"Just promise me..."🩷🏈
„Cameron zranił ją wtedy i zranił teraz, w zasadzie bez przerwy to robił. Nic się nie zmieniło. I nigdy się nie zmieni. Wciąż będzie tak samo zepsuty, jak kiedyś, a ona równie słaba, jak kiedyś.”
„Nie potrafił oderwać od niej oczu, nie zwracał uwagi na nikogo innego i szczerze mówiąc, cały świat mógłby teraz płonąć, a on nadal widziałby tylko ją.”
współpraca reklamowa @m.mackenzie_autorka @wydawnictwo_blackrose
Wspomnienia z czasów szkolnych nie zawsze są przyjemne. Nie każdy miał udane dzieciństwo, niektórzy byli gnębieni i wyśmiewani. I to samo spotkało naszą bohaterkę, gdy kilka lat temu uczęszczała do szkoły. Cameron, szkolna gwiazda miał używane na temat jej wagi, wyglądu… Nie było dnia, w którym nie śmiałby się z tego jak wygląda. Skłoniło to dziewczynę do wyjazdu.
Teraz wraca, odmieniona. Do tego stopnia, że na pierwszej imprezie chłopak, który niegdyś był jej najgorszym koszmarem nie rozpoznaje jej, dlatego odważa się na śmiały gest względem nieznajomej. Jakie było jego zdziwienie, gdy zamiast nowej dziewczyny zauważył swoją sąsiadkę, do niedawna jedyne wspomnienie jakie o niej miał nie były w żaden sposób pozytywne.
Od tej pory ich drogi zaczynają się przecinać coraz częściej. Zaczynają się do siebie zbliżać, i gdy oboje decydują że dadzą sobie szansę niespodziewanie dziewczyna dowiaduje się druzgoczącej rzeczy.
Czy oboje będą w stanie zapomnieć o sytuacjach sprzed lat?
Czy teraz będą w stanie być ze sobą szczerzy?
Co się stanie, gdy niedopowiedzenia i intrygi innych zacząć oddziaływać na podejmowane decyzje?
„Jednak mimo tych wszystkich negatywnych emocji, jakie w niej buzowały, nie była w stanie zignorować faktu, że czuła się przy nim bezpiecznie. Ta myśl pojawiła się, kiedy jego ramiona ciasno oplatały jej sylwetkę, kiedy jego zapach wżerał się jej w skórę, a gdy wyszedł, pożałowała. Żałowała, że pozwoliła mu się do siebie zbliżyć.”
Pierwsze spotkanie z autorką i uważam je za jak najbardziej udane. Gdy Mackenzie zaproponowałam mi współprace ambasadroską z podkreśleniem, że będę potrzebować chusteczek przy czytaniu zaczęłam się zastanawiać czy jestem gotowa na tą historie. I nic ani nikt nie był w stanie mnie przygotować na to jakie tornado emocji wywołała we mnie ta książka. Spodziewałam się wielu rzeczy, ale to co autorka zrobiła… przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
Autorka wyrwała mi serce, zdeptała je i jeszcze nie oddała. Nie wiem co jeszcze mogę powiedzieć byście w pełni zrozumieli ogrom emocji, które się teraz przeze mnie przetacza. Jak skończyłam tem tom to przez kilkanaście minut siedziała i wpatrywałam się w ścianę próbując pojąć co się stało i jak można skończyć w tym momencie książkę. Nie chciałam się już żegnać. I minęło już trochę czasu od tego momentu, jednak moje emocje w dalszym ciągu są żywe i łza kręci się w oku na wspomnienie Leah i Camerona…
To nie tylko zwykłe litery, to słowa, zdania które wpływają na człowieka i wywołują mnóstwo emocji. Angażują czytelnika, do tego stopnia, że z zapałem śledziłam kolejne poczynania bohaterów.
Apeluję o drugi tom jak najszybciej. Ja nie mogę już dłużej czekać. Naprawdę nie mogę…
M., dziękuję że mogłam towarzyszyć Ci w tej podróży jako Twoja ambasadorka, jestem przeszczęśliwa, że mi zaufałaś. Nie potrafię przelać teraz swojej wdzięczności, więc mam nadzieję, że samo DZIĘKUJĘ na razie wystarczy. (PS i tak Ci nie odpuszczę i będę Cię nagabywać wiadomościami o 2 tom). Kocham