Biografia jednej z najsłynniejszych angielskich pisarek, autorki m.in. Rozważnej i romantycznej.
Opowieść o życiu Jane Austen, jednej z najpopularniejszych angielskich autorek, której książki były wielokrotnie filmowane, oraz jej twórczości.
Anna Trzeciakowska - wybitna tłumaczka, autorka przekładów powieści Jane Austen, a także Williama Faulknera, Karola Dickensa, Raya Bradbury'ego. Laureatka nagrody Polskiego PEN-Clubu.
Książka napisana jest wspaniale i czuć w każdym zdaniu, że napisana jest przez osobę, która twórczość Jane Austen uwielbia (w końcu jest autorką jej przekładów na język polski). Mam jednak takie wrażenie, że jest tu napisane bardzo dużo, ale tak naprawdę konkretów o samej Jane - bardzo niewiele. Wielka szkoda, że jej siostra wybrakowała korespondencję pisarki.
Cieszę się, że w końcu po tę książkę sięgnęłam. I już wiem, że w tym roku czas na reread „Opactwa Northanger”.
4,5. Ależ to się doskonale czyta! Wciąga i nie wypuszcza. Poproszę o więcej takich pisarzy, używających tak bogatego języka polskiego, a jednocześnie zachowujących tak lekki, przyjemny w lekturze styl! Biografia Jane Austen jest bardziej historią rodzinną i biografią jej świata - siłą rzeczy, bo przecież Cassandra, pierwowzór najstarszej panny Bennet z "Dumy i uprzedzenia", spaliła większość najbardziej osobistych listów swojej ukochanej siostry Jane. Część życia Jane musiała więc być przez panią Przedpełską-Trzeciakowską, tłumaczkę jej powieści, opisana przez pryzmat epoki, tego, co o niej pisała rodzina, co widać w jej książkach - i trochę przez pryzmat spekulacji. Ale nie są one natrętne ani przesadne, stanowią raczej sposób na przybliżenie tej postaci nam, jej fanom, przez inną fankę jej pisarstwa, która się w nie wgłębiła o wiele bardziej niż my. Choć nie zgadzam się z jej opinią o "Perswazjach" (które uważam za najlepszą powieść Austen, niesłychanie nowoczesną, jesienną pod każdym względem), zachwyciło mnie, jak wspaniale autorka tej książki połączyła refleksje o książkach Austen z elementami jej życia. Teraz tylko trzeba wrócić jeszcze raz do tych książek. Może by lektura porównawcza z oryginałami? Kuszące!
Chyba jeszcze nigdy nie czytałam tak ciepłej i czułej biografii. Przez całą lekturę książki czuć, jak bardzo bliska jest Jane Austen autorce, która przetłumaczyła na polski wszystkie powieści angielskiej pisarki. Pani Anna Przedpełska-Trzeciakowska wprowadza nas w angielski świat Jane Austen; opowiada o jej życiu, chociaż koniec końców okazuje się, że niewiele o nim wiadomo i zarysowuje problematykę/tematykę Austenowskich powieści. To szczególnie cenna literacka lekcja, bo jako Polce uciekł mi z nich kontekst spraw angielskich z pewnością oczywistych dla Anglików. Jane Austen okazuje się bez miar autorką niebanalną, umiejącą obrócić w żart ludzkie zachowania i przywary, a także potrafiącą skomentować wszystko celnym, ironicznym komentarzem. Samą lekturę książki umila przepiękna (urzekająca) polszczyzna najwyższej próby!
Gratka dla wielbicieli Jane Austen i jej twórczości oraz po prostu wszystkich zainteresowanych życiem angielskiego społeczeństwa na przełomie XVIII i XIX wieku. Anna Przedpełska-Trzeciakowska z listów, dokumentów i innych opracowań kreśli postać Jane Austen i otaczającego ją świata. Niejednokrotnie w ciągu lektury nachodziła mnie refleksja o tym, jak podobna była Jane Austen do współczesnych kobiet, a jednocześnie, jak bardzo się przez te 200 lat zmieniła obyczajowość i w ogóle świat. Mniej więcej od połowy książki rozdziały mniej koncentrują na samej Jane – lub też jak kto woli – więcej uwagi poświęcone jest jej twórczości, próbie „odkodowania” tego, co znaleźć możemy w powieściach i powiązania tego z jej życiem. Dla mnie osobiście były to momenty mniej interesujące, najpewniej z tego względu, że przeczytałam tylko „Rozważną i Romantyczną” oraz „Dumę i Uprzedzenie” a pozostałe książki znam jedynie z adaptacji filmowych. Osoby, które zapoznały się z całą twórczością Jane Austen z pewnością bardziej je docenią, dostrzegą oni bowiem wszystkie "smaczki" i niuanse. Plusem książki jest według mnie sposób narracji – czułam się trochę tak, jakby jej Autorka ze mną rozmawiała, objaśniała poszczególne zagadnienia i zatrzymywała przy co ciekawszych lub skomplikowanych wątkach. Jest to swoista gawęda niż „sucha” biografia – co moim zdaniem jest dużą zaletą tej książki.
