Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zgorzelisko

Rate this book
Trzy historie.
Dwa pokolenia.
Jedno miejsce skrywające mroczą prawdę o nich wszystkich.


Hotel Rysy położony głęboko w lesie, na polanie Zgorzelisko. Dawny ośrodek wypoczynkowy dla partyjnych dygnitarzy. Od ponad trzydziestu lat skrywa mroczne tajemnice. To właśnie tam Radek, Karolina i Gerard przyjeżdżają, by rozprawić się z przeszłością. Czy przyjdzie im zapłacić za winy rodziców?

360 pages, Paperback

First published September 25, 2024

5 people are currently reading
29 people want to read

About the author

Maria Gąsienica-Zawadzka

3 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
21 (30%)
4 stars
23 (33%)
3 stars
20 (28%)
2 stars
4 (5%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for Logana.
510 reviews15 followers
December 21, 2024
Do debiutanckiej powieści autorki miałam zastrzeżenia dotyczące proporcji między wątkiem kryminalnym a obyczajowym. W tym thrillerze życie prywatne bohaterów również było mocno uwypuklone.

Karolina jedzie do starego hotelu w Zgorzelisku, by odkryć historię śmierci ojca. Ojciec Radka Malickiego pisze przed śmiercią list do syna, w którym poleca mu odnalezienie teczek z dokumentami w hotelu w Zgorzelisku. W ten sposób nieznajoma sobie para bohaterów trafia pod jeden dach, a ich losy i historie zaczynają się przeplatać.

Kreacji Radka nie mam nic do zarzucenia, jednak Karoliny nie była do końca spójna. Niby inteligentna, kreatywna kobieta a zaliczała wpadki z domyślaniem się oczywistych faktów. Również postać Gerarda była niedopracowana. Przestępca, który od lat ukrywał swoje występki, teraz zostawia ewidentne dowody swojej winy.

Wątek kryminalny był intrygujący, a styl autorki jest dojrzały, dzięki czemu powieść czytało się szybko i z dużym zainteresowaniem.
Profile Image for Las Bookowy.
792 reviews7 followers
October 3, 2024
Hotel Rysy, położony głęboko w lesie, na Polanie Zgorzelisko, to dawne miejsce wypoczynku partyjnych dygnitarzy. Od ponad trzydziestu lat skrywa mroczne tajemnice. Właśnie tam Radek, Karolina i Gerard wyruszają, by zmierzyć się z przeszłością.

Jesienią kryminały i thrillery smakują lepiej – mroczna aura za oknem, kubek herbaty i ciepły koc sprzyjają atmosferze. Jednak nie każda książka pasuje do tej pory roku, a czasem nawet jesień nie jest w stanie jej pomóc. „Zgorzelisko” to opowieść składająca się z trzech historii, które łączą dwa pokolenia rodzin. Początek wydawał mi się chaotyczny i ciężko było mi się w niego wczuć. Dodatkowo, wtrącenia myśli psa bardzo mnie irytowały – zupełnie nie rozumiałam, po co zostały wprowadzone. Lubię takie zabiegi, ale nie w kryminałach. Sama zagadka była dosyć prosta i nie zaskoczyła mnie. Natomiast wątek romantyczny był subtelnie zarysowany i całkiem udany.

Fabuła książki, niestety, wydała mi się monotonna. Muszę przyznać, że lektura momentami mnie męczyła. Styl autorki jest lekki i swobodny, ale miałam wobec tej książki duże oczekiwania, których niestety nie spełniła. Nie wzbudziła we mnie emocji, jakich oczekuję od dobrego kryminału.

Podsumowując, książka mnie zawiodła, choć nie mogę powiedzieć, że była tragiczna. To lekki kryminał, który może spodobać się osobom dopiero zaczynającym swoją przygodę z tym gatunkiem. Z pewnością znajdzie swoich zwolenników, ale dla mnie okazała się po prostu przeciętna.
Profile Image for aska_taka_ja .
374 reviews9 followers
February 11, 2025
"Zgorzelisko" Maria Gąsienica - Zawadzka.

