Justyna Czechowska, kuratorka serii „Mistrzowie opowieści” ponownie zabiera nas w literacką podróż. Tym razem przez ciemne i wzburzone wody mórz, które od wieków inspirowały pisarzy i poetów.
Najnowsza antologia O morzu zawiera zarówno opowiadania, jak i poezję autorów związanych z morzem, takich jak Konstandinos Kawafis i Tomas Tranströmer. Znajdziemy tu także klasyczną (i zarazem najsłynniejszą) morską baśń, Małą Syrenkę Hansa Christiana Andersena oraz współczesne teksty ukazujące dramatyczną sytuację uchodźców na Morzu Śródziemnym, takie jak reportaż Wolfganga Bauera.
W książce znalazła się również twórczość pochodzącej z Gazy palestyńskiej pisarki Adanii Shibli oraz zakazanego przez białoruski reżim Alhierda Bacharewicza. Mamy tu też klasycznych i współczesnych autorów i autorki, Johna Updike’a, Italo Calvino, Mercè Rodoreda’y, Petera Mickwitza czy Judith Schalansky.
Nie mogło zabraknąć także twórczości Tove Jansson, której opisy morza i marzenia o własnej wyspie wprowadzają do antologii odrobinę egzotyki. Znalazły się tu również opowiadania mniej znanych w Polsce autorów, takich jak Sharon Millar z Trynidadu i Haitanki Yanick Lahens, a także południowoafrykańskiej pisarki Marii Rothmann.
O morzu to zbiór dla każdego, kto pragnie zgłębić wielowymiarowość morza – od romantycznych marzeń po surową rzeczywistość. Proponowana przez Czechowską kolejność tekstów to literacka fantazja o najróżniejszych twarzach morza, od przygód, w tym erotycznych, do historii, przerażająco nam bliskiej.
Trzeci tytuł z tej serii, który przeczytałam i jednocześnie dla mnie najsłabszy.
Sądziłam, że morskie opowieści będą bliżej lata i wakacji, jednak tu jest zupełnie inne oblicze wielkiej wody. Bardziej mroczne i okrutne. W tych historiach morze głównie coś komuś zabiera.
Trochę nie pasowały mi do siebie zestawione tutaj historie. Poza tym, że w każdej jest woda, to jednak zestawianie Małej Syrenki z historią młodego mieszkańca Gazy, który marzy o zobaczeniu morza i jeszcze komiczną opowieścią o pewnej kobiecie, która podczas kąpieli zgubiła majtki, więc godzinami nie mogła wyjść z wody, jakoś do mnie nie trafia. Trochę od czapy niektóre opowiadania, niemniej jednak doceniam szeroki wachlarz rodzajowy.
Clarice Lispector pisze, że morze to "najbardziej nieprzeniknione z istnień-nieludzkich" – i nie sposób się z tym nie zgodzić. W tej błękitnej antologii morze ma przeróżne oblicza. Staje się nie tylko scenerią dla przewrotnych ludzkich losów, ale też ważną, nierozerwalną częścią życia, a nawet osobnym bytem – cudem przyrody, który oczarowuje swoim pięknem, kusi tajemnicą i obietnicą wolności, przeraża dzikością i potęgą żywiołu. I inspiruje, o czym wspaniale świadczą opowiadania zgromadzone w antologii. Seria "Mistrzowie opowieści" niezmiennie zachwyca mnie swoją różnorodnością – i nie inaczej jest tym razem. W zbiorze znalazło się dwadzieścia dziewięć tekstów (w wyborze Justyny Czechowskiej) z różnych zakątków świata (m.in. Grecji, Skandynawii, Chin, Brazylii, Afryki, USA, Karaibów i Ukrainy). Jest opowiadanie Lucii Berlin (autorki "Instrukcji dla pań sprzątających"), Tove Jansson (autorki "Muminków") i Williama Somerseta Maughama (autora "Malowanego welonu"), a także najsłynniejsza morska baśń czyli "Mała Syrenka" Hansa Christiana Andersena, fragment reportażu i dwa wiersze. Są wspaniałe teksty palestyńskich pisarek – Adani Shibli i Najruz Karmut – oraz zakazanego przez białoruski reżim Alhierda Bacharewicza. W antologii piękne, morskie opisy splatają się z zawiłością życia, relacji i uczuć, ze snem, fantazją, przeszłością i niełatwą współczesnością. To historie morskich wypraw i podwodnych podróży, rodzin od pokoleń związanych z morzem, miłości, zdrady, niecodziennych wydarzeń, narodzin i śmierci, nieukojonej tęsknoty oraz silnego pragnienia wolności.
