Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dziennik kuracjusza

Rate this book
Czterdziestolatek po zawale dostaje z ZUS-u dofinansowanie na pobyt w sanatorium. Wstrząśnięty i zmieszany tym, czego doświadcza, już od pierwszego dnia prowadzi zapiski. Zebrane w Dzienniku kuracjusza otwierają przed czytelnikiem złote wrota polskiego sanatorium. Razem z Wojciechem Bociańskim zwiedzicie wyłożone marmurem podziemia, pokonacie – pedałując w miejscu – setki kilometrów, zanurzycie nagie ciało w gazowanej gnojówce, a także weźmiecie udział w sanatoryjnym karaoke. Towarzyszyć Wam będzie plejada kuracjuszy: Czyścioch, Pucia, Sum-Oblech, Corega, Wychudzony w Złotych Oprawkach, Lwica, Major i Krzykacz.
Dziennik kuracjusza to spisywane na gorąco relacje o tych ludzkich słabościach, których w uzdrowisku wyleczyć się nie da.

124 pages, Paperback

Published July 25, 2024

38 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (11%)
4 stars
37 (41%)
3 stars
31 (34%)
2 stars
9 (10%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
Profile Image for marta.
207 reviews26 followers
August 16, 2024
when your circle small but all yall crazy
Profile Image for Justyna Sk.
364 reviews26 followers
September 28, 2024
Pierwsza część opisująca pierwszy pobyt autora w sanatorium była bardzo ciekawa, nieprzytłaczająca i interesująca (przynajmniej dla mnie, osoby zbyt młodej i zdrowej, by coś wiedzieć o tych przybytkach). Druga, krótsza, opisująca ponowny pobyt, znudziła mnie, z jakiegoś powodu nie spełniła swojego zadania - porównania turnusów, zmian w ośrodku czy podejścia autora. Za to odejmuję jedną gwiazdkę.
Profile Image for Marika_reads.
638 reviews476 followers
October 19, 2024
Niepozorne maleństwo przeczytane na raz, które dało mi dużo czytelniczej radochy, i na którym chichrałam się co chwilę
„Dziennik kuracjusza” to zapis relacji autora z dwóch pobytów w sanatorium. Ja uwielbiam książki fikcyjne, których akcja osadzona jest w takich miejscach, ale chętnie sięgnęłam też po coś niefikcyjnego w takim klimacie. No i okazało się to złotem :)
Nadawanie śmiesznych przydomków współpacjentom/kom, bo przecież nie sposób zapamiętać tylu imion! Poznajemy więc Lwicę, Zaspanego, Suma-Olecha, Pucię, Ropucha, Krzykacza czy Hrabinę. W uzdrowisku jak w każdej grupie społecznej widoczny jest też wyraźny podział na kasty. Są ci z NFZ, z ZUSu i ci najbardziej uprzywilejowani i poważani przez personel tzw. komercyjni, a rozróżnić ich można po kolorze opaski na nadgarstku.
Oczywiście skoro to ośrodek leczniczy to rytm dnia definiuje harmonogram zabiegów, które nie wszystkim jednak przysługują po równo, co prowadzi to wywołania między innymi afery basenowej przez sercowców.
A jak już będziemy po kąpieli w śmierdzącej zdrowotnej wodzie czy po ćwiczeniach fizycznych to czas na prawdziwą rozrywkę. Dancingi, wieczorki poetyckie czy karaoke, ale o zbieraniu grzybów i suszeniu ich w pokojach zapomnijcie, bo prowadzi to do zarobaczenia ośrodka! Zdarzają się też wycieczki krajoznawcze oraz te bliższe do delikatesów „U Agniesi”, gdzie kuracjusze zaopatrują się głównie w wódkę i piwo.
Ciekawe spotkania odbywają się też w windzie, której praktycznie nikt nie umie prawidłowo obsługiwać, a niezwykle ważnym punktem są posiłki serwowane trzy razy dziennie (o nieludzkich porach), na których możecie dostać zupę mleczną, ale bez łyżek, bo akurat „wyszły”, podobnie jak solniczki, chociaż one to akurat są wynoszone.
Dobra, stop, bo za dużo wam spoileruje. Kupujcie książkę i rezerwujcie turnus na wrzesień!
Profile Image for Vichta.
480 reviews5 followers
November 12, 2025
Miało być śmiesznie, ale było tak sobie. Krótkie, więc można zrobić sobie przerywnik między bardziej ambitnymi lekturami.
Autor opisuje swoje wrażenia z dwóch pobytów w sanatorium. Dowiemy się jak wyglądają relacje między kuracjuszami, z personelem, zabiegi, posiłki, dancingi, wycieczki i wykłady. Wiadomo, ludzie są różni i różnie się zachowują. Poznajemy raczej ich wady, niż zalety.
Tutaj wywiad z autorem:
https://rkk.pl/podcasty/dziennik-kura...
Profile Image for Urszula.
Author 1 book33 followers
November 24, 2024
Sanatorium to inny stan umysłu - walka o bezpłatne zbiegi, wieczorki zapoznawcze, męczący współlokatorzy. Wszystko jest! Bardzo fajne zapiski z bardzo ważnej części polskiej kultury :) Kto zna starsze, samotne osoby, ten wie.
Profile Image for Jakub Nowicki.
116 reviews
August 31, 2024
Czytało się fajnie i lekko. Znam temat bo sam pisałem swój Dzinniek ze szpitala kiedy byłem na oddziale po operacji a później na rehabilitacjach.
Profile Image for wika.
30 reviews
August 1, 2025
pierwsza część świetna, druga mnie nudziła
Profile Image for Michalina.
9 reviews
September 27, 2025
Spodziewałam się chyba więcej „mięsa”. Mimo wszystko przyjemne opowiadanie, momentami zabawne. W sam raz na jedno popołudnie.
17 reviews
May 21, 2025
Przeprzyjemne opowiadanie, szczerze mówiąc liczyłam na większy hardkor, ale uśmiałam się bardzo.
Profile Image for Beti.
59 reviews2 followers
December 19, 2024
Nie raz i nie dwa parsknęłam przy tej książce (nawet w miejscach publicznych) i choć nigdy (jeszcze?) w sanatorium nie byłam, łatwo sobie wyobraziłam wszelkie scenki z tańcami, wycieczkami, niemożnością ogarnięcia windy i ukrywaniem „przysługujących” zabiegów.
Druga część jest wyraźnie słabsza i mniej śmieszna, bo narrator powtarza wiele wcześniejszych udanych pomysłów - trochę jakby drugi pobyt był opisany dla objętości
Displaying 1 - 14 of 14 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.