Po trzech miesiącach Michał Barczyński opuszcza areszt śledczy. Jego brat Marek spieszy się, by go odebrać, ale okoliczności sprawiają, że się spóźnia. Gdy przybywa na miejsce, brata już nie ma w areszcie. Rozpoczynają się poszukiwania.
W jednym z mieszkań w pobliżu aresztu zostają znalezione trzy ciała, w tym zwłoki Michała Barczyńskiego. Sprawa się komplikuje, bo dwójka pozostałych zamordowanych to rodzina Drabiny – bandyty, przez którego Michał trafił do aresztu.
Na domiar złego Marek otrzymuje telefon od żony, że ta odchodzi od niego i zabiera córkę. Policjant zatraca się w poszukiwaniu prawdy o zmarłym bracie i batalii o powrót żony. W przypływie adrenaliny dzwoni do starego przyjaciela i wroga – Edmunda Lektoryńskiego. Zaczyna się między nimi gra.
Marek czuje coraz większą tęsknotę za bratem i lęk o najbliższych. Niestety tym razem ma znacznie mniej sprzymierzeńców i możliwości działania. Ile może poświęcić, aby uratować swoją rodzinę?
Wystarczyły mi raptem dwa dni, by przeczytać tę historię. Ale potrzebowałem znacznie więcej, by zebrać myśli i przysiąść do napisania recenzji. A nawet teraz, gdy staram się wyrazić swoją opinię, to czuję się wydarty ze wszystkich emocji. Bo ta książka to z jednej strony zimny prysznic, który potrafi pobudzić lepiej od świeżo zaparzonej kawy, a z drugiej to istna niszczycielska pożoga.
To bezpośrednia kontynuacja historii przedstawionej w “Dla ciebie nawet”, która w tej części przybiera postać koszmaru, z którym Marek musi się zmierzyć, po wejściu w układy z nieodpowiednimi ludźmi. I ci co znają możliwości autora, wiedzą, że lekko nie będzie. Z kolei Ci, którzy dopiero planują poznać twórczość Stolarza, niech się przygotują na jazdę bez trzymanki.
Drugi tom zdecydowanie dorównuje poziomem pierwszemu. Surowość, bezwzględność i mściwość to trzy słowa, którymi można opisać tę książkę. Nie zliczę ile razy potrząsałem głową z niedowierzania, ile razy zaskoczył mnie przebieg fabuły, ile razy odkładałem na chwilę książkę w kompletnej ciszy. Ta historia pozostawia po sobie trwały ślad, z którym trzeba sobie jakoś poradzić.
Cały czas nie opuszcza mnie jednak jedna myśl – czy została zachowana pewna równowaga? I rozumiem zamysł autora, niemniej drobna wątpliwość jest. To też nie jest typowy k*yminał. W mojej ocenie, śledztwo prowadzone przez policję nie gra tutaj głównej roli i to też może tłumaczyć takie, a nie inne wybory fabularne autora. Bo jednak pół*wiatkiem rządzą inne zasady.
Troszkę zawiodłem się, że nie było bohatera, który pokazałby, że służby działają jak należy, a nie złole załatwiają sprawy między sobą. Ciekawa charakterystyka Czarnego i to chyba on był moim ulubionym bohaterem tej książki. Sama fabuła ponownie brutalna i pełna okrucieństwa, ale też przejmująca i wbrew wszystkiemu kibicowałem Baremu. Ponownie jazda bez trzymanki. Po książki autora będę sięgał w ciemno.
„Dla ciebie nawet” to wyśmienity i bardzo realistyczny kryminał, który nareszcie doczekał się swojej kontynuacji - „Dla ciebie zabiję”, dlatego jeśli jeszcze nie czytaliście części pierwszej, to szybciutko ją nadróbcie 😉.
