Jump to ratings and reviews
Rate this book

Osiem Cztery

Rate this book
Debiut Mirosław Nahacza.

Istnieje pewien rodzaj prozy. Jego wyjątkowość polega mniej więcej na tym, że podczas lektury ma sie wrażenie, że niezostała napisana, ale ktoś komuś to podyktował. Po prostu czytając słyszy się głos. (...) Tak właśnie wygląda przypadek Mirosława Nahacza.

95 pages, Paperback

First published January 1, 2003

Loading...
Loading...

About the author

Mirosław Nahacz

5 books11 followers
As a writer he debuted in 2003 with the novel "Osiem Cztery" (pol. "Eight Four"). He was 18. In the same year he was awarded with the Natalia Gall and Richard Pollak Literary Fund Award and moved to Warsaw. His next book, "Bombel" (2004), was praised by critics (who called him "voice of the generation"), as well as "Bocian and Lola" (2005). As the biggest influences of his works, he admitted Céline, Hrabal, Burroughs and Pynchon.

In the following years he wrote essays to the "Filipinka" magazine and cooperated with the "Lampa" magazine. Was the co-author of the "Egzamin z Życia" TV series.

On July 24th 2007 he was found dead in the basement of his Warsaw flat. Few days earlier he committed suicide.

He left a farewell note reading "The world can exist without me".

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
38 (18%)
4 stars
80 (38%)
3 stars
54 (25%)
2 stars
28 (13%)
1 star
8 (3%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for Wojtek Konieczny.
1,786 reviews
October 24, 2021
4/10
Przykład typowej książki swoich czasów, która okrutnie się zestarzała - dziś nie sprawdza się nawet jako ciekawostka ani znak czasów, bo nudne to jest straszliwie i utrzymane w stylistyce tak dziś nieznośnej, że nawet dla śmiechu czytać się nie da.
Profile Image for aleksandra.
11 reviews1 follower
August 14, 2022
3.5
język zdecydowanie na plus, ale miałam nadzieję, że pozostałe elementy książki spodobają mi się równie mocno - trochę się zawiodłam
2 reviews
April 3, 2018

"Łąka była pusta, a dalej zaczynał się las". To zdanie zostanie w mojej pamięci na długo. Rozpoczyna ono książkę niewielkich rozmiarów napisaną w wieku 17 lat przez Mirosława Nahacza. Pierwsze słowa tej powieści mogą sugerować optymistyczny dalszy ciąg. Kolejne zdania jednak wprowadzają już wilgoć, wiatr i mgłę - zjawiska, które dużo lepiej oddają dalszy charakter opowiadania.
Akcja w sumie nie jest ciekawa - kilku nastolatków organizuje imprezę, typową licealną popijawę. Ciekawe są natomiast spostrzeżenia głównego bohatera - pełne pesymizmu i nihilizmu opisy życia znudzonego pokolenia nastolatków, dla którego jedynym celem jest "odpłynięcie" po odpowiedniej dawce narkotyków. Ta krótka, ale treściwa lektura daje dużo do myślenia. Niestety nie są to myśli napawające nadzieją i ciekawością świata.
Cieszę się, że nie było mi dane przeczytać tej książki w czasach licealnych - takie myśli w młodym wieku mogą być bardzo destrukcyjne. W przypadku Nahacza doprowadziły do tragedii - popełnił samobójstwo w wieku 23 lat.
"Łąka była pusta, a dalej zaczynał się las"... Każdy z nas może dopisać do tego zdania swój dalszy ciąg - w przypadku młodego autora był on niestety dramatyczny.
"Peweksy umarły, my pamiętamy je jak przez mgłę, tamten świat nie jest nasz, nic z niego nie jest nasze, nam wolno prawie wszystko, myśleć, mówić, a w dodatku nic nie musimy, nie trzeba się bić, zresztą nie ma o co, nie ma żadnych idei, jak ktoś chce, może na siłę zostać harcerzem, albo ministrantem, może odnajdzie sens i podobne duperele, nam to nie jest do niczego potrzebne."
Profile Image for Alicja.
19 reviews2 followers
April 27, 2014
"Sęk w tym, że często jest iluzorycznie normalnie. I że mimo wszystko coś jest nie tak w rzeczywistości, że jakiś jej komponent jest wyjątkowo zjebany. Coś się nie kręci tak jak powinno. Pewnie wyrośniemy z tego. Zapomnimy. Chuja. Jak nic się nie stanie, rozjebiemy w końcu tę planetę. Nawet głupio czasami o tym mówić, bo logika rzeczywiście jest przeciwko, przecież nie stało się nic, żadna wojna jak u Kolumbów, żaden prześladujący wolną myśl reżim jak u naszych rodziców, nic. Mamy co jeść, co prawda z pracę kruchawo, a co za tym idzie - z perspektywami, ale zagwozdka nie tkwi w formie rzeczywistości, tylko w niej samej, w jej podstawie, w budulcu może, sam już nie wiem, może demiurg coś spierdolił."

