Jump to ratings and reviews
Rate this book

Epoka martwych. Początek

Rate this book
Kataklizm, który zagraża ludzkości. Wirus, który paraliżuje świat.
Czy niedawna pandemia była wystarczającym ostrzeżeniem?
Moskwa, czasy współczesne. W laboratorium jednego z amerykańsko-rosyjskich koncernów farmaceutycznych biolodzy prowadzą badania nad nieznanym wirusem. Okazuje się, że szczególnie toksycznie działa on na organizmy ssaków, czyniąc z nich śmiercionośne zagrożenie. Gdy wirus nieoczekiwanie wymyka się z laboratorium, zakażając i mutując z prędkością błyskawicy, widmo zagłady zagląda w oczy całej ludzkości. W świecie, gdzie media przekazują zakłamany obraz sytuacji, a władza umywa ręce ewakuując się w panice, obywatele mogą liczyć już tylko na siebie.
Wśród nich znajduje się Siergiej Kramcow, do niedawna pracownik feralnego laboratorium. Wraz z grupką znajomych za wszelką cenę stara się uniknąć losu zarażonych. Wspólnymi siłami stworzą własną, dobrze wyszkoloną drużynę partyzantów. Próba przeżycia w cieniu eskalującego zagrożenia wymusi na nich przyspieszony kurs przetrwania. Do jakich czynów są zdolni ludzie w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa? W jaki sposób zadbać o bezpieczeństwo? Jakich osób unikać, a z jakimi się sprzymierzyć? Wszystkie te problemy będą musieli rozstrzygnąć w przeciągu zaledwie kilkudziesięciu najbliższych godzin.
Kiedy stary świat na ich oczach rozpada się z hukiem, garstka ocalałych śmiałków spróbuje wydrzeć śmierci jak najwięcej ludzkich istnień.
Równocześnie śladem Kramcowa podąża pościg wysłanników koncernu farmaceutycznego, bezlitośnie polując na tych, którzy mogą ujawnić ich nadużycia. Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem, w której stworzenie szczepionki staje się kwestią życia i śmierci.
Wraz z rozprzestrzeniającym się zagrożeniem pojedyncze głosy łączą się w upiorną symfonię strachu i walki o przetrwanie. Kiedy anarchia podnosi swój łeb, z ludzi zaczynają bowiem wychodzić uśpione dotąd upiory.
Czy bohaterowie zdołają przetrwać w bezlitosnym świecie, w którym każdy krok może być ich ostatnim? Jakie szanse na ocalenie ma zwykły obywatel? Gdzie szukać nadziei na przeżycie? Gdy już nikt nie panuje nad szalejącym chaosem, na gruzach starego świata rodzi się bowiem nowy, zaskakujący porządek.
"Epoka martwych. Początek" to pierwszy tom monumentalnej trylogii o szalejącej epidemii i waleniu się w gruzy znanego nam świata. Epicki rozmach, dosadne dialogi i pełnokrwiści bohaterowie doskonale obeznani z uzbrojeniem i metodami postępowania w sytuacjach kryzysowych nasuwają skojarzenia z podglądaniem działań funkcjonariuszy służb specjalnych.
Jak daleko jesteśmy od kolejnej epidemii? Pytanie bowiem nie brzmi: czy to się wydarzy?, ale raczej: kiedy? Po lekturze tej książki inaczej spojrzysz na ludzi, którzy już teraz przygotowują się na nadejście zagrożenia.

Prawdziwa gratka dla fanów "Metra 2033" Dmitrija Głuchowskiego, "Bastionu" Stephena Kinga i "Drogi" Cormaca McCarthy’ego!

