bardzo pozytywne zaskoczenie po jednak trochę trącącym myszką 'Znachorze'. myśląc dzisiejszymi kategoriami, 'Trzecia płeć' to feministyczna historia o emancypacji młodej kobiety, która - mimo świetnego wykształcenia - ma problemy ze znalezieniem pracy i uzyskaniem wypłaty równej mężczyznom. postacie otaczające Annę to kolorowy karnawał polskiej bohemy: egzaltowani pisarze oczekujący pochwał, wściekli mizogini, przeintelektualizowani filozofowie, wyzwolone aktywistyki, pisarki i polityczki. okoliczności sprawiają, że losy młodej kobiety - matki i żony - stają się krytyką tradycji, dbania o opinie obcych ludzi, nierówności, umysłowego lenistwa i traktowania kobiet jak istot niższych. i tak, niektóre dialogi, w których raz po raz padają nazwiska Freuda, Spinozy czy Marksa mogą brzmieć sztucznie, nawet prześmiewczo, ale, cóż, tak czasem brzmią ludzie, którzy kochają brzmienie własnego głosu i wyjaśnianie świata innym. i takie dyskusje to czasami jedyna szansa na poszerzenie horyzontów - nawet kosztem zniesienia poczucia wyższości otoczenia.
bawiłam się świetnie i wiele razy głośno zaśmiałam, bo problemy podejmowane przez bohaterów są śmiesznie - i boleśnie - współczesne. mogłabym zobaczyć niektóre teorie o kobietach na twitterze pod nazwiskami prawicowych polityków lub redpilowych aktywistów i bez problemu uwierzyłabym, że to ich słowa.
bardzo podobało mi się zakończenie, bo jest realistyczne i pięknie podsumowuje los samodzielnej, silnej bohaterki, która nie daje się oszukać i zatracić w relacji, która nie jest dla niej dobra. you go, girl!
'Oczywiście – skłoniła głową Budniewiczowa – cokolwiek byście złego powiedzieli o kobiecie, zawsze będzie słuszne. Jeżeli jest uczciwą panienką i siedzi w domu – to gęś. Jeżeli podróżuje, jest samodzielna i nie drży przed opinią – to awanturnica. Jeżeli zarabia na siebie – no to odbiera chleb mężczyźnie. A nic nie robi – to pasożyt. Ubiera się skromnie, chodzi do kościoła, nie maluje się, nie ma kochanka – nudna świętoszka. Stroi się, baluje, flirtuje – wyuzdana baba. Zajmuje się sztuką, kształci się – snobka i sensatka. Pilnuje gospodarstwa domowego – kura domowa. Nie kocha się w nikim – zimna lalka. Kocha się – histeryczka. Ma romans – kurtyzana, a jeżeli nie – nikogo nie potrafi zainteresować. Mąż lubi przesiadywać w domu, ano, bo żona jest herod-baba i trzyma go pod pantoflem. Mąż włóczy się po knajpach – bo przecie z taką nudziarą nie można wytrzymać. Pracuje społecznie – megiera. Nic nie robi – kobiece lenistwo. Bieli na powrót męża chałupę – niewolnicza dusza. Palcem nie ruszy? To jasne, mściwe stworzenie, bez serca. Czyż nie tak, panie inżynierze?'.