"Jazda się dłużyła, czas się popsuł. Utracił fundament swego niezawodnego działania, stałosć i jednostajność. Przyspieszał i zwalniał, w jakiś sposób stał się zależny od pedału gazu, tyle że odwrotnie proporcjonalnie. Im szybciej jechaliśmy, tym wolniej płynął. Gdybyśmy się zatrzymali, pewnie nastąpiłaby teleportacja."

"Zazwyczaj cisza piszczy. Tamta była absolutna, wpadało się w nią, najpierw głową, potem szyją i całym ciałem, kręciła pokojem i zakrzywiała płaszczyzny ścian. To była zapaść wewnętrzna, leciało się w głąb siebie."
Profile Image for Joanna Slow.
487 reviews46 followers
September 30, 2018
Byc moze to kwestia zbyt dużych oczekiwań ale nie poruszyła mnie zupełnie. Na pewno doceniam język ale to za mało.
Profile Image for Rozglądam_się.
17 reviews
July 11, 2025
Język w jakim została napisana książka bardzo mi odpowiadał. Oprócz tego sam klimat działa na bardzo duży plus. Podoba mi się to że Nahacz przedstawia coś tak błachego jak imprezy z tej bardziej głębokiej strony. Narrator przeżywa wiele emocji i dochodzi do różnych filozoficznych przemyśleń, jednocześnie będąc tylko na zwykłej imprezie. Polecam przeczytać, bo zakończenie też jest bardzo ciekawe, choć uważam, że książka nie jest dla wszystkich.
Profile Image for Jan.
178 reviews1 follower
Read
March 1, 2025
Impreza w plenerze z perspektywy nafazowanej osoby. Chyba można to nazwać trashową powieścią, na szczeście nie popełnia głównego grzechu - nie jest za długa (bo w nadmiarze coś takiego męczy). Jak to często bywa końcówka bardziej filozoficzna, ale o dziwo całkiem mi się podobała, dobry klimat odrealnienia.
Profile Image for marusia ;^).
100 reviews2 followers
April 14, 2026
nie można przecież wygrywać, bo nie ma się o co bić
Profile Image for Piotrek K..
365 reviews8 followers
July 29, 2024
Czas akcji: wieczór - noc - świt.

Miejsca akcji: łąka, gdzie chłopaki szukają grzybków; potem działka rodziców jednego z nich, gdzie wszyscy piją, palą, jedzą. Nie ma seksu, na szczęście, to nie jest obyczajowa szmira.

Bohaterowie: chłopaki w przedziale 17-20 lat z małego miasteczka.

Forma: monolog w pierwszej osobie o przerażeniu bezsensem świata. Literacko doskonały, rytm zdań bez skuchy, nie razi (mnie) ani wulgarność (bez przegięcia) ani liryzm (bez pretensjonalności). Ładunek emocjonalny bardzo duży, intelektualny sporo mniejszy (dlatego odejmuję gwiazdkę).

Jest w tej prozie odczucie egzystencjalnej nudy, życia, którego nie chce się zaczynać, hedonizmu na gorzko. Takie światoodczucie znane jest co najmniej od początku XIX wieku, ale mniejsza o historię.

Napisał to licealista, 17-latek, który sześć lat później odebrał sobie życie.
Profile Image for Ania Wanda.
3 reviews3 followers
August 26, 2013
Nahacz draws a very authentic picture of a young man's life. Although i could perceive the emotions the book ended unsatisfying. At the end I could not withhold the feeling of: so what?
I guess he intended to show, what he did. But I got the feeling something is missing. Maybe a little more reflection...
Displaying 1 - 13 of 13 reviews