Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zakaz gry w piłkę. Jak Polacy nienawidzą dzieci

Rate this book
Dzieci, ich miejsce w społeczeństwie i przestrzeni publicznej, metody wychowawcze, rola i odpowiedzialność rodziców – każdy ma ten temat coś do powiedzenia. Wystarczy spojrzeć, ile komentarzy pojawia się pod dowolnym postem czy artykułem o rodzicielstwie.

Zakaz gry w piłkę to mocna, polemiczna książka o przedmiotowym traktowaniu dzieci, które często stają się zakładnikami nie tylko domowych, ale także politycznych sporów. Michał R. Wiśniewski przekopuje internet, czyta bajki, ogląda kreskówki, analizuje popkulturowe wzorce i rozbraja szkodliwe hasła, którymi posługują się rodzice i autorytety: "bezstresowe wychowanie", "mały terrorysta", "bunt dwulatka", "madka", "bachor". Przygląda się brutalnym żartom używanym jako wentyl bezpieczeństwa nie tylko przez zmęczonych rodziców. Pomstuje na antydziecięcą infrastrukturę i brak zrozumienia dla potrzeb najmłodszych, bezbronnych członków społeczeństwa. I choć pomysł na książkę zaczął się od hasła: "Polacy nienawidzą dzieci", Wiśniewski nie traci nadziei, że ZAKAZ zmieni się w ZAPROSZENIE: do rozmowy, wspólnej zabawy i wzajemnego zrozumienia.

344 pages, Paperback

First published August 28, 2024

20 people are currently reading
413 people want to read

About the author

Michał R. Wiśniewski

9 books41 followers
Michał R. Wiśniewski (1979) – publicysta, redaktor naczelny magazynów upadłych „Kawaii” i „Anime+”, popularyzator japońskiej popkultury i fantastyki w Polsce. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, w magazynach „Pulp, „Nowa Fantastyka”, „Kmag”, „Arigato”, portalu next.gazeta.pl, a także w książkach Bond. Leksykon, Seriale. Przewodnik Krytyki Politycznej i Berlin – Pascal Lajt. Prowadzi bloga: Pattern Recognition (mrw.blox.pl) oraz jetlag.com.pl

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
18 (7%)
4 stars
45 (17%)
3 stars
89 (34%)
2 stars
80 (31%)
1 star
24 (9%)
Displaying 1 - 30 of 57 reviews
89 reviews2 followers
Read
September 18, 2024
Uderza mnie, że kiedy autor chce okazać lekceważenie dorosłym o innych poglądach, to ich odmładza, i tak pojawiają się "chłopcy prawicowcy (oraz ich rezolutne panienki w stylu tradwife)". A cała książka ma być o szacunku do dzieci. Pewne rzeczy widać nawet autor ma głęboko wdrukowane.