528 pages, Paperback

First published June 5, 2024

3 people are currently reading
22 people want to read

About the author

Andrey Kruz

5 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (13%)
4 stars
16 (42%)
3 stars
12 (31%)
2 stars
5 (13%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for martucha czyta.
441 reviews37 followers
August 6, 2024
Praca w laboratorium wirusologii to ogromna odpowiedzialność i wymaga ścisłego przestrzegania protokołów bezpieczeństwa biologicznego. Profesor Władimir Siergiejewicz Diegtiarow wspólnie ze swoim doktorantem i naukowcami z Amerykańskiego koncernu farmaceutycznego prowadzą badania nad utrzymaniem organizmu przy życiu podczas długich lotów kosmicznych. W badaniach wykorzystują zwierzęta, m.in małpy, którym wstrzykują wirusy. W pewnym momencie jeden z nich mutuje i staje się najgroźniejszą swoją wersją. Dopóki wirus jest w laboratorium, w szalkach Petriego do których mają dostęp tylko specjaliści, świat jest bezpieczny, ale kilka osób walczących o prawa zwierząt postanawia uratować te zwierzęta i tym samym skazali ludzkość na śmierć, oczywiście nie mając o niczym pojęcia.

Od tego momentu każdy jest zagrożony, bo wirus wydostaje się poza mury laboratorium, wszystko dzieje się błyskawicznie, leje się krew, trzeba działać szybko. Co może uratować świat? Szczepionka. Wyścig się rozpoczyna, a może nawet i pościg?

W książce opisane jest pierwsze kilka dni kataklizmu. Dzieje się naprawdę dużo. To dramatyczne wydarzenie miało miejsce w Rosji, ale w dosłownie w chwilę przenosi się na cały świat.

Fabuła ukazana jest z wielu perspektyw, wprowadzało to lekki chaos, bo niestety w książce występowało wielu bohaterów o podobnych nazwiskach i imionach, ja się w tym gubiłam, choć kluczowych bohaterów byłam w stanie zapamiętać. Ilość perspektyw miało też plusy, bo mogliśmy zobaczyć jak takie wydarzenia są widziane przez różnych ludzi, np. naukowców, prowadzących te badania, zwykłych ludzi, którym świat wywrócił się do góry nogami, po polityków, ale również bezpośrednich winowajców całej tej sytuacji.

Szczególnie polecam tę książkę fanom The walking dead i innych tego typu produkcji.
Profile Image for Maciej.
39 reviews
October 13, 2024
Świetne wprowadzenie do całości akcji,
Nie mogę się doczekać kolejnych części
265 reviews1 follower
July 26, 2024
Na początku była idea.
Wspaniały plan, by dzięki wirusowi, który występuje w organizmie jednej, jedynej ryby, opracować niemal magiczne panaceum, które wyleczy dosłownie wszystko i zadba, żeby ludzkość już nigdy nie musiała obawiać się chorób.
No ja nie wiem, co mogło pójść nie tak? xD
Gdy Rosję ogarnia epidemia zombie główni bohaterowie mają dwa wyjścia: poddać się i zginąć, albo zrobić wszystko co w ich mocy, by przetrwać. Jak łatwo się domyśleć, nikt celowo nie wybiera opcji nr1, jednak przeżycie to dopiero początek, a zapewnić bezpieczeństwo sobie i bliskim wcale nie będzie łatwo.
Epoka martwych jak to modne od kilku lat prowadzona jest w narracji wielu bohaterów. W ten sposób poznajemy naukowców, bojowników, dorobkiewiczów i miejskich cwaniaczków, którzy na wszelkie sposoby trzymają się życia, nawet jeśli przy okazji gubią człowieczeństwo. Na pierwszy plan wysuwa się jednak Siergiej Kramcow, który staje się przywódcom coraz większej grupy ocalonych i dzięki swoim wrodzonym talentom, umiejętnościom nabytym w wojsku i zwykłej inteligencji powoli ale skutecznie umacnia swoją pozycję i planuje przyszłe posunięcia, mające zapewnić jego ludziom przetrwanie.
Czy ta książka przypadnie do gustu wszystkim fanom zombie? Tego nie wiem. Ja przyznaję początkowo miałam z nią ogromny problem. Do momentu „przejęcia sterów” przez Kramcowa bohaterowie zachowują się jak egoistyczni, narcystyczni buce, zapatrzeni tylko w samych siebie i swoją idealność, święcie przekonani o niepodważalności swoich racji i poglądów, snują się przez pierwsze rozdziały wywołując w czytelniku niemal alergiczne swędzenie odrazy.
Jednak nie da się nie zauważyć, że im dalej w tekst, tym książka lepsza. Z kolejnymi stronami, bohaterowie nie tylko zauważalnie zyskują na inteligencji ale również na przydatności względem społeczeństwa, płytkie i głupiutkie do tej pory dziewczęta, nagle uczą się strzelać, pomagają w kuchni i patrolują zajęty teren. Naukowcy zaczynają rozumieć, że zabawa w boga to nienajlepszy pomysł a krezusi, że pieniądze to nie wszystko, cóż jednak, mleko a raczej wirus, już się rozlał, a światu grozi całkowita zagłada.

