Pełna emocji, poruszająca powieść o determinacji i poświęceniu kobiet walczących o wolną Polskę.
Wybuch II wojny światowej i wieloletnia okupacja Polski krzyżuje plany dobrze zapowiadającej się pianistce – Amelii Bogdańskiej. Talent odziedziczony po brutalnie zabitym przez nazistów ojcu nie może rozkwitnąć. By zarobić na utrzymanie, kobieta ima się różnych zajęć, choć wciąż marzy o koncertach w wolnej Europie. Za sprawą młodszych braci, którzy decydują się przystąpić do powstania, zaczyna zastanawiać się, w jaki sposób może ich chronić. To prowadzi do rozlicznych kłótni między rodzeństwem i do podjęcia przez Amelię zaskakującej decyzji, która na zawsze odmieni jej los...
Aneta Krasińska skradła moje czytelnicze serce przepiękną i bardzo przejmującą powieścią „Nauczycielka z getta”. Autorka ma niesamowity dar przelewania emocji na papier, jej historie zawsze mocno mnie poruszają. „Sanitariuszka” to najnowsza powieść spod pióra Pani Anety, której fabuła osadzona jest w trudnych i przerażających czasach drugiej wojny.
Amelia Bogdańska to dobrze zapowiadająca się pianistka, której wybuch wojny definitywnie zniszczył szansę na wielką karierę. By zarobić na utrzymanie, Amelia ima się różnych zajęć. Za sprawą młodszych braci, którzy postanawiają przystąpić do powstania, zaczyna zastanawiać się, jak może ich chronić. Tym sposobem, z pomocą koleżanki, Amelia zapisuje się na szkolenie i przyłącza się do sanitariuszek.
„Sanitariuszka” to przepełniona wieloma emocjami i poruszająca najczulsze struny serca opowieść, której fabuła oparta jest na kanwie prawdziwych wydarzeń. Aneta Krasińska stworzyła historię, w której oddaje hołd kobietom walczącym o Wolną Polskę. „Sanitariuszka” to historia, która wciągnęła mnie od pierwszych stron i wraz z rozwojem wydarzeń zatracałam się w tej opowieści coraz bardziej. Kolejne strony przelatywały mi przez palce, nic nie mogło oderwać mnie od lektury, pragnęłam jak najszybciej poznać zakończenie. Nie pierwszy raz jestem zachwycona kunsztem pisarskim autorki i myślę, że przy każdym kolejnym spotkaniu będę równie mocno się zachwycała. Aneta Krasińska ma niebywały talent, z niezwykłą precyzją w sposób bardzo obrazowy kreśli przed nami losy mieszkańców Warszawy w czasie powstania. Z każdej strony powieści wylewa się ogrom bólu, cierpienia, strachu i niepokoju. Czytając książki autorki, czuć, że są napisane są z głębi serca. Wszystkie wydarzenia opisane są z dokładnością o każdy szczegół, a emocje towarzyszące bohaterom powieści są tak namacalne, że czytelnik odczuwa na własnej skórze ich ból, strach, przerażenie. „Sanitariuszka” to napisana przepięknym językiem bardzo poruszająca opowieść o odwadze, sile i determinacji kobiet walczących w Powstaniu Warszawskim. To historia, która wzbudza w czytelniku najgłębiej skrywane emocje, wyciska z oczu łzy, zmusza do refleksji i pozostaje w pamięci na bardzo długi czas. To jedna z tych powieści, obok których miłośnicy powieści z literatury wojennej nie mogą przejść obojętnie. Z całego serca polecam.
"(...) jedność przeciwko okupantowi i troska o los najbliższych. I tu odnieśli druzgocące zwycięstwo. Zwycięstwo, o którym żaden z powstańców nie zapomniał aż do ostatnich chwil swego życia."
Mam ogromną słabość do literatury wojennej... To chyba przez te emocje, które przeżywam wraz z bohaterami, ale też przez to, co dotyka nas wszystkich, dzięki fabule - wspólnej przeszłości, okupionej krwią, cierpieniem, śmiercią. Ta historia, oparta na prawdziwych wydarzeniach, pokazuje pełną determinację, gotowość i odwagę w walce z okupantem ze strony kobiet, a zwłaszcza głównej bohaterki. Amelia to bohaterka, która z początku nie wzbudza sympatii, jednak , czasem i rozwojem wydarzeń zyskuję w oczach czytelnia, a to przez niebywałą odwagę, jaką się wykazała. I tu rodzi się refleksja - jak postąpiłabym w obliczu tego niewyobrażalnego zła? Czy stać by mnie było na taką odwagę i heroiczną walkę? Zawsze z wielkim podziwem czytam książki o bohaterach powstania - tych mniejszych i większych swoimi zasługami, to nie ważne, bo łączy ich jedno - miłość do ojczyzny i ogromna odwaga. Tak jak w przypadku naszej "Sanitariuszki". Autorka z precyzją opisuję nam piekło tamtego czasu, to całe zło, które mrozi do szpiku kości. Posługuje się przy tym autentycznymi opisami i plastyczną narracją, dzięki której możemy "zobaczyć" powstanie oczami naszych bohaterek. Piękna, wzruszająca, emocjonująca, ważna - po prostu trzeba przeczytać. Polecam - czytajcie!
