Świat, jaki znamy, rozsypuje się w drobny mak. Idzie nowe. Co ze sobą przyniesie?
Jak to możliwe, że zbitka „Polak katolik” przestała być aktualna, a „pokolenie JP2” jest dzisiaj pokoleniem apostazji? Dlaczego wszyscy Polacy to już nie jest jedna rodzina?
Czy współczesna prawica, lewica oraz liberałowie wiedzą, jak zbudować państwo, w którym będziemy umieli ucywilizować napięcia światopoglądowe? A może nikomu nie jest to na rękę?
Czy możemy jeszcze zaproponować jakąś nową wspólną opowieść o świecie, której tak bardzo potrzebujemy?
Dziennikarz Marcin Makowski wraz z prawnikiem i publicystą prof. Marcinem Matczakiem w dynamicznej i konfrontacyjnej rozmowie starają się odpowiedzieć na te fundamentalne pytania.
Luźna pozycja, która skłania do refleksji. Książka napisana w formie dialogu między M. Matczakiem a M. Makowskim, którzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat religii, prawa i polityki. Dla mnie osobiście dosyć ciekawa - zwłaszcza w kontekście tematów religijnych, które są dla mnie dosyć odległe. Myślę, że warto sięgnąć, zwłaszcza po to, żeby zderzyć się z innymi opiniami niż nasza własna. Szczególnie polecam dla osób, które chciałaby posłuchać o wierze (w tym przypadku chrześcijaństwie) bez niepotrzebnych sporów. Podkreślam temat religii - bo jej sporo przewija się przez całą książkę. Prawa jest tu trochę mniej, a polityka w sumie na samym końcu i to jedynie skromnymi wstawkami.
Ta lektura miała zmusić nas do poruszenia swoimi szarymi komórkami i moim zdaniem faktycznie to zrobiła. Najlepszym potwierdzeniem na to jest ilość adnotacji, zaznaczeń i pytajników, które narysowałam w książce, by móc to jeszcze z kimś przedyskutować. Warto czytać jako buddy reading.
Jeśli lubicie taką tematykę, to przeczytajcie, nawet jeśli daleko Wam do poglądów prof. Matczaka – mimo wszystko może być dla Was interesująca. Potraktujcie to wtedy jako eksperyment.
Zapowiada się nieźle, zwłaszcza ze względu na uczestników dialogu. Nie jestem fanem formy książki (transkrypcja rozmowy wydaje się drogą na skróty), ale warto docenić treść. Z wieloma tezami można się nie zgadzać, lecz prowokują one do myślenia. Choć autor chce nas wyprowadzić z zaułka ekstremalnej polaryzacji, robi to w sposób bardzo przeintelektualizowany. To lektura tylko dla najwytrwalszych.
Miałem spore oczekiwania co do tej książeczki i nie rozczarowałem się. Rzeczywiście skłania do refleksji nad poruszanymi tematami, a autorzy nie pomijają niewygodnych dla siebie danych i wydarzeń. Wyjścia prof. Matczaka poza własną bańkę są moim zdaniem naprawdę wartościowe i czynią go jedną z ciekawszych osobowości w debacie publicznej.
Cieszy. Przeczytana w okolicy wyborów prezydenckich, w ktorych z każdej strony lano wiadra nienawiści, podziałów i niezrozumienia - a wszystko w imię wolności i lepszego jutra. Cieszy, bo mimo wszystko daje i diagnozę, i nadzieję.
Z większością się zgadzam, wiele razy powtarzanie to samo w innych słowach, dużo się powiela m.in z jego wykładów, trochę wkurza to centrowe podejście ale ok. Łatwe i przyjemnie się czyta
To już druga pozycja od prof. Matczaka, którą przeczytałem. Rozmowa z Panem Makowskim zmusza do refleksji i przemyśleń nad tematem religii, prawa i polityki. Autorzy, dzięki wyczerpującym i profesjonalnym argumentom przybliżają często trudne kwestie w przystępny sposób. Ciekawa lektura, polecam!
Świetna książka, lubię tak rzadkie w obecnym dyskursie analityczne podejście, spójność, wyważenie. Drobne zgrzyty nie psują ogólnego wrażenia. Polecam, acz nie jest to książka dla każdego.