[Eng]
I have to admit, it’s been a long time since a book frustrated me as much as this one. I was hoping for a queer-themed slasher — instead, I got a chaotic, over-the-top story with annoying characters and terrible execution.
The main characters, Dearie and Cole, were unbearable from the start. Their constant sense of superiority, calling other students “losers,” and their habit of judging everyone made reading this book a real chore. Instead of complex, likable characters, we get two arrogant teenagers who are almost impossible to root for. It feels like the author believed that being snarky and “sassy” automatically makes characters interesting and charming — unfortunately, it doesn’t.
The portrayal of their sexuality also leaves much to be desired. Rather than an honest, natural depiction of queer teens, the book offers exaggeration, caricature, and way too many unnecessary, often cringeworthy sexual undertones. For something marketed as 14+, there’s simply too much of it — most of those scenes just made me roll my eyes.
It doesn’t help that the author seems obsessed with pointing out skin color. The constant mentions of who’s white and who’s black became exhausting. Why do I need to know that every time someone appears? I don’t care about a character’s skin tone, but Adam Sass treats it — along with their sexuality — as the single most defining feature of every person in the book. Almost every description begins with that. It honestly sounds like he’s the one who has a problem, seeing people primarily through the lens of race rather than personality. Lines like “typical white gay guy” or “hyperwhite” appear so often that they become ridiculous.
As for the murder mystery — well, I figured out who the killer was right away. There’s no suspense, no surprise, just logical holes and an inaccurate portrayal of criminology.
‼️Adam Sass, please do your research! A simple Google search would’ve gone a long way. It’s really not that hard to fact-check basic things.‼️
Overall, I’m honestly disappointed by how poorly written this book is. I might’ve liked two side characters, but not the protagonists — not even a little. So how does the author expect me to care what happens to them?
Your Lonely Nights Are Over isn’t a horror or even a slasher. It’s a failed attempt at both, dripping not with blood but with awkward dialogue and an overload of pointless sexual undertones. I don’t recommend it.
[PL]
Muszę przyznać, że dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie takiej frustracji jak „Twoje samotne noce dobiegły końca”. Miałam nadzieję na slasher z wątkiem queerowym, ale otrzymałam coś zupełnie innego – chaotyczną, przerysowaną historię z irytującymi bohaterami i fatalnym wykonaniem.
Główni bohaterowie, Dearie i Cole, od początku mnie odpychali. Ich sposób bycia – wieczne poczucie wyższości, nazywanie innych uczniów „przegrywami”, ciągłe ocenianie – sprawiały, że czytanie stawało się męczarnią. Zamiast sympatycznych, złożonych postaci dostajemy parę zadufanych w sobie nastolatków, których trudno polubić. Miałam wrażenie, że autor sądzi, iż bycie złośliwym i „sassy” wystarczy, by bohaterowie byli ciekawi i lubiani – niestety, nie wystarczy.
Przedstawienie ich seksualności również pozostawia wiele do życzenia. Zamiast naturalnego, szczerego portretu młodych osób queer, dostajemy przerysowanie, karykaturę i mnóstwo niepotrzebnych, wręcz żenujących seksualnych podtekstów. Jak na książkę 14+, jest tego zdecydowanie za dużo, a większość scen sprawiała, że miałam ochotę przewracać oczami.
Nie pomaga też to, że autor obsesyjnie podkreśla kwestie koloru skóry. Ciągłe wspominanie, kto jest biały, a kto czarny, było po prostu męczące. Po co mi to? Mam gdzieś, jaki kto ma kolor skóry, a Adam Sass postawił sobie to – i orientację bohaterów – za najważniejszą cechę każdej postaci. W niemal każdym opisie pierwsze, co się pojawia, to właśnie kolor skóry. Brzmi to tak, jakby to autor miał problem i postrzegał ludzi przez jego pryzmat, zamiast skupiać się na innych cechach. Teksty typu „typowy biały gej” (które pojawiały się nagminnie) czy „hiperbiała” – naprawdę?
A jeśli chodzi o wątek kryminalny – cóż, od początku wiedziałam, kto jest zabójcą. Brak napięcia, brak zaskoczenia, błędy w logice i nieprawidłowe przedstawienie elementów kryminalistyki tylko pogłębiały moje rozczarowanie.
‼️Adam Sass, proszę nauczyć się robić research! Wydaje mi się, że nawet najprostsze wpisanie czegoś w Google dałoby już dużo. To nie aż tak wiele pracy, żeby coś sprawdzić – naprawdę polecam.‼️
Ogólnie jestem załamana, jak słabo jest ta książka napisana. Polubiłam może dwie postacie poboczne, ale głównych bohaterów ani trochę. Więc jak autor oczekuje, że będzie mnie obchodzić ich los?
Ta książka nie jest ani horrorem, ani slasherem – raczej słabą próbą, gdzie zamiast krwi z książki wylewają się dziwne teksty i masa bezsensownych, wymuszonych seksualnych podtekstów. Nie polecam.