Paryż – miasto miłości i szaleństw. Miasto mody, wspaniałej kuchni i wielu możliwości! Inka Brzeska wychowuje samotnie sześcioletniego syna. Ojciec wypomina córce stracone szanse, a także nieodpowiedzialność. Inka spragniona uznania w oczach bliskich, a także w swoich własnych, porzuca bezpieczną pracę w sklepie i zatrudnia się w agencji reklamowej. Ta praca to spełnienie jej marzeń. W krótkim czasie firma kieruje dziewczynę na szkolenie w Paryżu. Na lotnisku Inka poznaje sympatycznego młodego mężczyznę - Oskara Roznera. Chłopak patrząc na jej barwną sukienkę stwierdza, że zapewne jest stylistką mody, a ona nie zaprzecza. Młodzi podczas lotu rozmawiają o filmach, książkach, spędzają ze sobą kilka fantastycznych godzin. Dziewczyna postanawia zostawić Oskarowi swój numer telefonu...
Pełna ciepłych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji historia, w której świat zawiruje od kolorowych świateł, francuskiej muzyki i małych uliczek Paryża, w których każdy chciałby choć na chwilę się zgubić.
❤️❤️ Dobry wieczór wszystkim 😊 Dzisiejsza recenzja będzie dotyczyć książki, którą miałam przyjemność przeczytać dzięki #współpracabarterowa z wydawnictwem @skarpawarszawska. Jest to książka @wioletta_piasecka_autorka pt. ,,Szalone noce w Paryżu"
Inka Brzeska to kobieta, która raz w życiu popełniła błąd wytykany jej do tej pory przez ojca. Jednak nie żałuję konsekwencji, które z niego wynikły. Dzięki temu ma przy sobie wspaniałego i kochającego synka. Samotnie wychowuję dziecko oraz pracuje w agencji reklamowej, aby móc się utrzymać. Pewnego dnia w pracy dostaje propozycję podróży do Paryża na dwutygodniowe szkolenie. Początkowo obawia się reakcji ojca oraz przeraża ją wizja zostawienia syna na tak długi czas. Jednak pod naciskiem szefa zgadza się na wyjazd. Na lotnisku uwagę na nią zwraca uroczy i przystojny Oskar Rozner. Wspólnie spędzają czas przed odlotem a gdy okazuje się iż lecą w to samo miejsce, mężczyźnie udaje się usiąść obok niej w samolocie. Na rozmowach i śmiechach upływa im cała podróż. Mężczyzna nie chce rozstawać się z Inką więc bierze od jej numer telefonu aby móc ją jeszcze zobaczyć. Niestety na miejscu okazuje się iż jej wyjazd na szkolenie to tylko kolejny, głupi żart kolegów z biura. W efekcie czego kobieta nie ma gdzie się podziać a bilet powrotny ma dopiero za dwa tygodnie.
Czy Ince uda się rozwiązać problemy jakie na nią czekają? Jak przebiegnie jej pobyt w obcym kraju? Czy uda jej się jeszcze zobaczyć Oskara? Czy przypadkowe spotkanie okaże się początkiem czegoś trwałego?
Pani @wioletta_piasecka_autorka uroczyście oświadczam, iż kocham Pani książki. Są pełne miłości, wiary, empati oraz wywołują uśmiech na mojej twarzy. Ilekroć sięgam po Pani książki wiem ze będzie to cudownie spędzony czas i tak też było tym razem. Zostajemy zabrani w piękną podróż po Paryżu, gdzie wspólnie z bohaterami spędzamy beztrosko czas. Oczywiście nie obejdzie się bez problemów, lecz bohaterowie szybko sobie z nimi radzą😉 Moim faworytem wśród bohaterów jest Iwo - syn Inki. Wzruszyło mnie to jak ten mały chłopiec był w stanie postawić się dziadkowi i stanąć w obronie mamy. To jak nie mógł patrzeć jak ukochanej osobie dzieje się krzywda. Ta sytuacja pokazuje nam że dzieci, wbrew temu co myślimy, słyszą i rozumieją więcej niż nam się wydaje. A także cierpią razem z ludźmi, których Kochają. W książce znajdziecie jeszcze dążenie do realizacji marzeń, to że warto walczyć I się nie poddawać. Mimo iż nie zawsze będzie łatwo i przyjemnie. Jest to lekka i przyjemna książka, którą pochłonięcie dosłownie w całości, gdyż ciężko się od niej oderwać 😉 #współpracabarterowa #książka #booklover
