Jump to ratings and reviews
Rate this book

Babie lato

Rate this book
Najnowszy zbiór opowiadań Marty Dzido, która w Sezonie na truskawki eksplorowała temat kobiecej zmysłowości. Babie lato sięga dalej, ukazując nie tylko afirmację cielesności, lecz także historie życiowych blizn, które nas formują. To opowieści o kobietach, które łączy jedno – nie wahają się zawalczyć o siebie. Bohaterki Marty Dzido na różnych etapach życia dążą do samostanowienia, a ich głosy splatają się w fascynującą opowieść o prawie do własnego ciała, wolności, emancypacji, odwadze i pamięci.

Krzyk dochodzi z głębi trzewi, krzyk jak ryk, bo nie idę sama, bo jest nas sto, sto tysięcy, jeszcze więcej. Jest nas stos.

176 pages, Paperback

First published September 25, 2024

8 people are currently reading
256 people want to read

About the author

Marta Dzido

10 books41 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
53 (29%)
4 stars
68 (38%)
3 stars
43 (24%)
2 stars
9 (5%)
1 star
4 (2%)
Displaying 1 - 30 of 39 reviews
Profile Image for kociefutro.
198 reviews48 followers
October 10, 2024
Chyba jedna z moich ulubionych książek Marty. Zapewne tak mi bliska bo to o opowiadania o kobietach, dziewczynach, dziewczynkach. O nas wszystkich, o każdej z osobna. Piękna i czuła, wręcz poetycka.
Profile Image for Tala🦈 (mrs.skywalker.reads).
509 reviews143 followers
October 1, 2024
„Zboczyłam z drogi, gdzie w stadzie baranów prowadzili na rzeź, i dołączyłam do zbłąkanych owieczek. Do czarnych owiec, co na czarnej liście i co w czarną godzinę z czarnymi parasolkami, których końce ostre jak sztylety, wymierzone w niebo. Bój sie boże. Bój.”
Profile Image for Marika_reads.
641 reviews479 followers
November 6, 2024
między 2 a 3

Książki Marty Dzido przewijają mi się w przestrzeni książkowej od kilku lat, i mimo tego, że wielokrotnie dostawałam propozycje ich przeczytania i zaopiniowania to podskórnie czułam, że to nie dla mnie - kompletnie bez konkretnego powodu, to po prostu moja czytelnicza intuicja. W końcu skusiłam się na „Babie lato”, bo tytuł był zachwalany przez osoby, które z reguły sięgają po podobne tytuły co ja. A trzeba było zaufać samej sobie, swojemu przeczuciu, bo niestety okazało się, że to zupełnie nie jest moja lireracka bajka. Mimo tego, że tematyka przecież bardzo moja, bo feministyczna, babska. Zresztą z dziesięciu opowiadań podobały mi się dwa, w tym właśnie to o strajku kobiet „Pierwszy krzyk”.
To co mi nie pasuje w „Babim lecie”? A no stylistyka mocno odbiega od moich preferencji. Trochę przewracałam oczami na kolejne „zabawy” z wplataniem przysłów czy frazeologizmów w tekst jak np. tutaj: „Mogę sobie mydlić oczy, wmawiać, że to miłość. Bardzo możliwe. Jedno nie wyklucza drugiego. Miłość miłością, ale rozum straciłam. Szukaj wiatru w polu. Kamień w wodę, a baba z wozu” albo tu: „Kreśliłam ósemki jak mewy w piosence, nie pamiętając zupełnie, że ta, co umiera ostatnia, jest także matką głupich”. Oprócz tych nie bawiących mnie mrugnięć okiem, to są jeszcze fragmenty dla mnie pretensjonalne, nienaturalne jak: „Każde serce pęka na swój sposób. Tyle rodzajów pęknięć, ile złamanych serc. Moje skruszało jak lód na zamarzniętej tafli jeziora” albo „Moje biodra twoim domem, twoje dłonie moim schronem, nad nami na suficie fluorescencyjne nalepki w kształcie gwiazd, dekoracja dziecinnego pokoju, z którego nasze dzieci już dawno wyrosły i pojechały wielkim wozem ku dorosłości, ku nowym galaktykom. A my wciąż w tej samej niezmiennej konstelacji”.
Nie przemawia to do mnie, nie czuję tego, nie skłania mnie to do refleksji i nie porusza. Wydaje mi się zbyt banalne w przekazie, taka czuła przewodniczka w wersji fikcyjnej. I nie twierdzę, że to zła książka, to po prostu zupełnie nie moja książka i tyle,
ale wiem, że znacznej większości przypadła do gustu więc zachęcam zapoznać się też z opinią innych czytelniczek.
Profile Image for Flavia.
258 reviews19 followers
March 31, 2025
Skończenie tej książki było pewnym wyczynem, ale raczej wartym swej ceny, skoro ostatnie teksty były najciekawsze i najlepiej wykonane. I tak moja opinia o całym tomie pozostaje niezmienna — mierna. Zawiodłam się poziomem, szczególnie porównując te opowiadania z «Sezonem na truskawki». Próba 'lingwizacji' oraz połączenia ze sobą opowiadań tą nicią babiego lata wypadła dość nieudolnie. Zgubiły się gdzieś te płynność i lekkość charakterystyczna dla pióra Dzido.

