Julia i Julian, małżeństwo idealne. Ale czy aby na pewno? Ona: ciepła i kochająca, uwielbia rolę żony, a swoje instagramowe posty oznacza #tradwife. On: charyzmatyczny i przystojny chirurg, uwielbia... inne kobiety.
Jego romans z Lidią, piękną prezenterką telewizyjną, początkowo jest czystą namiętnością. Z czasem kochanka okazuje się jednak zaborcza, mściwa i narcystyczna, a kiedy, zaczyna czuć się przez niego ignorowana, postanawia zrujnować mu życie i nie cofnie się przed niczym. A kiedy miłość zamienia się w nienawiść, budzą się demony.
Julia jest w pierwszej ciąży i dostaje pogróżki. Julian jest piekielnie sfrustrowany. Lidia nienawidzi ich obojga.
Żona w końcu odkrywa prawdę. Kochanka robi się śmiertelnie niebezpieczna. Mąż za wszelką cenę musi ochronić rodzinę.
Seks, obsesja, zemsta i śmierć – kto przetrwa to fatalne zauroczenie, a kto będzie musiał umrzeć?
"Jestem dobrym człowiekiem, ale nawet w dobrym człowieku doprowadzonym do ostateczności budzą się czasem demony…"
Autorka dała się poznać pod kilkoma wcieleniami literackimi: Katarzyna Misiołek, Olga Haber, Daria Orlicz, Sonia Rosa. Jako Katarzyna Misiołek wydaje powieści obyczajowe, Olga Haber to horrory z elementami paranormalnymi, Darii Orlicz serwuje thrillery psychologiczne lub kryminalne, a jako Sonia Rosa thrillery psychologiczne o tematyce rodzinnej oraz erotycznej. Książka "Mroczna obsesja" została zakwalifikowana do thrillera erotycznego. Czytałam większość książek, które wydała pod dwoma ostatnimi pseudonimami.
Historia to studium obsesji seksualnych ukrytych pod płaszczykiem chorej miłości. Relacje między wszystkimi bohaterami były toksyczne. Narracja prowadzona jest pierwszoosobowo z perspektywy trzech postaci. Niewinna, słodka Julia spodziewa się swojego pierwszego dziecka z mężem Julianem Nejmanem. Ten jest wziętym chirurgiem plastycznym w dodatku przystojnym i majętnym. Lidia Herman jako współwłaścicielka prywatnej stacji telewizyjnej nie musi pracować, ale dla przyjemności jest prowadzącą wiadomości. Pewna siebie, piękna kobieta dostaje od życia to, co chce. A chce Juliana. Chce go na wyłączność, bo bycie kochanką już jej nie wystarcza. Obsesja doprowadza do ciągu nieprzewidywalnych wydarzeń. Julian nie zamierza odchodzić od Julii. Kocha ją, ale nie potrafi zrezygnować z innych kobiet. Jego fascynacja przeradza się w mizoginię. Po odkryciu tajemnicy męża Julia z idealnej żony przeistacza się w hardą, stawiającą na swoim kobietę. Małżeńska poprzeczka ciężarów wzajemnych pretensji zostaje zawieszona bardzo wysoko. Lidia nie chowa się w cieniu, chce rozdawać karty, posuwając się do coraz bardziej okrutnych czynów.
Rysy psychologiczne bohaterów zostały stworzone wnikliwie. Ewoluują, rozwijają się mentalnie, dojrzewają, a ich monologi wewnętrzne związane z kontemplacją życia i otoczenia są intrygujące. Dużo przemyśleń jest na tyle trafna, że mogłabym się pod nimi podpisać. Świetnym przykładem jest niechęć Julii do feminatyw. "Więc to raczej ona niż on. Wrogini – wymyślam na poczekaniu słowo, myśląc o przyjaciółce uwielbiającej feminatywy, i uśmiecham się krzywo. Mnie osobiście nigdy się te wszystkie psycholożki, gościnie czy chirurżki nie podobały, ale cóż… Jakie czasy, takie rewolucje językowe, mówię sobie."
W ogólnym rozrachunku książka mi się podobała, ale brakowało jakiegoś powiewu świeżości. Autorka wpadała na pomysł, by po chwili go porzucić. Takim przykładem może być oskarżenie o gwałt. Fakt, że pociągnięcie tematu mogło powiać sztampą, ale pisarka potrafi zaskoczyć i stworzyć nowatorską historię w oklepanej tematyce, więc i z tym by sobie poradziła.
Jako słaby punkt historii uważam wyjaśnienie motywacji Juliana, gdy wpada na pomysł rozwiązania problemów. Bohater miał tytuł doktora, był inteligentny i błyskotliwy, a zamiast skorzystać z półśrodków, wytoczył najcięższą broń.
Powieść jest napisana dobrym stylem budzącym zaciekawienie w czytelniku. Redakcja również przyłożyła się do wygładzenia językowych zmarszczek, ale na łamach powieści wkradł się błąd. Jedna z najsłynniejszych portugalskich plaż to Praia do Camilo, a nie "Praia de Camilo".
Finał daje satysfakcję. Podobało mi się takie rozwiązanie historii.
Fabuła jest prowadzona z 3 perspektyw. Ciężarnej żony, kochanki oraz męża i kochanka zarazem. Pierwsza część książki potęguje coraz gęstszą i niepokojącą atmosferę, fabuła coraz bardziej eskaluje, dostajemy emocjonujące zakończenie... Po czym okazuje się, że jest jeszcze jedną część tej książki która zajmuje około 1/4 objętości i jest całkowicie zbędna. Nagle pojawia się wiele nielogiczności, bezsensu i takiej wypłaszczonej atmosfery. Gdybym oceniała tylko pierwszą część książki byłyby 4 gwiazdki. Jednak druga część sprawia, że balonik flaczeje i tylko coraz smutniej zwisa :/
warta przeczytania lub przesłuchania książka. Na jej koniec stwierdzam że każdy z jej bohaterów nie do końca miał wszystko ok pod kopułą 🫣 Julia która strasznie chce być tradwife i jest tak oderwana od rzeczywistości że jak znajduje martwego szczura w ciuszkach dziecięcych czy groźby na bileciku przy kwiatach dalej się pakuje na wyjazd z mężem. Julian który ma wymówki na to że nie potrafi utrzymać f***a w spodniach czy nie zapominając o całkowicie oklejonej Lidi.
This entire review has been hidden because of spoilers.