Ta pięknie wydana biografia Jane Austen została napisana przez polską tłumaczkę jej książek, Annę Przedpełską-Trzeciakowską. I powiem Wam, że dzięki "Jane Austen i jej racjonalne romanse" przeniosłam się w czasie. Ogromnie spodobał mi się sposób zaprezentowanie życia Jane Austen, wraz ze wzmiankami o obyczajach panujących w jej czasach. A co było najciekawsze, to wszystko odnoszone było do treści jej książek - jak doświadczenia życiowe Jane były w nich widoczne. Mamy więc np. nazwy okrętów, na których służyli jej bracia, bądź słynne określenie 𝘤𝘢𝘳𝘰 𝘴𝘱𝘰𝘴𝘰 pastorowej Elton w "Emmie", wyjęte z ust nielubianej przez Jane pastorowej.
Co prawda znalazło się kilka momentów, co do których miałam małe "ale", a chyba najbardziej wymienianie pianina jako instrumentu, na którym grała Jane Austen. Nawet na zdjęciach zawartych w książce widać, że to fortepian stołowy. Zapamiętajcie to ;)
Jednak tak czy siak, dowiedziałam się niesamowitych rzeczy o życiu jednej z moich ulubionych pisarek i polecam tę biografię wszystkim, którzy tak jak ja czują prawdziwy sentyment do jej powieści!
Bardzo długo siłowałam się z tą książką. Przeszkadzał mi głównie irytująco egzaltowany, pełen uwielbienia stosunek do Jane Austen Autorki. Tytuł okazał się swoistym clickbait'em - Autorka, która ma na koncie zgrabne przetłumaczenie tytułu "Rozważnej i romantycznej", niezbyt trafnie nadała tytuł własnej książce. Zdecydowanie tylko dla wielkich fanów Jane Austen.
Kupiłem dwie biografie Jane Austen. Pierwsza to była "Jane Austen w domu", autorka to Lucy Worsley. Znawczyni tematu, epoki itd. Kupiłem jednak także "Jane Austen i jej racjonalne romanse". Długo się zastanawiałem czy jest sens czytać drugą biografię. Ostatecznie przeczytałem i nie żałuję. Książka Lucy Worsley była świetna, ale nasza tłumaczka była lepsza. Dla tych, którzy nie wiedzą: Anna Przedpełska-Trzeciakowska przetłumaczyła powieści Jane Austen na polski. Myślałem, że nikt nie pobije Lucy Worsley. Naszej tłumaczce to się udało i to zarówno pod względem wartości historycznej jak i emocjonalnej. Muszę przyznać, że historia była interesująca, ale czytanie tej biografii dało mi też wiele emocji. Piękna biografia.
Dla każdego kto kocha Jane Austen to będzie fajny smaczek i taka ciekawostka. Dobrze opracowane, przystępne i ciekawe. Ja jako fanka Austen jestem usatysfakcjonowana lekturą
Znakomita jest ta książka, która śledzi życiorys Jane Austen, porównując go z pisanymi na poszczególnych etapach książkami i uzupełniając istotny kontekst historyczny, a wszystko z sympatią i zaufaniem do słynnej pisarki, bez zadęcia, podkreślając że operujemy głównie na domysłach – jednak wciąż z otwartym umysłem, nie pozwalając sobie na wejście w wygodny nurt popularnych narracji, jak uczynienie z Toma Lefroya największej miłości Austen.
Jest kilka momentów, po których idzie poznać wiek Przedpełskiej-Trzeciakowskiej jeszcze zanim go sprawdziłam, ale w ogólnym rozrachunku nic nie znaczą, gdy nie wpływają negatywnie na odbiór całości.
Starczy dodać, że bardzo mnie ucieszyło, kiedy sprawdziłam, kto właściwie tłumaczył moje dzieła zebrane Austen, i okazało się, że z wyjątkiem "Emmy", wszystkie są w przekładzie właśnie autorki tej książki.
Świetne uzupełnienie dla fanów twórczości Austen, przybliża nie tylko samą postać autorki ale też jej epokę, realia ówczesnej Anglii i powieści, które Austen po sobie pozostawiła. Po przeczytaniu tej biografii mam ochotę jeszcze raz sięgnąć po Emmę i Mansfield Park które trochę mniej mnie zachwyciły niż na przykład Duma czy Perswazje.
Oceniam (i doceniam) wysoko, ale przy tym odnotowuję, że w wielu momentach straaaasznie się nudziłam. Nie wiem, czy to kwestia narracji czy specyficznego tonu i ciągu myślowego autorki, ale przy czytaniu czułam się, jak gdybym próbowała zasnąć na wygodnym, ale spektakularnie źle zaścielonym łóżku :D
I’ll see myself out. (polecam gorliwcom Jane Austen)
Jak ja się dobrze przy tym bawiłam! Bardzo, błyskotliwa i zgrabna biografia, napisana z humorem i bez zbędnego przynudzania. Anna Przedpełska - Trzeciakowska całą historię Jane Austen stworzyła w oparciu o listy pisarki do siostry Cassandry oraz domysły wynikające z realiów ówczesnej epoki.
