Tajemnice „eurowpierd*lu”. Co zrobić, żeby zacząć wygrywać w Europie?
Polskie kluby znacznie częściej odpadały z europejskich pucharów z zespołami pokroju Fylkir Reykjavík czy F91 Dudelange, niż ogrywały faworytów. W Europie łatwo o strategicznie zarządzane drużyny z podobnego poziomu, które osiągają znacznie więcej. Grają skuteczniej, szybciej i w lepszym stylu, choć to w Polsce rośnie frekwencja na pięknych stadionach, a telewizje płacą za pokazywanie Ekstraklasy ogromne pieniądze. Dlaczego polskie kluby nie potrafią przekuć tego na sukces w Europie?
Michał Zachodny, ceniony ekspert piłkarski, porozmawiał zarówno z osobami, które stanowią o sile i kierunku polskich klubów, jak i z ludźmi działającymi w zaciszu gabinetów czy szatni. O źródła niemocy naszych zespołów i wpadki w europejskich pucharach zapytał prezesów, trenerów, piłkarzy, działaczy i analityków. Dlaczego nie jesteśmy jak Czesi, którzy właśnie zdobyli miejsce dla najlepszej drużyny w kraju w fazie grupowej Ligi Mistrzów? Czego możemy się nauczyć od Skandynawów?
Gdy polski klub znów wywraca się w pucharach na pierwszej przeszkodzie, często słyszymy, że w Europie nie ma już słabych drużyn. A może zdarzają się po prostu zespoły nieprzygotowane do rywalizacji na tym poziomie i celują w tym kluby znad Wisły? W analityczno-reportażowym ujęciu Zachodny szuka odpowiedzi na pytanie: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Skupia się nie tylko na boisku, ale i szerszych problemach społecznych, które wychodzą na jaw w momencie próby – kolejnym dwumeczu polskiej drużyny w europejskich pucharach.
“Jak (nie) grać w Europie” mogłaby mieć tytuł “Jak zepsuta jest Ekstraklasa”.
Skoro mamy tylu zdolnych piłkarzy, dlaczego jest tak źle, skoro powinno być tak dobrze? Autor podejmuje się próby zdefiniowania tego problemu. I wychodzi na to, że naszą cudowną ligę to najlepiej zaorać do zera i zbudować od nowa, bo problemów systemowych jest zbyt dużo, by poradzić sobie z nimi w dwa, czy nawet pięć lat.
Dlaczego nasi trenerzy nie są brani pod uwagę w czołowych ligach europejskich? Tutaj dobrze opisany jest przykład Marka Papszuna, który po sukcesie z Rakowem… nie otrzymał żadnej poważnej oferty i koło się zamknęło poprzez powrót do Częstochowy.
Poza określeniem problem, Autorowi udaje się porozmawiać z ciekawymi ludźmi, którzy pokazują, jak daleko mentalnie jest polska piłka nożna w ogólności – od piłkarzy, trenerów, kadry po prezesów klubów, którzy po udanym sezonie zbijają niewielkie fortuny sprzedając swoje gwiazdy. Nie narzuca jednocześnie jednego prawidłowego rozwiązania, ale pokazuje, jak wielka jest skala problemu i jak wielka powinna być skala naprawy od podstaw. To nie jest książka typu “Wujek dobra rada”, ale książka z kategorii “zauważ, że problem jest większy, niż myślisz”.
Książka to mocno powiedziane, to właściwie zapis rozmów z ludźmi ze świata polskiej (i nie tylko) piłki nożnej. Na szczęście nie są to "eksperci" w stylu gości z kanału Meczyki, ale prawdziwi specjaliści, szczególnie od naukowego, analitycznego podejścia do piłki. Ukazane są w tej pozycji problemy współczesnej polskiej piłki na tle rozwiniętych i rozwijających się piłkarsko lig i krajów. Książka próbuje odpowiedzieć na pytanie dlaczego z polską piłką nożną jest tak źle, skoro jest na nią taka moda, są w niej niemałe pieniądze i jest tak pięknie opakowana medialnie.
Po lekturze pytań jest nieco mniej, ale rośnie frustracja na to jaką krótkowzrocznością czy wyłącznie chęcią żeby inni nie mieli lepiej, cechują się wizje włodarzy w polskiej piłce.
Bardzo dobra książka, przedstawia problemy, które dotykają polski futbol. Autor podejmuje próbę skonfrontowania się z osobami decyzyjnymi, które widzą błędy w procesie zarządzania. Szkoda jednak, że teoria teorią, a życie życiem. Można wyciągnąć bardzo ciekawe wnioski i dużo się dowiedzieć. Książka opisana w lekkim i przyjemnym dla czytelnika stylu.
[pl] Dobrze, to już mamy solidne rozwinięcie analizy tego, dlaczego jest tak źle. Wszystkie tezy znane od dawna. A co dalej? Dobrze się czyta, ale niewiele nowego wnosi.