"Zgorzelisko" to moje pierwsze spotkanie z jego autorką Marią Gąsienica - Zawadzką, ale na pewno nie ostatnie.
Autorka zabiera nas i bohaterów książki w zaśnieżone Tatry do hotelu Rysy gdzie w 1988 roku miały miejsca pewne wydarzenia które ujrzą światło dzienne po 34 latach.
Radek Malicki żołnierz, syn żołnierza i wnuk krwawego prokuratora to główna postać tej historii. Po śmierci ojca siostra przekazuje mu list który spisała dla niego pod dyktando ojca. To właśnie z niego Radek dowiaduje się o tajemniczych teczkach ukrytych w wspomianym hotelu Rysy. Jego zadaniem jest je odnaleźć. Ale czy te teczki będą tylko ważne dla niego?

Może nie jest to książka która swoją akcją zmiecie Was z powierzchni, na pewno "Zgorzelisko" to pozycja która zaspokoi wasze czytelnicze potrzeby niezależnie od gatunku jaki lubicie, da Wam przyjemność podczas poznawania tajemnic z przeszłości.
Mamy tu dwie linie czasowe które są wyraźnie oddzielone, książka jest wielowątkowa, ale autorka nie gubi nas w tych historiach, wszystko jest jasne i przejrzyste co bardzo mi się podoba. Podobnie jak styl Panii Marii który idealnie wpisał się w moje gusta.
Nie ma tu jednak wartkiej akcji, są ofiary i przykre historie to ja czuje sią tą książką otulona. Idealna lektura na jesienne czy zimowe wieczory. Cieszę się, że mogłam tą historię poznać przedpremierowo. Polecam.
189 reviews1 follower
September 25, 2024
"Kłamstwo. Otacza nas ze wszystkich stron. Kłamiemy wszyscy i często. Kłamiemy werbalnie i niewerbalnie. Kłamiemy na wszystkie możliwe sposoby. Świadomie rozmijamy się z prawdą, przemilczamy niewygodne dla nas fakty i szczegóły, używamy półprawd, koloryzyjemy, wyolbrzymiamy."

🔥🔥🔥

Zakopane.
Hotel Rysy - miejsce, które już niebawem przejdzie w ręce nowego właściciela, i które ma być zrównane z ziemią; miejsce pełne tajemnic; rodzinnych i politycznych sekretów.
Miejce, w którym splata się przeszłość i teraźniejszość.
Miejsce, w którym dochodzi do tragedii...

Lata 1988 i 2022.
Tak odległe, a mimo to mające ze sobą wiele wspólnego.
To właśnie w tych dwóch okresach przebiega akcja powieści "Zgorzeliska" Marii Gąsienicy-Zawadzkiej.

Okres świąteczno-noworoczny w pełni.
Właśnie wtedy w hotelu Rysy pojawia się mnóstwo gości.
Wierzą, że gdzieś tu jest ukryty prawdziwy skarb.
Przybyli tu ludzie z całej Polski.
Sieją zamęt.
Robią zamieszanie.
Każdy czegoś szuka, chociaż tak naprawdę nawet nie wie czego.

Wśród tych ludzi są Radek i Karolina.
Nie znają się, ale oboje przybyli tu, by poznać historię swoich przodków.

On niedawno stracił ojca. Chociaż nie miał z nim dobrych relacji, to spełnia jego ostatnią wolę, by dowiedzieć się prawdy o nim.

Ona niedawno dowiedziała się, że mężczyzna, którego miała za ojca, wcale nim nie był. Wie jednak, że ten prawdziwy zginął niedaleko hotelu Rysy.

Radek pragnie odnaleźć tajne teczki, które ukryte są w hotelowej piwnicy.

Karolina pragnie poczuć więź ze zmarłym ojcem i górską naturę, która płynie w jej żyłach.

Jednak wśród hotelowych gości jest ktoś, kto nie chce dopuścić do tego, by prawda ujrzała światło dzienne.
Ktoś, kto robi wszystko, by przeszłość została tam, gdzie jej miejsce...
Ten człowiek nie cofnie się przed niczym.
Jest chytry i przebiegły.
Jest brutalny i bezwzględny.
Jest nieprzewidywalny.
Genialny manipulator, który ma krew na rękach.

