„Klub Smutnych Duchów 2” to druga część trylogii, która swoją formą podwójnie zapada w pamięć. Warstwa literacka łączy się z piękną kreską, tworząc wartościową powieść graficzną. Po tym, jak pokochałam pierwszy tom, musiałam zobaczyć, co stanie się w drugim. Z jednej strony to prosta w konstrukcji historia, ale jaka wymowna i autentyczna.
Ostatnio bardziej niż kiedykolwiek mogę utożsamić się z historią SD i Skarpetki. Czasami po prostu chcę być tylko ze sobą, wyłączyć świat, czytać, pisać i nie ruszać się z miejsca. Nadal to robię, ale lektura 2. części przypomniała mi, że nigdy do końca nie jesteśmy sami. Sprawy się poprawiają. Ktoś zawsze tam jest, czy o tym wiemy, czy nie.
Lize Meddings łączy społeczność ludzi, którzy czują się samotni, pominięci, zapomnieni. Daje im nadzieję na lepsze jutro i tak bardzo to kocham! Bo każdy z nas zasługuje na poczucie przynależności i swój happy end.