Pierwsze dwa opowiadania okej, tematyka starzenia się poruszona w sposób nawet przyjemny.

Wszystko po środku – ech, tematy za dobrze mi znane, ujęte generycznie lub sztampowo. [Tekst o strajku kobiet wypadł w moim odczuciu chyba najsłabiej]. «Tobie jednej» wyróżniłabym, a nuż bo było pierwsze w szeregu, może przez sentymentalny klimat. Było moje prawie ulubione.

Przedostatnie – najlepiej wykonane opowiadanie, bo niesilące się aż tak na gry językowe. Tematyka też bardziej niecodzienna niż w poprzednich. Wydało mi się istotne, nie dziwię się więc, że zostało wcześniej opublikowane w magazynie.

Ostatnie – intrygujące pod względem zabawy biblijną konwencją i zmian perspektyw, nie gra mi w nim tylko końcówka.

4,75/10
Profile Image for Sandra || Tabibito no hon.
674 reviews70 followers
September 22, 2024
Jestem pod wrażeniem. Naprawdę, wow. Te opowiadania, które do mnie trafiły oceniam 10/10, obniżam gwiazdkę, bo były tam też takie, o których szybko zapomnę - uroki zbiorów. Ale to i tak jeden z najlepszych jakie w życiu czytałam.
Profile Image for Aleksandra Gratka.
673 reviews65 followers
August 15, 2024
Literatura kobieca. To określenie długie lata kojarzyło się negatywnie - z romansami, prostymi historiami, będąc w opozycji do tej męskiej, poważniejszej i ważniejszej. Okrutny to fikołek językowy, bo przecież literatura kobieca - tworzona przez kobiety, o kobietach, dla kobiet, to często fascynujące opowieści, w których możemy się odnaleźć i które dają nam siłę.
Myślałam o tym czytając opowiadania Marty Dzido. Ta notatka mogłaby zamknąć się w jednym zdaniu: "Babie lato" to zbiór, który będę wciskać każdej kobiecie, która jest dla mnie ważna. Serio. Dlaczego? Bo odnalazłam się w każdej z opowieści, chociaż w niektórych wolałabym nie. Bo bohaterki to siłaczki myślące o innych, ofiary własnych marzeń, więźniarki wiary, że człowiek się zmienia, ale też pełne miłości, siostrzanych emocji, kobiecej solidarności, długo milczące, ale wreszcie odkrywające siłę swojego głosu.
Sporo tu o przemijaniu - "mam się mierzyć z jesienią, a jeszcze na dobre nie przetrawiłam wiosny", o tej nagłej niewidzialności kobiet, które przekroczyły pewną granicę wieku. Można jednak uczynić z tego atut, wreszcie samostanowić, wreszcie nie trzeba niczego nikomu udowadniać. Byle pielęgnować tę małą dziewczynkę w sobie, chociaż czasem z niedowierzaniem można zapytać "czy to możliwe, że kiedyś nią byłam?". Marta Dzido pisze też o miejscu kobiet w społeczeństwie, o specyficznym wychowaniu (nie wolno, nie wypada), o przemocy (kto ci uwierzy?), o cierpieniu, które się ukrywa ("nikt nie zrobi obdukcji duszy"), o ciele, które staje się wrogiem. Ale też jest tu piękne opowiadanie o przyjaźni, takiej, o jakiej zawsze marzyłam, nawet myślałam, że była moim udziałem, ale okazała się złudą. Jest tu też najpiękniejsze opowiadanie o miłości.
Tak, to jest literatura kobieca w najlepszym wydaniu. Treść poruszyła mnie do głębi, sprowokowała do przemyśleń na temat tego, jak my, kobiety, jesteśmy do siebie podobne i jak bardzo w związku z tym powinnyśmy się wspierać.
Z treścią doskonale współgra tu język - o bogini, jakie tu są fajerwerki, metafory, skojarzenia, przetworzone przysłowia i cytaty! Chylę czoła, Autorko, i dziękuję za ogrom wzruszeń.
Profile Image for Książkoty.
424 reviews14 followers
August 20, 2024
„Jak opowiedzieć o tym, czego nie chce się pamiętać. Jak nazwać to, co wyparte.”

