Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kisses full of Tulips

Rate this book
Dała mu ultimatum. Zgodzi się udawać jego dziewczynę pod dwoma warunkami.

Trent Bush, kapitan szkolnej drużyny footballu, nie miał pojęcia, że Lea Dawes się w nim podkochuje. Gdy dziewczyna okazała mu względy, ten ostentacyjnie je odrzucił, łamiąc jej serce, a Lea postanowiła, że nigdy mu tego nie wybaczy.

Kiedy jednak chłopak prosi ją, żeby spotykała się z nim na niby, ona dostrzega szansę, aby się odegrać i go upokorzyć. Natomiast jeżeli Trent chce grać w tę grę, musi najpierw ją poprosić, żeby została jego dziewczyną na oczach całej szkoły.

I do tego codziennie dawać jej białe tulipany.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.

254 pages, Paperback

First published September 18, 2024

15 people are currently reading
201 people want to read

About the author

Justyna Wojtas

1 book9 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
58 (12%)
4 stars
104 (23%)
3 stars
113 (25%)
2 stars
93 (20%)
1 star
79 (17%)
Displaying 1 - 30 of 121 reviews
Profile Image for amelia.
192 reviews25 followers
September 15, 2024
❀ Tytuł: Kisses full of Tulips
❀ Autor: Justyna Wojtas
❀ Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe

☆: 0/5

[współpraca reklamowa z Wydawnictwo NieZwykłe]

𝑹𝑬𝑪𝑬𝑵𝒁𝑱𝑨

ᴍᴏᴛʏᴡʏ

❀ fake dating
❀ hate-love
❀ wspólna przeszłość
❀ high school
❀ second chance
❀ on jest kapitanem drużyny

Na początku chciałabym podziękować za egzemplarz recenzencki i za obdarzenie mnie zaufaniem. Gratuluję autorce debiutu i życzę kolejnych sukcesów pisarskich.

Niestety, ale bardzo zawiodłam się na tej książce. Podeszłam do niej z pozytywnym nastawieniem, bo występuje tutaj mój ukochany motyw, czyli fake dating. Hate-love również bardzo, ale to bardzo lubię. Akurat jestem na takim etapie czytelniczym, że też z chęcią sięgam po książki, których akcja dzieje się w liceum lub na studiach. No cóż… Wymienione przeze mnie motywy nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia nad czym ubolewam, tym bardziej, że nie lubię pisać negatywnych recenzji.

Nie ukrywam, że prolog nie był dla mnie za bardzo zachęcający, ale stwierdziłam, że to tylko początek i wszystko jeszcze może zmienić się na dobre. Były to niestety złudne nadzieje, patrząc na to, że książka jest naprawdę króciutka. Ma zaledwie 254 stron. I moje obawy, co do ilości stron okazały się być słuszne. Dlaczego? Ponieważ odnosiłam wrażenie, że ta historia została strasznie skrócona. Niektóre sceny można było rozwinąć w ciekawy sposób i zaserwować czytelnikom gamę emocji, ale tak się niestety nie stało. Nie towarzyszyły mi żadne emocje poza sporym znużeniem. Nie ukrywam, że czekałam aż dobrnę do końca „Kisses full of Tulips”.

Chemia pomiędzy bohaterami? Nie poczułam jej. W żadnym stopniu jej nie poczułam. Ich relacja przez całą książkę wydawała mi się być taka mdła, taka sucha. Tak jak wspomniałam wyżej, występuje tutaj motyw fake datingu. W moim odczuciu nie został on dobrze napisany. Gdzie to budujące się napięcie? Gdzie te iskry unoszące się w powietrzu? Wszystko działo się szybko, a przez to utraciło to urok.

Tak, wiem, że bohaterowie są nastolatkami. Zdaję sobie sprawę, że mogą robić głupie rzeczy, że mogą podejmować dziwne decyzje. To jest w porządku. Nie neguje tego, bo dzięki temu okazuje się realia, ale momentami tych głupstw było dla mnie za dużo. Niektóre przekleństwa kuły mnie w oczy. Wielokrotnie towarzyszyło mi zażenowanie. Hate-love? Ja bym to bardziej określiła jako dziecinne przepychanki i pociski, które nie robiły na mnie żadnego wrażenia.

Plot twisty… Kolejna rzecz w tej książce, która mnie nie zaskoczyła. Niektóre książki nie potrzebują mocnych plot twistów, to prawda. Zdaję sobie z tego świetnie sprawę. Ale dobrze by było, żeby wzbudziły jakiekolwiek emocje, prawda?

Główny bohater, czyli Trent jest kapitanem drużyny footballu. Świetnie! Lubię wątek sportowy, ucieszyłam się na wzmiankę o meczu i tak samo się ucieszyłam, gdy okazało się, że Lea również wybiera się na ten mecz. Niestety, ale moja euforia szybko dobiegła końca. Mecz został bardzo skrócony. Jedyne czego się dowiedziałam to o wyniku i o tym, że bohaterce towarzyszyło sporo emocji. Super! Tylko szkoda, że ja jako czytelnik ich nie poczułam, że nie zobaczyłam w pełnej odsłonie Trenta podczas gry.