„Dla ciebie zabiję” to trzymająca w napięciu kontynuacja, której akcja zaczyna się dramatycznie, Michał Barczyński, świeżo zwolniony z aresztu, niespodziewanie znika, zanim jego brat Marek zdąży go odebrać. Niestety wkrótce potem Marek dowiaduje, że Michał popełnił samobójstwo, a wraz z nim znaleziono ciała osób powiązanych z przestępcą odpowiedzialnym za trafienie Michała do więzienia. Ta makabryczne wiadomość wciąga Marka w mroczną spiralę zbrodni, pytań bez odpowiedzi i osobistego cierpienia.
Życie Marka rozpada się w jedne dzień. Jako były policjant, naturalnie chce rozwikłać zagadkę śmierci swojego brata, jednak równocześnie musi zmierzy się z rozpadem własnego życia rodzinnego, gdyż jego żona niespodziewanie odchodzi, zabierając ich córkę. Zdeterminowany Marek, by rozwiązać sprawę i odzyskać rodzinę, zaczyna podejmować desperackie kroki, balansując na granicy prawa. Wreszcie w akcie desperacji zwraca się o pomoc, także do starego znajomego, Edmunda Lektoryńskiego, co prowadzi do rozgrywki pełnej niebezpieczeństw i moralnych dylematów.
Czy Michał faktycznie popełnił samobójstwo? Czy Marek rozwiąże sprawę i odzyska swoją rodzinę?
Autor mistrzowsko buduje atmosferę zagrożenia i moralnych dylematów. Marek, choć początkowo jest postacią o silnych zasadach, stopniowo przekracza kolejne granice, poświęcając swoje wartości i stając się kimś, kto w imię ratowania najbliższych jest gotów posunąć się do najgorszych czynów.
W „Dla ciebie nawet” postacie w są niezwykle złożone psychologicznie, a ich działania, choć często trudne do zaakceptowania, są logiczną konsekwencją przeszłości i trudnych wyborów, jakie stają przed nimi. Szczególnie interesująca jest postać Czarnego, przyjaciela Marka, którego rozwój osobisty i wewnętrzne konflikty są jednym z jaśniejszych punktów tej ponurej historii.
Stolarz, będący na co dzień policjantem kryminalnym, niezwykle realistycznie przedstawia świat przestępczy oraz codzienne życie funkcjonariuszy. Dzięki temu opowieść staje się jeszcze bardziej autentyczna, a trudne tematy – takie jak przemoc, prostytucja, narkotyki czy krzywda wyrządzana dzieciom – wstrząsają jeszcze mocniej. Jest to książka pełna przemocy, rozterek moralnych oraz dylematów, które podczas czytania skłaniają do refleksji nad granicami człowieczeństwa i tego, co jesteśmy w stanie zrobić, by chronić bliskich.
„Dla ciebie zabiję” to kryminał, która powoduje ciarki, wywołuje skrajne emocje i na długo pozostaje w pamięci. To opowieść o granicach, jakie człowiek jest w stanie przekroczyć w imię miłości i desperacji. Stolarz stworzył powieść nie tylko brutalną, ale też głęboko refleksyjną, zmuszającą do zastanowienia się nad kondycją ludzkiej natury. Dla fanów mocnych wrażeń to pozycja obowiązkowa, jednak ostrzegam – to nie jest lektura dla każdego. Jeśli jesteście gotowi na emocjonalną podróż przez piekło, w którym człowiek staje się bestią, a świat traci swoje moralne ramy, to ta książka na pewno Was nie zawiedzie 🔥.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @proszynski_wydawnictwo @proszynski.emocje, a Autorowi @policjant_czytaipisze za wspaniałą kontynuację serii (współpraca reklamowa) 🩷.
" [...] Zabiłeś mi syna, którego nigdy nie miałem. Teraz twój świat zapłonie [...]"
