Co by nie mówić o Kiszczaku, swoją rolę w najnowszej historii Polski odegrał. Jaki był naprawdę? Cóż, z tej książki się tego nie dowiecie. :) Bo choć generał na początku zarzeka, że nie będzie niczego wybielał, czytelnik, który nie do końca orientuje się w naszych realiach, po lekturze mógłby odnieść wrażenie, że Kiszczak był niemalże agentem Solidarności na szczytach władzy. ;)
Na szczęście Bereś i Skoczylas w miarę możliwości konfrontują wynurzenia generała z faktami historycznymi, dokumentami i wypowiedziami jego współpracowników oraz politycznych przeciwników.
Pamiętajmy też, że omawiana książka pochodzi z 1991 roku. Wiadomo, kto był wówczas u władzy, a generał też chciał mieć spokojną emeryturę...
"Kiszczak mówi..." jest więc ciekawą pozycją, na odcinku szpiegowskim wręcz emocjonującą, a czytający między wierszami wyłapią z pewnością sporo smaczków. Miłośnikom najnowszej historii Polski zdecydowanie polecam, zwłaszcza, że książka dostępna dziś za grosze.