Spotkałam się z tym, że dla niektórych ocena powieści zależy od tego, czy lubią bohatera. A jak jest z oceną publicystyki? Oceniać styl argumentów czy argumenty? Wiśniewski przedstawia całkiem rozsądne dla mnie obserwacje na temat nieposzanowania podmiotowości dzieci, krótko na końcu tłumaczy, że chodzi o nasza przyszłość i jako wspólnota powinniśmy o dzieci dbać, ale mam wrażenie, że nie chce nikogo przekonać, a tylko pognębić tych, których nie lubi i rozmawiać z nimi nie chce. "Proponuję trzymać antynatalistów tam, gdzie ich miejsce - między miłośnikami antystresowych kolorowanek i wyznawców hipotezy płaskiej Ziemi. Niech siedzą cicho, gdy rozmawiamy o ważnych sprawach!".
Profile Image for Artur.
Author 5 books152 followers
September 6, 2024
Chaotyczna, nieodkrywcza, jednostronna, banalna, napisana kiepskim stylem godnym notki na blogu, nie książki.
Profile Image for Kaja.
9 reviews
September 26, 2024
Bardzo mnie rozczarowała ta książka. Zgadzam się z głównym przesłaniem - odczłowieczanie dzieci i powszechna nienawiść kierowana w ich stronę to ogromny problem i temat warty umówienia. Jednak sięgając po tę książkę spodziewałam się kompleksowego ukazania właśnie TEGO tematu, a co mamy? Losowe anegdotki, ciągłe, męczące nawiązania do memów i nieznośne skakanie po tematach. Może zamiast pisać książkę trochę o wszystkim lepiej byłoby założyć sobie konto na Twitterze i tam pisać o wszystkich swoich spostrzeżeniach na każdy możliwy temat? Główny wątek został mocno spłycony przez takie podejście, stąd tak niska ocena. Temat ważny i niezwykle potrzeby, jednak nie w ten sposób. I ostatnim czego oczekiwałabym po tej książce to dowiadywanie się co kilkanaście stron, że autor jest fanem mangi i anime...
Profile Image for Ania.
115 reviews1 follower
September 13, 2024
Nie sądziłam, że pod szyldem Wydawnictwa Czarnego może ukazać się taki koszmarek. To nie reportaż tylko strumień świadomości autora na temat dzieci i współczesnego świata. A wszystko to podane w przemądrzałym, marundym tonie, niepoparte żadnymi danymi czy badaniami. Krytyka wszystkiego, zero rozwiązań. 2/3 książki jest nie na temat. Ciekawa jestem czy autor zajmował się kiedykolwiek jakimś dzieckiem? Po lekturze jestem niemal pewna, że nie.
Profile Image for Agnieszka Piskozub-Piwosz.
89 reviews9 followers
September 14, 2024
Ważny temat, dużo ciekawych wątków, ale czegoś tej książce brakuje i kilka dni po skończeniu prawie nic mi z niej nie zostało niestety. Możliwe, że byłaby znacznie ciekawsza dla osób mniej tą tematyką zainteresowanych i właśnie dla nich została napisana
Profile Image for SophieMarie.
43 reviews
February 14, 2025
Niesamowicie nierówne… właśnie, co właściwie? Reportaż? Zbiór esejów? Ciężko mi to nawet jakkolwiek nazwać.
Problemem tutaj nie jest fakt, że z opiniami autora nie da się zgodzić, bo w istocie swojej, można i wręcz należy się z wieloma z nich zgodzić. Główna teza - powinniśmy oddawać szacunek należny dzieciom, traktować je jak pełnowartościowe, myślące, czujące istoty - jest jak najbardziej słuszna.

Natomiast moim problemem tutaj jest to, że autor nie wykonał właściwie chyba żadnej pogłębionej pracy, aby zrozumieć, o czym mówi, z wyjątkiem tematów, które ewidentnie stanowią jego konik w życiu zawodowym (tj. popkultura dla dzieci).

Wiele jego opinii razi swoją kategorycznością, przy jednoczesnym niewielkim, lub czasem wręcz braku podparcia jakimikolwiek danymi. Moim osobistym ulubieńcem jest tutaj fragment, w którym autor zachwyca się nad kulturą żywienia dzieci w Azji Wschodniej i w Wielkiej Brytanii, wskazując na to, że dzieci w tych kulturach nie są upupiane poprzez ten same zestawy dziecięcych posiłków typu nuggetsy. Jakby, nie chce zniszczyć światopoglądu autora, ale pragnę tylko przypomnieć, że zarówno w Azji, jak i w Wielkiej Brytanii (przynajmniej w kulturze białych tzw. posh British people) istnieje ogromne przywiązanie do hierarchiczności i szacunku dzieci do starszych od siebie rangą, czyli w ramach jednostki rodzinnej - właśnie rodziców. I jadanie posiłków takich samych jak dorośli nie jest wyrazem szacunku wobec dziecka w tych kulturach, ale jest wyrazem musztry i pozbawianiem go dzieciństwa. Jak autor dalej nie wie, o co mi chodzi, to polecam poczytać o czterolatkach wysyłanych w Anglii do szkół (najlepiej tych z internatem) lub o dzieciach z prowincji Syczuan w Chinach, których rodzice siłą zmuszają do jedzenia lokalnych, nierzadko bardzo ostrych przysmaków, nawet pomimo płaczu i protestów pociechy.