"Dla ciebie zabiję" jest najnowszą powieścią Krystiana Stolarza. Jest to również druga część z cyklu "Dla ciebie nawet". Zdecydowanie nie jest to powieść dla czytelników niepełnoletnich. Spotkałam tutaj między innymi: dużo przemocy, krwi, nienawiści, zdrady i brutalnych scen. Mimo trudnego tematu tę książkę pochłonęłam w ciągu jednego dnia. Jeżeli tak jak ja uwielbiacie mocne kryminały, to śmiało sięgnijcie po tę historię. "Dla ciebie zabiję" jest rasowym kryminałem. Po tej lekturze zostałam z pytaniami: Gdzie kończy się człowieczeństwo, a zaczyna prawdziwe okrucieństwo? Jaki wpływ ma przeszłość na naszą przyszłość? Czy przemoc stosowana w dzieciństwie odbije się w przyszłości? Do czego może posunąć się człowiek, gdy zagrożona jest jego rodzina? Czy w dzisiejszych czasach prawdziwa przyjaźń coś znaczy? Dzięki tej historii zobaczycie, jak nisko może upaść człowiek, żeby uratować swoich najbliższych. Nie wiem, jak Krystian Stolarz to robi, ale niektóre sceny były tak emocjonująco przerażające, że aż popłynęły mi łzy. Wczułam się w tę historię i jej bohaterów. Prolog jest wstrząsający, mocny i przerażający. Dalej jest podobnie. Zakończenie, jak cała historia jest bardzo mocne i daje nadzieję na powstanie kolejnej części. Z przyjemnością ją przeczytam.
Spotkacie tutaj między innymi: niebezpiecznego i zabójczego Pisarza, Marka Barczyńskiego (stanie przed bardzo trudnym wyborem. Nie chciałabym być w jego skórze.) oraz Czarnego. Warto się im przyjrzeć z bliska.
Autor na początku książki umieścił bardzo ważne numery telefonów, które warto zapamiętać i oczywiście nie bać się dzwonić, gdy będziemy czuli się zagrożeni. Nie bójmy się prosić o pomoc.
Krystian Stolarz część pieniędzy ze sprzedaży tej książki przekaże na bardzo szczytny cel, a mianowicie na pewną fundację, która pomaga osobom doświadczającym przemocy.
Autor swoje doświadczenia zawodowe przelał na papier, dzięki temu powstała mocna historia. Niestety nasz realny świat nie jest wcale taki piękny, na jaki wygląda. Praca policjanta niestety nie jest łatwa i przyjemna, a zwłaszcza, gdy się dopada zwyroli — drapieżców seksualnych. Po takich doświadczeniach pozostają traumy i koszmary do końca życia. Często to się odbija na rodzinach policjantów. Doceńmy ich ciężką pracę. Należy również pamiętać, że nie każdy glina jest dobrym gliną. Niektórzy sprzedają się bandytom, w skrócie zeszmacają się, hańbiąc przy tym, swój mundur. W tej książce takich poznacie. Co powiecie na temat takich policjantów? Czy zasługują na drugą szansę?
Od razu was uprzedzę — tutaj nie znajdziecie ani grama lukru, tylko brutalne życie z trudnymi wyborami.
Moim skromnym zdaniem warto przeczytać "Dla ciebie zabiję" Krystiana Stolarza. Tylko od razu zaznaczę, że jest to historia dla czytelników o mocnych nerwach. Tutaj naprawdę dzieje się dużo złego.
Ps.
W celu lepszego zrozumienia tej historii radzę wam najpierw przeczytać pierwszą część: "Dla ciebie nawet".
