Nolie Tomson rozpoczyna studia na uczelni w Kansas. Dziewczyna od początku próbuje się zaaklimatyzować i poukładać swoje sprawy z przeszłości, żeby studia stały się nowym początkiem. Jednak nie jest to tak łatwe, jak jej się wydawało.
Przyjaciel jej współlokatorki nie ukrywa niechęci wobec Nolie i wyjątkowo skutecznie psuje jej humor za każdym razem, kiedy się spotykają. Do tego Alex, jej znajomy z Dreamstone, sprawia, że dziewczyna zaczyna wątpić, czy powinna mu ufać, i jak długo będzie miała siłę, by brać odpowiedzialność za jego życie.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Nie podobało mi się, że autorka tak nagle wrzuciła nowe postacie, w których nie mogłam się połapać, skoro już w pierwszym tomie pokochałam tamtych bohaterów i się z nimi zżyłam. Liczyłam z opisu na więcej Alexa. A co do Victora... Ciężko mi stwierdzić, czy go lubię. Cieszę się, że Nolie wychodzi na prostą po tym, co przeszła. Mimo to bardzo wciągnęłam się w tę historię i przeczytałam ją błyskawicznie, w dodatku bawiłam się świetnie. Nie było jednak takiego zaangażowania emocjonalnego jak przy pierwszym tomie, nadal jednak oceniam ją całkiem wysoko. I polecam, chociażby ze względu na dobrze rozpisaną psychologię Nolie.
izka doprowadza mnie na skraj zalamania. tak bardzo nienawidzę wszystkiego co spotkal nolie i jaką osobą się przez to stała. dobrze ze powoli rusza do przodu i wychodzi na prostą 🥹 pierwszą połowę czytało mi się mega ciężko, strasznie byłam przytłoczona tym wszystkim, ale z drugą już leciałam bez żadnej pierwszy. cudowne to było. nie wiem jak wy ale ja tam jestem team victor, bo ich relacja w tej książce była taka cudowna!!! kocham ich razem. btw przeczytałam tą książkę na raz i siedziałam do 4 rano, ale niczego nie żałuję 😊
nie spodziewałam sie, ze NoliexVictor AŻ TAK MI SIĘ SPODOBAJĄ!!! Już po przeczytaniu rozdziałów na wattpadzie byłam na nich pozytywnie nastawiona, ale po przeczytaniu na papierze kiedy myśle o nich czuję tak wielkie ciepło ich wspólne chwile były tak bardzo komfortowe i kojące🥹nie moge się doczekać, aż zaczną wlatywać rozdziały ostatniej części. OBY JESZCZE 3 TOM W 2024🙇🏻♀️🙇🏻♀️
OFICJALNIE I Z CAŁEGO SERCA TEAM VICTOR!
„– No to… dobranoc – powtarzam. – Dobranoc… – Robi krok w moją stronę. To trwa kolejne sekundy, zbliżamy się do siebie, powtarzając „dobranoc”, aż w końcu nie dzieli nas żadna przestrzeń. Spoglądam na niego spod rzęs i to moment, w którym wiem, że wygrałam. – Pożałuję – mówi tylko, a następnie chwyta moją twarz w swoje dłonie i mnie całuje. Przepadam. Wiem o tym. Znów jest delikatny, czuły, jakby chciał przekazać mi wszystkie swoje myśli. Czuję się przy nim bezpiecznie. Mam nadzieję, że o tym wie. – Dobranoc, Nolie. – Składa pocałunek na moim czole i robi krok do tyłu. – Tym razem naprawdę. Uśmiecham się i przytakuję. – Dobranoc, Victorze. Bez problemu zasypiam. Nie wiem, czy to zasługa mleka, czy może tego, że się zakochuję, a to wywołuje we mnie same dobre uczucia.”
This entire review has been hidden because of spoilers.