Taką moją ostatnią już nadzieją był styl pisania autorki. Przykro mi, ale nie polubiłam się z piórem Justyny. Nie ciągnęło mnie do czytania, musiałam się trochę zmusić, żeby nabrać tempa. Zabrakło mi całego tła tej historii.

Jeszcze takim kolejnym i myślę, że już ostatnim minusem jest epilog. W epilogu opowiedziano w telegraficznym skrócie tak wiele rzeczy… Przecież te informacje można było rozwinąć podczas książki gdyby była ona trochę dłuższa.

Pamiętajcie, że to tylko moja opinia. Jeżeli wam „Kisses full of Tulips” się spodobało, to cudownie! Bardzo mnie to cieszy. Po prostu ja nie odnalazłam się w tej pozycji, choć miałam dużą nadzieję, że będzie inaczej.

Jeszcze raz wielkie gratulacje dla autorki za wydanie debiutanckiej książki.


✧.* Zaksiążkowana Elfka
Profile Image for Orka♡.
154 reviews3 followers
September 22, 2024
1.5/5 ⭐

Tak bardzo chciałam, żeby mi się spodobała ta książka, ale coś nie wyszło 🫠
Profile Image for ksiazkowamagda .
641 reviews166 followers
September 16, 2024
🤍ᴋɪꜱꜱᴇꜱ ꜰᴜʟʟ ᴏꜰ ᴛᴜʟɪᴘꜱ🤍



| współpraca reklamowa |


" Kisses full of tulips" jest historią, która mi się spodobała. Jest to pozycja idealna na jeden dzień lub wieczór. Ja osobiście bawiłam się na niej naprawdę dobrze. I mimo kilku minusów, które zauważyłam i tak nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Miałam też świadomość że to debiut. Oraz, że każdy od czegoś zaczynał.


Styl pisania autorki w mojej opinii był lekki i przyjemny. Krótkie rozdziały sprawiły, że tę historię czytało mi się błyskawicznie.



Lea jest dziewczyną, która od samego początku wzbudziła we mnie wiele pozytywnych emocji. Czasem jej zachowanie mogło irytować innych, ale nie mnie. Podobało mi się to jak jej postać została wykreowana. W paru momentach mogłam się z nią utożsamić.

Trent to bohater, który zdobył moje serce. Mimo, że na początku wydawało mi się, że będzie wręcz przeciwnie. Jest to postać, która bardzo szybko zyskała w moich oczach. I naprawdę go polubiłam.

Jeśli mówimy o ich relacji. To odniosłam wrażenie, że dzieje się trochę za szybko. Może to kwestia tego, że książka jest dość krótka. I gdyby była trochę dłuższa to nie miałabym takich odczuć. Ale mimo wszystko pięknie została ukazana i podobało mi się to jak ich wzajemne nastawienie do samych siebie ulegało zmianie.
I to dawanie co dziennie tulipanów mnie rozczulało.

Fake dating w tej pozycji naprawdę mi się spodobał. Bawiłam się naprawdę czytając jak główny bohater prosi Leę o to by została jego udawaną dziewczyną. I to co musiał zrobić by dziewczyna się na ten układ zgodziła. A nie miał łatwo.


Niektóre odzywki bohaterów nie bardzo mi się spodobały. Ale to może dlatego, że mnie one nie śmieszyły.


Nie mogę nie wspomnieć o tym, że nie bardzo mi się podobało to w jaki sposób zostały przedstawione pewne choroby i to, że nie zostały one dobrze rozwinięte. Miałam wrażenie, że trochę zostało to zamiecione pod dywan. A szkoda. Bo to miało naprawdę duży potencjał.


Jeśli mówimy o bohaterach drugoplanowych to ich kreacja bardzo mi się spodobała. I największy plus to, że nie byli nijacy. I było widać jak ważni są w życiu głównych bohaterów.

Niektóre rzeczy związane z rodzicami głównych bohaterów sprawiły że byłam w szoku bo się tego nie spodziewałam. I nie sądziłam, że takie one będą miały konsekwencje.

Podsumowując mimo paru minusów spędziłam naprawdę dobrze czas podczas czytania. Może i historia nie zostanie ze mną na długo to nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Zachęcam też Was do wyrobienia własnego zdania i zapoznaniu się z tą historią.