„Dla Ciebie zabiję” to powieść, która wciąga czytelnika w mroczny, brutalny świat przestępczości, pełen moralnych dylematów i nieustannej walki o przetrwanie. Autor nie oszczędza swoich bohaterów ani odbiorców. Serwuje opowieść pełną przemocy, strachu i desperacji, która nie pozostawia miejsca na złudzenia czy łagodniejsze interpretacje. Głównym bohaterem tej serii jest policjant, który w akcie desperacji decyduje się na współpracę z przestępcami, aby ocalić swoją córkę. Ta decyzja rozpoczyna lawinę tragicznych wydarzeń, w wyniku których ginie bliski człowiek, najpotężniejszego mafiosa w mieście. Od tej chwili życie Marka staje się koszmarem, a sam jest ścigany nie przez prawo, a przez bezwzględnych gangsterów, którzy nie znają litości. Ta część historii zdecydowanie skupia się bardziej na świecie przestępczym niż na pracy policji. Autor z chirurgiczną precyzją ukazuje realia brutalnej rzeczywistości mafijnej. Od codziennych aktów przemocy, przez manipulacje, aż po okrucieństwo i niemal zwierzęcą naturę członków mafii. Przedstawione w książce opisy są pełne realizmu, nie ma tu miejsca na romantyzowanie gangsterów ani łagodzenie ich działań. Wrażenie bezwzględności świata przedstawionego jest potęgowane przez mocny, surowy język, którym posługuje się autor, kreśląc obraz społeczności, gdzie życie ludzkie ma niewielką wartość. Co ciekawe, główny bohater staje się stopniowo częścią tego brutalnego świata. Ocalenie córki i rodziny, nadają jego postępowaniu pewien tragiczny wymiar, bo choć początkowo kieruje się klauzulą sumienia, z czasem odkrywa, że jest w stanie posunąć się znacznie dalej, niż kiedykolwiek przypuszczał. Jego przemiana z człowieka prawa w kogoś, kto sam jest gotów dopuścić się czynów haniebnych, pokazuje, jak cienka jest granica między dobrem a złem, gdy na szali kładzie się życie najbliższych. „Dla Ciebie zabiję” to książka bezkompromisowa, twarda i surowa. Jej siłą jest autentyczność. Autor nie upiększa świata, nie daje czytelnikowi nadziei na łatwe rozwiązania. Atmosfera tej powieści jest niebywale ciężka, gęsta od emocji. Historia trzyma w napięciu, a opisy brutalności są wstrząsające i pozostają w pamięci na długo po przeczytaniu. To opowieść o przetrwaniu, moralnym upadku i desperacji. O tym, jak daleko człowiek może się posunąć, gdy stawką jest życie jego rodziny. Wątek przestępczy w połączeniu z osobistą tragedią bohatera nadają książce tempo i nie pozwalają odłożyć jej na bok. „Dla ciebie zabiję” to nie tylko kryminał, ale też opowieść o lojalności i kosztach, jakie człowiek musi ponieść w imię prawdy i miłości. Jest to lektura dla fanów mocnych, realistycznych historii, w których bohaterowie muszą stawić czoła nie tylko zewnętrznym wrogom, ale także własnym słabościom i moralnym dylematom. Książka Krystiana Stolarza to opowieść o poświęceniu, ale też o zepsuciu, które może zniszczyć człowieka, nawet gdy ten działa w imię miłości.
Jeśli zastanawiacie się, w jaką pozycję książkową zainwestować, a jesteście fanami kryminałów, postawcie na dzisiejszą premierę, czyli „Dla ciebie zab*ję” Krystiana Stolarza, kontynuację bestsellerowego pierwszego tomu „Dla ciebie nawet” (dobrze znać pierwszy tom, jeśli jednak pilno Wam do przeczytania najnowszej powieści autora, śmiało, zabierajcie się za nią).
Muszę Was jednak uprzedzić, że jest to kryminał mocny, do bólu - dosłownie i w przenośni. Wrażliwy czytelnik może mieć problem z jego odbiorem, właśnie ze względu na rodzaj zbr*dni, z jakimi na kartach „Dla ciebie zab*ję” się zetknie. Jest naprawdę krwawo, mrocznie. To pozycja mocna, dosadna, zresztą ta dosadność i nieowijanie w bawełnę są wręcz znakiem rozpoznawczym Krystiana Stolarza, policjanta wydziału kryminalnego, a więc tego najbardziej eksploatującego psychicznie i fizycznie. Autor nie ukrywa, że w życiu zawodowym miał do czynienia z sytuacjami ekstremalnymi i właśnie pisanie o nich stało się dla niego pewnego rodzaju ucieczką, oczyszczaniem głowy. A dzięki temu my, czytelnicy, zwykli zjadacze chleba, zafascynowani pracą policji, fani kryminalnych zagadek, możemy podglądać przez dziurkę od klucza pracę funkcjonariusza.