4,5⭐️ (papier) Matko jedyna uwielbiam ta czesc lepsza niz pierwsza 😍 Uwielbiam Victora a alex jest wkurzajacy. JAK KTOS MOZE BYC TEAM ALEX PO TYM CO ON ODWALIL W TYM MOTELU 😭 Kocham vibe tej ksiazki doslownie czulam taka wolnosc, troche wakacje no idealnieee.. Posmialam sie troche ale tez dostawalam zalaman psychicznych XD i jestem dumna z Nollie to jaka zmienila swoje podejscie 🫶🏻
„Misja Nolie” jest książką, która przeczołgała mnie i złamała serce nie raz. W porównaniu do poprzedniej części, w tej było jeszcze więcej emocji i cierpienia. Smutek, złość, rozgoryczenie, aż w końcu radość, płacz, zrozumienie. Druga część skupia się na życiu Nolie podczas pierwszego semestru studiów. Nieco dojrzalsza, ale równie mocno zastraszona dziewczyna próbuje ogarnąć swoje emocje, zrozumieć wiele rzeczy. Dostajemy mnóstwo emocji, którym Nolie próbuje podołać.
Dziewczyna rozpoczęła studia dziennikarskie i już od samego początku czytelnik może zobaczyć, jak radzi sobie w nowej rzeczywistości bez Marzycieli obok. Jak wkracza do nowej paczki znajomych z dozą ostrożności. Boi się zaufać i boi się ponownie zostać sama, bo Marzyciele już nie mają się w porządku.
Alex jest tutaj zdecydowanie kimś innym. Chłopakiem, który za pomocą używek próbuje sobie poradzić z otaczającą rzeczywistością. Nasza główna bohaterka próbuje sobie z tym poradzić i za wszelką cenę pomóc chłopakowi. Jest mnóstwo zawirowania w ich relacji, czuć, że te uczucia już nie są takie same jak na początku.
Kocham Victoria Lane’a. W Misji Nolie jest on kimś wyjątkowym. Mamy tutaj bardzo prawdziwą relację, jaką zawiązuje się pomiędzy tytułową bohaterką a Victorem. Obopólne przekomarzania się, niepewność. To wszystko eskaluje na naprawdę inny poziom, który czytelnik będzie śledził z zapartym tchem.
Co mi się podoba? To, że bohaterowie są bezpośredni, momentami zawstydzeni, ale bezpośredni. Akcja dzieje się na uczelni, w Dreamstone i Miami. Całość sprawiła, że ja jako czytelnik, mogłam poczuć to wszystko. Uwielbiam, kiedy mogę zatracić się w książce i ona odda mi wszystko, co najlepsze.
Jednak żeby nie było zbyt cukierkowo, warto nadmienić, że książka jest tylko i wyłącznie dla pełnoletnich czytelników. Iza rozbudowała w książce wątek groomingu, który jest bardzo niebezpieczny. Widzimy jak Nolie przy pomocy terapeuty, próbuje zrozumieć sytuację, w jakiej się znalazła. Mamy tu mnóstwo zaprzeczenia ze strony bohaterki, co doprowadza do licznych konfliktów, w jej otoczeniu i rodzinnym miasteczku.
Bardzo dobrze bawiłam się przy tej książce i również wylałam trochę łez. Misja Collie i Misja Nolie nie należą do łatwych książek. Uważam, że Autorka pokazała wszystko tak, jak najlepiej mogła i wyszło to bardzo dobrze. My jako czytelnicy nie dostajemy strzępek informacji. Dostajemy rozbudowaną historię i myślę, że ostatnia część uderzy w nas najmocniej.
niech nikt mnie lepiej dzisiaj nie wkurza, bo potrzebuje się wypłakać przez to zakończenie. po prostu wow. iza jako pierwsza od bardzo dawna spowodowała, że płakałam na książce, a nie ja nie płakałam.. ja wyłam. zabrakło mi słów.