Moja ocena 4/5
Profile Image for Konstancja Chojnacka.
70 reviews1 follower
December 4, 2024
bardzo nie lubię wystawiać jednej gwiazdki wydanym książkom i robię to z bólem serca. niestety, ale ta książka jedynie zniechęca mnie do czytania kolejnych powieści autorki
Profile Image for Kamila | Rozdartekartki.
137 reviews1 follower
September 30, 2024
,,𝑲𝒊𝒔𝒔𝒆𝒔𝒔 𝒇𝒖𝒍𝒍 𝒐𝒇 𝒕𝒖𝒍𝒊𝒑𝒔” - 𝐉𝐮𝐬𝐭𝐲𝐧𝐚 𝐖𝐨𝐣𝐭𝐚𝐬

🌷🌷🌷

[Współpraca reklamowa
@wydawnictwoniezwykle ]

Dała mu ultimatum. Zgodzi się udawać jego dziewczynę pod dwoma warunkami.

Trent Bush, kapitan szkolnej drużyny footballu, nie miał pojęcia, że Lea Dawes się w nim podkochuje. Gdy dziewczyna okazała mu względy, ten ostentacyjnie je odrzucił, łamiąc jej serce, a Lea postanowiła, że nigdy mu tego nie wybaczy.

Kiedy jednak chłopak prosi ją, żeby spotykała się z nim na niby, ona dostrzega szansę, aby się odegrać i go upokorzyć. Natomiast jeżeli Trent chce grać w tę grę, musi najpierw ją poprosić, żeby została jego dziewczyną na oczach całej szkoły.

I do tego codziennie dawać jej białe tulipany.

Do tego tytułu nie miałam żadnych większych oczekiwań. Zachęciła mnie promocja patronów w tym mojej Miki której miłość do tego tytułu widać z kilometra!

Styl pisania Justyny jest w moim odczuciu bardzo przyjemny dzięki czemu tę historię czytało mi się bardzo szybko.

Wykreowanie bohaterów było w porządku.
Mieliśmy okazję zaobserwować przemianę głównego bohatera.

Co do wykreowania fabuły tu się muszę przyczepić. To czego mi zabrakło w tym tytule to opisy i rozwinięcie niektórych akcji. Były sytuacje, w których na prawdę się wkręciłam ale spotykałam się niestety z zawodem, ponieważ miałam ochotę poznać jej rozwinięcie.

Mimo tego, że ta historia mogłaby być odrobinę dłuższa to i tak czytając ją dobrze się bawiłam!

Wątek tytułowych tulipanów był na prawdę bardzo uroczy.

Jeszcze raz dziękuję autorce i wydawnictwu za egzemplarz do recenzji! 🫶🏻

Myślę, że 𝑲𝒊𝒔𝒔𝒆𝒔𝒔 𝒇𝒖𝒍𝒍 𝒐𝒇 𝒕𝒖𝒍𝒊𝒑𝒔 to historia idealna na jeden rozluźniający jesienny wieczór!


🌷🤍
Profile Image for ina.books.
327 reviews31 followers
September 12, 2024
1,75/5
Jak zobaczyłam jak cienkie to jest to wiedziałam, że to nie może być dobre. Po przeczytaniu prologu czułam się jakbym zaczęła od środka książki, ale później było całkiem spoko. Naprawdę było o wiele lepiej niż się spodziewałam. Oczywiście, że to było za szybkie i wszystko dzieło się jedno po drugim, ale kurde bawiłam się nieźle. Jestem fanką tego, jak Trent poprosił ją o bycie jego dziewczyną. Ale no niestety pojawiły się tutaj dwa wątki. Jeden o ojcu chłopaka, a drugi o Callanie, który na początku historii bardzo chciał się umówić z Lea i żaden z nich nie został rozwinięty. One się zaczęły, potem była kompletna cisza, żeby znowu do nich wrócić i jak wszytsko się zaczęło rozkręcać to zakończyć XD ogólnie druga połowa to był jakiś absurd na absurdzie. Tam działy się tak bezsensownie rzeczy, że ja po prostu już zaczęłam się śmiać. To by mogła być nawet spoko historia z plot twistami, ale no niestety coś bardzo mocno nie wyszło
Profile Image for greta | vicinbooks.
94 reviews9 followers
August 16, 2024
[współpraca reklamowa/patronat medialny] pokochałam tą książkę całą sobą, jest taka cudowna 🥹🤍 polecam każdemu!!!
Profile Image for a 🤍.
42 reviews3 followers
September 23, 2024
Współpraca reklamowa z wydawnictwem niezwykłym

𝐓𝐮𝐥𝐢𝐩𝐚𝐧𝐲, czyli potoczna nazwa książki, było dla mnie bardzo interesująca zapowiedzią wydania. Nie miałam okazji wcześniej zapoznać się z nią, lecz na bierząco śledziłam promocję, więc byłam 𝐩𝐨𝐳𝐲𝐭𝐲𝐰𝐧𝐢𝐞 zastawiona. Motywy takie jak enemies to lovers oraz fake dating były bardzo chwalone pośród osób które czytały to, ale… przeraziła mnie mała ilość stron jak ruszyła przedsprzedaż, i 𝐬ł𝐮𝐬𝐳𝐧𝐢𝐞. Już mogę powiedzieć to na starcie, że dało się odczuć że książka jest krótka, przez co można powiedzieć że autorka spieszyła się z jej treścią.