„Babie lato” to zbiór opowiadań Marty Dzido, w którego skład wchodzi 9 historii. Bardzo kobiecych, feministycznych, w których każda z nas odnajdzie coś z czym się zgadza, co przeżyła, pomyślała. I niestety, często dotyczy to tych smutnych części.
Bohaterki są silne, choć na pozór wcale się takie nie wydają. Może złamane? Może pełne goryczy? Jednak małymi kroczkami prą do przodu, aby zawalczyć o siebie, wygrać z lękami, obawami. Są na różnym etapie życia, dojrzewania, ale każda ze swoim bagażem problemów. Bardzo bliskimi każdej kobiecie.
Autorka z pewnością nie bała się przedstawienia trudnych tematów, które są głównymi torami danych opowiadań. Spotkamy się tutaj z przemijaniem związanym z wiekiem, ze strachem, samotnością, ale także przemocą. Krzykiem niesprawiedliwości. Mowa w nich o tym, jak społeczeństwo, system oczekiwał, że dziewczynki będą wychowywane – grzeczne, ułożone, przecież nie wypada. O tym, jak decyduje się o kobiecym ciele, jak bardzo chce się abyśmy milczały. W wielu kwestiach. Jednak, oprócz tych trudnych tematów, znajdziemy tutaj przyjaźń, czy też miłość, bo nie tylko o cierpieniu i niesprawiedliwości tutaj mowa.
Przechodząc do podsumowania – jak to w zbiorach tekstów – są te lepsze i gorsze. Choć trzeba przyznać, że tutaj wszystko ze sobą współgra i tworzy ciekawą, dopasowaną całość. Jednak tylko 3 opowiadania zostały ze mną na dłużej – „Babie lato”, „Nie daj się, Mała” i „Pierwszy krzyk”. Za to odejmuję gwiazdkę, bo niestety – reszta zlała mi się odrobinę w jedno. Chociaż i tak w całej książce zaznaczyłam 10 fragmentów, więc jak się pewnie domyślacie – objęły też te, których nie potrafię wyróżnić. Mimo to, w trakcie czytania każde z nich wywarło na mnie wrażenie. Świetnie napisane.
Profile Image for Marta.
1,070 reviews112 followers
October 3, 2024
nie wszystkie mi się podobały, nie wszystkie zrozumiałam.
czy poczułam się zmuszona do refleksji? jak kuwa nigdy.


_____
"Powiadam wam, dziwny to stan, wciąż mieć na końcu języka słodko-słony posmak lata i jednocześnie widzieć, że nieubłaganie nadciąga zima, że nie ma wyjścia."

Lato się skończyło, zaczęła się jesień. Czas refleksji, długich wieczorów i snucia planów na przyszłość. W takiej aranżacji poznajemy "Babie lato" najnowszy zbiór opowiadań Dzido. Autorka z pewnością Wam znana, może nawet bliska sercu, która z każdą kolejną książką zaskakuje. Mnie na pewno. Z tytułowym obrazem Mateusza Szczypińskiego stajemy się bohaterkami. To dziesięć pełnych bólu, żalu, wściekłości, pożądania i smutku opowieści. Znajdziemy tu kobietę po przejściach, kobietę z kawiarni, kobietę oddaną, kobietę chorą, kobietę wszechwiedzącą, kobietę przyjaciółkę. Po prostu Kobietę. Nie wszystkie opowiadania mi się podobały, nie wszystkie w pełni zrozumiałam. Jednak było w tych tekstach coś, co sprawiło, że cały zbiór trafił do mojego serca. Dostałam dziesięć całkowicie różnych historii. Tych mających swoje odbicie w realnym świecie i tych mniej prawdziwych, niczym nocna mara. O Tobie? A może o Mnie?