Kto inspirował młodziutką Jane? Kiedy napisała pierwszą powieść? I które z postaci jej książek faktycznie spotkała w swoim życiu? No i najważniejsze - czy lubiła w ogóle te swoje bohaterki?
Ta biografia to wspaniały dodatek do powieści Jane Austen, który warto przeczytać jako uzupełnienia dla jej twórczości, zwłaszcza, że czytając go, ma się wrażenie, że obcujemy nie z biografią, a z jeszcze jedną zabawną i lekką powieścią o jeszcze jednej dziewczynie wychowanej na prowincjonalnej angielskiej wsi przełomu XVIII i XIX w.
Miało być 3.5, ale ostatnie 2 zdania są moim zdaniem tak idealne, że podwyższyły moją ocenę:) Biografia dla wielbicieli Jane Austen, zdecydowanie dla osób znających jej powieści i to wszystkie! (masa spojlerów!). Na pewno przeczytam dużo lepiej ocenianą biografię sióstr Bronte tej autorki. Biografia Jane jest w dużym stopniu próbą interpretacji, trochę domysłami autorki na to jak się sprawy miały (ze względu na to, że nie zachowało się dużo materiałów źródłowych, głównie listy do siostry i bratanic). Ale któż byłby lepszą osobą do snucia domysłów na ten temat niż Anna Przedpełska Trzeciakowska?! Postać wybitna, wybitna znawczyni twórczości Austen i wybitna tłumaczka, dzięki której możemy w Polsce czytać te cudowne książki w naszym języku:) Pani Anna kończy w tym roku 95 lat i wiele bym dała żeby móc ją jeszcze spotkać i otrzymać autograf na najukochańszych powieściach.
Rzadko rozdaję dziesiątki. Ta pozycja przerosła moje oczekiwania. Dała mi szczegółową biografię autorki i wnikliwą analizę jej dzieł, poszerzając ją o liczne przypisy. Czytałam z zapartym tchem, jak jedno z dzieł samej Austen. PS. Czytać tylko jeśli przeczytaliście wszystkie prace Jane Austen! Analiza utworów siłą rzeczy zdradza ich fabułę i zakończenia. PPS. Dziękuję pani Annie za tę książkę. Dzięki niej powieści Austen już nigdy nie będą dla mnie takie same! PPPS. Czytałam w e-booku. Żałuję. Kupię w papierze. E-book niestety nie pozwalał na należyte podziwianie ilustracji, a przede wszystkim miał całe morze literówek. Wstyd, Wydawco! Wstyd!
4,5⭐ Bardzo ciekawa pozycja dla fanów Austen, do których ja zdecydowanie się zaliczam😁 Historia jej życia i twórczości spisana na podstawie rodzinnej korespondencji, okraszona historycznymi wydarzeniami ważnymi dla Anglii. Patrząc na te biografie tak całościowo, mam wrażenie, że to trochę taka laurka omijającą drażliwe tematy, więc za to malutki minus.
Dla mnie Anna Trzeciakowska to polska Jane Austen. Pióro tłumaczki pozwoliło mi pokochać prozę Austen, jednak biografia uświadomiła, że o ile z przyjemnością przegadałabym godziny z Polką, to już Angielka mogłaby odepchnąć swoją złośliwością. Cieszę się, że nie jest to surowa biografia, przeplatanie losów rodziny z książkami daje możliwość przeniesienia się do georgiańskiej Anglii.
Pierwsza biografia jaką przeczytałam i muszę powiedzieć, że choć nie mam porównania, to i tak bardzo dobrze mi się to czytało. Ponadto oczywiście dowiedziałam się wielu rzeczy o Jane i jej rodzinie, takich na które nie natrafiłam w innych miejscach, a to oczywiście na duży plus. Jeśli ktoś lubi Austen to polecam, zwłaszcza po przeczytaniu wszystkich jej książek.
Po przeczytaniu wszystkich powieści byłam bardzo ciekawa życia Jane Austen. Szkoda, że zniszczono najciekawsze listy Jane o niektórych wydarzeniach można tylko gdybać. Podobała mi się analiza jej dzieł. Bardzo przyjemnie napisana biografia rzadko je czytam ale tą mogę polecić każdemu.
Trudno w ogóle powiedzieć, o czym jest ta książka – ani to biografia, ani refleksje o pracy tłumaczki, ani analiza twórczości Austen. Dużo tutaj domysłów, mało konkretów, a przede wszystkim przytłacza masa powtórzeń.
Jestem wdzięczna autorce za tę publikację. Bycie fanką Jane Austen przed lekturą tej pozycji wydaje się być trochę nad wyraz. Bardzo miło i efektywnie spędzony czas.