Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
„Bardo” jest rozgadane. Wypełnione dialogami, stylizowanymi na język charakterystyczny dla danej warstwy społecznej. Rozbrzmiewa też piosenkami, zaklęciami, protestem zbuntowanego tłumu, politycznymi debatami, poezją.

Najważniejszy jednak jest obraz! Proponujemy Wam prawdziwą ucztę dla oczu! Barwny impuls uwalniający wyobraźnię!

Precyzyjny i wielowarstwowy rysunek ukazuje świat w sposób realistyczny, groteskowy, czy abstrakcyjny. Odloty narkotyczne prowokują surrealistyczną ilustrację. Graficzne wyobrażenia hipnozy, czy zatartego przez upływ czasu wspomnienia, wykraczają poza możliwości standardowego komiksu.

„Bardo” to IV tom tetralogii Bardo. Jest podsumowaniem wszystkich wątków i szalonej zabawy, jaką zaproponowaliśmy we wcześniejszych tomach naszej opowieści. Jako autorzy gwarantujemy niespodzianki zarówno estetyczne jaki i fabularne. No a zakończenie, cóż… Sami się przekonajcie!

104 pages, Hardcover

First published May 27, 2024

3 people want to read

About the author

Daniel Odija

28 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (7%)
4 stars
5 (35%)
3 stars
3 (21%)
2 stars
3 (21%)
1 star
2 (14%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Przemysław Skoczyński.
1,422 reviews50 followers
October 23, 2024
Ta lektura to wejście do dobrze znanego z popkultury świata tuż przed zagładą. Świata pełnego sprzeczności, w którym rządzi klasa uprzywilejowana. Świata moralnej zgnilizny, taniej rozrywki, destrukcyjnych technologii i chęci zaspokojenia mas. Jednocześnie świata jako organizmu pozbawionego najważniejszych organów. Nie ma już praktycznie roślin, giną na potęgę gatunki zwierząt, człowiek ma wielki problem z płodnością. To po części przerażające cyberpunkowe szaleństwo, po części postapo i noir, a na dodatek całość jest formą hołdu dla Słupska.

Podoba mi się sposób opowiadania i to jak autorzy niespiesznie odkrywają kolejne elementy układanki. Trzeba podejść do tego ze świadomością, że twórcy nie wykładają wszystkiego na stół od razu, raczej bawią się w tropy, generują domysły, chcą sprawić, by twój mózg jakoś sobie poradził z lukami w fabule i ogarniał to całościowo. Z czasem coś zaczyna się układać w spójną historię (najbardziej chyba w trzeciej części), ale wiadomo, że to taka opowieść, która zostawi cię w finale z wieloma pytaniami.

Uwielbiam stronę graficzną. Nie od dziś wiadomo, że Stefaniec jest najlepszy, gdy odlatuje w psychodeliczne i narkotyczne rejony i tym razem również nie zawodzi. Ekspresjonistyczne zapędy i eksperymenty z formą są zresztą najmocniejszą stroną „Tetralogii”, która jest jednocześnie dziełem niezwykle pojemnym, pełnym odniesień do literatury, filozofii oraz cytatów z decydentów tego świata. To się wiąże bezpośrednio z językiem cyklu, który w wielu momentach jest bardziej językiem przypowieści niż czegokolwiek innego.

Obawiałem się, że mnie doniosłość i skala przedsięwzięcia przygniecie, ale finalnie dostałem jedną z najważniejszych polskich opowieści komiksowych ostatnich lat. Koniecznie w skupieniu
Profile Image for Karol Kleczka.
135 reviews33 followers
November 24, 2024
Bardzo tajemnicze, a może po prostu hermetyczne, zakończenie tej znakomicie się zapowiadającej serii. Pewnie powinienem przez całość przejść raz jeszcze, w mniejszych odstępach czasowych, ale jako samodzielny tom 4. się nie broni.
Profile Image for Paweł P.
310 reviews14 followers
August 25, 2024
Nie miałem wielkich nadziei w związku z finałem tetralogii, a i tak poczułem się zawiedziony, chociaż może bardziej określenie "zdegustowany" lepiej określałoby mój stan.