Po dość trudnym początku Epoka martwych zaskakuje poziomem. Siergiej, który staje się przewodnikiem po świecie zainfekowanym wirusem zombie odznacza się jak na bohatera niezwykłym poziomem logiki i dobrym planowaniem. Wie, co i kiedy należy ukraść, a co wymienić, żeby nie napytać sobie biedy, gromadzi wokół ludzi o przydatnych umiejętnościach, którzy w kolejnych latach będą pomocni w odbudowie społeczeństwa nawet jeśli będzie to tylko niewielka społeczność ocalonych. Łączy w sobie odpowiednią dawkę hura optymizmu ze zdrowym rozsądkiem, a moralność nie zaślepia go w sytuacjach, gdy należy reagować szybko i sprawnie.
Jednak tom ten nie jest również bez wad. Choć ja sama bawiłam się świetnie przy czytaniu o broni, którą udało im się zdobyć, jej modelach, gatunkach, nabojach i przeróbkach, to wiem, że nie jednego czytelnika mogłoby to znudzić. Z resztą i ja w pewnym momencie miałam już odrobinę dość, choć temat niezaprzeczalnie był ciekawy, to czytanie tego samego opisu kolejnej strzelby po raz któryś z rzędu przestawał ciekawić a zaczynał nudzić.

Tym co zdecydowanie mi się nie podobało był sposób w jaki autor przedstawia fizyczność swoich bohaterów, zwłaszcza kobiet i stereotypowy podział ról w społeczeństwie – kobiety do garów, mężczyźni do broni*.

Większość postaci żeńskich w Epoce martwych jest przedstawiana przez pryzmat urody i nikt nie spodziewa się po nich inteligencji, co widać najbardziej na przykładzie Marii, która za każdym razem zaskakuje mężczyzn tym, że potrafi strzelać z zimną krwią i nie brak jej opanowania w trudnych sytuacjach. Oczywiście biorę pod uwagę, że akcja książki dzieje się w Rosji i że takie podejście wcale nie jest tam niczym dziwnym, jednak nie musi mi się to podobać.
Po trudnych początkach, książka zaskakuje pozytywnie poziomem i Siergiejem, który wybija się w trakcie czytania na głównego protagonistę. Jak już wspominałam jego zachowanie mimo całej tej niedorzecznej sytuacji z niezwykle zaraźliwym wirusem zombie, było uporządkowane i logiczne i w razie końca świata lepszego przywódcę ciężko byłoby znaleźć. Finalnie daje Epoce martwych 7/10, bo mimo pewnych potknięć i minusów czytając bawiłam się bardzo dobrze, a odłożywszy książkę z zaskoczeniem zrozumiałam, że chętnie sięgnęłabym po kolejny tom!

