Emilia przylatuje z Paryża na pogrzeb swojego byłego chłopaka Eryka. Podczas pobytu w Polsce spotyka dawnego kolegę - Aleksa. Między tą dwójką iskrzy i gdy ich znajomość zaczyna się rozwijać w dobrym kierunku, niespodziewanie powraca stalker z przeszłości Emilii. Sytuację dodatkowo komplikuje niejasna relacja Emilii z Osmanem Anwardem - właścicielem hotelu, w którym pracuje. Nie bez znaczenia są także kobiety w otoczeniu Emilii: nadopiekuńcza starsza siostra Emilki - Liwia, kuzynka Eryka, ekscentryczna - Violet i dawna przyjaciółka - Nadia.
Czy dziewczyna znajdzie prawdziwą miłość w tych zawiłych relacjach?
Nie jest to przewidywalna, jednowymiarowa historia miłosna, ale złożona opowieść o trudnych relacjach i sile namiętności z sekretami w tle.
Podobały mi się wątki, które zostały w tej niedługiej historii umieszczone. Wśród uroczych scen, przemykają i te koncentrujące się na znajomych oraz niepewności, stracie, toksyczności i sekretach. Nieustannie coś było dodawane!
Autorka wzbogaca powieść o podróże między Francją oraz Polską. To dwa odrębne miejsca, i tym samym, główna bohaterka będzie mierzyła się z różnymi kwestiami - ludźmi, oczekiwaniami, obowiązkami, bądź problemami. Natomiast, całościowo, wszystko dobrze się ze sobą komponuje.
Przemieszczamy się i pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Kilka lat temu zadziało się wiele istotnych spraw, także te fragmenty, niezaprzeczalnie, były interesujące! Ale również, przez nie wciąż dostrzegamy zmiany w Emilii oraz jej życiu, co było super zabiegiem.
Motyw stalkera i niepokojących wiadomości - zdecydowanie na plus. Wprowadzał nutę tajemniczości, chwilami napięcia. A same informacje są dawkowane, stopniowo zbliżamy się do prawdy. Był to ciekawy dodatek w fabule, choć udało mi się w pewnym momencie domyślić, kto za tym stoi.
Relacje nie są tutaj idealne, a dosyć skomplikowane. Zarówno te przyjacielskie, jak i romantyczne. Na jednej stronie bywają świetne, a na drugiej, mkną ku końcowi.
"Nie mógłbym cię skreślić…”
Polubiłam szczególnie tą drugą z nich! Zastanawiałam się, w którą stronę finalnie zmierzy Emilia - Aleks czy Osman? Ale, żeby nie zdradzać za dużo, to powiem może tyle - tego, którego było mniej, szkoda, że nie było więcej. Intrygująca postać, o której chętnie jeszcze czegoś bym się dowiedziała.
Nie jestem pewna, czy to jedyny tom. Dostaliśmy koniec, który wyjaśnia dużo, choć nie wszystko - kilka elementów można by było jeszcze szczegółowiej domknąć.
Emilia mieszka i pracuje na co dzień w Paryżu. Wraca do Polski na pogrzeb swojego byłego chłopaka, Eryka, spotyka tam dawnego znajomego - Aleksa. Ich znajomość na początku rozwija się w bardzo dobrym kierunku. Sprawę komplikuje SMS, który Emilia dostaje pewnego dnia. Jest pewna, że stalker, który gnębił ją lata temu, powrócił. Związek dziewczyny z Aleksem zaczyna się komplikować.
Zacznę od tego, że naprawdę dawno nie czytało mi się tak przyjemnie żadnej książki. Przez nią się po prostu "płynęło". Wiele zwrotów akcji powodowało, że nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo polubiłam się z bohaterami. Emilia była zwykłą dziewczyną, która miała swoje zalety, jak i wady, z których zdawała sobie sprawę. Aleks, wydawałoby się, że był mężczyzną idealnym, lecz później można się było dowiedzieć, że i on miał swoje problemy. Dzięki temu, że autorka nie wyidealizowała tych bohaterów, naprawdę mogłam bardziej wczuć się w całą historię. Bardzo spodobała mi się również postać Violet, kuzynki zmarłego Eryka, dzięki której książka była jeszcze ciekawsza. Muszę tu jeszcze wspomnień o Osmanie, szefie Emilii, przystojnym mężczyźnie, który również dużo namieszał. Nie będę tu opowiadała więcej o innych bohaterach, bo nie chyce spojlerować, lecz było ich mnóstwo i każdy miał inną historię, co mnie bardzo urzekło. Zakończenie było naprawdę zaskakujące dla mnie i cieszę się, że wszystko się dobrze skończyło.