Ogólnie podsumowałabym tę książkę tak: opinie, z którymi można się zgodzić, nie rozbudowują wiedzy czytelnika na dany temat, bo są raczej na poziomie internetowego dyskursu, a nie poważnego non-fiction, a te gorzej usytuowane z reguły są słabo zresearchowane, opierają się na pobieżnych przykładach, świadczą o płytkim podejściu autora do tematu - i nierzadko również o pogardzie do ludzi, którzy myślą inaczej.

Główna lekcja wyciągnięta z tej książki natomiast jest taka: jak NIE pisać prac na ważne tematy.
8 reviews
November 2, 2024
Totalne rozczarowanie. A tak się napaliłam na tę książkę… Temat bardzo ciekawy, naprawdę można było z tego zrobić cudo. Tymczasem dostaliśmy kolejną trudno strawną papkę pod tytułem „1000 wariacji na temat”. Hasło tytułowe służy tylko do zwabienia czytelnika, na ten temat tak naprawdę jest może 10% książki. Reszta to niczym nieograniczone rozważania autora, często tak odbiegające od tematu, że trudno stwierdzić, co mają z nim wspólnego. W dodatku wszystko wygłaszane tonem nieomylnego autorytetu.
Profile Image for Natalia.
4 reviews
December 2, 2024
Tragiczną książka, zmarnowany potencjal. Temat bardzo wazny a tymczasem ksiazka napisana jak przez rozemocjonowanego nastolatka.
Profile Image for arkadiusz wawrzyniec.
164 reviews30 followers
Read
July 31, 2025
Trudno mi oceniać te książkę. Z jednej strony temat ważny i rozumiem skąd idą myśli autora. Z drugiej były momenty, w których po prostu autor pierdolił. Nie wiem, co sądzić. Coś z lektury na pewno sobie wziąłem.
Profile Image for Marta Rudzka.
3 reviews
January 15, 2025
Ależ to jest nierówna książka… Ogólnie porusza bardzo ważny temat, ale trudno mi było znieść manierę, z jaką jest napisana. Czasami można w niej znaleźć mniej lub bardziej celne diagnozy, ale za dużo tu odczuć i dywagacji z punktu widzenia autora, za mało rzetelnej analizy. Chyba po prostu spodziewałam się czegoś innego po opracowaniu tak interesującej mnie kwestii.
Profile Image for dominik.
62 reviews2 followers
July 17, 2025
liczyłem na coś głębszego niż fajnopolacki wpis na facebooku
Profile Image for Marta Mardyła.
191 reviews58 followers
October 9, 2025
Autor pisze momentami takie bzdury, jakby w życiu nie wychowywał dziecka. Niestety faktycznie unika odpowiedzi na pytanie, czy ma dzieci. Jeśli nie ma, to co to był w ogóle za pomysł, żeby brać się za taki temat z pozycji kompletnego laika.
Profile Image for Gabriela Ujma.
111 reviews2 followers
December 19, 2025
w sumie nie wiem, mi się podobało XD ale po prawdzie nie nastawiałam się na żadną ustrukturyzowaną analizę problemu, tylko słuchałam bardziej dla śmiechu więc i “gawędziarski” styl autora nie był dla mnie minusem
Profile Image for Marenka.
116 reviews4 followers
September 20, 2024
Potrzebny temat i trafione spostrzeżenia, ale drażniąco nudny styl pisania, ledwo przebrnęłam do końca.
Profile Image for Pusiu.
225 reviews7 followers
October 18, 2025
Rany jaki to jest groch z kapustą!
Profile Image for Ada.
18 reviews
February 5, 2026
jak Polacy nienawidzą dzieci, czy może jak autor nienawidzi samochodów, kaweckiego, szybkich i wściekłych, harry’ego pottera, polaków, pucia, kici koci and the list goes on….
Profile Image for Natalia Mowka.
10 reviews
July 25, 2025
Książka miała potencjał, jednak momentami przypominała posty z Twittera lewackiego boomera/millenialsa. Mimo wszystko poruszała dużo różnorodnych i ciekawych kwestii apropo dziecka w Polskim społeczeństwie i dała mi sporo do myślenia, choć nie we wszystkich sprawach zgadzałam się z autorem
Profile Image for Jualari.
100 reviews10 followers
September 15, 2024
Esej w stylu standardowym dla autora (jak kilkanaście lat temu czytałam jego bloga, tak i teraz z podobnymi odczuciami czytam eseistykę - chociaż tbh na łamach internetu niektóre zabiegi stylistyczne wyglądają lepiej i widzę po recenzjach, że u ludzi mniej online są gorzej odczytywane). Ponadto dobra lektura dla świeżo upieczonych rodziców (np. mnie), uwrażliwiająca na niektóre kwestie. Plus z książki wyziera promocja Sztokholmu jak celu wyjazdu z brzdącem ;)
Profile Image for Katarzyna Mikołajczyk.
149 reviews
September 17, 2024
Meh...
Miałam zupełnie inne oczekiwania po przeczytaniu zapowiedzi tej książki. Myślałam, że sięgam po analizę i rozważania wyjaśniające "_dlaczego_ Polacy nienawidzą dzieci.
Jednak, jak sam autor przyznaje w Outro - to jest książka do otwarcia dyskusji. I w tym zakresie spełnia swoją rolę. Pan Michał porusza wiele aspektów od doboru literatury, przez planowanie przestrzenne, ofertę restauracji, program szkolny na szeroko rozumianym macierzyństwie kończąc.
Ale to tylko jego spostrzeżenia. Można się z pewnymi elementami zgodzić, inne przemilczeć lub całkiem odrzucić. I dlatego 2*, bo jako zaczątek dyskusji - spoko.
Ale jeśli ktoś szuka analizy, co i gdzie poszło nie tak - to zupełnie nietrafiona pozycja.
Profile Image for Basia Zając.
16 reviews
October 4, 2025
Broniłam się rękami i nogami aby przedwcześnie nie porzucać i nie osądzać tej pozycji po przeczytaniu tylu negatywnych opinii. O ile z wieloma obserwacjami autora jestem w stanie jak najbardziej się zgodzić, tak faktycznie jak inne czytelniczki wskazują, forma i ton tej książki bywają nie do przebrnięcia. Zgadzam się z słusznie wypunktowaną krytyką programu super niania, czy np. generalnej obserwacji dot. tego jak dzieci są dehumanizowane w naszym społeczeństwie.
Jednakże w momencie gdy trafiłam na zdanie mówiące o „straumatyzowanym pokoleniu dzieci urodzonych w latach 90 przez bajkę Toy story” to za przeproszeniem pierdolnęłam czołem o posadzkę. Says who???
Dude, go touch some grass.
Milenialsi bywają tacy pretensjonalni buuuu
Profile Image for Ada Tymińska.
135 reviews11 followers
September 12, 2024
No takie 5/10, niestety. Bardzo chciałam, żeby ta książka bardziej mi się podobała, no i może to była ta pułapka, którą sama na siebie zastawiłam.