*Kobiety dostają broń tylko i wyłącznie z powodów braków, gdyby w ich grupie znajdowali się mężczyźni, mogący zostać uzbrojeni i wysłani do patrolowania, kobiety oddelegowanoby do kuchni – co jest wielokrotnie podkreślane przez autora.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Efir
#współpracabarterowa
#współpracarecenzencka
#współpracareklamowa
196 reviews
October 4, 2024
Przyznam się szczerze, że przed lekturą tej książki broniłam się rękami i nogami. Uległam namowom i muszę sobie sama odpowiedzieć na pytanie czy żałuję.

W Moskwie prowadzone są badania nad nowym wirusem. Pochodzi on od prehistorycznej ryby i jest wszczepiany szczurom i małpom. Co jest w nim takiego fascynującego? Otóż to, że wirus ten zarażając wszystkich którzy mają z nim kontakt zabija zazdrośnie wszystkie inne wirusy stojące mu na drodze, a sam nie daje żadnych objawów. Jeśli więc nosiciel złapie jakaś chorobę, choćby grypę, natychmiast zostaje z niej uleczony. Brzmi wspaniale? Teoretycznie tak, ale jest jedno "ale". Otóż wirus ten nie pozwoli tak łatwo umrzeć swojemu nosicielowi. Jeśli do tego dojdzie, to go ożywia i by mutować każe mu pożywiać się ciałem innych, jednocześnie ich zarażając. Póki wirus jest pod kontrolą w laboratorium, teoretycznie nic nam nie grozi, ale od czego mamy grupę "zielonych" aktywistów? Podłożona przez nich bomba uwalnia zarażone zwierzęta, część z nich zabija, a one ożywają i zaczynają kąsać wszystko co stanie im na drodze. I oto mamy epidemię zombie. Ludzie nie wiedzą co się dzieje, osoby zarażone szybko umierają, a potem ożywają i zarażają kolejnych. Apokalipsa w pełnym wymiarze - przerażenie, brak informacji, początkowy brak wiedzy jak się bronić.

Niezły pomysł na książkę, ale totalnie nie moja tematyka. Ale, autor prócz fantastycznej opowiastki pokazał też coś ważnego. Dla mnie takim smaczkiem było przedstawienie ludzkich zachowań w obliczu zagłady. Możemy obserwować jak społeczeństwo dzieli się na dwie grupy. Pierwsza to ludzie którzy przyjmą do siebie potrzebujących, pomogą im, podzielą się tym co mają i nauczą jak się bronić. Druga, to tacy, którzy chaos i stan wojny wykorzystają do własnych celów - czując się bezkarni będą kraść, gwałcić i zabijać. I niestety tych drugich wydaje się być znacznie więcej.

Wszystko to wydaje się niewiarygodne. A skąd wiemy w ilu krajach prowadzone są tego typu badania i lada chwila nie grozi nam jakaś katastrofa? Przecież dopiero co przeżyliśmy pandemię. Czy aż tak bardzo ta sytuacja różniła się od tej przedstawionej w książce? No ok, nie było żywych trupów z wygryzionymi częściami ciała, nie musieliśmy walczyć jak na wojnie z niewiadomym. Ale strach jaki odczuwaliśmy przed kontaktem z drugim człowiekiem w obawie przed zarażeniem, zamknięcie w domach, wykupowanie wszystkiego co się da ze sklepu, brak rzetelnych informacji, a w końcu brak wiary w to że faktycznie coś nam groziło i bunt przed brakiem spotkań z innymi, bardzo przypomina reakcję ludzi przedstawioną w książce.

Więc ponownie pytanie, czy żałuję tej lektury? Żałuję to za duże słowo - po prostu nie jest to rodzaj literatury którym się interesuję. Ta tematyka przypomina mi wysyp kiepskich książek z lat 90tych, a do tego to ponad 500 stronicowa cegła, więc jej przeczytanie zajęło mi trochę czasu. Ale muszę przyznać uczciwie, że autor ma całkiem niezłe pióro i to że mnie akurat tego typu tematy nie interesują, nie oznacza, że książka jest zła i ktoś inny nie będzie nią zachwycony. Wiem że ma być to trylogia, ja raczej nie sięgnę po kolejne tomy, bo to nie moja bajka, ale z pewnością znajdą się wielbiciele gatunku, którzy przeczytają to z ogromną przyjemnością.
Profile Image for Daria (jezykowy.koneser).
620 reviews6 followers
July 23, 2024
"Epoka martwych. Początek" to ciekawa książka, przy której dobrze się bawiłam. Chociaż miała kilka słabych stron to i tak bardzo mi się podobała.