Wioletta Piasecka urzeka nas powieścią, w której przypadkowe spotkanie dwojga osób, rozpoczyna szereg wydarzeń, których jesteśmy obserwatorami. Relacja Inki i Oskara - trochę baśniowa, z fajnymi zbiegami okoliczność, jednak nie do końca taka cukrowa, jakby się wydawało. Uroku dodaje tutaj paryski klimat, w którym unosi się zapach miłości, świetnej kuchni i wielu możliwość, również dla Inki. "Poczuć" ta książkę możemy już przez okładkę, która świetnie oddaje fabułę. Historie, które tworzy autorka są dla mnie takim comfort books, przy których odpoczywam i się relaksuję - tak właśnie było w tej książce. Ciepła, barwna, romantyczna powieść, która urzeka swoim paryskim klimatem. Ale żeby nie było takiej idylli, wystąpił tu również bohater, który nieco irytował - tata Inki, krytykujący ją za wszystko, cokolwiek zrobi. Natomiast relacja bohaterki z jej synkiem była cudowna... Mały obrońca, zawsze stanie po stronie mamy. Stosunki Inki z jej mamą i babcią również były świetnie ukazane - ogólnie to naprawdę bardzo fajny obrazek rodzinny. Nie zabraknie tu emocji i uczuć, a treści zawarte w tej książce mogą przynieść pewne refleksje
"Całe życie to szaleństwo.... Dlatego trzeba życie rwać nam świeże maliny w przydomowym sadzie, bo nim się spostrzeżesz, nadejdzie jesień, a po niej zima i jedyne, czego będziesz żałować, to tego, że bałaś się szaleć"
Inka Brzeska jest mamą sześcioletniego Iwa, wychowuje go samotnie. Ma wsparcie mamy, ale ojciec nie może jej wybaczyć, że zmarnowała szansę na lepsze życie. Dziewczyna nie poddaje się, ima się różnych zajęć, byle udowodnić, że poradzi sobie sama. Dostaje pracę w agencji reklamowej i pewnego dnia, Inka dostaje szansę na wyjazd, na szkolenie, do Paryża. W lotnisku poznaje przystojniaka, z którym miło spędza lot. Oskar, widząc barwną kreację Inki myśli, ze jest projektantką lub stylistką mody, a ona nie wyprowadza go z błędu. Nawiązują porozumienie i trudno im się rozstać. Na miejscu okazuje się, że „koledzy” z pracy zrobili jej okrutny żart i odwołali jej rezerwację. Inka nie wyobraża sobie wrócić do Polski i przyznać się do porażki. Postanawia zawalczyć o siebie i zostać w Paryżu. Czy jej się to uda? I czy Oskar odnajdzie Inkę w Paryżu? Życiowa historia pełna niespodziewanych zwrotów. Kojarzy mi się z kopciuszkiem. Momentami słodka i romantyczna, a czasem trudna i ciężka, jak prawdziwe życie. Przepiękne przesłanie, że warto być sobą i walczyć o marzenia, bez względu na przeszłość. Jak napisałam na wstępie, jestem oczarowana stylem Pani Wioletty. Lekko, przyjemnie. Idealna lektura na weekend. Polecam!
Rzucić wszystko i wyjechać do Paryża, dla niektórych marzenie. Inka, samotna matka z despotycznym ojcem, który wypomina jej błędy młodości, dostaje szansę, ma jechać na szkolenie do Paryża. Niestety gdy przyjeżdża na miejsce okazuje się, że koledzy w pracy zrobili jej psikusa i odwołali jej kandydaturę. Dziewczyna zostaje sama, z paroma groszami przy duszy. Na szczęście znajduje prace w polskiej restauracji, poznaje cudownego Polaka Oskara, niestety ich związek budowany jest przez oboje na kłamstwie, a powrót do Polski może ich rozdzielić na zawsze. Autorka przeniosła mnie do takiego Paryża jaki chciałabym poznać, pełnego paryskiej mody, dobrego jedzenia, muzyki, spacerów uliczkami. Opowieść o marzeniach Inki, jej styl to wszystko mnie zachwycało, oczami wyobraźni widziałam te piękne stroje. Niestety związek jej i Oskara trochę mnie drażnił, każde z nich kłamało mimo, iż coś do siebie czuli, chcieli budować związek, nie pasował mi ten brak szczerości. Książkę czyta się szybko, fabuła miała większy potencjał szkoda, że nie był wykorzystany, oczekiwałam trochę więcej znając autorkę z innych książek, jednak nie zrażam się do pióra pisarki. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, nie wymagającego to polecam wybrać się na kartach tej powieści do Paryża.