Wracając jednak do bohaterki dzisiejszego dnia, czyli „Dla ciebie zab*ję”… Od lat nie przeczytałam powieści, po lekturze której zaniemówiłam, po lekturze której przez długi czas nie mogłam zebrać się do kupy i po prostu zacząć żyć: pić spokojnie kawę, pójść na spacer, nie wspominając już o przeczytaniu kolejnej książki. Nie dało się. Ciało może chciało, ale głowa odmówiła posłuszeństwa, skupiona jedynie na wspominaniu, analizowaniu przeczytanej historii. To dowód nie tylko na wyjątkowy dar autora do docierania do drugiego człowieka, na ogromną wrażliwość i umiejętność nie tylko patrzenia, ale i widzenia, ale i na dar do opisywania tego w sposób absolutnie bezwzględny, odarty z wszelkiej cenzury. To nie jest łatwe, jest także i ryzykowne, bowiem wiadomo, że nie każdy takiej lekturze podoła. Jednak Krystian nie jest człowiekiem, który się boi, który przed ryzykiem ucieka. W rezultacie po raz kolejny serwuje nam powieść bardzo brutalną, mroczną, krwawą, a jednak bardzo, bardzo dobrą, której, mimo ogromnej nadwrażliwości i niewymownego przeżywania wszystkich tych druzgocących wydarzeń, nie byłam w stanie odłożyć.
Czy polecam? Zdecydowanie tak! Przygotujcie się jednak na to, że po lekturze „Dla ciebie zab*ję”, długo jeszcze będziecie do siebie dochodzić, a Wasze refleksje na temat ludzi, świata, dalekie będą od pozytywnych.
Nieważne co się dzieje w Twoim życiu, rodzina powinna być kotwicą , przystanią do której wracasz z myślą, że nie zostaniesz odtrącony.
Marek Barczyński wreszcie odetchnął z ulgą. Po tym czego dopuścił się, by ratować ukochaną córeczkę Różę mężczyzna nie pracuje już w policji i wraz z rodziną przeniósł się do Niemiec. Były stróż prawa wydaje się szczęśliwy tym bardziej, że teraz jego brat bliźniak po trzech długich miesiącach opuszcza areszt śledczy i wreszcie ma szansę na nowy początek. Bary mimo dzielącej mężczyzn odległości decyduje się odebrać krewnego spod zakładu karnego. Niestety , pewien niespodziewany wypadek drogowy wszystko komplikuje i Markowi nie udaje się dotrzeć na czas. Michał jakby zapadł się pod ziemię. Wkrótce chłopak zostaje odnaleziony martwy w domu gangstera o pseudonimie Drabina i wszystko wskazuje na to,że on sam zastrzelił żonę i córkę bandyty. Jakby tego było mało Amelia oznajmia mężowi, że zabiera Różę i odchodzi. Jakie są przyczyny jej postępowania? Czy koszmar z przeszłości powróci? I co będzie zmuszony zrobić były gliniarz, by wszystko wróciło do normy? Co wspólnego ze sprawą ma Edmund Lektoryński i czy główny bohater nie jest jedynie pionkiem w grze, której reguł nie pojmuje?