Tytuł ten należy do gatunku fantastyki naukowej. Wyobraźcie sobie naukowców, pracujących nad wirusem, który leczy wszelkie choroby. Jednak badania zaczynają zmierzać w złym kierunku. Testy na zwierzętach przynoszą zupełnie inne rezultaty niż spodziewali się naukowcy. Przez głupotę ludzką wirus ten wydostaje się poza laboratorium. Zarażone zwierzęta zaczynają atakować ludzi, którzy umierają, a następnie powstają z martwych.

Tak. Mamy tutaj do czynienia z zombie. Niezbyt lotnymi istotami, które unieszkodliwić można tylko strzałem w głowę. Mieszkańcy miasta nie są świadomi tego co sie dzieje i coraz więcej osób pada ofiarami ataków, co za tym idzie sami stają się nieumarłymi i szybko przemieniają kolejnych ludzi.

W książce znajdziemy kilka wątków i wielu bohaterów. Z jednej strony świetnie oddaje to obraz całego miasta w czasie można powiedzieć kataklizmu, śledzimy wydarzenia z kilkunastu perspektyw. Jednak wpływa to na odbiór tekstu. Trudniej się wciągnąć w lekturę i trudniej się na niej skupić. Odkładałam tą książkę wiele razy z tego powodu, za bardzo mnie rozpraszały te zmiany postaci.

Kolejnym minusem jest poniekąd głupota i przewidywalność bohaterów. Liczy się czas, a mimo to postaci mają go wiele i nie spieszą się w swoich działaniach. Nie słuchają nawzajem. Kojarzycie jak postaci w horrorach idą sprawdzić jakieś podejrzane hałasy etc.? Widz ma ochotę krzyczeć nie idź tam, nie rób tego! To głupota! Podobnie miałam podczas lektury tego tytułu. Niektóre wydarzenia i zachowania były po prostu bez sensu.

Mimo pewnych wad, spodobała mi się ta historia. Dużo się dzieje, autor poświęca trochę czasu na opis broni i sprzętu. Główny bohater - Siergiej Kramcow jest byłym żołnierzem. Brał udział w wojnie w Czeczeni. I teraz, wraz z przyjaciółmi, wykorzystuje zdobytą wiedzę, aby przetrwać w tym nowym świecie.

Jest to lektura warta uwagi, jeśli lubicie fantastykę naukową, świat postapokaliptyczny czy po prostu zombiaki. Z chęcią sięgnę po następny tom!
Profile Image for emcia.czyta.
575 reviews24 followers
July 21, 2024
Ostatnio wam mówiłam, że u mnie bardzo ciężko jest z książkami postapokaliptycznymi ze względu na to, że nie potrafię trafić na książkę, która mnie z tobą zainteresuje. książka, o której sobie dzisiaj opowiemy, też była moim rozczarowaniem.

Q: jak to u was jest z tymi książkami science fiction i postapo? Polecicie mi coś?

Reklama - wydawnictwo Efir

Historia rozpoczyna się obiecująco. Moskwa czasy współczesne i wirus uciekający z laboratorium. Ten wirus jest strasznie niebezpieczne przez to, że potrzeba mu bardzo niewiele do tego, aby totalnie zmutował i zaadaptował się do zarażania. Ludzie nie wiedzą, co robić, dokąd iść i co ze sobą zrobić. Jak zawsze w takich wypadkach władze unikają odpowiedzialności i nikt za to zamieszanie nie jest odpowiedzialny.
Poznajemy też Siergieja, Mężczyzna jest pracownikiem tego laboratorium i chyba jako jedyny potrafi zaadoptować się do sytuacji stawić czoła temu co się stało. Zbiera on grupa osób myślących podobnie jak on, razem chcą przetrwać ten kryzys. Wiadomo, znajdą się, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że są lepsi I ich przetrwanie jest ważniejsze.