Komu uda się odzyskać teczki i jakie tajemnice w sobie skrywają?

"Zgorzelisko" to moje drugie spotkanie z twórczością Marii Gąsienicy-Zawadzkiej. Jej debiut - "Gniew halnego" wyrył się w mojej pamięci, więc z wielką przyjemnością sięgnęłam po kolejny tytuł spod pióra autorki.
"Zgorzelisko" to niesamowicie genialny i skrojony na miarę thriller psychologiczny. Dzieje się tu naprawdę dużo. Wartka akcja nie zwalnia ani na chwilę, sprawiając, że kartki same się przewracają.
Dopracowany w każdym calu.
Z idealnie wykreowanymi bohaterami.
Z gęstą i napiętą atmosferą.
Z wieloma niewiadomomymi i tajemnicami, które sprawiają, że nie można oderwać się od lektury.
Niesamowity pod każdym względem.

Jestem zachwycona i z niecierpliwością czekam na kolejne powieści pani Marii.

Polecam 🖤
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
916 reviews19 followers
October 1, 2024
Maria Gąsienica–Zawadzka zadebiutowała na rynku wydawniczym genialną powieścią kryminalną „Gniew halnego”. Historia wykreowana przez autorkę w połączeniu z lekkim i przyjemnym w odbiorze stylem zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i wiedziałam, że w przyszłości sięgnę po kolejne książki pani Marii. Na szczęście nie musiałam długo czekać. Niedawno swoją premierę miało „Zgorzelisko”, powieść, w której autorka ponownie zabiera nas w Tatry.

Hotel „Rysy” położony głęboko w lesie, który był miejscem wypoczynkowym dla partyjnych dygnitarzy, niemal od trzydziestu lat skrywa mroczną tajemnicę. To właśnie tutaj, w okresie świątecznym, przyjeżdżają Radek, Karolina i Gerard, by uzyskać odpowiedzi na dręczące ich pytania.

„Zgorzelisko” to opowieść, której fabuła toczy się dwutorowo. Autorka sprawnie lawiruje pomiędzy czasami współczesnymi a wydarzeniami z roku 1988. To właśnie wtedy doszło do tragicznych w skutkach wydarzeń, które rzucają cień na bohaterów powieści, próbujących poradzić sobie z problemami i odkryć prawdę o swoich bliskich.
Maria Gąsienica– Zawadzka stworzyła bardzo ciekawą opowieść z nutką romansu i wątkiem kryminalnym w tle. Autorka ma lekki i przyjemny styl, w sposób bardzo realistyczny potrafi oddać górski klimat, a przy tym zaciekawić czytelnika fabułą tak mocno, że trudno jest się oderwać od lektury, o czym przekonałam się, czytając debiutancką powieść autorki. Tym razem, niestety, było nieco inaczej. Sięgając po „Zgorzelisko” liczyłam na mroczną, dynamiczną i pełną tajemnic historię, która porwie mnie od pierwszych stron i będzie trzymała w napięciu do samego końca. Niestety, fabuła powieści toczy się niespiesznie, a niektóre wydarzenia sprawiły, że chwilami czułam się lekko znużona. Brakowało mi tej adrenaliny, która powinna towarzyszyć podczas lektury powieści z tego gatunku. Bohaterowie zostali wykreowani w sposób bardzo ciekawy, jednak żaden z nich nie zyskał mojej sympatii, każdy z nich w większym lub mniejszym stopniu mnie irytował.
„Zgorzelisko” to powieść, wobec której miałam bardzo duże oczekiwania, jednak nie do końca zostały spełnione. Historia przedstawiona w roku 1988 była bardzo intrygująca, natomiast wydarzenia współczesne zwyczajnie mnie nudziły. Zabrakło mi charakterystycznego dreszczyku emocji, niepewności, chwili niepokoju, które mogłabym odczuć na własnej skórze. Maria Gąsienica– Zawadzka swoją debiutancką powieścią dość wysoko postawiła sobie poprzeczkę, jednak tym razem nie udało się jej przeskoczyć. Niemniej jednak mocno zachęcam Was do lektury, być może wśród Was znajdą się tacy, których powieść „Zgorzelisko” w pełni usatysfakcjonuje.
51 reviews
April 12, 2025
6/10
Współpraca barterowa.