Zacznę od tego, co mi się podobało - poza taką oczywistością, że podjęcie tematu dzieciofobii w Polsce jest super ważne i świetnie, że ktoś to robi. Bo kiedy słyszę kolejne "Nie znoszę dzieci" wypowiedziane bez namysłu nad różnorodnością grupy, której to zdanie dotyczy, to ulewa mi się frustracja jak zła. Paradoksalnie, podoba mi się, że nie jest to książka o dzieciach. Nie dajcie się zwieść. To książka o dorosłych - o ich kodach kulturowych, o narracjach, które napędzają ich rozmowy i o społeczeństwach, które tworzą. Więc cieszę się, że Wiśniewski się w tym nie pogubił i był konsekwentny.

Zasadniczo interesujący jest też polemiczny, emocjonalny ton, którym książka operuje. Wszak o podwórku mowa, a nie o przemawianiu z wysokości akademickich stołków. Z wieloma opiniami miałam problem, nie zawsze ze wszystkim się zgadzałam, ale wierzę, że dokładnie po to są tego rodzaju publikacje - te które mają być "zaproszeniem do dyskusji".

No ale niestety co innego boczenie się z konkretną opinią autora, a co innego skróty myślowe, które uprawia i decyzje leksykalne, które prowadzą do nadużyć. A ich jest całkiem sporo. Hiperbola grana jest tu na pełnej, a bardzo często także i wyższość moralna, której Wiśniewski twierdzi, że nie lubi. Jeśli nie lubi, to może jednak oddech w jej serwowaniu byłby wskazany.