Książka od początku bardzo mnie wciągnęła, ale styl pisania był tak toporny, że nie potrafiłam w żaden sposób się wciągnąć na dłużej. Kiedy odkładam książkę, to bardzo długo później nie miałam ochoty po nią sięgać. Dodatkowo dialogi w tej książce to jedno wielkie nieporozumienie, ponieważ oni ze sobą nie rozmawiają, a jak już coś to są to wiecznie oskarżenia i wieczne dąsy. Akcji też nie mam tutaj za dużo, autor bardziej skupia się na opisach wszystkiego. I widać, że autor ma pojęcie na temat militariów, ale w tej książce było tego za dużo i to według mnie wcale nie jest pozytywna rzecz.
Jednak jeśli ktoś składa czyści i obsługuje broń 1000 razy, mnie już to zaczynał irytować. Przy tak małej akcji i tak małej ilości normalnych dialogów to ciągle wtrąca o broni, było niepotrzebne. Wręcz bardzo mnie odpychało i nie miałam ochoty czytać.

#book #bookstagram #bookcommunity #bookreview #metro2033
Profile Image for very little book nerd.
507 reviews32 followers
August 21, 2024
Dawno nie czytałam książki z motywem apokalipsy zombie, więc z chęcią sięgnęłam po "Epokę Martwych" - pierwszy tom trylogii pełnej strachu, walki o przetrwanie, wyścigu z czasem i próby utrzymaniu przy życiu siebie i swoich bliskich.

Książka zaczyna się od motywu, który bardzo lubię - nielegalnych eksperymentów w nienajlepiej zabezpieczonym laboratorium. Wiadomo, do czego one doprowadzą, a mimo to zawsze z chęcią o nich czytam 😅 W tym przypadku tajemniczy wirus, który wydostał się z centrum badawczego, powoduje przemianę w zombie - w dodatku atakuje nie tylko ludzi, ale też zwierzęta.

Za wielki plus uważam to, że w książce ciągle coś się dzieje. Akcja goni akcję, bez przerwy pojawiają się nowe kłopoty, nowe misje, nowi bohaterowie. Autor ciekawie opisał to, do czego zdolny jest człowiek w obliczu zagrożenia i jak zmienia się porządek znanego nam świata, gdy nie ma już żadnej nadziei. Z pewnością nie jest to jednak lekka książka, którą można czytać "w międzyczasie". Jest wciągająca, ale i wymagająca.

Ostrzegam, że cała historia pełna jest opisów broni, walk, wybuchów i wystrzałów, a co za tym idzie, mnóstwo w niej krwi, ciał, śmierci, a nawet samobójstw. Nie każdy lubi tak szczegółowe opisy tego, co z kogo wypłynęło i co na czym się rozprysnęło. Z drugiej strony - w thrillerze o zombie chyba nie da się uniknąć takich scen, prawda?

Z minusów - "Epoka martwych" jest naprawdę długa i chociaż czytało mi się ją dobrze, to miałam czasami wrażenie, że jest przegadana i zbyt szczegółowa. Przyznam, że trochę mnie wymęczyła. Wiem też, że jeśli będę chciała sięgnąć po drugi tom, to pierwszy będę musiała sobie odświeżyć. Zabrakło mi też więzi z bohaterami, o których losy miałam się martwić. Tylko trzy osoby zaciekawiły mnie na tyle, żebym naprawdę im kibicowała - Siergiej, Ania i Masza.

Polecam, ale nie każdemu. Ta książka nie sprawi, że nagle polubicie mroczne postapo. Ale jeśli już je lubicie, przyniesie Wam sporo wrażeń i dużo krwawej rozrywki.