"Zgorzelisko" to spokojny thriller z mocno rozbudowaną warstwą obyczajową. Opowiada o tym, jak zdarzenia sprzed lat nadal wpływają na życie następnych pokoleń. O tym, jak uwierają rodzinne tajemnice. O tym, jak łatwo wyrobić sobie o kimś złe zdanie. O tym, że najtrudniej po prostu porozmawiać - szczerze, bez uprzedzeń.
Spodobała mi się ta książka.
Nie jest wolna od wad, ale minusy absolutnie nie przekreślają plusów.
Całą historię robi wątek Gerarda i zdarzenia z Sylwestra'88.
Gerard, mimo że nieco przerysowany, bo robienie z faceta 60+ seks maszyny po prostu śmieszy, jest postacią z krwi i kości i najbardziej interesującą. Dość powiedzieć, że w zestawieniu z mdławymi wizerunkami Radka i Karoliny, zaczęłam mu kibicować. Historia jego i bonaterów z 1988 r. jest świetnie poprowadzona, jest żywsza, bez cackania się. Odniosłam wrażenie, że Autorka z ulgą wyzwoliła się z gorsetu współczesnej politycznej poprawności. To widać, słychać i czuć.
Najbardziej nie spodobało mi się przedstawienie kobiet.
Karolina, podobno psycholog (podobno, bo jej zachowanie na to nie wskazuje), głównie płacze i oczywiście nie jest w stanie sama nic zrobić, musi czekać aż mężczyzna ją uratuje. Naprawdę przykucie za ręce do krzesła odbiera możliwość poruszania się? Nie mówię, że to łatwe, ale ona nawet nie spróbowała tylko siedziała jak ją posadzili! Ale widocznie ma to po matce, bo kiedy ojciec zamknął biedną Tereskę w pokoju, to biedna Tereska nie mogła wyjść przez okno... Wydawało mi się, że w XXI wieku przedstawianie kobiety jako bezradnej księżniczki czekającej na rycerza na białym koniu jest już passe, ale widocznie się pomyliłam. Najlepsza była postać Justyny, ale w kluczowym momencie jej też odjęło mózg. No i wiadomo, ladacznica została ukarana... Serio?! Nie wiem czy to mizoginizm czy czerpanie z najgorszych wzorców z tandetnych romansideł, ale mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy a nie standard u Gąsienicy-Zawadzkiej. Szkoda też, że Autorka nie pokusiła się o wyjście poza sztampowe rozwiązania - od początku wiadomo, że będzie romans, że wszystko skończy się dobrze. Nawet to kto jeszcze pomaga Gerardowi nie zaskakuje. I jeszcze, jako ta przysłowiowa wisienka, przedstawienie punktu widzenia ze strony psa i sowy. No naprawdę...
"Zgorzelisko" to książka, która z jednej strony potrafi wciągnąć klimatem i ciekawie zarysowaną historią, z drugiej jednak pozostawia pewien niedosyt, ale dla miłośników thrillerów z nutą obyczajową może być interesującą propozycją. Mimo zastrzeżeń, warto dać tej książce szansę.
231 reviews
October 9, 2024
"Zgorzelisko" reklamowane jest jako thriller, chociaż w moim odczuciu jest to bardziej obyczajówka z elementami sensacji i wątkami historycznym oraz kulturowym. Pierwsza książka autorki, "Gniew halnego" zachwyciła mnie. Ta jej dziwność, hermetyczność, oniryzm, przede wszystkim jedna wielka niewiadoma sprawiały, że nie mogłam się od tej książki oderwać. W przypadku "Zgorzeliska" bardzo łatwo przychodziło mi odchodzenie od tej historii i zajmowanie się czymś innym.