Ale zacznijmy od początku. Prolog zaczynaliśmy impreza o którą była nawet afera na platformie X, uważam że nie słusznie bo sytuacja wygląda trochę inaczej niż przedstawiono, ale główna bohaterka pokazała nam jak bardzo 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐢. Na jednej stronie opisywała nam Trent’a, głównego bohatera naszej historii, mówi nam że jest 𝐛𝐚𝐛𝐢𝐚𝐫𝐳𝐞𝐦, często ma inną, wybiera między nimi ciągle i teraz też siedzi między dwoma dziewczynami, które się do niego migdalą. Pojawiła się jednak propozycja od niego żeby pójścia na piętro wyżej, którą oczywiście przyjęła i potem jakie było jej 𝐳𝐝𝐳𝐢𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 że wyrzucił ją i nie pamiętał jej po wspólnej nocy, wydaje mi się że ona myślała już w tamtym momencie że skończą razem. Można tłumaczyć jej zachowanie tym że była w nim zauroczona, ale ona doskonale widziała jaką ma relacje z kobietami i ile alkoholi przelało się na imprezie.

Kolejny rozdział zaczynamy telefonem od przyjaciela proszącym aby wyciągnął go z celi, jak się okazało nie znajdował się tam sam, tylko z naszą Lea. Nie wiemy 𝐜𝐨 𝐝𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐬𝐭𝐚ł𝐨, 𝐜𝐳𝐞𝐦𝐮 𝐢 𝐣𝐚𝐤 oprócz tego że posypali nauczycielce auto brokatem i nie dowiemy się już chyba nigdy. To 𝐧𝐢𝐞 jest jedyna sytuacja gdzie mamy jakąś sytuację przez kontekstu lub wcześniejszej podpowiedzi od autorki. Scenę z tatuażem rozpoczynamy z Lea która zaczyna mówić, że ona idzie na tatuaż który bardzo chciała i podczas czytania tego czułam jakby ona to jedno zdanie mówiła kilkanaście razy. Oczywiście nie mogło być idealnie i gdy główna bohaterka miała sesje na innym fotelu leżał 𝐓𝐫𝐞𝐧𝐭. Bez koszulki. W szarych dresach. I w tym momencie bohaterka staje się strasznie na to napalona, co mnie irytowało, gdyż jeszcze rozdział temu czy dwa mówiła że go nienawidzi i nie polubiłam się z tym nagłą zmianą odczuć na ten temat, jeśli to wystąpiłoby w późniejszej części książki wyglądałoby to lepiej. Ta sytuacja wzbudziła we mnie też wielkie 𝐳𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐚𝐧𝐢𝐞, bo jak wspomniałam wcześniej on nie pamiętał jej po spędzonej nocy lecz odebrał ją z celi i jadąc autem zwymiotowała, ale czy to był powód aby narobić jej wstydu na cały salon? 𝐍𝐢𝐞, pomimo tego że tak się stało. Nie miał tak naprawdę żadnych sensownych powódów do powiedzenia prześmiewczych rzeczy w jej kierunku. Potem jak już się zeszli nie działo się nic, siedziałam i miałam 𝐝𝐨𝐬́𝐜́, nawet jedyny watek poboczny który został z nami na dłużej był nudny a jego rozwiązanie słabe.

Jest jednakże jedna kwestia która chce również poruszyć odnoście też sytuacji 𝐛𝐞𝐳 𝐤𝐨𝐧𝐭𝐞𝐤𝐬𝐭𝐮. Na stronie ok. 100 nasza główna bohaterka dostała wysokiej gorączki dobijającej 40 stopni i zemdlała. W szpitalu odkryto że ma anemię, którą 𝐜𝐞𝐜𝐡𝐮𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨: osłabieniem, zawrotami głowy, bólami głowy, bladością skóry, bladością ust i powiek, zadyszką, omdleniami, i naprawdę fajną rzeczą by było jakbyśmy podczas czytania tych poprzedzających stron dostali jakiś objaw, bo to jak wiele innych sytuacji wygląda na stworzonych na potrzebę jednego rozdziały i cały wątek robi tak naprawdę „𝐩𝐚, 𝐩𝐚” bo później dostajemy tylko jedną scenę w nawiązaniu do tego, chodziło tylko o to że miała pobieranie krwi. Podobne odczucia mam względem innego wątku choroby który został totalnie spłycony. Uważam też że błędnie zostawał pokazany w ostatniej scenie z udziałem postaci chorej.