Wskazane byłoby także to, co jako kulturoznawczyni nazwałabym wrażliwością metodologiczną i wrażliwością na typy źródeł. Może to moje skrzywienie zawodowe, ale na Boga Pana - nie, memetyka Richarda Dawkinsa nie jest adekwatnym narzędziem do badania transmisji kulturowych. I nazywanie wszystkich elementów skomplikowanej układanki kulturowej (idei, instytucji, systemów wartości, narracji, praktyk, itp. itd.) zbiorczym określeniem "mem" jest moim zdaniem nie tylko nieprecyzyjne. Sprawia też, że autorowi niekiedy trudno wyjść poza klisze i oczywiste interpretacje w kierunku zderzania ze sobą różnych obserwacji, grzebaniu w pęknięciach. Zwłaszcza rozdział o humorze czytam jako bardzo upraszczający i jednostronny. Polska zła, Szwecja dobra. No okej.

Nie wiem, czy trochę za mocno mi się nie ulało. Może jak się tyle nie siedzi w temacie, to ma się mniej oczekiwań, co generalnie zalecam osobom, które sięgną po tę książkę.
Profile Image for Marek Woźniak.
8 reviews
March 4, 2026
Michał Radomił Wiśniewski kończy(?) swoją trylogię non fiction, którą roboczo nazywam "antropologiczną". W swoich esejach-reportażach poddawał on analizie zjawiska i przedmioty codzienne - Internet, smartfon oraz - w najnowszej pozycji - polski stosunek do dzieciństwa i dzieci. Gęsty opis, który stosuje Wiśniewski, nie jest jednak opisem badacza, a opisem osoby wrażliwej i obdarzonej zmysłami czułego obserwatora.

Chociaż to może tutaj widać pierwsze braki w porównaniu z innymi książkami MRW (zarówno eseistycznymi, jak i jego doskonałą i niedocenioną trylogią beletrystyczną) - wrażliwości nie sposób wciąż Autorowi odmówić, ale zaczyna chyba brakować czułości i co ważniejsze cierpliwości. Ja wiem, że waga tematu nie daje nam pola na cierpliwość ("cierpliwość to brak działania" - mógłby Wiśniewski mi odpowiedzi, zgodnie z prawdą), a czułość rezerwuje wyłącznie do pozycji dziecka ("nie będę głaskał przemocowców" - też prawda), ale to właśnie te dwie cechy tak mnie do pisarstwa MRW przyciągały, nawet zza czasów blogowych (Pattern Recognition wróć!)

Żeby była pełna jasność, osobiście z obserwacjami, diagnozami i postawą polityczną Wiśniewskiego w pełni się zgadzam i identyfikuję. Nie mogę jednak pozbyć się wrażenia, że o ile diagnozy są stawiane pewnie, to sposób w jaki MRW proponowanie nam rozwiązania, podszyty jest pewną bezsilnością. By naprawić polski stosunek do dzieci musimy bowiem wyłącznie wydobyć się z odmętów kapitalizmu i ze sprzężonego z nim patriarchatu. Bez spiny. Damy radę. Prawda? ...prawda? Wiśniewski proponuje nam rozwiązania podpatrzone w Szwecji, Niemczach i Finlandii, ale one tam działają właśnie dlatego, że tam udało się chociaż częściowo zwalczyć i K. i P.. U nas wymagałoby to rewolucji mentalnej (takiej prawdziwej Rewolucji Moralnej), której w kraju nigdy nie było, nawet w czasach przechodzenia z PRL ku III RP.

Sam uważam, że warto wysiłek podjąć i jestem gotowy zmieniać siebie (nie oszukujmy się, wszyscy musimy jakąś zmianę przejść - nawet Autor książki) i pomagać innym. Wiśniewski znalazł najlepszy powód, by to zrobić: "zróbmy to z miłości" - pisze. Ale czy inni posłuchają? Bo może problemem, z którego nasza nienawiść do dzieci wyrasta, problemem nadrzędnym (trochę przez MRW we wstępie rozbrojonym), jest to, że nie potrafimy kochać siebie nawzajem?
13 reviews
February 24, 2025
Boże, jaka to jest zła książka xd

Ale trzeba przyznać, że do mniej więcej połowy przynajmniej zabawna, oczywiście niezamierzenie.

