What do you think?


Środki do pielęgnacji chmur
Na debiutancką książkę prozatorską Piotra Sommera składa się siedem opowiadań, których pierwszoplanowym bohaterem jest małe miasteczko pod Warszawą widziane oczami zmieniającego się w czasie narratora.
(ze strony Wydawcy)
(ze strony Wydawcy)
- GenresShort StoriesPoland
158 pages, Hardcover
Published January 1, 2024
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
May 11, 2025
Dałbym 3,5
Po kolei. To jest w zasadzie gotowy przepis na klęskę: pamięć dzieciństwa i wczesnej młodości, cienie tych, co odeszli, świat, który już dawno rozpadł się w pył. Momentami słyszę, że autorowi głos wiązł (nawet nie wiem, jak to poprawnie odmienić) w krtani. Musi jednak powiedzieć do końca swoje małe życie. I udaje mu się zebrać i dopowiada. Bo to nie jest zbiór opowiadań; to jest jedna opowieść w kilku odsłonach. Za tę umiejętność stłumienia rozrzewnienia dziękuję, bo potrzebowałom doczytać to do końca.
Jest takie jedno mocne miejsce w tej książce, gdzie autor nabiera głębszego oddechu. Puenta turlania fajerek na drucie. Znać poetę. Za to dziękuję nawet bardziej.
Po co poetom proza? I to w takim miejscu ich poetyckiej drogi. Ja to jednak uznaję za coś niepokojącego, za zdradę. I dlatego tylko 3,5 bym dało. Ale może to mi się wzięło ze zbyt intensywnego myślenia?
Kilka zbyt pospiesznych pomysłów raczej niż przemyśleń to pisanie tutaj. Trudno
Po kolei. To jest w zasadzie gotowy przepis na klęskę: pamięć dzieciństwa i wczesnej młodości, cienie tych, co odeszli, świat, który już dawno rozpadł się w pył. Momentami słyszę, że autorowi głos wiązł (nawet nie wiem, jak to poprawnie odmienić) w krtani. Musi jednak powiedzieć do końca swoje małe życie. I udaje mu się zebrać i dopowiada. Bo to nie jest zbiór opowiadań; to jest jedna opowieść w kilku odsłonach. Za tę umiejętność stłumienia rozrzewnienia dziękuję, bo potrzebowałom doczytać to do końca.
Jest takie jedno mocne miejsce w tej książce, gdzie autor nabiera głębszego oddechu. Puenta turlania fajerek na drucie. Znać poetę. Za to dziękuję nawet bardziej.
Po co poetom proza? I to w takim miejscu ich poetyckiej drogi. Ja to jednak uznaję za coś niepokojącego, za zdradę. I dlatego tylko 3,5 bym dało. Ale może to mi się wzięło ze zbyt intensywnego myślenia?
Kilka zbyt pospiesznych pomysłów raczej niż przemyśleń to pisanie tutaj. Trudno
Read
April 27, 2026Kiedy wracała zima, sroki znów strącały z gałęzi śnieg
Displaying 1 - 2 of 2 reviews