Lea jest bohaterką 𝐛𝐞𝐳𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐧𝐚̨, szybką wypadającą z rytmów własnych planów, jednym z nich było uprzykrzanie życia w tych im „związku” Trentowi i skończyło się to na jednej akcji. Pokazała nam jak bardzo potrafi być głupia. Nie jest do zdecydowania postać do lubienia. Podobane odczucia mam do jej „chłopaka” tylko on już dostał mniej tego charakteru niż ona. Tylko potrafił mnie momentami obrzydzić albo cringować słowami wypowiadanymi w jego myślach.

𝐅𝐚𝐤𝐞 𝐝𝐚𝐭𝐢𝐧𝐠, czyli coś na czym opiera się cała książka, czułam że była naprawdę taka od czapy. Zainicjował to Trent, ale naprawdę było dezorientujące, bo zostajemy już od razu jako pierwsze zdanie że on ją obserwuje od kiedy tata dał mu ultimatum. I czuję że to jest jeden z 𝐛ł𝐞̨𝐝𝐨́𝐰 autorki, albowiem nie robi wprowadzenia do aktualnych sytuacji i później dopiero próbuje je poniekąd wytłumaczyć. Relacja głównych bohaterów była naprawdę dziwna. Coś mi nie pasowało podczas czytanie tego i nie wiem, czy to było zależne od tego że każdy problem był rozwiązywany lub wybaczany na pstryknięcie palca, czy że gdyby główny bohater w swoim wyznaniu miłości nie powiedział kiedy się dokładnie zakochał bym nadal nie widziała, bo tak naprawdę żadne jego myśli nie kierowały nas do tego. Fake dating też był bardzo słaby, coś na co byłam najbardziej nastawiona było 𝐝𝐫𝐞̨𝐭𝐰𝐞, a jedyna rzeczą która mi się podobało to była scena ustalania warunków. Relacja była sztuczna jakkolwiek to zabrzmi i Justyna Wojtas na siłę tworzyła sceny, aby Trent wyszedł na super chłopaka.

Styl pisania nie będę ukrywać nie był wybitny, najprościej składane zdania i z jednej strony to było przyjemne bo w miarę szybko leciało, ale przez to 𝐛𝐫𝐚𝐤𝐨𝐰𝐚ł𝐨 tych opisów, brakowało przeżyć i uczuć bohaterów. I jak wspomniałam na podstawie przykładów, podejrzewam że autorce mogło zabraknąć rozpisania dokładnych przebiegów pobocznych wątków bo one się 𝐩𝐨𝐣𝐚𝐰𝐢𝐚ł𝐲 i 𝐳𝐧𝐢𝐤𝐚ł𝐲 kiedy tylko chciała. Same rozdziały były naprawdę krótkie, a jak zobaczyłam że epilog składał się z takich 3/4 rozdziałów, byłam bardzo zdziwiona że książka już zakończyła główną akcję, bo czułam taki niedosyt, jakby to nie było to i można powiedzieć że rozczarowałam się. I już żeby nie było że znajdowałam same minusy, chce powiedzieć że podobał mi się ten wątek tulipanów, choć mogło być tego więcej było to coś miłego i innego.

Po książkę zdecydowanie bym nie sięgała po raz kolejny i raczej z przykrością mimo wszystko nie polecała innym, chyba że by chcieli coś bez najmniejszych oczekiwań na szybko.

Amora 🤍
Profile Image for Szyszka.
69 reviews3 followers
February 8, 2025
Zawiodłam sie bardzo.

Zaczynając od prologu - co to było?? Ona jest w nim zakochana i widząc go całującego się z inną uznała, że podoba jej sie jeszcze bardziej? A on - typowy f#ck boy wykorzystał ją (ona była pijana) jako dziewczynę na jedną noc i o niej zapomniał.

Parę miesięcy później uznał, że to właśnie ona musi być jego udawaną dziewczyną, bo jego ojciec chce, żeby się ustatkował. Czemu ona skoro go nienawidzi? Dobre pytanie. I dlaczego ona się zgodziła, skoro zarzekała się ze ma do niego żal o tamtą noc.

Bardzo szybko między nimi wytworzyły się uczucia, i z fake związku przeszli do zakochanych po uszy. Szczerze nawet nie wiem, w którym momencie, bo w jednym momencie byli jak ,,nienawidzę cię" a w drugim ,,kocham cię".

Ich zachowanie i wyzywanie się było na poziomie dzieci, a mają po 18 lat. Naprawdę trudno się to czytało. Do tego fabuła była nudna i wszystko było w moim odczuciu takie ,,płaskie".

No nie polecam :/
Profile Image for bookishworld_nicole.
188 reviews13 followers
June 30, 2025
Sięgnęłam po tą książkę tylko dlatego, że chciałam pod koniec miesiące dobić jeszcze jedną książkę. Muszę jednak przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, gdyż w bookmediach przeważają negatywne opinie na temat tej historii.

Zacznę od największego plusu, czyli stylu pisania . Pióro autorki było bardzo przyjemne, a biorąc pod uwagę krótkie rozdziały, książkę czytało się naprawdę bardzo szybko.