Kurczę nie mogę się otrząsnąć z emocji które wywołała we mnie kontynuacja świetnego debiutu Dla Ciebie nawet. Przez kilka minut po odkryciu wszystkich zawirowań i sieci powiązań ,a także zakończeniu, które przyprawiło mnie o ciarki jedynym słowem jakie byłam w stanie z siebie wykrztusić było WOW. Krystian po raz kolejny udowadnia, że praca i pasja w jego wypadku są jednością. Dostałam bowiem świetną intrygę, pełną zwrotów akcji, opisaną wyjątkowo autentycznie. Bez koloryzowania i romantyzowania. Krystian wykonał świetną pracę i z wypiekami na twarzy czekam na więcej 🖤💙
Dzisiaj przyszedł moment na to, żeby powiedzieć Wam kilka słów na temat książki, na którą bardzo czekałam. „Dla Ciebie zabiję” to kontynuacja debiutu @policjant_czytaipisze, czyli „Dla Ciebie nawet” i powiem Wam, że mój zachwyt jest już trochę mniejszy. Oczywiście to nie tak, że to zła książka! To świetna książka, ale fabuła skupia się na pracy kryminalnych i pokazuje z czym mierzą się na co dzień. Zdecydowanie wolałabym, żeby było tu więcej elementów nieoczywistych, wbijających w fotel. Czegoś co chwyci mnie w swoje szpony i od pierwszej aż do ostatniej strony będzie wzmacniać chwyt pozbawiając mnie tchu. Myślałam, że pójdzie to w taką stronę jak w drugiej książce autora, czyli „Zbawca”. Tam był ten element niepewności, który uwielbiam. „Dla Ciebie zabije” to książka, która nie porwała mnie swoją fabułą. Co tu dużo mówić- była dość przewidywalna. Ale mimo tej przewidywalności znakomicie gra na emocjach czytelnika. Poznajmy ludzi, którzy cierpią na każdym kroku dostając cios za ciosem. Ludzi, którzy znajdują się w sytuacji bez wyjścia ale, żyją mimo że ich dusza już umarła. A my, czytelnicy nie możemy wskazać im drogi, której oni nie widzą, cierpimy razem z nimi, nie możemy im pomóc… Jesteśmy bezsilni. Autor prezentuje świat bez kolorowania. Fabuła jest bardzo, ale to bardzo brutalna, więc teoretycznie nie jest to historia dla wrażliwych ludzi. Oczywiście to tylko fikcja literacka, ale przeżycia bohaterów wydają bardzo realne. Dlatego nawet jeśli jesteście takimi osobami, które nie lubią krwistych i mrocznych elementów w fabule książki to przeczytajcie ją mimo to. Przeczytajcie też „Dla Ciebie nawet”, oczywiście jeśli tego jeszcze nie zrobiliście, bo to co te książki dają nam między wierszami jest tego warte.
🩸ILE JESTEŚ GOTOWY POŚWIĘCIĆ DLA SWOICH BLISKICH? Zdebczesz swój honor? Złamiesz własne zasady? Sprzedasz swoją duszę diabłu? ZAB*JESZ?
📖 Jak do tego wszystkiego doszło? Kiedy życie policjanta Marka Barczyńskiego tak się posypało? Wtedy, gdy zamordowano naczelnika? Kiedy próbował dotrzeć do sedna tajemnicy? Kiedy walczył o życie swojej ukochanej córki? O honor brata? O swoje rozpadające się małżeństwo? Marek próbuje zbierać posypane kawałki, ale za żadne skarby świata nie potrafi ułożyć ich już w całość. Jego świat runął w gruzy, a potem było już tylko gorzej. Teraz walczy już tylko o swoją duszę.
👉🏻 W środku znajdziesz: - policjanta, który gotowy jest zrobić i poświęcić wszystko - WSZYSTKO - dla swoich bliskich; - realistyczny, moralnie skotłowany świat, w którym zło może więcej niż dobro; - policyjną rzeczywistość z jej żargonem, przemocą, codziennymi wyzwaniami; - okrucieństwo ponad miarę, które aż za bardzo przypomina świat wokół nas; - bezwzględne zło, które przyciąga i uzależnia.
🔥 To nie jest lekka lektura, ale mroczna, wypełniona ciężkimi emocjami i rozpedzoną akcją fabularna jazda bez trzymanki. Bohaterowie Krystiana Stolarza sięgają dna, ale zamiast zawrócić ku powierzchni, ku światłu, to w zamian przebijają się w jeszcze mroczniejsze odmęty, by penetrować ciemność, której nie zniesie nikt o zdrowych zmysłach. I pewnie dlatego sami ocierają się o obłęd, ba, zanurzają się w nim i wcale nie szukają drogi odwrotu.