Radek, Karolina i Gerard. Trzy obce sobie osoby przyjeżdżają do Hotelu Rysy położonego w lesie, na polanie Zgorzelisko. Każde z nich ma inne powody, aby najbliższy czas spędzić na Podhalu. Łączy ich jedno - rozprawienie się z przeszłością, odkrycie tajemnic, które skrywane od trzech dekad, same wołają o wyjście na światło dzienne.

Akcja prowadzona jest na dwóch osiach czasowych: teraźniejszość i lata 80., kiedy to okres PRL-owskich rządów miał się całkiem dobrze. I to jest fajny zabieg, bardzo lubię poznawać historie bohaterów na kilku płaszczyznach i w różnym czasie. Wątki rodzinne, zwłaszcza Karoliny też zostały rozpisane bardzo ciekawie. I gdyby to była obyczajówka z elementem thrillera lub kryminału, to oceniłabym tę książkę wyżej, ale z odwrotnym wariantem nie potrafię się zgodzić.

Kiedy próbuję na tę książkę spojrzeć z dystansu i chcę nazwać ją jednym słowem, to przychodzi mi na myśl, chaos. Dużo nic niewnoszących postaci, dużo przemyśleń, dużo wszystkiego, a jednocześnie cały czas czegoś mi tu brakowało. I chyba chodzi o trzymanie w napięciu. Tak! Tego właśnie mi zabrakło. Ta historia kompletnie nie przyciągnęła mojej uwagi, nie ścisnęła mnie za serce, nie wzbudziła strachu, nie sprawiła, że byłam ciekawa, co wydarzy się za chwilę.

Ale, żeby nie było, że tylko same minusy - dużym plusem jest tu pies i wspomniane wątki obyczajowe czy nawet te romantyczne.

Powtórzę się, ale tylko gdyby "Zgorzelisko" nie zostało nazwane thrillerem, oceniłabym tę książkę trochę inaczej. Jednak muszę być uczciwa w stosunku do innych tekstów tego gatunku. Natomiast bardzo polecam Wam poprzednią książkę autorki, "Gniew halnego" - to było świetne przeżycie, niesztampowy i genialny thriller!
Profile Image for Zosia.
202 reviews
September 22, 2024
„Zgorzelisko” to książka wręcz idealna na zimę. Dlaczego? Bo jej akcja rozgrywa się właśnie zimą, w okolicach świąt i nowego roku. Ja przeczytałam ją teraz i mogę wam powiedzieć, że była dobra…i tyle. Bez fajerwerków i pewnie długo ze mną nie zostanie. A dlaczego?

Po pierwsze nawet nie potrafię określić gatunku w jakim mogłaby się znajdować. Coś na pograniczu kryminału i obyczaju. Mamy tu zagadkę do rozwiązania, która jest naprawdę ciekawa ale całość została ograna tak, że mimo, że powinna być ona pierwszoplanowa, ucieka nam w tło.

Dużo tu rozterek miłosnych i rodzinnych, które były jak najbardziej angażujące (pochłonęłam książkę w 2 dni!) to jednak za szybko się one działy. Relacja Radka i Karoliny popędziła w takim tempie, że aż ciężko było mi uwierzyć, że dwójka dorosłych ludzi aż tak szybko się w sobie zatraciła.
Jeśli chodzi o te rodzinne dramaty to lekko parsknęłam śmiechem, gdy nieznajoma wręcz osoba oznajmia, że jest twoją rodziną a ta rodzina przyjmuje ją z otwartymi rękoma bez żadnych pytań czy to nie jakiś scam. Może to tylko moje wymysły i czepialstwo ale cóż…

Postać Gerarda… Oh, była interesująca. Nie wiem czy w dobry czy złym tego słowa znaczeniu. Była lekko przerysowana i denerwująca ale koniec końców rozśmieszała mnie przez to (nawet nie wiem dlaczego). Coś jednak jest zabawnego w handlarzu bronią, bad boyu po 50-tce, który uważa się za nie wiadomo kogo.