🍁Moje ulubione to: "wielka niedźwiedzica", "kto ci uwierzy", "pierwszy krzyk", "innych zakończeń nie będzie", "ja ciebie też".
Profile Image for Ania.
409 reviews32 followers
October 1, 2024
„Podszczypywaniem, kuksańcami, dokuczliwością. Końskie zaloty. Nie zapytałam jej, czy skoro końskie, to wobec tego jestem klaczą? Ja się w ogóle przez większość życia nie odzywałam niepytana.”

„Babie lato” to opowiadania idealne – o kobietach dojrzałych, o emocjach, żalach, bólach i porażkach. O tym, że ciężar wspomnień, wiek, choroby, traumy i zmiany nie definiują, a są po prostu częścią nas. Marta Dzido jak zwykle zachwyca lekką i ciekawą narracją, z prostych historii tworzy wielkie, obezwładniające uczucie. To niesamowite, jak wiele wątków mamy ty poruszonych, jest miłość, relacje rodzinne, rola kobiety w społeczeństwie, przyjaźń.
I jest jeszcze coś, niezależnie od upływu lat, każda z bohaterek ma w sobie wspomnienie siebie sprzed lat, swoją młodszą wersję, dla niektórych to przekleństwo, dla innych coś co trzyma je na powierzchni. No cudowne, przepiękne i wzruszające!
To taka biblia kobiet, stworzona przez kobietę, o kobietach i dla kobiet, które mają „miękkie serce, ale twarde cztery litery”. Ogromnie polecam!
Profile Image for prozaczytana.
646 reviews207 followers
December 19, 2024
2,5/5

"Babie lato" to moje kolejne spotkanie z twórczością Marty Dzido. Ten zbiór opowiadań czytałam stosunkowo długo, ale trwałam wtedy w zastoju czytelniczym spowodowanym brakiem czasu na prozaiczne czynności, a co dopiero czytanie... Ta książka jest od kobiety dla kobiet i o kobietach. Wiele tu historii, wiele tutaj przeżyć, wiele tu nas. Każda znajdzie cząstkę siebie.

Jest to jednocześnie książka napisana typowym stylem Dzido, czyli zwykłe życie ubrane w poetyckie, czasami wyniosłe, niekiedy wręcz pretensjonalne zdania. Niekiedy pasuje to jak pięść do nosa, ale w zasadzie co kto lubi. Jedne historie podobały mi się bardziej, inne mniej... Ale po kilku dniach niestety żadnej nie pamiętam. Niemniej jako całość polecam, przynajmniej aby sprawdzić, czy do was trafi.
38 reviews5 followers
November 28, 2024
Piękne opowiadania, bardzo liryczne, więc trzeba je czytać w odpowiednim czasie.
Profile Image for Mierzwa.
6 reviews
January 15, 2025
Opowiadania ładne, ale poruszają raczej „typowe” feministyczne zagadnienia i robią to w dość banalny sposób. Zabawa językiem szybko staje się karykaturalna i męcząca.
Profile Image for Anna.
173 reviews35 followers
December 18, 2024
No oczywiście, że „pierwszy krzyk” jest moim ulubionym.
Profile Image for hopeforbooks.
573 reviews207 followers
August 31, 2025
„Babie lato” to już moje piąte spotkanie z twórczością Marty Dzido, której pióro bardzo lubię. Tym razem dostajemy zbiór opowiadań o różnych aspektach kobiecości. W moim odczuciu jest bardzo podobny do „Sezonu na truskawki”.

Dzido porusza tematy cielesności, przemijania, odwagi czy społecznych oczekiwań. Pisze z niezwykłą wrażliwością i subtelnością. „Babie lato” czytało mi się świetnie. Napisane jest pięknym, niemalże poetyckim językiem. A przy tym porusza wiele ważnych kwestii i skłania do refleksji.

Najbardziej do mnie trafiły opowiadania:
- „dziewczynko, czego chcesz”
- „innych zakończeń nie będzie”
- „ja ciebie też”
- „tobie jednej”
Ale właściwie nie ma tu słabych opowiadań. Po prostu jedne trafiły do mnie bardziej, inne mniej.

Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki Marty Dzido.

„Ale teraz mam pewność, że czuje się bezpiecznie, bo kiedy jesteśmy we dwie, to choćby cały kosmos przeciwko nam, nic złego nie ma prawa się stać.”
Profile Image for martucha czyta.
440 reviews36 followers
October 6, 2024
"Serce może pęknąć cichutko, nikt nie zauważy. Choć rysa będzie się zabliźniać długo, wystarczy na nią trochę pudru przed wyjściem i jakby nic".

9 opowiadań, 9 różnych historii kobiet, z którymi każda z nas może się w pewien sposób utożsamić.

Losy kobiet o ktorych opowiada Marta Dzido mają w sobie mieszankę wielu emocji. Emocji, które udzielały się i mnie podczas czytania.

Życie dla wielu z nas bywa niesprawiedliwe, czujemy żal i smutek, że to akurat nas spotyka. Bohaterki znalazły się w wielu sytuacjach, z których nie widziały wyjścia, ale za wszelką cenę próbowały znaleźć w sobie energię i chęć postawienia się przeciwnościom losu. Walczyły o siebie do końca. Leczyły się z ran najlepiej jak potrafiły.

Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów. Podchodzi do nich z ogromnym szacunkiem, ale pisze o nich bardzo bezpośrednio. Przepiękny język, który sprawia, że ta krótka książka jest istnym cudem, zbiorem przepięknych cytatów, ciepłym swetrem, którym każda kobieta może się ogrzać.
Profile Image for Justyna.
130 reviews107 followers
Read
December 28, 2024
Coś pomiędzy 3 a 4/5

Na początku był wielki zachwyt. Barwnym, niesamowicie plastycznym językiem, tematyką, czułością, z jaką autorka podchodzi do wszystkich kobiet, o których pisze. W niektórych opowiadaniach ten zachwyt się utrzymywał, w innych jednak gasł. Momentami miałam wrażenie że książka jest nieco za bardzo przegadana, że w opowiadaniach brakuje fabuły, że są bardziej manifestem niż historią.

Ale warto przeczytać, chociażby dla tych kilku opowiadań, które akurat trafią w serce
Profile Image for Aleksandra.
199 reviews9 followers
September 29, 2025
Celne teksty, które zrobiły sobie tarczę z mojego serduszka i niemal za każdym razem trafiały w samo sedno 🙌

Dzido znowu rozłożyła mnie na łopatki, a muszę przyznać, że byłam przekonana, że trudno będzie przebić "Sezon na truskawki" – "Babie lato" weszło całe na biało, owinęło się wokół moich spragnionych członków, powłaziło w szczelinki i ciągnęło za sobą. Już się nie uwolnię – ale niekoniecznie chcę.

Chapeau bas, będę polecać dalej 👏
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
235 reviews129 followers
September 24, 2024
Marta Dzido w swoim najnowszym zbiorze opowiadań ponownie oddaje głos kobietom. Często robi to w sposób, który przemawia do wielu kobiecych serc. „Babie lato” wydaje się być idealnym tytułem na ten schyłek jesieni, który idealnie odzwierciedla wiele „schyłków” w życiu bohaterek tych krótkich form.

„Babie lato” razem tworzy hymn ku sile kobiet. Dla tych, które jej nie mają, dla tych, które gdzieś ją utraciły, bądź ktoś ją im odebrał w rezultacie aktu przemocy. Przemawiają tutaj kobiety w różnym wieku, w różnych okresach życia, po różnych przeżyciach. Przewinie się tutaj temat gwałtu, oszustwa internetowego, Strajku Kobiet, afirmacji ciała, jak i blizn, które zostają na nas i w nas.

Te krótkie opowiadania w jednych zostaną na dłużej, u innych mogą szybko zniknąć. Były opowiadania, które delikatnie się we mnie tliły, jak to o udziale w Strajku Kobiet, ale były też takie, które odbijały się ode mnie pustym echem. Tym razem Dzido nie rezonuje we mnie, język mnie przy sobie nie zatrzymał ani treści nim przekazywane. Niektóre powtarzalne frazy nie dodawały żadnego efektu. Autorka bywa liryczna, by za chwilę gdzieś to zgubić. To niestety nie jest „moje babie lato”. Przewiduję, że będzie to książka, której odbiór będzie zależał od właśnie tego poczucia pokrewieństwa. Zdecydowanie bardziej przemawiały do mnie te opisujące traumy, nie mogłam się odnaleźć w tych, które zabarwiały się słodyczą.

