Mafia to bezwzględna organizacja, która nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swoje cele. Co się stanie, gdy nagle zaginie przywódczyni gangu, najgroźniejsza i najbardziej niebezpieczna kobieta w całym Chicago? Nastąpi chaos, który zacznie rządzić się swoimi prawami. Lucy Davis będzie musiała zmierzyć się z własnymi demonami, a pokłosie jej złych czynów w końcu i ją dopadnie. Karma uderzy w najmniej oczekiwanym momencie, a konsekwencje będą piekielnie dotkliwe. Gdy do tego wszystkiego dojdą amnezja i przystojny mężczyzna, otrzymamy plątaninę pytań i zagadek, które przyjdzie kobiecie rozwikłać. Od teraz nic już w jej życiu nie będzie takie samo, a wrogowie nie spoczną, dopóki jej nie dopadną.
„Gdy człowiek osiągnie dno swojego społeczeństwa, a sumienie i dobro zgniją gdzieś w lochach umysłu, budzą się upiory. Monstra które zawładnęły moją duszą, są bezwzględne i żądne krwi. Nie cofną się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Zawarłam z nimi sojusz i całkiem dobrze żyje nam się razem. Dzięki nim nie boję się niczego.”
Czy Lucy Davis zwana Queen of Muerte może być bezimienną osobą ?
Pies Huntera Russela znajduje ciało w śniegu. Z pozoru wydawało mu się, że jest martwe. Sine, przemarznięte, skrzywdzone. Jednak gdzieś w środku, jednak żywe. Skatowana kobieta, wychudzona, niczym nie przypominająca dawnej siebie. Hunter od razu rozpoznaje w niej swoją Lu. Choć nienawidzi jej z całego serca, nie jest w stanie zostawić jej na pewną śmierć. Kiedy kobieta odzyskuje przytomność, już wie, że to kim jest będzie dla niej zagadką. Amnezja i ból to jedyne co stawia za pewnik. Mężczyzna przy jej boku jest jednocześnie obcy i znajomy. Przystojny i niebezpieczny. Emocje, które odczuwa również są obce. A kiedy w końcu odzyskuje pamięć, nie spocznie dopóki Ci co ją skrzywdzili nie poniosą konsekwencji. Czyż zemsta nie jest słodka ?
Lucy Davis niegdyś piękna, bogata, przywódczyni Chicagowskiego gangu jest wrakiem człowieka. Wrakiem, który nosi imię Ava Rose. Odczuwane przez nią emocje są nowe i sprzeczne z jej prawdziwą naturą. Niegdyś naturą potwora. Teraz jest krucha, płaczliwa, gotowa dopuścić do swojego martwego serca mężczyznę i miłość, która zostaje jej ofiarowana. Miłość, która wywróci jej życie do góry nogami i pogrąży je w chaosie.
Hunter Ross to płatny zabójca. Choć usilnie utrzymuje swoją tożsamość w tajemnicy. „Jestem ratownikiem medycznym, prowadzącym schronisko górskie na Alasce”. Dobre sobie. Mężczyzna silny, pewny siebie, arogancki, ale jednak z sercem i sumieniem. Kiedy dostaje zlecenie na Lucy Davis nie spodziewa się, że rozpocznie tym samym zabawę w kotka i myszkę. A jak dobrze wszyscy wiemy takie zabawy nie kończą się dobrze. Zakochuje się w kobiecie, która jest zepsuta do szpiku kości, niezdolna do miłości i niestety nigdy nie będzie jego.
Wydarzenia mają miejsce głównie w chacie górskiej na Alasce, przeplatane różnymi lokalizacjami w Chicago.
Lektura była dla mnie ogromnym zaskoczeniem, choć miałam ją okazję czytać spod loga innego wydawnictwa. Myślę, że dużo dał mi fakt, że czytałam ją bardzo dawno temu, dzięki czemu mogłam poczuć jakbym poznawała tą historię na nowo. Od pierwszych stron wciągnęła mnie bez pamięci, pokazując ogrom cierpienia, ale także zmiany. Pokazała mi, że nawet największe potwory mogą mieć serce, a ich głęboko skrywany blask może ujrzeć światło dzienne. Pokazała mi, że pomimo podłości tego świata, należy szukać w ludziach tego co dobre i się tego trzymać, bo największy świr może być Twoim sojusznikiem. Cieszę się, że mogłam poznać na nowo tą książkę i odkrywać jej intrygującą fabułę już od pierwszych stron. Nic tutaj nie brakowało, każdy element był na swoim miejscu.
Motywy jakie tu znajdziecie to: hate-love, utrata pamięci, age gap, mafia, trudne dzieciństwo, narkotyki, zemsta, intrygi, dwie linie czasowe, silny kobiecy charakter
Byłam mega ciekawa tej książki, do tej pory była to jedyna z wydanych przez autorkę pozycji, której nie czytałam, nawet nie mogłam jej nigdzie dostać, więc bardzo się cieszę, ze została ponownie wydana. Miałam co do niej sporo oczekiwań i nie zawiodłam się ani odrobinę.
