Drobne kamyki, złoty piasek plaży, błękitne morze i dryfująca łódka. Zielone doliny z bijącym od nich spokojem, z hulającym po nich zimnym północnym wiatrem. Słońce świecące w twarz i ogrzewające swym blaskiem, czasem natomiast zimne płatki śniegu spadające na zmarznięte policzki. Świat, w którym wszystko jest na swoim miejscu. W którym cieszyć się można najbardziej prozaicznymi rzeczami. Małymi szczęściami. Oaza, niosąca otuchę po ciężkim dniu. To moje pierwsze skojarzenia, jeśli chodzi o twórczość Tove Jansson. Dla mnie, osoby wychowującej się na Muminkach i do dziś lubiącej spotykać się z tymi fińskimi trollami, za każdym razem udając się w rzeczywistość stworzoną przez tę pisarkę, wiem, czego mogę w niej szukać. Wiem, że wracam w miejsca bezpieczne i przyjazne. Tak jest w przypadku serii o Muminkach, tak też było sięgając po tom opowiadań zatytułowanym "Wiadomość" stanowiący literackie pożegnanie Tove Jansson z jej czytelnikami.
"Dorosłe" opowieści Tove Jansson zwracają uwagę na kwestię przemijania, kruchości relacji, ludzi i wszystkiego tego, co składa się na naszą codzienność. Pełno w nich nostalgii za tymi i za tym, co odeszło. Ich bohaterowie są różni. Raz są nimi ekscentryczni wujowie, innym razem artyści: pisarze, malarze, rysownicy, przyjaciółka i fanka Jansson, matka z córką marzące o idealnym odpoczynku na Lazurowym Wybrzeżu. We wszystkie te postacie pisarka wpisuje cząstki samej siebie: wspomnień o swoich wujkach, tęsknotę za utraconą przed laty bratnią duszą czy własne doświadczenia twórcze, osobiste pasje. Bohaterów - twórców sztuki łączy namiętna wręcz miłość do swojej pracy, całkowite oddanie się jej bez reszty. Ona tak absorbuje myśli i serce, że artysta nie zwraca uwagi nawet na najbliższych, wymaga maksymalnego skupienia i oddania bez reszty. Z bólow tworzenia powstają dzieła zachwycające nie tylko tego, który powołuje je do istnienia, ale również odbiorców. Wszyscy oni jednak tworzą dla sztuki. Nie chodzi o sztukę dla sztuki, ale o szukanie istoty tworzenia arcydzieła, zdolnego przeżyć artystę. Pragną powołać do istnienia coś wielkiego i niepowtarzalnego.
Tym, co przebija się najmocniej to, samotność. Ludzie z opowiadań Tove Jansson to osoby tęskniące za bliskością drugiego człowieka, cierpiący z powodu rozłąki z tymi, których obdarzyli uczuciem. Wspominający tych, co odeszli bezpowrotnie i chcący opowiedzieć im o swej teraźniejszości bez nich. Mimo, że nie są z sobą na sposób fizyczny, to łączy ich więź duchowa dzięki której mogą przekazać drugiemu to wszystko, co dzieje się w ich życiu i sercu. Oni na tym szerokim skandynawskim wybrzeżu są zdani na samych siebie. Nawet jeśli obok nich jest druga osoba, to nie potrafią za bardzo otworzyć się na nią. Jest ona dla nich czasem elementem nowości, czegoś obcego od czego wolą niejednokrotnie trzymać dystans.
Każde z opowiadań charakteryzuje się minimalizmem. Niczego nie ma w nim za dużo. Obrazy i słowa są używane tylko na tyle, by bez zbędnych ozdobników opowiedzieć czyjąś historię. Jest ona prosta w fabule, ale o bardzo głębokim przesłaniu, zawiera uniwersalną myśl, której nie sposób się oprzeć. Tove maluje za pomocą słów niezwykłe ludzkie charaktery, tak bardzo podobne do nas samych, do naszych rozterek i pragnień. Nie mówi wprost ale tworzy czytelną aluzję. Często pokazuje ludzką słabość w obliczu tego, co nas przeraża. W Listach do Konikowej - wojna, w Małym letniku - obcy, mówiący o tym, czego panicznie boimy się, w Podróży na Lazurowe Wybrzeże - próżność ocierająca się o śmieszność. Bohaterowie zmuszeni są do szukania własnych dróg. Narracja ta jednocześnie jest subtelna, cicha, niosąca otuchę i wsparcie, ale cały czas pełna melancholii.
Wiadomość to perfekcyjnie zebrany zbiór opowiadań idealnych na każdą porę roku, każdy etap życia. Pełne życiowej mądrości, która nie przytłacza ale koi, niesie rozwiązanie ukazane często w sposób całkowicie niezauważalny. Tove urzeka bijącą z nich prawdą o człowieku, odarcie świata z fałszywej dorosłości - jak zauważa Olga Tokarczuk. Każde z nich ukazuje Jansson, taką jaką była. Pisarka jest w nich całkowicie szczera, zawarła w nich swój duchowy testament.