Widzę jednak, że bookstagram nie przechodzi obok tego zbioru obojętnie, więc nie ma się co zniechęcać. Czasami taka maruda jak ja musi się przytrafić.

Profile Image for Agnieszka Kalus.
556 reviews241 followers
November 3, 2024
To są opowiadania i prawdopodobnie za jakiś czas zapomnę ich treść. Zapamiętam jednak nastrój i moją całkowitą akceptację i poparcie dla każdej z kobiet, które w nich występują. Jak to jest wspaniale napisane! Mogę się podpisać pod większością uczuć, pragnień i nastrojów w tych opowiadaniach. Są o pragnieniu miłości, o próbach leczenia niezasklepionych ran z dawnej przeszłości, o tęsknocie za czasem beztroski, o strachu, o zdrowiu, o głosie kobiet. Koniecznie.
Profile Image for Aleksandra.
202 reviews5 followers
September 17, 2024
Z pewnością istnieje niewiele autorek, które w ciągu 9 krótkich, niepozornych opowiadań, potrafią sprawić, że zatrzymamy się na chwilę i zastanowimy się nad losem naszych poprzedniczek i nas samych. Marta Dzido jest właśnie taką autorką. Udowadniała to już nie raz i tym razem ponownie otrzymaliśmy potwierdzenie jej wyjątkowej wrażliwości i spojrzenia na kobiecość.

Każde z opowiadań porusza inne historie, jednak je wszystkie przeplatają się trudnymi losami kobiet. Bohaterki opowiadań często są uwięzione w sidłach stereotypów, wstydzą się, a ich głosy są ignorowane. Wiele z nich potrzebuje miłości, wsparcia, zainteresowania, spokoju. Choć każda z bohaterek jest inna, tak naprawdę każdą z nich łączy odwaga i pragnienie wolności.

“Nikt ci nie uwierzy i ja też nie wierzyłam.”

Uwielbiam porównania, których używa autorka. W pamięci zapadły mi szczególnie te z pierwszego opowiadania, gdzie między innymi zmarszczka pomiędzy brwiami jest porównana do zadrapania przez lwa. Podobne porównania dotyczą także innych zmarszczek, a ciało zostaje określone, jako zoo pełne różnych zwierząt. Takie porównania nadają zupełnie inny sens całemu ciału, które jest czymś więcej niż tylko powłoką, ponieważ ciało świadczy także o wewnętrznej sile, przeżyciach i przekonaniach.

“Baba, babu, babuleńka. Ona się nie lęka, nie klęka przed nikim, nie żałuje żadnych win.”

Bohaterki opowiadań wiele przeszły, jednak z wiekiem pragną czegoś więcej, pragną uwolnienia. Bywają tłamszone, uwięzione, ale teraz przemawiają do wszystkich pozostałych kobiet i nawołują do zmian, do tego by nie popełnić ich błędów. Mimo że czas każdej z kobiet przemija, to jest to jedynie umowne stwierdzenie, bo tak naprawdę nikt nie może nikomu niczego narzucić. A element wolności i wyboru jest czymś, o co powinnyśmy dbać i walczyć. Zawsze i na zawsze.

“Wzięłyśmy się tu z ochoty, z marzeń o czymś więcej.”
Profile Image for Stronisko.
460 reviews30 followers
August 28, 2024
„Babie lato” to zbiór opowiadań Marty Dzido, z którą mieliśmy już wcześniej styczność przy okazji książki „Kobiety solidarności”. Tym razem Autorka porzuciła reportaż na rzecz literatury pięknej. 🥰

