Po zniknięciu Aurelii, Sara próbuje wspierać załamanego Aleksandra, jednocześnie pozostając w niebezpiecznej relacji z Tomaszem. W Temptation Club poznaje chirurga plastycznego, który rozumie jej pragnienie odczuwania bólu.
Krystian zmusza dziewczynę, by otworzyła się przed nim i zmierzyła z własną, bolesną przeszłością. Powrót do traum nie jest łatwy dla Sary. Sytuacja pogarsza się, gdy do jej życia wraca człowiek, który krzywdził ją w przeszłości.
Czy chirurg będzie w stanie usunąć blizny, który zdobią nie tylko ciało, ale i duszę dziewczyny?
Wszyscy ci dominujący mężczyźni sądzą, że oddaję się pod ich władzę, ulegam i odczuwam przyjemność z bólu. Jestem oszustką, bo wcale nie jestem uległa. Wykorzystuję ich jako narzędzie do zadawania sobie cierpienia. Kiedyś, gdy byłam młodsza, cięłam się, by za pomocą bólu fizycznego wygłuszyć emocjonalny. Teraz robię to samo, tyle że Tomasz, a w przyszłości ktoś inny, będzie moim substytutem żyletki.
Druga część ku mojemu zaskoczeniu jest o innych bohaterach i zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Ona swoim cierpieniem tłumi traumatyczną przeszłość, on, lekarz, próbuje ją z tego wyleczyć. Tym razem oboje wzbudzają moją sympatię, zwłaszcza seksowny doktorek. No i przy okazji poznajemy tajemniczego właściciela klubu Temptation, mam nadzieję, że doczeka się swojej części.
Kochani, dziś chce się z Wam podzielić swoimi przemyśleniami dotyczącymi mojego cudownego patronatu. To jedna z tych historii, które nie dają się odłożyć. Nie to historia, która otwiera swoje ramiona i bierze cię w objęcia a ty sam nie nie chcesz ich opuścić. Pierwszy tom serii Temptation Club już mnie zachwycił swoją głębią emocjonalną, ale ten drugi tom poruszył moje serce na zupełnie nowy sposób, pozostawiając mnie z myślami na wiele dni. Dawno nie doświadczyłam tak intensywnych emocji podczas czytania. Głównym motywem tej opowieści jest oczywiście ból i cierpienie, które przenikają zarówno serce, jak i duszę bohaterów, jednak pośród tych ciemności wkrada się także światełko nadziei i miłości. Sara, która w poprzedniej części cyklu jawiła się jako pusta, bezwolna lalka w rękach Tomasza i Aleksandra, teraz rzuca nowe światło na swoją postać, ukazując głębokość swoich przeżyć i wydarzeń, które ukształtowały ją w sposób, którego nie można ignorować. Jej tragiczna przeszłość rzuca nowe światło na jej obecną sytuację, prowokuje do refleksji nad decyzjami, które podejmuje. "Każda sesja, (...) jest w rzeczywistości walką, którą wygrywam ja, bo nigdy się nie poddaję i nie skomlę o litość. Po wszystkim trzymam głowę wysoko uniesioną i czuję siłę, bo to w rzeczywistości ja mam kontrolę." "Masochistka" to nie tylko kolejna opowieść o BDSM. To powieść, która stawia na przekraczanie granic, ale jednocześnie kryje w sobie znacznie więcej. Odbiór tej historii zależy w dużej mierze od czytelnika, który może dostrzec w niej różnorodne warstwy i znaczenia. Sara znajduje się w dwóch związkach, które ukazują dwa zupełnie różne oblicza i prowadzą ją w różnych kierunkach. Podziwiam sposób, w jaki Magda Kukawska podchodzi do tego tematu, prezentując relacje pan-uległa, które oparte są na zaufaniu i szacunku, a nie na wykorzystaniu i upokarzaniu drugiej osoby i deptaniu jej godności. Sara zaczyna dostrzegać, że tkwi w toksycznym związku i szuka wyjścia. Jednak nie jest w stanie znaleźć go sama. Znajduje wsparcie i zrozumienie w osobie Krystiana, który nie tylko wspiera ją emocjonalnie, ale także pomaga jej odbudować swoją pewność siebie i godność. Magda Kukawska posługuje się lekkim piórem, pomimo że porusza w swojej powieści trudne tematy, przesycone traumą i bólem. Doskonale oddaje emocje i zachowania bohaterów, zachowując równowagę między fabułą a wewnętrznymi konfliktami postaci. Napięcie między bohaterami, ich chemia i złożone emocje są doskonale wyważone, co pozwala czytelnikowi wczuć się w ich historię. Autorka nie zapomniała o Aurelii i Aleksandrze, których poznaliśmy w tomie pierwszym. Ich losy są nadal owiane aurą tajemniczości. "Masochistka" zawiera wiele pikantnych scen, dlatego zaleca się ją wyłącznie dla pełnoletnich czytelników. Przedmowa autorki zwraca uwagę na istotne kwestie związane z tematyką książki, wskazując jednocześnie na możliwości wsparcia dla osób znajdujących się w podobnych sytuacjach. Poznajcie Sarę i dostrzeżcie ją!