Kulminacyjny moment akcji rozgrywa się dosłownie na ostatni stronach książki, które w sumie nie wnosiły aż tak dużo do fabuły bo nie dotyczyły bezpośrednio przedstawionych bohaterów. Ostatni rozdział wiele też wyjaśnił jeśli chodzi o postępowania postaci.

Jeśli interesują was zagadki, rodzinne dramaty, tajemnice z przeszłości, odnajdywanie krewnych, klimaty wojskowe i walka z czasem to jak najbardziej polecę wam „Zgorzelisko”. Nie do końca były to moje klimaty ale nie skreślam autorki i może sięgnę po jeszcze jakiś jej tytuł .
594 reviews1 follower
September 29, 2024
25 września miała premierę nowa książka Marii Gąsienicy-Zawadzkiej „Zgorzelisko”. Po jej świetnym debiucie nie mogłam się wręcz doczekać jej kolejnej książki. Czy spełniła moje oczekiwania?

Hotel Rysy skrywa swoje mroczne tajemnice. Odpowiedzi na swoje pytania szukają tam Radek, Karolina oraz Gerard. Każdy ma swoje powody i pragnie odczarować swoją przeszłość, by móc w końcu żyć spokojnie. Nie każdy jednak ma dobre intencje. W pewnej chwili zrobi się niebezpiecznie. Wszystko ma jednak swój cel, a odpowiedzi nie wszystkich zadowolą. Czy nie lepiej, by tajemnice nadal były pogrzebane?

Po debiucie autorki spodziewałam się kolejnej mocniej, tajemniczej i trzymającej w napięciu książki. Motyw paranormalny w „Gniewie halnego” zrobił taką robotę tej historii, że nie mogłam się doczekać, co też tym razem autorka wymyśli. Od razu zauważyłam, że tym razem fabuła jest utworzona na trochę innym schemacie. Mamy dwie linie czasowe, które powolutku odkrywają nam wszystkie tajemnice. Bardzo lubię takie zagranie autora. Pozwala to fajnie dawkować napięcie. Spodobało mi się również pojawienie się psiego bohatera. Styl autorki jest przystępny i lekki. I to chyba na tyle jeśli chodzi o pozytywy. Niestety muszę uznać tę historię za mocno przeciętną. Dużo znajdziemy tutaj polityki, co prawda z okresu PRL, ale mnie to już kompletnie zbiło z pantałyku i mój zapał do czytania opadł. Sama historia jest to niby kryminał, niby obyczajówka. Poznajemy ją od strony różnych bohaterów. Ale kompletnie mnie nie wciągnęła. Brakowało mi tej tajemniczości, niepewności, którą znalazłam w poprzedniej książce. Jestem zawiedziona. Autorka bardzo wysoko sobie sama postawiła poprzeczkę i niestety w moim odczuciu z tą powieścią nie doskoczyła nawet do jej połowy. Nie mniej zachęcam was do lektury i własnej oceny.
Profile Image for Agata Górska.
533 reviews11 followers
October 2, 2024
Maria Gąsienica-Zawadzka wkroczyła do kryminalnego świata kapitalnym debiutem. Do tej pory wspominam doskonały klimat jej książki Gniew halnego i emocje, jakie ta książka wzbudzała.
Liczyłam, że podobnie będzie z najnowszą książką Autorki - “Zgorzelisko”. Co tu ukrywać - czuję się nieco zawiedziona, bo oczekiwania miałam spore.

To, co niewątpliwie zasługuje na uwagę w tej książce, to kolejny raz: Maria Gąsienica-Zawadzka wie, o czym pisze. Czuć, że góry to jej miejsce. Nie zarzuca czytelnika nieco przaśnym, ale też sztucznym klimatem, który przyprawia o mdłości (przynajmniej mnie). Autorka pokazuje siłę i piękno gór w zimowym klimacie. Nie tylko budzą zachwyt, ale też niewiele trzeba, by stać się ich ofiarą. Mieszkańcy nie chodzą ubrani w tradycyjne, czyste i drogie regionalne stroje, ale w starą kufajkę czy dżinsy. Mają swoje za uszami, swoje tajemnice i grzechy. Dodajmy do tego ducha PRL-u, niechlubnych wydarzeń z tego okresu, sekretów z przeszłości i ofiar. Cała ta mieszanka jest nieco surowa, ale dzięki temu naturalna, niezwykle autentyczna, co jest największym plusem “Zgorzeliska”.