Gdyby Adaś Miauczyński kupił sobie komputer z dostępem do internetu i dokonał apgrejdu do obrońcy uciśnionych (w tym wypadku: dzieci), napisałby właśnie taką książkę.

Autor ustawia się w pozycji czułego krytyka i reformatora polskiego społeczeństwa, on smaga nas biczem krytyki tylko dlatego, że nas kocha i chce, żebyśmy byli lepsi. W praktyce dostajemy katalog wszystkich ludzi, których MRW nie lubi. Nie lubi on ojców, starszych pań, sfrustrowanych matek, feministek, które się z nim nie zgadzają, Marcina Matczaka, J. K. Rowling, klasy średniej, ludzi lubiących ciszę, samochodziarzy i prawicowców. Na pewno kogoś pominęłam i lista jest niekompletna, ale nie martwcie się: nawet jeśli nie załapaliście się do tej pory, to przede wszystkim nie lubi on Polaków, za to, że nie są Niemcami, Szwedami, Norwegami albo Holendrami. Albo przynajmniej Finami.

Do tego wychodzi z dość karkołomnego założenia, że każde zło w społeczeństwie można zdekonstruować (a każde dobro: skonstruować) poprzez puszczanie w obieg właściwych memów. Więc na przykład wychowywanie dzieci jest męczące albo trudne dlatego, że o tym mówimy, a nie mówimy, że jest proste. I jeszcze robimy i oglądamy filmy, które mówią to samo. Analogicznie, od ocalenia planety dzieli nas tylko zrealizowanie scenariusza solarpunkowej Polski, który napisał mu czat GPT. To nie żart. I niestety jest to już w tej części książki, która nie jest śmieszna, a zaczyna być męcząca.

Wszyscy czytamy tę książkę, bo przy okazji premiery była ostro promowana jako "ważny głos w dyskusji". I to jest jednak najśmieszniejsze.
Profile Image for Ewa Żm.
70 reviews
September 8, 2024
Pomimo trafionej tematyki (myślę, że taka lekcja wrażliwości wobec dzieci jest nam wszystkim potrzebna), swoją formą chyba nie przekona nieprzekonanych.
Autor używa publicystyczno-podworkowego języka (wtręty typu kurde), wtrąceń z internetowego slangu i skrótów myślowych, których ja nie rozumiałam. Nie tłumaczy dostatecznie dlaczego punktowane zachowania są złe, uznaje to chyba za oczywiste. Podaje Szwedzki model społeczeństwa za najlepszy bo tak jest, i idzie dalej (bo "Szwecja to normalny kraj" - w przeciwieństwie do Polski?). Polemizuje z polską konserwatywną szkoła wychowania, ale poświęca kilka zdawkowych zdań na objaśnienie czemu coś jest złe. Poza tym książka zawiera powtórzenia i sporo zbędnych dygresji.
Mam niedosyt, bo czuję, że to, co autor ma ważne rzeczy do powiedzenia.
Mnie szczególnie bulwersuje temat przestrzeni publicznej, z której po prostu wyrzuca się dzieci - przestrzeń nie jest projektowana dla nich, zostaje im świat cyfrowy. Poza tym, co słusznie opisał autor, ulegamy treściom, jakie niosą memy i internet. Sama jestem w takim wieku, że dzieci są mi dość obojętne, ale to jak się o dzieciach (i madkach) negatywnie mówi, mniej lub bardziej świadomie to we mnie wzmacnia - język i memy kształtują rzeczywistość.
Po kilku trafnych rozdziałach z każdym kolejnym autor idzie w formę felietonu, padają pomysły żeby na ojców mówić matka, czego do końca nie załapałam, itd. Przekaz dla mnie trochę się rozmywa. Ale plus za poruszenie tego tematu i dobry tytuł.
Profile Image for Marko.
428 reviews17 followers
April 10, 2025
„Zakaz gry w piłkę. Jak Polacy nienawidzą dzieci” – może lepszym tytułem byłoby „Zakaz gry w piłkę. Jak Polacy postrzegają dzieci”?
Krąży sporo opinii, że ta książka jest słaba, gubi wątek, że ciężko się ją czyta. Ja jednak odebrałem ją zupełnie inaczej. Dla mnie była spójna i cały czas trzymała się głównego tematu – dzieci w Polsce. Pokazuje, jak funkcjonuje nasze społeczeństwo, jak wyglądają relacje rodzinne, jak traktujemy najmłodszych.
Być może problem w tym, że ta książka mówi rzeczy niewygodne, uderza w zbyt bliskie prawdy, których nie chcemy widzieć? Czasem trudno przyznać, że powielamy błędy pokoleniowe – ale przecież to od nas zależy, czy przerwiemy ten błędny krąg.
Dodam jeszcze, że książka ukazała się w Wydawnictwie Czarne, któremu ufam i które do tej pory mnie nie zawiodło – to też coś mówi o jej wartości.
5 reviews
October 10, 2024
Duże rozczarowanie. Zasadniczo podzielam z autorem główne poglądy a tytułowy zakaz gry w piłkę uważam za bardzo istotny współcześnie problem. Ale ta książka nie jest o zakazie gry w piłkę ani nawet o tym "jak Polacy nienawidzą dzieci". Jest o wszystkim. To bardzo długi - i miejscami nudnawy - felieton, któremu zabrakło spójnego pomysłu a przede wszystkim poważnego redaktora. Niektóre rozdzialiki odlatywały już tak daleko, że można się zastanawiać, co to ma wspólnego z tematem.