Od pierwszych stron, nie byłam do końca przekonana. Przeważał cringe i bardzo się bałam że książka mi się nie spodoba. Na szczęście strona za stroną, było coraz lepiej i bardzo się wkręciłam, na tyle, że książkę przeczytałam w jeden wieczór.

Jeśli chodzi o bohaterów, to Lea z początku mnie denerwowała swoimi żenującymi tekstami. Nie darzę jej wielką sympatią, ale uważam że jest w porządku. Natomiast Trenta polubiłam dużo bardziej, jest to typowy, książkowy chłopak. Jego gesty wobec Lei były urocze, przez co w książce mam multum znaczników.

Z pozostałymi bohaterami też się polubiłam i bardzo chętnie przeczytałabym książkę o Dennisie czy Ember. Ten pierwszy wprowadzał do książki super atmosferę, dzięki czemu zdarzyło mi się szczerze zaśmiać.

Jak na to że książka liczy 250 stron, relacja romantyczna rozwinęła się dość szybko, jednak nie odbierało mi to frajdy z czytania. Mimo że fabuła była dosyć szablonowa, a wątek fake datingu wprowadzony bardzo randomowo, ja genialnie się bawiłam i napewno sięgnęłabym po tą pozycję drugi raz, szczególnie gdybym miała zastój czytelniczy.

Bardzo spodobał mi się wątek tulipanów, ponieważ sama jestem fanką tych kwiatów. Był on bardzo uroczy, tak samo jak wykorzystanie tytułu „Kisses full of tulips”.

W książce mimo że na pierwszym planie jest wątek romantyczny, też przewijają się poboczne, m.in. problemy rodzinne. Uważam że wszystko zostało idealnie rozprowadzone. Niczego nie było za dużo ani za mało, dzięki czemu naprawdę polubiłam się z historią Lea’y i Trenta.

Jedyne do czego mogę się przyczepić, to do nazywania przez chłopaka, swoją dziewczynę „potworkiem”. Było to na maksa cringowe i było tego za dużo, tak samo jak przesłodzonych tekstów w ostatnich 50 stronach książki.

Podsumowując, „Kisses full of tulips” to książka idealna na „odmóżdżenie się” na jeden wieczór. Nie oczekujcie niewiadomo czego. Ja podeszłam bez żadnych oczekiwań i pozytywnie się zaskoczyłam.
Profile Image for livvbookss.
30 reviews6 followers
September 21, 2024
1,5 ★ wszystko za szybko!! 258 stron w tej historii zdecydowanie działa na minus. Nic nie zostało dobrze rozwinięte a szkoda, bo jakiś potencjał był.
Profile Image for zzvzzka.
166 reviews4 followers
May 15, 2025
za szybko wszystko i wielki cringe
Profile Image for wjercix .
388 reviews
September 16, 2024
Byłam tak bardzo ciekawa tej książki. I na początku zdziwiłam się, że jest taka krótka. Akcja działa się zdecydowanie za szybko. W pewnym momencie cały ten „związek” bohaterów mnie irytował, bo brakowało mi uczuć

NA KONIEC SPOILER CHYBA: Ona ma anemie, gdzie dowiadujemy się w szpitalu w połowie książki ona koniec sobie przypomniałam jak zostało o tym wspomniane. Gdzie są objawy??? Gdzie cokolwiek o czym by świadczyło?? A brat przyjaciółki Lea’i też był chory (nie powiem na co bo dokładnie nie pamiętam ) ale też było to mega dziwnie przedstawione. Pojawiał się, próbował zapraszać na randkę, trochę agresywnie i znikał… końcówka z jego udziałem też… dziwna. Całe zakończenie było mega chaotyczne.
Profile Image for Natix Books.
131 reviews5 followers
December 30, 2024
Kocham 4,5⭐ moja totalnie komfort książka!
Szczerze zastanawiam się czy nie dać 5⭐, i szczerze jestem bardzo bliska temu choć jeszcze się zastanowię bo dosłownie jakąś minutę temu to skończyłam i nie zdążyłam tego przemyśleć ☺️.
I uważam że ta książka jest top of the top na mojej randze z wydawnictwa niezwykłego i jest na równi z moją miłością ,,Mój kumpel jest dziewczyną" Weroniki Ancerowicz ❤️
I wogóle jedyny opis tej książki to "WOW"
Według mnie jest to nieliczna książka z wydawnictwa niezwykłego która nie jest toksyczna.
Gratuluję autorce, życzę dalszych sukcesów pisarskich i już nie mogę się doczekać kolejnej książki☺️❤️.
Profile Image for unholy.confess.
155 reviews14 followers
September 23, 2024
Są takie książki z których nie chce mi się nawet pisać recenzji, więc polecę krótko.

