W 2006 roku Arnon Grunberg, autor m. in. powieści Tirza, wyjechał z holenderską armią do Afganistanu, podążając za radą, której Maksym Gorki udzielił Izaakowi Bablowi – by wstać od biurka i iść między ludzi. Tak powstał zbiór Kamermeisjes en soldaten (Pokojówki i żołnierze), w którym znalazły się również teksty z Guantánamo, Peru, Libanu, Kosowa, Czarnogóry i Paragwaju. Latem 2007 roku Grunberg zatrudnił się incognito w pewnym bawarskim hotelu, a w maju 2008 przebywał z armią USA w Iraku. Od tamtej pory opublikował niezliczone teksty o ludziach i bieżących wydarzeniach politycznych i społecznych, na przykład o podróży z Nijmegen przez dawne republiki radzieckie do Kabulu w towarzystwie afgańskiego uchodźcy, o swoim dobrowolnym pobycie w klinice psychiatrycznej w Belgii czy o wyjeździe na tereny Zachodniego Brzegu Jordanu, gdzie mieszka siostra Arnona.
W 2021 ukazali się Psychiatrzy i masażyści - zbiór tekstów, które powstawały od grudnia 2009 do czerwca 2020 roku, z motywem przewodnim: nieustraszonym poszukiwaniem człowieka - uwikłanego w wojnę, w drodze na wakacje, znajdującego się na progu załamania psychicznego. Grunberg pisze, by przekroczyć samego siebie, wyjść poza własną strefę komfortu, odnaleźć prawdę i poznać prawdziwy świat na jego peryferiach, często ryzykując życiem w trakcie swych eskapad.
Arnon Grunberg pochodzi z Amsterdamu, mieszka w Nowym Jorku. Jest uważany za jednego z najlepszych i najciekawszych współczesnych pisarzy niderlandzkich. To również znany publicysta komentujący wydarzenia współczesnego świata. W 2009 roku otrzymał Constantijn Huygens Prize za całokształt twórczości. Po polsku ukazały się dotąd dwie książki Grunberga, w tym w 2018 roku w Pauzie powieść Tirza, najbardziej znana książka Grunberga, uhonorowana wieloma nagrodami, między innymi: holenderską Libris i belgijską Złotą Sową. Została przetłumaczona na 21 języków. W 2010 roku holenderskie środowisko literackie uznało Tirzę w badaniach tygodnika „De Groene Amsterdammer” za jedną z najważniejszych powieści XXI wieku. W 2019 roku autor odwiedził Warszawę na zaproszenie Big Book Festival, a w 2021 roku adaptacja powieści trafiła na deski Wrocławskiego Teatru Powszechnego.
Arnon Yasha Yves (Arnon) Grunberg is a Dutch writer. Some of his books were written using the heteronym Marek van der Jagt.
In 1989 Grunberg made his acting debut in Maria's Cunt (de Kut van Maria); a short film by Dutch enfant terrible filmmaker Cyrus Frisch.
Grunberg made his literary debut in 1994 with the novel Blauwe maandagen (Blue Mondays), which won the Dutch prize for the best debut novel that year. In 2000, under the heteronym Marek van der Jagt, he won the best debut prize again for his novel De geschiedenis van mijn kaalheid (The History of My Baldness).
Grunberg publishes novels about once a year but also writes columns and essays in a wide variety of Dutch and international newspapers and magazines. He does not restrict himself only to the written media, but also reads a story for the radio every week and for some time he was host of a cultural television program. He also writes a blog for the literary Internet magazine Words Without Borders and his own site ArnonGrunberg.com.
His novel Tirza won the Dutch Golden Owl Prize for Literature and the Libris Prize.[1] His books have been translated into many languages, including English, German, Japanese and Georgian.
From 2006 Grunberg wrote various journalistic reports, for example about working undercover in a Bavarian hotel and his visit to Guantánamo Bay. Also he visited the Dutch troops in Afghanistan and the US Army in Iraq. In 2009 these reports were collected in the book Chambermaids and Soldiers.
Dwa dobre eseje to za mało. Dostajemy tutaj natomiast wiele egotripów, bezsensownej otientalizacji i ohydny fragment o fantazjowaniu na temat "zdejmowania habitu z zakonnicy" podczas wizyty w żeńskim klasztorze w Czarnogórze. Pełny seksizm i wszystko pisane z perspektywy dobrze sytuowanego białego mężczyzny w średnim wieku. Zdecydowanie odradzam, szkoda czasu.
To jednak zadziwiające, że w kraju, w którym czynny zawodowo jest np. Jerzy Koch, jakieś zlecenia wciąż trafiają do Małgorzaty Diederen-Woźniak, dzięki której poza właściwą książką obcujemy też z przygodą w odkrywanie podstaw języka polskiego (metodą prób i błędów, a jakże). Same reportaże Grunberga też jakoś niekoniecznie zniewalają - poza nielicznymi wyjątkami porusza się on po przetartych już szlakach, i co najwyżej dokłada własną (skrajnie zdystansowaną) optykę do tego, co wcześniej zauważyli już inni. Na pewno ma na to rynek, w końcu pracuje w tej metodzie już parędziesiąt lat, ale ja jego stałym klientem raczej nie zostanę.
Reportaże bardzo wartościowe, aczkolwiek postawa autora i jego ujawniająca się co jakiś czas szczera postawa i to jakim jest człowiekiem wielokrotnie wywierało na mnie bardzo negatywne odczucia, miałam ochotę przerwać czytanie książki tylko ze względu na to. Szczególnie podczas rozdziału 11 i 16, gdy Arnon odkrywa przed czytelnikami więcej informacji dotyczących jego życia prywatnego. Momentami seksizm i prymitywne wypowiedzi autora zmiatają z nóg.
Rzadko nie daję rady dokończyć książki, z tą jednak tak się stało. Mam wrażenie, że nie można było bardziej zmarnować tylu świetnych miejsc w których się było, niż pisząc tak płytkie i nudne reportaże. Duh.