Jest bardzo możliwe, że nie jestem grupą docelową tego dzieła. Nie jaram się skomplikowaną warstwą wizualną, zamiast tego szukając interesującej narracji. Tu mam poczucie, że forma przeszkadzała treści, chociaż oczywiście można argumentować, że jedno opisywało drugie na głębszym poziomie rozumienia tekstu.

Przy pierwszych dwóch tomach miałem poczucia, że Odija i Stefaniec są zainteresowani jakimkolwiek diagnozowaniem współczesności. Trochę tu o elitach, trochę o społeczeństwie, trochę o przemianach technologicznych i obyczajowych, które wpływają na jednych i drugich. Od początku jednak miałem poczucie, że są to refleksje niezbyt odkrywcze i w jakimś stopniu wtórne do tekstów wcześniejszych (wątek bezpłodnej cywilizacji chociażby względem "Ludzkich dzieci"). Moją nadzieję rozbudził tom drugi, w którym akcja się zagęściła, świat rozwinął, a różne siły obecne na planszy, zaczęły wchodzić ze sobą w mniej lub bardziej oczywiste interakcje. Trzeci tom to niestety wyhamował, połowę swojej objętości poświęcając dopowiadaniu przeszłości swoich bohaterów, które trochę dodaje do ich rozumienia, ale zdecydowanie większy jest negatywny wpływ na dynamikę całości. W czwartej części miałem poczucie, że twórcy kompletnie odpuścili sobie prowadzenie tego, ku jakiemuś satysfakcjonującemu rozwiązaniu, zamiast tego wybierając ścieżkę zasłon dymnych złożonych z symboli i pętli, które sugerują, że jest u jakaś głębia, ale de facto poza fikuśną oprawą nie niosą nic.

Być może zbyt długie robiłem sobie przerwy pomiędzy poszczególnymi tomami, aczkolwiek biorąc pod uwagę, że całość wychodziła na przestrzeni 7 lat nie wiem, czy mogę zarzucać sobie kilku tygodniowy przestój. Być może odświeżę sobie tomy 1 i 2, próbując więcej uwagi poświęcać poszczególnym kadrom, żeby upewnić się, że na pewno nic, co mogło by zmienić moje czytanie mi nie umknęło. A być może, po prostu nie dla mnie świat Bardo.
Profile Image for Marek.
556 reviews2 followers
May 11, 2025
6.3
[opinia za całą serię]

Wydaje mi się, że mało jest w Polsce twórców komiksowych, którzy pozwoliliby sobie na to, co w czterech tomach próbuje zrobić "Bardo". Co więcej - mało jest tych, którzy wybraliby właśnie taki sposób zakończenia tej historii. Żenujący i okazujący brak szacunku dla czytelnika - powie jeden rabin. Nieoczywisty i odważny - powie inny. A ja będę stał pośrodku. "Bardo" przez cały czas swojego trwania przejawiał się formalną brawurą, która miała tendencję do wymykania się spod kontroli. Było to na tyle imponujące, co jednocześnie uporczywe dla czytelnika. Wydaje się zresztą, że ta dychotomia celności zabiegów stała się nieodłącznym elementem tetralogii. I wpisała się także w wykonanie tak trudnego zadania, jak postawienie kropki nad i.

Brak mojego wyraźnie negatywnego uczucia w stosunku do tego tytułu - jakie z reguły powinno wywołać te kilka ostatnich stron, jeśli nie cały czwarty akt - wynika zapewne z faktu, że gdzieś w trakcie poprzedniego tomu przestałem w ogóle oczekiwać interesującego wyjaśnienia. A może właściwszym byłoby powiedzieć, że po bardzo ciekawym rozwoju, jaki obserwowaliśmy przez przejście z pierwszego w drugi tom, przestawałem być zainteresowany samą serią w ogóle. Nie pomógł tu fakt, że uwikłanie w retrospekcje bohaterów zwolniło akcję, a kolejne posunięcia poszczególnych postaci sprawiały wrażenie nieadekwatnych do sytuacji.

Wizualnie "Bardo" od początku był fascynujący i zdecydowany - co stawiało go ponad znaczną większość krajowych wydawnictw. I chyba tylko to pozwoliło mi wytrwać do końca tej przygody. Nawet jeśli moja energia i zaangażowanie, podobnie jak u samych twórców, zaniknęło w połowie.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.