Lucy Davis to nasza tytułowa królowa, przywódczyni gangu, sławiąca się bezwzględnością, zepsuciem i pewnością siebie. Określana jako najniebezpieczniejsza kobieta w Chicago. Jednak jej życie zmienia się diametralnie w chwili gdy budzi się na odludziu nie wiedząc kim jest i jak w ogóle się tam znalazła. Kobieta mieszka w małej chacie z mężczyzną, który zdaje się mówić mniej niż wie na jej temat. Sama próbuje rozwiązać zagadkę swojej przeszłości, która wkrótce sama dochodzi do głosu, a Lucy chcąc nie chcąc musi zmierzyć się z własnymi demonami, pokonać amnezję i dokonać zemsty. Czy jej się to uda?
Szczerze powiem, że uwielbiam tą książkę. Opowiada o niesamowitej kobiecie, która na pierwszy rzut oka jest bezwzględna, okrutna i niebezpieczna, jednak pod tą twardą skorupą kryje się samotna, skrzywdzona i złamana dziewczyna, która na swój pokręcony sposób stara sobie ze wszystkim poradzić sama. Nie do końca lubię motyw amnezji w książkach, jednak tutaj wyjątkowo przypadł mi do gustu. Główna bohaterka za jej sprawą może zacząć żyć na nowo, odkrywa w sobie dawno schowane i zapomniane uczucia, i nawet w momencie gdy wracają do niej wspomnienia, a ona sama pała rządzą zemsty, wciąż stara się pielęgnować w sobie nowo odkryte emocje.
Sama książka podobnie jak inne książki autorki napisana jest w wyśmienitym stylu, który sprawia wrażenie, że książka czyta się sama. Język jest prosty, fabuła ciekawa przepełniona wieloma plot twistami, emocjami, sekretami oraz sporą dawką mafijnych porachunków. Historia jest wielowątkowa, niemal wszystkie są szeroko rozwinięte, przemyślane i dopracowane w najmniejszym stopniu. Wydarzenia poznajemy w dwóch płaszczyznach czasowych, przez co poznajemy więcej szczegółów.
Na uwagę zasługują bohaterowie, którzy są wspaniale wykreowani, wbrew pozorom więcej ich łączy niż dzieli, są charakterni i uparcie dążą do celu. Ich relacja jest skomplikowana, pełna napięcia, nerwowości, kłótni oraz echa przeszłości, które na każdym kroku daje im się we znaki. Warto także wspomnieć o postaciach drugoplanowych, które odgrywają w tej książce bardzo ważne, może nawet kluczowe role i są równie świetnie wykreowani co ci pierwszoplanowi.
Jestem zachwycona tą historią, wiedziałam, że będzie dobra ale nie spodziewałam się, że aż tak się w nią wkręcę. Najbardziej podobało mi się to, że to kobieta stoi na czele gangu, co jest bardzo rzadko spotykane w romansach mafijnych. Książka kończy się z przysłowiowym hukiem, który dla mnie jest znakiem, że można spodziewać się równie wciągającej kontynuacji. Już się nie mogę doczekać.
Lucy Davis jest królową mafii, bezwzględną i pewną siebie. Swoim zachowaniem sprawiła, że wiele osób ją nienawidziło i życzyło śmierci. Lucy jednak było to obojętne, byleby darzyli ją szacunkiem i wykonywali rozkazy. Wszystko się jednak zmienia, gdy jej świat powoli biegnie ku zniszczeniu. Podpalony dom rozpoczął wojnę, w której miało polać się dużo krwi.
W tym wszystkim jest jeszcze Hunter, płatny zabójca, który dostał na nią zlecenie. Mężczyzna nie zamierza jednak jej zabić, chociaż jego słabość do tej bezdusznej kobiety, może kosztować go życie.
,, - Wkur*iam, bo przy mnie poczułaś wreszcie coś więcej niż gniew? To chcesz powiedzieć?”
Kiedy Hunter już nie ma żadnej nadziei, że coś poruszy jej zlodowaciałe serce, wydarza się szczęście w nieszczęściu. Lucy doznaje amnezji, która wyciąga na wierzch dawną dziewczynę o złotym sercu.
,, Queen of muerte” to historia o władzy, zemście i niekończącej się walce. A przede wszystkim o karmie, wielkiej zmianie, miłości i o tym jak dzieciństwo może wpłynąć na naszą przyszłość. Czytając tą pozycję nie dowierzałam jaki kontrast jest pomiędzy główna bohaterka przed i po amnezji. Jak dwie inne osoby. Bardzo podziwiam autorkę za wymyślenie takiej fabuły.
,, Zostań już taka i pozwól mi udowodnić ci, że miłość jest dobra, że ty jesteś dobra”
Dzieciństwo Lucy należy do tych bardzo złych i traumatycznych. W tej sytuacji ona nie zamknęła się w sobie, tylko zamknęła tą małą, uczuciową dziewczynkę bardzo głęboko, a na jej miejsce powstała Oueen of muerte. Niszczyła za sobą mosty, a miłość uważała za słabość. Ta pewność siebie zaprowadziła ją do zguby, a jednocześnie można by stwierdzić, że okazała się darem od niebios.