Strata czasu. Jedyną wartością książki jest to, że autor poleca parę ciekawych tekstów, ale żeby z tej wartości skorzystać wystarczy przejrzeć bibliografię i nie katować się strumieniem świadomości przecinanym mało śmiesznymi żartami.
Profile Image for Natalia Kret.
87 reviews
January 5, 2025
To nie jest dobrze napisana czy zresearchowana książka. Jest chaotyczna, anegdotyczna i czasami malo sugestywna. Powody decyzji o nieposiadaniu dzieci ograniczone do kwestii zdrowotnych albo ekonomicznych - czyli tylko możliwa jest opcja niemożności, nie mieści się autorowi w głowie opcja WYBORU. Właściwie podsumowanie z końcu dopiero porządnie wyraża to co autor chciał przekazać (tak trochę zgaduje niestety ;)) ale! Bardzo duży plus, za to ze jednak poszerzyła ta lektura moją empatię. Nie muszę potwierdzać swoich wyborów złoszczeniem się na dzieci w przestrzeni publicznej. Szerzej uśmiecham się do ludzi małych i dużych po lekturze!
Profile Image for Kate R.
16 reviews1 follower
July 3, 2025
Dawno nie spotkało mnie takie rozczarowanie książkowe. Zgadzam się w ogólnym zarysie z racjami przedstawionymi przez autora, lecz jego sposób podania swoich przekonań jest niesamowicie chaotyczny, furiacki i po prostu wulgarny. Przyznaję, że sama lata temu byłam niechętna dzieciom i nie chciałam poznać ich świata, ale gdybym przeczytała powyższą książkę w tamtym czasie, moje nastawienie nie zmieniłoby się ani trochę. „Zakaz gry w piłkę” nie trafi do nieprzychylnych ani nawet do nieprzekonanych, ba, ani trochę tego nie próbuje. To tytuł z kategorii „You can’t sit with us”: lubisz dzieci? Spoko. Nie lubisz? To wypierdalaj - dosłownie i bez choćby gwiazdki cenzury w tekście.
1 review
September 22, 2024
Tematyka dla mnie bardzo ważna i ciekawa, przez co było to dla mnie duże rozczarowanie. Argumenty i przemyślenia były trafne i warte refleksji, ale sposób ich przedstawienia pozostawia wiele do życzenia. Książka napisana bardzo roszczeniowo, wręcz momentami agresywnie. Każdy kto według autor postępuje źle jest przez niego wyśmiany. Książka zdecydowanie mogłaby otwierać dyskusję, ale przez sposób, w który jest napisana, będzie bardzo odtrącać i obrażać osoby, które nie do końca zgadzają się z autorem.
Displaying 1 - 30 of 57 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.