6/10 ⭐
Profile Image for Vaconafa.
146 reviews3 followers
July 30, 2024
Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo B&B Marketing sp. z o.o.

Jak niemal zawsze wszystko zaczyna się od agresywnych działań ekoterrorystów, a dokładniej w tym przypadku obrońców zwierząt. Szczegółowo zaplanowany wybuch staje się początkiem epidemii niezwykle zakaźnego wirusa, który ożywia nosiciela gdy ten umrze. Typowo jedyny sposób na zabicie takiego martwego to uszkodzenie mózgu czyli strzał w głowę... To co mniej typowe... Żywienie się żywymi organizmami tego samego gatunku sprawia, że żywe trupy mutują. Reszta cech poznanych tu zombie jest doskonale znana i niemal niczym nie różni się od tych poznanych już w innych dziełach. Choć wirus miał być lekiem na wszystko stał się początkiem końca ludzkości.

Powieść wciąga i jest ciekawie poprowadzona fabuła. Mamy tu kilka perspektyw z podanym dniem i orientacyjnie czasem dzięki czemu wiemy, które wydarzenia toczą się jednocześnie. Jedną perspektywę dostajemy w pierwszej osobie i jest to w sumie zrozumiałe jako, że to najważniejsza z postaci jakie występują w powieści. Autor miał ciekawą wizję i sam pomysł wirusa co jako objaw ma jedynie lepsze samopoczucie u żywych i wystarczy być w pobliżu chorego by się zarazić wręcz przeraża, ale dodaje też spójności całej historii.

To co mnie momentami przytłaczało to opisy broni i sprzętu taktycznego, ale nie ma tego aż tak dużo więc nie przeszkadza to w żaden sposób w odbiorze powieści. Wiele mamy tu wyjaśnień dotyczących wirusa, ale i jego pochodzenia. Dodatkowo możemy zaobserwować jak pandemia wpływa na ludzi, jak część z nich staje się niemal dzikusami uważającymi, że w obliczu zarazy wszystko im wolno i są bezkarni. Mamy tu też ukazanych dobrych ludzi, którzy chętnie niosą pomoc nieznajomym i starają się utrzymać resztki cywilizacji.

Bardzo polecam Wam tą powieść, a sama wyczekuję już kolejnych części tej trylogii.
594 reviews1 follower
July 30, 2024
Gdy dostałam propozycję recenzji książki Andreya Kruza “Epoka martwych. Początek” wiedziona ogromną ciekawością chętnie podjęłam tę współpracę. Czy książka przypadła mi do gustu?

W Moskwie są prowadzone badania nad dziwnym wirusem, który sprawia, że zarażone ssaki wykazują się niezwykłymi zdolnościami. Jednak po modyfikacji wirus robi się coraz groźniejszy. Dochodzi do tego, że martwe zwierzęta ożywają i zachowują się agresywnie. Na to wszystko dochodzi do ataku z zewnątrz na ośrodek, w którym przeprowadzane są eksperymenty i wirus wydostaje się na zewnątrz. Konsekwencje tych wydarzeń stają się wprost niewyobrażalne..