💀 Kto czyta polskie thrillery i kryminały w duchu Piotra Kościelnego czy Przemysława Piotrowskiego, ten zanurzy się w powieściach Krystiana Stolarza ze świadomością tego, co na niego czeka: PRZEMOC. ŚMIERĆ. ZŁO. Tu nie ma przebacz. I na to trzeba być przygotowanym.
“Dla ciebie zab*ję” Krystiana Stolarza to bezpośrednia kontynuacja “Dla ciebie nawet”. Jest tak samo dobra, ale dużo mocniejsza. 🫣
Po wydarzeniach z poprzedniego tomu, Michał, brat Marka trafia do aresztu, z którego po trzech miesiącach wychodzi. Marek ma go odebrać, jednak nie udaje mu się z nim spotkać, po czym okazuje się, że brat znika, a niedługo potem odnajduje się… mar*wy. Do tego wszystkiego żona i córka chcą od Marka odejść. Nasz bohater ściga się z czasem, gdy okazuje się, że gangster Lektor wybrał niezwykle okrutny sposób, by się na nim zemścić. 🫢
Książka ponownie dotyka do żywego swoją autentycznością, za co bardzo cenimy pióro Krystiana. Chociaż powieść bardziej ociera się o sensację niż pierwszy tom, nie mamy tu brawurowych, filmowych akcji, w których bohaterowie walczą jak superjednostki i nic nie jest w stanie ich zniszczyć. Przeciwnie - są tylko ludźmi, którym nie zawsze wszystko się udaje i nie wszystko kończy się happy endem.
Ta powieść trochę nas zniszczyła. To nie jest lekki kryminał, tylko ponownie bardzo brut*lna, brudna, dojmująca powieść policyjna, w której jednak brutaln0ść jest prawdziwa, a nie wkładana na pokaz, by szokować czytelnika. Fabuła zostaje z czytelnikiem na długo, nie daje o sobie zapomnieć. Trzeba mieć jednak do niej mocne nerwy i nastawić się na to, że będzie tu dużo o gw*łtach, p*d0filii czy mor*erstwach. Gwarantujemy jednak porządną historię kryminalną z mnóstwem policyjnego żargonu. 🔥
Po lekturze poczujecie w głowie kompletną pustkę, która z czasem daje dużo myślenia. Przekonacie się, do czego posunie się człowiek, który chce uratować swoich bliskich. Czy są tego jakieś granice? Dla ciebie… no właśnie, co zrobię? 😮
Po trzech miesiącach Michał Barczyński opuszcza areszt śledczy. Jego brat Marek spieszy się, by go odebrać, ale okoliczności sprawiają, że się spóźnia. Gdy przybywa na miejsce, brata już nie ma w areszcie. Rozpoczynają się poszukiwania. Na domiar złego Marek otrzymuje telefon od żony, że ta odchodzi od niego i zabiera córkę. Policjant zatraca się w poszukiwaniu prawdy o zmarłym bracie i batalii o powrót żony. W przypływie adrenaliny dzwoni do starego przyjaciela i wroga – Edmunda Lektoryńskiego. Zaczyna się między nimi gra.
Jak daleko człowiek jest w stanie posunąć się, aby uratować najbliższych. Jak daleko może posunąć się osoba owładnięta żądzą zemsty. Świat zapłonie, nie tylko dla dwóch osób, ale postacie drugoplanowe muszą rozegrać własne zadania. Autor znów zabiera nas na wycieczkę w brutalny świat, gdzie nie istnieje litość.
Kontynuacja mocnego i brutalnego kryminału, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Autor udowodnił, że jest niesamowity w tym, co robi i w jaki sposób buduje napięcie. Akcja toczy się szybko, nie ma chwili oddechu. Wiele wątków, wiele postaci, które splatają się w jedną całość. Nie szczędzi nam opisów, policyjnego slangu. Jednak w tym wszystkim brakowało mi czegoś. A może było tego za dużo i przez to, nie poczułam tej historii tak bardzo?