Zbiór zawiera kilka opowiadań, których tematem przewodnim, najprościej rzecz ujmując, są kobiety – ich życie, doświadczenia, wyzwania. Mamy więc tutaj poruszone takie kwestie jak starzenie się, bezpieczeństwo, przemoc sek$ualna, przemijanie, miłość czy wstyd, i to na różnych etapach życia. Na uwagę zdecydowanie zasługuje poetycki styl Autorki, która bawi się językiem, tworząc niebanalne opisy tego, co smutne, trudne czy piękne. 🤩 Choć język jest piękny i delikatny, trafia w samo sedno, a słowa płynące z opowieści Dzido momentami dotykają do żywego. Nie zawsze jest to przyjemne, ale na pewno ważne i prawdziwe. Autorka nie boi się mówić pewnych rzeczy wprost, nie owija w bawełnę, a przy tym robi to z klasą. Książka z pewnością uwrażliwia, unaocznia i niesie ważne przesłanie. Jest pełna emocji i uczuć. Z pewnością każdy tutaj znajdzie coś dla siebie i mimo że wydaje się, że to książka kierowana do kobiet, to naszym zdaniem bardzo duże jej przesłanie niesione jest w kierunku mężczyzn, którzy na pewno bardzo dużo powinni z tej lektury wynieść. Być może czasem można mieć wrażenie, że niektóre fragmenty odrobinę ocierają się o androginizm, ale wydaje się to naturalne i jest przejawem prawdziwych uczuć bohaterek opowiadań. 🔥

Polecamy wszystkim, którzy lubią refleksje na temat życia opisane w żywym, poetyckim stylu, a także teksty, które czasem mogą trochę boleć. ❤️
Profile Image for 365_ksiazek.
622 reviews44 followers
October 3, 2024
To zbiór krótkich tekstów. Fani historii mogą się czuć zawiedzeni, ale nie o opowieść tutaj chodzi, a o rytm, melodię i zabawę. Te testy są jak wyliczanki. Dziecięce zabawy. Jest w nich frywolność i czysta rozrywka. Takie gry na własnych zasadach. Improwizacje i spontaniczne akcje!

Czasem wesołe, a czasem pełne gniewu i wściekłości, bo kobiety nie są tylko potulnymi zwierzątkami domowymi, ale mądrymi i ryczącymi bestiami, które mogą śmiało i odważni wyrażać swoje zdania. Tupią nóżką i zajadle wrzeszczą. Jeśli tylko mają na to ochotę. Bójcie się 😊

W „Sezonie na truskawki” była młodość i rześkość. Tutaj jest dorosłość i dojrzałość. Bardzo smakowita.

Autorce i Wydawnictwu bardzo gratuluję.

„Odmieniona przez wszystkie przypadki, bez wyjątków, w szyku przestawnym i w dodatku tak bezczelnie zadowolona, mówią, że nie przystoi, komu nie przystoi, babie już wszystko przystoi, wszystko jej stanie i niepotrzebny do tego jędrny biust, o wiele ważniejszy jest jędrny mózg”. Tamże, s.15.

„Krzyczymy tu teraz wszystkie, ramię w ramię. Myślą, mową, uczynkiem i działaniem. Ulicznice, które zajęły główną arterię miasta, paraliżując ruch, i ten tramwaj dalej nie pojedzie, chodźcie z nami. Panie lekkich obyczajów, bo ciężkie już nam dawno zbrzydły, trzeba nas było wku...”. Tamże, s.80.
Profile Image for Hania Andrysiak.
242 reviews2 followers
October 4, 2024
IG, TikTok, YT - @mood.readerka

Gdybym miała wytłumaczyć mężczyźnie co to znaczy być kobietą - dałabym mu do przeczytania te książkę.

Mam jedno pytanie: czemu nikt mi wcześniej nie pokazał tej autorki?! Przecież ten zbiór opowiadań to bycie kobietą w pigułce. Dosłownie w pigułce, bo ma lekko ponad 150 stron, a autorka zawarła w nim najważniejsze doświadczenia bycia kobietą.

Mamy tutaj tak życiowe historie, że aż boli. Ubrane w poetycki płaszcz, wykorzystujące słowa do zabawy językiem, a jednocześnie każde zakończone puentą. Dla kobiety oczywista, a dla mężczyzny może nową?

To nie jest ksiazka, z którą się dyskutuje. Możesz robić notatki na marginesach i podkreślać najlepsze cytaty, ale ze wszystkim będziesz się zgadzać. Tu nie ma czego zaprzeczać.

9 różnych opowiadań o 9 różnych kobietach, ale jednocześnie każde z nich jest jakąś częścią każdej z nas. U mnie na podium znajdują się opowiadania „Kto ci uwierzy”, „Nie daj się, mała”, „Pierwszy krzyk” i „Innych zakończeń nie będzie” - tak, wiem że to 4 opowiadania, ale już wyselekcjonowanie tej czwórki na podium było trudne, nie każcie mi jeszcze bardziej zawężać wyboru (swoją drogą zakończenie opowiadania innych zakończeń nie będzie - majstersztyk!).