Książka okazała się niezłym grubaskiem, co w ogóle mnie nie zniechęciło. Z ochotą wzięłam się za czytanie. I muszę napisać, że fabuła była dość oklepana. Nic mnie w niej nie zaskoczyło i spodziewałam się takich właśnie konsekwencji wydostania się wirusa. Jest to pierwszy tom, więc autor chciał jak najdokładniej wyłożyć nam wszystkie fakty. No właśnie.. Bo tak to wyglądało niestety. Brakowało mi w tym wszystkim jakiegoś ładunku emocjonalnego. Może poczucia grozy, napięcia a nawet współczucia dla ludzi, którzy w książce zginęli. Autor skupił się bardziej na jak najdokładniejszym opisie broni jaką bohaterowie się posługiwali oraz sprzętu jaki udało im się pozyskać. To sprawiło, że książka zaczęła mnie mocno nużyć i z wielkim trudem ją dokończyłam. Historia sama w sobie nie jest zła i nawet chciałabym się dowiedzieć co się zdarzyło dalej, ale styl autora jest dla mnie nie do przebrnięcia. Myślę, że część męska bardziej doceni tę książkę. Ale zachęcam do zapoznania się z tą powieścią i wyrobienia swojej opinii o niej, jeśli interesujecie się taką tematyką.
Profile Image for thehorrorarchivist.
2 reviews
August 1, 2025
🧟‍♀️ Książka stanowi udany początek trylogii o wirusie zamieniającym ludzi w zombie. Akcja dzieje się w Moskwie i jej okolicach.
🧟‍♀️ Dzięki pierwszej części możemy dowiedzieć się o okolicznościach związanych z powstaniem wirusa, reakcjami obywateli i rządów państw na powstałe niebezpieczeństwo oraz zdobyć informację o samych zombie, które nie są tak głupie jakby nam się wydawało.
🧟‍♀️Autor w bardzo szczegółowy sposób opisuje broń wykorzystywaną przez bohaterów książki. Taki sam zabieg stosuje w odniesieniu do środków transportu. Ogrom wiedzy z zakresu taktyki wojskowej, jaki przekazuje się poprzez tę lekturę czytelnikom jest naprawdę zadziwiający.
🧟‍♀️ Wśród moich ulubionych postaci jest Siergiej Kramcow - doktorant, który przeistacza się w partyzanta i staje na czele grupy walczącej o przetrwanie w nowym niebezpiecznym świecie oraz Masza Żurawlowa - młoda wdowa, matka dwójki dzieci, która z dnia na dzień odkrywa swój ogromny talent do walki i obsługi broni.
🧟‍♀️Zdarzenia są przedstawiane z perspektywy różnych bohaterów, co pozwala na dodanie większej ilości szczegółów. Ciągłe napięcie i wiele plot twistów nie pozwalały się od niej oderwać! Czekam na więcej!
Profile Image for Ewa Tyrpa.
82 reviews12 followers
November 1, 2024
Czytaliście powieści Maxa Brooksa? Niezależnie od udzielonej odpowiedzi, tutaj znajdziecie fenomenalne połączenie podręcznika "Zombie Survival" oraz "World War Z".

Cholera jasna, jakie to było kozackie! Uwielbiam powieści, które nie tylko przedstawiają świat pogrążający się w chaosie, ale również przeprowadzają czytelnika przez możliwe scenariusze przygotowania się do podobnej sytuacji. Wydarzenia są bardzo realistyczne, budzą wszelkie możliwe emocje od empatii i chęci pomocy po odrazę i strach.

Bardzo podobało mi się ukazanie perspektywy wielu bohaterów, z różnych klas społecznych. To pokazuje, że wojsko nie zawsze jest złe, a na wojnie nie wszystkie chwyty są dozwolone, nawet jeśli nie działa policja.

Potrzebuję tomu drugiego, dosłownie na wczoraj! Mega polecam
Profile Image for Bliseq.
17 reviews
June 30, 2025
Bardzo średnio, duży potencjał ale nie do końca wykorzystany.

Na minus:
- brak powrotu do siostr i tego jak sobie radzi jedna po wypuszczeniu wirusa
- nasz bohater ma cały czas szczęście i pozytywne zbiegi okoliczności, trochę za dużo


Na plus:
- geneza zombie , cala nauka za tym bardzo ciekawa
- ewolucja zombie
- klimat rosyjski czuć na każdej stronie
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Margo C..
224 reviews1 follower
September 13, 2025
Fabuła ciekawa acz przydługa - edytor spokojnie mógł wyrzucić nic nie wnoszące 10% (jak nie więcej)

Mimo że lubię post apo i szukam takich książek nie będę czekać na następną część - brak jej tego nieuchwytnego „czegoś”
Displaying 1 - 13 of 13 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.