Przesłuchałam to z nastawieniem, że ta pozycja będzie taka dość lekka, delikatna, nie wiem cokolwiek w tym kierunku... A zderzyłam się ze ścianą. Książka miała naprawdę fajny potencjał, ale objętość i za duża ilość wątków na tylko 254 stronach, to serio za wiele. Gdyby skrócić się może tylko do samego opisu, to może nie byłoby tak bardzo źle.

Chcę o tym zapomnieć.
Profile Image for poczytajkaa.
152 reviews24 followers
September 15, 2024
[współpraca reklamowa]
2,5 ⭐️

Szczerze? Nie wiem, co o tej książce myśleć. Z jednej strony całkiem okej, a z drugiej…no po prostu nie.

Akcja dziala się zdecydowanie za szybko. Nie rozumiem też dlaczego Trent wybrał akurat Lea do tego układu skoro obydwoje nie pałali do siebie sympatia.

Historia z wielkim potencjałem, jednak nie dokońca wykorzystanym.
Profile Image for Kornelia ksiazki_to_przyajciele.
23 reviews1 follower
March 19, 2025
Historia Lei i Trenta była jedną tych które wywołały u mnie uśmiech na twarzy, ale i obawę o losy bohaterów. Książka naprawdę mi się podobała i myślę, że zapamiętam ją na dłużej.
Profile Image for Magda.
14 reviews
July 14, 2025
Niech wydawnictwo niezwykle wroci na ziemie
Profile Image for kaja🌷.
204 reviews1 follower
June 4, 2025
nie wszystkie książki powinny zostać wydane…
Profile Image for Aleksa.
200 reviews13 followers
November 8, 2024
za szybko i troche cringuwa XDD

spoiler???

JAK DZIALAC POLICJA W TYM MIESCIE ZE RANDOMOWE NAGRANIE BEZ OBRAZU JEST DOWODEM KURWA NA ARESZTOWANIE KOGOS XDDDDDD
Profile Image for natasza ★.
88 reviews10 followers
November 25, 2024
ogromnie się zawiodłam. spodziewałam się słodkiej, komfortowej historii, która mnie otuli. dostałam cringową książkę z bohaterami na których szkoda mi słów 🙈 słuchałam tą powieść w audiobooku i lektorzy byli tak źle dobrani 🙏🏻🙏🏻 główna bohaterka brzmiała jakby miała pięć lat, a głowny bohater pięćdziesiąt. czułam się strasznie głupio podczas czytania tej książki. glowna bohaterka milion razy powtarzała, że została potraktowana jak głupia d#iwka i no kurde rozumiem, została strasznie potraktowana, ale zrozumiałam za pierwszym razem 🙏🏻 nie potrzebuje za każdym razem gdy on jest dla ciebie miły informacji "jak to możliwe, że jest taki miły skoro potraktowal mnie jak wstrętna dz!wk@" zwracała się też do niego "dupku" i to tak totalnie na poważnie, a on mówił do niej "potworku" 🥺🥺 błagam to tak skręca. Zbliżenie między bohaterami także było no nie przyjemne. Zachowywali się jak napalone dziesięciolatki XDDDD. Co chwilę też mówili i myśleli co innego. Nienawidzą się i wyzywają po to by po chwili myśleć coś zupełnie odwrotnego. Dziewczyna jest wredna, po czym myśli sobie, ze on jednak nadal jej się podoba. No boże XDD Mam też wrażenie, że autorka bardzo chciała by w książce znajdowały się trudne tematy. Uważam że było to totalnie nie potrzebne 🙈 nie które rzeczy były tak absurdalne. Niestety bardzo się rozczarowałam tą historią, a uważam że miała potencjał. Natomiast cieszę się jeśli wam się podobała! Jeśli czytaliście, jestem bardzo ciekawa waszej opinii 🤍 (sorki za jakieś błędy, piszę to od razu po skończeniu książki i piszę to co mi przyjdzie do głowy 💞)

take care! 💘
Profile Image for Folak.
61 reviews
November 27, 2024
nigdy nie przeczytałam nic aż tak tragicznego, a książki wydane z wattpada nie są dla mnie rzadkością. Ta książka jest przykładem że naprawdę NIE KAŻDY może sobie wydać książkę. To było żenujące, płytkie, głupie, przewidywalne i chaotyczne w jednym. Ilość wątków jaka się tu pojawiła jest przerażająca biorąc pod uwagę że książka ma tylko 250stronXDD. Z każdym rozdziałem robiło się coraz gorzej i najchętniej wymazałabym to coś z pamięci. Chciałam się odmóżdżyć ale zdecydowanie przesadziłam
Profile Image for ghosted_me .
124 reviews
September 27, 2024
Książka była urocza, i choć nie mam jej nic do zarzucenia, to nie zachwyciła mnie na tyle bym dała jej 5⭐️
Profile Image for Aleksandra.
59 reviews1 follower
September 15, 2024
[współpraca reklamowa wydawnictwo niezwykłe]

Motyw fake dating i codzienna dostawa białych tulipanów. Trent czyli kapitan drużyny footballu, który prosi dziewczynę o przysługę. Lea, zakochana w nim dziewczyna, pomimo zostania wykorzystaną przez niego, zgadza się grać w jego grę, jednak ma swoje reguły.