Niemal wszystkie teksty urzekły mnie pięknymi opisami morza i natury, niektóre zaskoczyły fantazją, a inne realizmem – bo są w stanie powiedzieć wiele o ludziach i życiu w niewielu słowach. Były takie, które mnie rozbawiły i takie, które zasmuciły. Niektóre przepłynęły przeze mnie bez śladu, a inne wręcz przeciwnie – wzburzyły i umysł, i serce. Doceniam – za różnorodność. Ta antologia to doskonała okazja, żeby poznać morze w różnych odsłonach, zamyślić się nad potęgą żywiołu, współczesnymi bolączkami oraz związkiem człowieka z naturą. Żeby posmakować prozy z różnych, często odległych zakątków świata – odbyć literacką podróż z szumem morskich fal w tle.
Większość autorów i autorek tekstów zawartych w tej antologii pochodzi z krajów, które mają dostęp do morza. Tym lepiej moim zdaniem rozumieją potęgę żywiołu fal, jego piękno i urok, ale i rolę jaką czasem odgrywa. Jedne z tych opowiadań są krótkie inne dłuższe, ale każde równie dobre. Dzięki Justynie Czechowskiej, która zadbała o dobór tych krótkich form literackich mamy okazję poznać nowych twórców, a także przypomnieć sobie już znanych jak Andresen czy Tove Jansson. Morza i oceany od zawsze fascynowały ludzi i były tematem przez nich opisywanym, stanowiąc inspirację dla całych pokoleń. Morze bywa piękne, ale również może być niebezpieczne, o czym świadczy choćby to co dzieje się na Śródziemnomorskim akwenem i co jest też opisane w niniejszym tomie. Morskie wody bowiem to coś więcej niż tylko krajobraz zajmujący większość powierzchni naszej planety. To też ludzie, jacy nad nim żyją, korzystający z jego dobrodziejstw, ale i doświadczający jego srogości i niebezpiecznego charakteru. Tego wszystkiego jesteśmy w stanie doświadczyć czytając ten zbiór. Czasem wystarczy poznać fakty, czasem uruchomić wyobraźnie i już jesteśmy w stanie poczuć klimat morskiej bryzy, czytając przy tym o rzeczach ważnych, będących orzeźwieniem i dających perspektywę szeroką jak horyzont, by móc objąć rozumem to co dzieje się na świecie, dzięki takiej formie przekazu. Polecam! Za książkę dziękuję @wielkalitera
zbiory opowiadań zazwyczaj są nierówne, tak też jest w tym przypadku, ale ich największym plusem jest mnogość perspektyw i interpretacji tematów pozornie tak oczywistych jak morze. morze to potęga, jednocześnie błogie dzieciństwo, jak i ogromny żywioł, pragnienie wakacji i zbiorowy cmentarz. część autorów znałam już wcześniej i mnie nie zawiedli, ale dzięki tej książce mogłam odkryć kilka nowych nazwisk.
oto moje ulubione opowiadania: - Adania Shibli – To jest morze Muhammada al-Chatiba - Tove Jansson – Wyspa - Hans Christian Andersen – Mała Syrenka (WIADOMO) - Judith Schalansky – W niebieskim ci nie do twarzy (fragment powieści, wyspa Uznam!) - Italo Calvino – Przygoda kąpiącej się (brzmi jak coś, co mogłaby napisać Ferrante) - Luigi Malerba – Autobiografia sardynki - Najruz Karmut – Okryta morzem - Lucia Berlin – Toda luna, todo año - Wolfgang Bauer – Plaża I i II - Edo Popović – Najświętsza Panienka od Nierządu