W ciepły czerwcowy weekend paczka znajomych z liceum postanawia zorganizować party z okazji dziesięciolecia matury. Ludzie bawią się w wynajętym na tę okoliczność lokalu niedaleko Sopockiego molo. Dobrą zabawę przerywa przeraźliwy krzyk jednej z kobiet, która w damskiej toalecie odkrywa zwłoki swojej koleżanki. Komisarz Oczko staje przed nie lada trudnym zadaniem. Musi w grupie kilkunastu osób znaleźć zabójcę. Sprawę utrudnia fakt, że monitoring w obiekcie na prośbę organizatora imprezy został wyłączony, a zeznania uczestników są sprzeczne...
Jedenasta część serii z komisarzem Oczką. Ciekawa sprawa, przyniosła parę zaskoczeń, czytało mi się ją bardzo dobrze i na pewno sięgnę po kolejne tomy.
3/5 Polski: Jak na tak krótki kryminał ilość zwrotów akcji zaskoczyła mnie jak mało co. Samo zakończenie też było czymś czego nikt by się nie spodziewał.