,,Nienawidziłem cię, kochając jednocześnie. Sznur miał rację, jesteśmy ostro popieprzeni, ale to chyba lubię w nas najbardziej.”
Przyznam, że pod koniec nie odróżniałam już snów od rzeczywistości i wiele razy dałam się nabrać ( wystraszyć). Co świadczy o tym, że autorka wykonała naprawdę świetną robotę. Mój mózg dosłownie parował i z zapałem śledziłam rozwój wydarzeń.
,,Jest mój, wiem to i podpalę świat dla niego”
Co ciekawe byłam pewna, że to jednotomowa historia. ,, Ciąg dalszy nastąpi” rozłożył mnie na łopatki… Nie wiem jak to zrobisz Natalio, ale drugi tom ma się ukazać jak najszybciej. I ja nie proszę, ja wymagam 🤣❤️
"Zimno. To jedyne, co teraz czuję. Przenikliwe, kłujące zimno, które odbiera oddech. [...] Umarłam?"
Budzisz się nagle. Jest Ci zimno, ciemność wokół nie nastraja pozytywnie. Czujesz ból, nie możesz oddychać bo coś uciska Ci klatkę piersiową. Jesteś cała posiniaczona i nie wiesz nawet, jak się nazywasz. I nagle pojawia się on - mężczyzna przypominający wikinga, który zdaje się wiedzieć o Tobie wszystko. Nazywa Cię Ava ale Ty czujesz wewnętrznie, że to nie jest Twoje prawdziwe imię.
Boisz się, masz luki w pamięci a to, co Twoje ciało robi, wydaje się czynić z automatu, jak zaprogramowana maszyna. Frustracja roznosi Twoją cierpliwość w drobny pył a Ty ze wszystkich sił usiłujesz sobie przypomnieć, kim jesteś i co tu robisz.
Czy możesz zaufać myśliwemu?
Gdy tylko pojawiła się informacja, że Queen of muerte zostanie na nowo wydana, nie mogłam odmówić wzięcia jej pod swoje skrzydła.
Ta historia mocno zapada w pamięć, jest pełna emocji i wywołuje reakcje u czytelnika.
Od pierwszej chwili chwyta Cię w swoje szpony i nie odpuszcza aż do ostatniej strony. Wręcz przeciwnie, im dalej wsiąkasz w opowieść tym mocniej Cię wciąga, napędzając akcję i podnosząc poziom adrenaliny. Wszystko przyspiesza, nabiera kształtów, luki w pamięci się uzupełniają jak brakujące puzzle w układance by stworzyć pełen obraz godny królowej.
Tylko okazuje się, że królowa powstała z popiołów. Odrodziła się niczym feniks, ze złamanej i poturbowanej dziewczynki stała się kobietą bezwzględną, obrośniętą skorupą pozbawioną skrupułów. Czy ta królowa ma serce z kamienia? A może ktoś uparty jednak znajdzie do niego drogę? Czy da się naprawić krzywdy wyrządzane przez lata? Komu można zaufać a kto zada Ci cios znienacka?
Kreacja postaci Lucy jest wprost wyborna, to kobieta pełna niespodzianek, mierząca się z wieloma zagrożeniami od małego, nie poddająca się i potrafiąca walczyć.
Muszę to powiedzieć - Sznur, choć creepy jak mówi sama autorka, to jedna z moich ulubionych postaci. Ja wiem, może ma dziwne pomysły i odpały ale w gruncie rzeczy to dobry chłopak, lojalny do szpiku kości.
Jeśli lubisz książki, w których motywem jest amnezja, mafia, romans ale nie boisz się przy tym dotknąć wrażliwych tematów, to ta książka zdecydowanie powinna trafić w Twoje ręce. Gwarantuję, że nie oderwiesz się od niej póki nie skończysz.
Lucy budzi się pewnego dnia w nie najlepszym stanie, nie wie gdzie jest, co jej się przytrafiło, w ogóle nic nie pamięta. Okazuje się że właściciel domku znalazł ją ledwo żywą, porzucona w samej bieliźnie, w rowie.
Kim jest kobieta? Co jej się przytrafiło?
Lucy by dowiedzieć się prawdy o swojej przeszłości będzie zmuszona zmierzyć się ze swoimi demonami, które nawet po odkryciu tajemnic z przeszłości nie dadzą jej spokoju. Okazuje się bowiem że kobieta jest przywódczynią gangu i to właśnie konsekwencje jej decyzji doprowadziły do tego co się stało. Queen of muerte pragnie zemsty i nie zatrzyma się puki nie osiągnie swojego celu, chroniąc przy tym to co dla niej najważniejsze. Historia pełna zwrotów akcji, masy emocji i tajemnic, nie ma tu chwili na nude, czekam z niecierpliwością na kolejny tom