mój drugi patronacik!! Za niedługo wam więcej opowiem😌
----------------------------------------------------------------------------
🥑: Tak bardzo chciałabym o niej zapomnieć by móc przeczytać ją jeszcze raz po raz pierwszy. I znowu.. i znowu..
📖: Mason nigdy nie miał łatwego życia. Trudne dzieciństwo na zawsze odcisnęło na nim swe piętno. Połączone z trudnym charakterem dało bohatera, który nie cieszy się zaufaniem i sympatią bohatera. Jako nastolatek dużo imprezuje częściej będąc nietrzeźwym niż trzeźwym. Wszystko się zmienia, gdy podczas jednej ze swoich przejażdżek na poboczu drogi znajduje ranną dziewczynę. Po zabraniu do szpitala okazuje się, że nic nie pamięta nawet tego jak się nazywa. Mason zamierza jej pomóc i odkryć prawdę tego kim jest. Jednak ani on ani ona nie są gotowi na to czego się dowiedzą.
🌌: Ma początku chciałabym bardzo gorąco podziękować autorce [@] jak i wydawnictwu [@] za tak niepowtarzalną szansę. Dalej jestem w szoku, że zostałam wybrana, aby patronować tak cudowną historię. Nie było to bowiem moje pierwsze spotkanie z twórczością Sylwi miałam już wcześniej okazję czytać "He's dangerous", które swoją drogą bardzo polecam. Jednak to dopiero w "Naszych obietnicach" zakochałam się całkowicie i bez powrotnie. I już teraz z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że ta historia znalazła osobne miejsce w moim sercu. Podczas pierwszych stron już dostajemy masę akcji i tajemnic, które powoli razem z bohaterami będziemy musieli rozwiązać z biegiem historii. Książka pomimo tego, że raczej spokojna i należąca bardziej do tych komfortowych i otulających serce ma swoje trudniejsze i bardziej brutalne momenty. Należą do nich szczególnie początek i zakończenie, gdzie mamy wiele trudnych chwil.
🌺: Sami w sobie bohaterzy zostali na prawdę dobrze wykreowani. Szczególnie postać Blondi, czyli naszej postaci bez pamięci, która faktycznie zachowuje się jakby takową straciła. W dodatku świetne przedstawienie traum, z którymi musi się zmagać czy nowych doświadczeń (lub starych-nowych doświadczeń) podczas, których nie dokońca się odnajduje. Jest to pokazane w sposób bardzo naturalny dzięki czemu postać nie jest jednowymiarowa tylko dostaje charakteru. Tak samo Mason, czyli największy słodziak tej historii. Niby typowy bad boy, a tak na prawdę chłopak zniszczony przez życie i swojego ojca, który nie potrafi sobie znaleźć miejsca na świecie. Mason również zmaga się z wieloma traumami, które tak jak i w przypadku Blondi zostały świetnie przedstawione. Sama w sobie postać Masona jest przecudowna i taka poprostu do kochania. Na pierwszy rzut oka można zobaczyć jego wewnętrzną przemianę pomiędzy początkiem, a końcem książki. Kolejną postacią do kochania jest niewątpliwe Derek, który jest najcudowniejszym przyjacielem pod słońcem. Ich relacja jest tak piękna i szczera, że niemal odrazu łapie za serce. Derek to właśnie taki przyjaciel do którego idzie się porozmawiać nie ważne co się stało, a on zawsze nam pomoże. Równie cudowną postacią jest niewątpliwe Preston, który to po śmierci swojej żony zajął się jej dziećmi, czyli Robertem i Masonem. Co więcej Preston zaopiekował się Blondi pomimo tego, że nie musiał tego robić. Preston zrobił tak wiele dobrego podczas trwania tej historii, że zdecydowanie zasługuje na miano opiekuna roku. To czas na jednego z bohaterów, który mimo tego, że jest jednym z głównych bohaterów nie pojawiał się zbyt często, a chodzi oczywiście o Roberta, czyli starszego brata Masona. Osobiście polubiłam Roberta pomimo tego, że pojawiał się częściej w rozmowach niż faktycznie jako postać. Jest takim typowym starszym bratem, który martwi się o swojego małego braciszka (nie mówcie tego Masonowi) i chce dla niego jak najlepiej, ale jednocześnie wie, że miłości rodzeństwa nie było by bez ciągłej dogryzania sobie. Z innych bohaterów strasznie polubiłam Alexis, która jest taką typową popularną dziewczyną ze szkoły, ale tylko na pierwszy rzut oka. Niesamowicie podobało mi się jak zaprzyjaźniła się z Blondi i martwiła się o nią. Szczególnie w pamięci zapadły mi jej rady dotyczące związków, które były świetne choć nie radzę ich stosować samemu. Tak samo mocno polubiłam znajomych Masona, czyli Ashtona, Luke'a i Colina. Chodź praktycznie nie jestem w stanie ich rozróżnić. Początkowo miałam o nich negatywną opinię, gdyż wydawali mi się poprostu tępymi osiłkami, których życie kręci się wokół imprez, ale czym było ich więcej tym bardziej zmieniała się moja opinia. Bardzo intrygującą postacią była też Anna. Jej zachowania były często przerażające, ale i interesujące. W dodatku to co miała zamiar zrobić i zrobiła na końcu no poprostu wbiło mnie w fotel.
🫂: Wróćmy jeszcze do książki. Historia chodź niepozorna to zdecydowanie warta polecenia, gdyż przysięgam nie zawiedziecie się. Ta historia skradnie wam duszę i serce, ale nie zawiedzie możecie mi wierzyć. Plus styl pisania Sylwi jest bardzo przyjemny i nie nazbyt skąplikowany. W dodatku to jak pięknie została wydana. Już od pierwszej chwili, gdy miałam przyjemność zobaczyć okładkę (przedpremierowo hihi) przepadłam dla niej, a za każdym razem, gdy znów na nią zerkam podoba mi się bardziej o ile to w ogóle możliwe. I jeszcze każdy rozdział ma swój tytuł, a nie wiem jak wy, ale ja kocham, gdy tak jest. Dobra już słowem wstępu bardzo bardzo bardzo polecam. Ta książka na pewno umili wam teraz te chłodne deszczowe wieczory i otuli jak ciepły kocyk. Ja już teraz z niecierpliwością oczekuje kolejnych książek autorki i mam nadzieję, że może kiedyś jeszcze spotkamy się na okładce <3