Historia zawładnęła mną i byłam ciekawa finału. Zakończenie, które sugeruje dalsze losy lub zostawia otwarte okno na snucie domysłów. Fabuła, która jest przesiąknięta bólem, ogromną rozpaczą. Bohater, który zrobi wszystko, aby uratować rodzinę. Czy mu się udało? Musicie sprawdzić sami.
„Dla ciebie zabiję” to drugie spotkanie z Markiem Barczyńskim podczas którego poznajemy dalsze losy bohaterów i konsekwencje decyzji z poprzedniej części. Marek po wszystkim co wydarzyło się w domu Alfy uciekł do Niemiec, na szczęście mógł zabrać żonę i zdrową córkę. Michał trafił do więzienia. Czarny musiał poradzić sobie w pracy bez Barego, a Lektor planował zemstę. „Dla ciebie zabiję” to książka którą można porównać do bomby. Ładunek jaki w sobie ma z pewnością starczyłby na kilka powieści. Tak naprawdę każdego z bohaterów spotkała jakaś krzywda, część z nich nie ma czystego sumienia, a inni nie mają czystych intencji. Autor postawił przed nami mężczyznę który jako policjant spada na samo dno, a jako ojciec i mąż jest gotowy dosłownie na wszystko. Trudno tu doszukiwać się walki dobra ze złem, bo według mnie w tej książce jest samo zło. Mam wrażenie, że wyziera ona z każdej strony książki, nieważne kim są bohaterowie, nie ważne jaki cel im przyświeca wszystko co robią i tak kręci się wokół zła. Nieważne czy oni je czynią czy jest ono im czynione, ta książka jest po prostu o złu. Zemsta, brutalnosc, bezwzględność to, to co znajdziecie w tej książce, a to wszystko motywowane jest wielką, rodzicielską miłością. Krystian Stolarz umie w książki, które powodują, że czytelnik musi robić przerwy w lekturze, bo to o czym czyta denerwuje, budzi niepokój, jest trudne do uwierzenia. „Dla ciebie nawet” i „Dla ciebie zabiję” mają bardzo zbliżony poziom, choć we mnie ta druga wywołała więcej emocji, wpisała się w mój mózg bolącymi, palącymi literami. Polecam.
Jest to kontynuacja "Dla ciebie nawet" a po zakończeniu pierwszej części byłam na maksa ciekawa jak to się dalej potoczy, bo nie dosyć że wywołał na mnie naprawdę spore wrażenie to jeszcze pozostawiła po sobie duży niedosyt, więc z niecierpliwością czekałam na tą historię.
I nie zawiodłam się.
Autor po raz kolejny dostarczył masę emocji, mocnych opisów bez owijania w bawełnę i niesamowitego mrocznego klimatu.
Z zapartym tchem czytałam każdy kolejny rozdział i czekałam na więcej informacji, bo działo się wiele mocnych i brutalnych scen, które wywołały u mnie ciary na rękach. Było dużo krwi, dużo trupów i wiele innych brutalnych rzeczy, które nie mieszczą mi się w głowie, a według mnie autor naprawdę dobrze przedstawił emocje tkwiące w bohaterach.
Końcówka...mnie zmiotła. Czułam że może się to tak skończyć. Ale wszystkie emocje kumulujące się przez całą książkę i to utrzymujące się cały czas napięcie w tej końcówce sprawiło, że była niezwykle emocjonalna i jedynie bardziej szokująca.
Jest to kolejna książka z pod pióra Krystiana, którą miałam okazję przeczytać i kolejna która uwielbiam i naprawdę polecam, choć nie jest ona dla każdego, ze względu na poruszane tematy, więc warto zapoznać się ze wstępem🤍
kolejna niełatwa książka autora. Nie mamy tutaj jakiegoś brutalnego morderstwa. Za to cały czas jesteśmy w światku brutalnych gwałtów, znęcania się i pedofilii. Bierzymy udział w zemście, która jednocześnie jest walką o życie najbliższych. Widzimy do czego jest zdolny człowiek, którego podstawimy pod ścianą. Dla ciebie nawet...sprzedam duszę diabłu.