Nie jestem w stanie nawet opisać, jak mi się to podobało. Mówiłam to już przy Misji Collie, ale Dreamstone wywołało we mnie tyle skrajnie różnych emocji. Płakałam, śmiałam się, szczerzyłam do kartek papieru, rzucałam po łóżku i pewnie wiele innych, których nie pamiętam. Jak nie przepadałam za Victorem z Start Over tak tutaj zawładnął totalnie moim sercem i już rozumiem Izkę i jej faworyzacje co do niego. Powrót do ekipy z Malibu był dla mnie czymś niesamowitym. Dopiero po przeczytaniu tej książki zdałam sobie sprawę jak bardzo za nimi tęskniłam. Kocham pomysł na połączenie uniwersów i boli mnie to, że to już ostateczne pożegnanie z bohaterami, którzy jako pierwsi podbili moje serce. Poza nimi nową ekipę również zaczęłam darzyć ogromną sympatią. Za każdym razem, kiedy Nolie się chociaż trochę do nich zbliżała byłam niesamowicie z niej dumna. To jak się otwierała i to ile w tym czasie zrozumiała było dla mnie czymś pięknym do obserwowania. Nie wiem co mogę jeszcze tu powiedzieć więc powiem DZIĘKI IZA WYSZŁAM Z MIESIĘCZNEGO ZASTOJU🩷🧩
Tak szczerze to długo zastanawiałam się nad oceną i sama nie wiedziałam jaką dać ocenę. Dałam 4.75/5
Nie wszystko mi się w tej książce podobało+ nadal mam mieszane uczucia co do Victora i sama nie wiem czy go lubię czy nie. Czy jego postać jest mi obojętna. I tak szczerze czekam na tom finałowy bo tego jestem najbardziej ciekawa.
Niestety nie wciągnęła mnie historia Nolie w tej części jak w poprzedniej. Spowodowane pewnie jest to tym, że główna bohaterka ma tak zniszczoną głowę po Rayanie, a decyzję jakie podejmuję powoduje, że mną coś trzęsie. Jaknajbardziej mogę zrozumieć, że przeszła sporo, ale kiedy promieniowania jest jej pomoc — nie przyjmuje jej. Na prawdę postać Nollie mnie tutaj bardzo często irytowała, póki nie zaczęła jednak podjąć kroki prawne z pomocą terapeutów i detektywa. Spodobał mi się jej wątek z Victorem, tylko szkoda, że co dobre nie trwa w tej serii długo.
A jakim moim nie miłym zaskoczeniem był nagły powrót Alexa na sam koniec książki. Do niego mam starsznie mieszane uczucia, z jednej strony fajnie, opiekował się bohaterką dobrze po starcie ich wspólnego przyjaciela, niby wszystko się wyjaśniło, a z drugiej jest takim hipokrytą, że nie wiem, po prostu nie wiem jak to nawet opisać.
Nie wiem czego się spodziewać w kolejnym tomie, ale jak powiedziała to Nolie: "oznacza kłopoty". Jestem ciekawa trzeciej części i kto w pełni skradnie serce Nolie. Będzie w końcu szczęśliwa i odetchnie z ulgą po ciężkich przeżyciach z przeszłości?
K O C H A M!!! Pierwszą część mi się bardzo podobała ale druga!?!??! Jezu to było jeszcze lepsze! Moja Nolie przyszła glow up i jestem z niej strasznie dumna! Pojawił się Victor😏 I tak na koniec CO TO ZA KOŃCÓWKA!?!?!!? IZKA WSZYSTKO OK?
Gdybym miał ocenić tę książkę tylko na podstawie okładki, dałbym jej 5/5. Niestety już treść nie była taka idealna. Było sporo różnych błędów w korekcie (zerowej). Nie podobało mi się to, że nagle zostałem wrzucony do świata z nowymi bohaterami. Nie wiedziałem, kto kim jest. Konflikt Marzycieli został według mnie spłycony. Można było znacznie więcej napisać o tym. Relacja Alexa i Nolie była od pierwszego tomu dziwna, ale teraz stała jeszcze dziwniejsza. Było tutaj mało wydarzeń. W pierwszym tomie znajdowało się znacznie więcej akcji.