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Relacja 🫶🏾
Profile Image for Bravebook.
347 reviews8 followers
November 6, 2024
"Babie lato" to kolejna książka Marty Dzido jaką miałam okazję poznać i tak samo jak w przypadku poprzednich, tak i tu się nie zawiodłam!

Jest to zbiór krótkich tekstów o kobietach dojrzałych i walczących o siebie, nie dających za wygraną i nie poddających się. Z każdego z tych opowiadań bije kobieca siła, przedstawiona w przeróżnych sytuacjach, ale niemal w każdej inspirująca lub poruszająca czułe struny.

Autorka nie boi się podejmować tematów trudnych czy kontrowersyjnych, a jej styl, choć specyficzny, potrafi być prawdziwie hipnoryzujacy. Wiele z tych opowiadań brzmiało, jakby opowiadająca je kobieta siedziała tuż obok nas i odkrywała kolejne warstwy swojej historii.

Jest tu intymność, przekora, rany i traumy, trudne decyzje, miłość, nostalgia i sentymentalizm. Autorka połączyła mnóstwo różności i utkała z nich spójny zbiór tekstów.

Lektura tego zbioru była dla mnie czystą przyjemnością, to naprawdę dobry tytuł, który mogę szczerze polecić. Ja sama zamierzam kiedyś do niego wrócić, bo jestem pewna, że w niektórych opowiadaniach z upływem czasu mogę dostrzec lub poczuć inne emocje ❤️
Profile Image for Adrian Fulneczek.
302 reviews4 followers
January 4, 2025
Uwielbiam inne książki Dzido, ale tutaj od początku coś mi nie grało. Np. prze-poetyzowana forma, gdzie wiele z tych opowieści jej nie potrzebuje.

Tekst o Strajku Kobiet aż głupio było mi czytać. Może działał pisany w emocjach czy jako strumień świadomości, ale... chyba tylko wtedy.

Tekst o przyjaciółkach. Fajne urywki, przeciągnięty. Powiedz, co chcesz powiedzieć.

Brakujący trigger warning dla tekstu o mirabelkach. Pierwsze teksty najprzyjemniejsze. Wspomnienie babci (Pireneje) i John Adams.

Ale całość? Odradzam.
Profile Image for klaudulka.
77 reviews9 followers
October 3, 2024
bardzo żałuję, że nie miałam okazji czytać tego zbioru gdy przechodziłam przez rozstanie. daje falę słów, które potrzebujesz usłyszeć bez ogródek— trafiając prosto do serca, czytając stronę po stronie przytakujesz bo ciebie też to spotkało, pani marta przelewa szalę goryczy, żalu, smutku ale też zrozumienia i wsparcia; a na koniec wywołuje uśmiech i ogromne przytulenie, którego potrzebowałaś w tamtym czasie. moc słów jest niesamowita 🥲
Profile Image for Lucyna Tomoń.
106 reviews1 follower
October 3, 2024
Śniła mi się ta książka. Obraz w przejmującej estetyce okładki, tak jakby ożyła. Czy to nie powinna być jej wystarczająca rekomendacja? Jak bardzo bowiem musiała wniknąć w moje czytelnicze wnętrze, by pojawić się w podświadomości?
Przejmująca, prawdziwa i tak brutalnie czysto napisana.
Czułam bohaterkę, czytając momentami byłam nią.
Mimo, że skończyłam ją już jakiś czas temu, nadal czuję, co po sobie we mnie zostawiła.
Profile Image for Ninaaa .
2 reviews
August 2, 2025
To była bardzo dobra książka, którą poleciłam wielu moim znajomym. Oceniam ją na 4 gwiazdki tylko i wyłącznie dlatego że w książce były fragmenty które nie do końca zgadzały się z moimi poglądami religijnymi i mam wrażenie że autorka książki może być negatywnie nastawiona do religii albo nie mieć z nią za dobrych doświadczeń. Tak czy siak, to tylko mój osobisty zarzut, bo poza tym z książka była świetna i na pewno przeczytam ją znowu.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Displaying 1 - 30 of 39 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.