Głowni bohaterowie zachowywali się dziwnie. Raz tak jak dorośli, a za chwile jak małe dzieci. Ich relacja zdecydowanie za szybko się rozwinęła. Motyw fake dating skończył się szybciej, niż się zaczął.

Prolog jest słabo napisany. Ledwo go przeczytałam. Myślałam, że okaże się snem przez zachowanie Lei. Główna bohaterka, zakochana w kapitanie drużyny, myślała, że na imprezie połączy ich wielka miłość. Wiadome było, że była to jednorazowa sytuacja, a Lea była głupia łudząc się, że będą razem. Scena, która mogłaby dla mnie nie istnieć, to późniejsza scena zbliżenia. Była napisana źle i czytając ją czułam się zażenowana. Bez niej byłoby znacznie lepiej.

Były momenty, które mi się podobały. Jak sytuacja, gdzie dziewczyna była chora i Trent dbał o nią. Były sceny, które były urocze, jednak brakowało mi głębszego opisania ich, ponieważ chciałabym się więcej dowiedzieć czegoś. Można byłoby więcej napisać o tacie Trenta i tacie Lei.

Był jeden płot twist odnośnie bohatera pobocznego, jednak nie był on duży. Reszta książki była przewidywalna i bardzo podobna do innych książek.

Wydanie tej książki jest ładne. Podoba mi się minimalistyczna okładka, która ma stonowane kolory i nie dzieje się na niej zbyt wiele. Strony tytułowe również są delikatne, przez co wyglada to pięknie.

Książkę czytało się bardzo szybko. Rozdziały są krótkie i cala książka taka jest. Ta historia miała potencjał, jednak według mnie został niewykorzystany. Wystarczyło porozbijać niektóre wątki, coś bardziej opisać i byłoby lepiej.

Jeżeli ktoś chciałby podbić sobie książkowy cel czytelniczy, to ta książka jest idealna na przeczytanie w jeden wieczór. Niemniej jednak ja bym od niej niczego nie wymagała, ponieważ możecie się zawieść. Mnie historia nie podpadła do gustu, ale nie zmienia to faktu, że wam się nie spodoba.
Profile Image for julkaoksiazkach.
616 reviews11 followers
September 26, 2024
słyszałam o książce naprawdę wiele jeszcze przed jej wydaniem, ale nie miałam okazji wcześniej jej przeczytać, dlatego też bardzo cieszyłam się, że ta ukaże się na papierze i byłam pewna, że z pewnością po nią siegnę. muszę przyznać, że troche przeraziła mnie jej grubość, jak na jednotomówkę była bardzo cienka i nie wiedziałam czego się po niej spodziewać i niestety muszę przyznać, że trochę się na niej zawiodłam:(

od pierwszych stron spodobał mi się styl pisania autorki, był bardzo przyjemny, a zarazem wciągający i lekki przez co ksiązkę, szybko się czytało. niestety w moim odczuciu cała fabuła rozgrywała się bardzo szybko, a bohaterowie przechodzili z jednego etapu znajomości w drugi naprawdę prędko, ona nawet długo nie dażyła go nienawiścią, a już zgodziła się na udawać jego dziewczynę i mimo, że z początku miała być to tylko zemsta, za średnie zachowanie Trenta na imprezie jakiś czas temu, a zapewne wiele z was domyśli się już jak to się póżniej skończy. całość była bardzo schematyczna, ale mimo wszystko ta druga część książki miała w sobie coś, przez co moja ocena jest taka a nie inna.

bohaterowie od samego początku trochę mi nie pasowali, wykazywali pełno prostackich zachowań, które mi nie przypadły do gustu przez co jakoś nie potrafiłam ich polubić, dalej w książkę już bardziej mi się podobali, a ich relacja w tych końcowych rozdziałach podobała mi się.
Profile Image for martyna.
221 reviews7 followers
October 6, 2024
2/5⭐️
w skrócie ta książka to ogromny potencjał ale słabe wykonanie. „za prosto” została napisana i przez to ani nie dało się poznać z bohaterami żeby jakoś przeżywać ich historię ani nie dało się wdrążyć w akcję na tyle by faktycznie coś poczuć. +100 stron z OPISAMI tego co się dzieje żeby to wszystko było pełniejsze załatwiłoby sprawę
Profile Image for chinka.
79 reviews8 followers
October 1, 2024
KFOT było lekkie, bardzo wattpadowe, ale czy wybitne? nie. tak jak w większości krótkich książkach, było wszystko na szybko i pół gwizdka, ale najgorsze to też nie było.

ta choroba lei jest jak ja, raz jest raz jej nie ma.
Displaying 1 - 30 of 121 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.