Pierwszy tom nie był wybitny, ale dobrze mi się go czytało, a czytając drugi tom, chciałem go skończyć, ponieważ strasznie się dłużył.
2/5 ⭐️
This entire review has been hidden because of spoilers.
Mam ogromny problem z główną bohaterką. Po prostu jej nie polubiłam. Długo się nad tym zastanawiałam ale ja chyba jestem po prostu za stara. Nie umiem postawić się na miejscu nastolatki. Dlatego tak bardzo irytuje mnie zachowanie Nolie. Jej tłumaczenia i głupie postępowanie bardzo mnie wku…. . Ale cała historia dosyć ciekawa. Ciesze się ze po moim rozczarowaniu zakończeniem “start over” mam na możliwość poznać dalszych losów viktora.
o wow… tak jak byłam przekonana, że to pierwsza część była świetna, to druga mnie powaliła. jestem szczerze zaskoczona, bo zaczynając drugą część nie sądziłam, że okażę się lepsza!!
poszczególne sceny mocno mną wstrząsnęły, co w niektórych momentach powodowało łzy. w dodatku wszystko było świetnie opisane, przez co bardzo przyjemnie płynęłam podczas czytania.
a najważniejsza kwestia… jestem rozdarta pomiędzy Alxem i Victorem, bo o jezuniu! siedzę zastanawiając się, który z nich jest lepszy. analizuje każdą najmniejszą rzecz z nimi związaną! pochłonęli mnie c a ł k o w i c i e
Zdecydowanie ten tom przebił pierwszy! Przez pół książki byłam przekonana, że jestem team Alex, ale chyba przepadłam dla Victora mimo, że w sov jakoś mnie nie ujął… CZYTAJCIE TRYLOGIĘ DREAMSTONE💗🙌
Nolie powoli rusza do przodu i wychodzi na prostą, mam nadzieję że na końcu tej historii odnajdzie swoją układankę której będzie brakującym puzzlem. Tak po prostu. I że będzie szczęśliwa. Będzie sobą. Prawdziwą Nolie.
kurde nie wiem co myśleć o tej książce. podobała mi się, ale z drugiej strony mam wrażenie, że była ona o wszystkim i o niczym. nie rozumiem totalnie relacji alexa i nolie jest w kurwe dziwna i aż niekomfortowo mi się o tym czytało. po zakończeniu 1 części to było takie no dziwne. rozumiem, że ma to uwarunkowanie w tym, że alex zaczął ćpać, ale i tak nie wiem co o tym myśleć. na temat wątku ryana nie chce się wypowiadać, bo to poważny temat no i jest to po prostu obrzydliwe. iza bardzo dobrze pokazuje na czym on polega dlatego do tego nie można się przyczepić. największym plusem tej książki jest victor, serio. KOCHAM GO. myślałam, że cały czas jestem team alex, ale po misji nolie…no nie ma szans. uwielbiam jego zachowania, teksty i wszystko. jednakże kolejnym minusem jest dla mnie cała sytuacja z marzycielami. rozumiem zamysł, że wszyscy się pokłócili i ogólnie, ale nie wiem czemu mam wrażenie, że to wszystko zostało jakoś spłycone? nie wiem jak inaczej to określić. rozumiem ich kłótnie. to, że prawie każdy nie chce mieć kontaktu z nolie i jest po prostu dziwnie, ale mimo wszystko uważam, że strasznie płytko zostało to pokazane. dlatego też pewnie odnoszę wrażenie, że wszystkie te rozwinięte wątki w 1 części teraz były jakoś przyklepane i tak jakby nudniejsze? stąd też stwierdzenie, że ta książka była o wszystkim i o niczym. nudziła mnie momentami, ale później zaś była ciekawa. dlatego 3/5 gwiazdki
This entire review has been hidden because of spoilers.