Vyprávění chlapce Matěje je vzpomínkou na jeho dvě babičky, z nichž jedna, dáma z lepší společnosti, nenávidí režim, druhá, přesvědčená komunistka, věří masivně propagované ideologii. Chlapec obě babičky miluje a učí se rozumět oběma a proplouvat komunistickou školní výchovou. Přichází rok 1968 a opět rozdílný pohled obou babiček na dramatické události. Přes své antagonistické názory se mají obě babičky navzájem rády a jsou závislé na vzájemném přátelství. Přežívají i dobu normalizace, paradoxně se roku 1989 dožívá v pokročilém věku jen babička komunistická, aniž chápe jeho dosah.
Český spisovatel, známý svými humoristickými romány a povídkami. Jeho otec byl voják z povolání.
Šabach od roku 1966 studoval Střední knihovnickou školu, po 1. ročníku přestoupil na gymnázium, z něhož byl roku 1969 vyloučen, externě přijat zpět na SKŠ, kde v roce 1974 maturoval. Následovalo dálkové studium kulturologie na filozofické fakultě UK (obor absolvoval 1979).
Od roku 1974, do doby, kdy odešel na volnou nohu, vystřídal různá povolání (noční hlídač, metodik kulturního domu v Domě u Kamenného zvonu aj.). Po roce 2000 vyučoval tvůrčí psaní na Literární akademii (Soukromá vysoká škola Josefa Škvoreckého v Praze). Petr Šabach byl členem neformálního hospodského společenství Zlatá Praha.
„Babcie” Petra Šabacha to powieść, która bawi, wzrusza i zabiera czytelnika w tak niedawny, a jakże odległy czas przełomowych zmian drugiej połowy XX wieku.
Czeska literatura to dla mnie panaceum na smutki, na chandrę, na te deszczowe, mgliste dni, kiedy nic nie jest takie, jak powinno być. Zachwyca mnie w niej ten specyficzny dystans, czarny humor, ale też umiejętność czeskich autorów, by ukazać codzienność bez fanfar i podkręconych świateł. „Babcie” to cudownie nostalgiczna opowieść o dorastaniu w cieniu sowieckiego potwora. Opowieść zabawna, jednak z nostalgiczną nutką w tle. Babcie Mateja to dwie zupełnie odmienne kobiety, dwa tak przeciwstawne charaktery, ale łączy je miłość do wnuka i zagubienie w tych trudnych czasach agresywnych przemian. Petr Šabach za pełnymi humoru scenkami, za komediową nutą ukrywa opowieść o czasach, które naznaczyły całe pokolenie, zarówno świata Zachodu, jak i Wschodu. Ukazuje rzeczywistość wypełnioną codziennym strachem, obawami, a wszystko to pośród udręk codzienności dojrzewającego chłopaka, któremu w głowie przede wszystkim dziewczyny i wolność. Pośród wybuchów śmiechu przebija się surowa powaga sytuacji, a wszystko to z czeską słodko-gorzką nutą nostalgii.
„Babcie” zachwyciły mnie, zauroczyły, rozbawiły i wzruszyły także – na ten trudny dla nas, przełomowy czas, to lektura jak znalazł.
Standardní Šabach, za mě maličko slabší, třeba na Občanský průkaz to nemá. Pár velmi vtipných a pár tristních momentů, ale zásadní téma, propagované v anotacích, totiž kontrast aristokratické a komunistické babičky, vlastně vůbec nosným tématem není. Rozdíly obou babiček působí v zásadě krotce, neplodí víc rodinných rozepří než jiné osobnostní rysy, a ony samy se navzájem mají vlastně rády. Abych parafrázovala jednu z nich: Bylo to slušné... tak nevím.
+ Ciepła, zabawna książka, opowieści z życia głównego bohatera czyta się z uśmiechem, można poznać troszkę kulturę Czech i wydarzenia których świadkiem był Matej. Wszystko ma jakiś taki nostalgiczny klimat, wywołuje uśmiech, pobudza wyobraźnię.
- Niestety, mało tu Czech, a na to liczyłem. Są epizody z Grecji i Wielkiej Brytanii, szkoda, że wszystkie opowieści nie mają miejsca w Czechosłowacji.
Babcina miłość jest zawsze taka sama. Głęboka i bezwarunkowa. Mimo, że każda babcia jest inna łączy je to ciepło i serdeczność jakie mają dla wnucząt. Czytając tę książkę przypomniałam sobie moje babcie. Życie jest trudne, słodko - gorzkie, jednak tak jak u głównego bohatera, babcie są filarami, które je podtrzymują.
Bardzo lubię takie książki, śledzące losy zwykłego człowieka. Pisana z perspektywy dziecka, nastolatka i dorosłego. Wydarzając się w specyficznych czasach czeskiej, powojennej komuny, super oddaje tamten klimat, rodzinną perspektywę na zmieniające się okoliczności polityczne i losy własne. Dobrze napisana, mogę polecić.
Przyjemna lektura, ale liczyłam, że jednak będzie więcej o tytułowych babciach. A książka skupia się jednak bardziej na ich wnuku. Humor doceniam, i ten gawędziarski styl, okraszony dyskusją o komunizmie.
Spodziewałam się zupełnie czego innego. Nie rozbawiła mnie, ale może dlatego że czytałam ją w ciężkim dla mnie okresie. Dlatego że potraktowałam tę książkę jako oderwanie od smutnych wydarzeń w moim życiu. Dlatego też suma sumarum oceniłam ją na 2 gwiazdki zamiast jednej.