Po “Zgorzelisku” oczekiwałam wciągajacego kryminału, którego atutem miało być umiejscowienie akcji w hotelu na odludziu. Mam jednak wrażenie, że w tym względzie potencjał nie został do końca wykorzystany. Zabrakło mi tu przede wszystkim akcji i napięcia. Momentami zdawało się, że bohaterowie jedynie plączą się po hotelu i ze sobą rozmawiają (bądź nie, kiedy są na siebie obrażeni).
Naprawdę ciekawych było ostatnich 100 stron. To wtedy w pełnej mierze widzimy, jak przeszłość uwarunkowała losy bohaterów oraz ich życiowe wybory. Tempo wzrosło i czekałam z niecierpliwością na rozwiązanie zagadki, podążając za bohaterami.

“Zgorzelisko” może nie do końca jest kryminałem w moim guście. Myślę, że spodoba się tym czytelnikom, którzy szukają nieco lżejszej lektury, z doskonałym, autentycznym klimatem i wątkami PRL-owskimi.
Profile Image for Karolina Nizioł-Raczkiewicz.
205 reviews1 follower
January 15, 2025
"Ogień nie zapłonął. Jak dotąd ciemność wygrywała pojedynek ze światłem."

Hotel Rysy w Zakopanem ma zostać zamknięty. Dla trojga ludzi jest to ostatnia szansa na poznanie tajemnic, rozwiązanie wątpliwości i spełnienie ostatniej woli bliskich. Radek wyrusza do zimowej stolicy Polski wykonując ostatnią wolę ojca, żeby znalazł teczki które mogą pogrążyć wiele osób. Karolina w końcu się dowiedziała od umierającej matki prawdy o jej ojcu, a także o całej rodzinie ze strony matki. Gerard znający tajemnice służb komunistycznych pragnie zdobyć teczki ukryte w Hotelu a tym samym uratować swoje życie. Dawne sekrety po prostu chcą wyjść na wierzch, ale jaki będą one miały wpływ na bohaterów?

Po udanym debiucie Autorki byłam bardzo ciekawa co stworzyła nowego, bo pierwsza książka zawiesiła wysoko poprzeczkę. Zgorzelisko, dotykało bardzo trudnego tematu, łączyło przeszłość z przyszłością. Wskazywało jak świat komuny jeszcze głęboko jest zakorzeniony w niektórych pokoleniach. Jednak, momentami było ciężko to czytać. Według mnie, w niektórych wątkach za dużo było szczegółów, a w niektórych akcja szła za szybko. Nie było to jakoś wyważone. Oczywiście, cała powieść była bardzo przemyślana, research który zrobiła Autorka musiał być ogromny. Dlatego jest to bardzo realistycznie wszystko oddane. Mimo to, dla mnie momentami było za... duszno. Chociaż oceniam tę historię pozytywnie, to po Gniewie Halnego chciałam więcej :)
Profile Image for Donaam.
569 reviews32 followers
July 22, 2025
Przeczytałam ponad 70 stron zwykłego obyczaju, z rozetkami i kłótniami bohaterów. Wiem, że do końca by tak było.

Pierwsza książka też skończyła jako DNF. Nie wiem, ale jakbym chciała sięgnąć po obyczaj to bym sięgnęła.
Profile Image for Milena Siermińska.
486 reviews
October 21, 2024
Wciągająca, intrygująca, zahaczająca o struktury PRL-owskie. Wartka akcja, interesujące zwroty akcji.
1 review
March 10, 2025
Jest tam wszystko: romans, tajemnica, napięcie, morderstwo.... Czyta się jedynym tchem. Nie mogę się już doczekać kolejnej książki Autorki.
Displaying 1 - 17 of 17 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.