Piękna i poruszająca powieść opowiadająca o Powstaniu Warszawskim, o tym jaką walkę podejmowały kobiety, jakie emocje im towarzyszyły oraz jakim poświęceniom się poddawały każdego dnia. Polecam
Co sprawia, że opowieści o wojnie i poświęceniu nigdy nie tracą na sile?
„Sanitariuszka” autorstwa Anety Krasińskiej to książka, która rozdziera serce, porusza do głębi i pozostawia czytelnika z niezatartym śladem w duszy. To opowieść, w której każda strona przesycona jest bólem, miłością i walką – historią, która przypomina o bezkresnym cierpieniu i niespotykanej odwadze młodych kobiet walczących o wolną Polskę. Ta książka to hołd dla cichych bohaterek Powstania Warszawskiego, które, tak jak Amelia Bogdańska, oddały wszystko, co miały – swoje marzenia, młodość, a niekiedy i życie. Amelia, utalentowana pianistka, miała przed sobą przyszłość pełną obietnic. Jej pasja do muzyki, dziedzictwo po ojcu, który brutalnie zginął z rąk nazistów, mogła zaprowadzić ją na największe sceny świata. Ale wojna zniszczyła te marzenia w jednej chwili. Gdy Warszawa tonęła w gruzach, a śmierć czaiła się na każdym rogu, Amelia musiała podjąć decyzję, która zaważyła na jej losie – zamiast fortepianu, w jej rękach znalazły się bandaże i opatrunki. Zdecydowała, że nie będzie tylko biernym świadkiem tragedii, że stanie się częścią walki, choć wiedziała, jak wysoką cenę przyjdzie jej za to zapłacić. Autorka maluje obraz młodej kobiety, która porzuca swoje dawne życie, by ratować innych. Amelia, przemieniona w Alikę, sanitariuszkę, każdego dnia stawia czoła śmierci. Z każdą kolejną ofiarą, z każdym rannym żołnierzem, który umiera na jej rękach, wojna odrywa kolejny kawałek jej duszy. Ale ona nie ustaje. Jej odwaga i poświęcenie są tak głębokie, że niemal namacalnie czuć ciężar jej decyzji, ból, z jakim zmaga się każdego dnia. Zostaje zgwałcona, pobita, traci pamięć, ale nawet wtedy nie przestaje walczyć – nie tylko o przetrwanie, ale o to, co najcenniejsze – o ludzką godność i wolność swojego kraju.
Ogromne wzruszenie wywołał we mnie również motyw relacji przypadkowo spotkanego psa i Amelii, który towarzyszy jej w tym strasznym czasie, stając się dla niej przyjacielem, wsparciem, a nawet wybawicielem. To właśnie ta relacja, tak krucha, a zarazem pełna ciepła i zaufania, poruszyła mnie do głębi, pokazując, że nawet w piekle wojny przyjaźń i lojalność mogą być światłem w mroku.
To, co najbardziej porusza w tej opowieści, to sposób, w jaki Pani Krasińska oddaje emocje. Czytając „Sanitariuszkę”, ma się wrażenie, że wojna pochłania nie tylko bohaterów książki, ale i nas samych. Obraz zrujnowanej Warszawy, w której każdy krok to walka o życie, jest niemal niemożliwy do zapomnienia. Bombardowania, głód, cierpienie i nieustanny strach – Krasińska wplata te elementy w fabułę z taką siłą, że serce czytelnika krwawi razem z bohaterami. A mimo to, nawet w tych najgorszych chwilach, pojawia się miłość. Felicjan, lekarz, z którym Amelia dzieli nie tylko pracę, ale i swoje uczucia, jest jej światłem w ciemnościach. Ich miłość, choć rodzi się w cieniu śmierci, jest jak ostatnia iskierka nadziei w świecie pełnym bólu. Jednak wojna to nie tylko fizyczne cierpienie. To także trauma, która niszczy duszę. Amelia doświadczyła przemocy, której nie da się wymazać. Jej ciało nosiło blizny, ale to jej umysł najbardziej cierpiał. Moment, w którym traci pamięć po brutalnym ataku, jest jednym z najbardziej wstrząsających w tej książce. Krasińska pokazuje nam, jak wojna potrafi zniszczyć człowieka, ale też jak niewiarygodnie silna może być wola przetrwania. W tle tej osobistej historii rozgrywa się epicka walka Powstania Warszawskiego. Autorka oddaje hołd wszystkim, którzy walczyli – młodym ludziom, których serca biły miłością do ojczyzny, mimo że ich szanse na przetrwanie były znikome. Amelia, jej bracia, Felicjan – wszyscy oni marzyli o wolnej Polsce, choć wiedzieli, że droga do niej prowadzi przez niewyobrażalne cierpienie. Z każdą stroną czujemy ich strach, ból, ale i nieugiętą determinację. „Sanitariuszka” to opowieść o poświęceniu, którego współczesny świat nie jest w stanie pojąć. Pani Aneta Krasińska przypomina nam, że pamięć o bohaterach takich jak Amelia nie może zginąć. To nie jest tylko książka – to lekcja historii, o której trudno zapomnieć. Zrujnowana Warszawa, o której marzyli bohaterowie, powstała z gruzów, ale ich poświęcenie nie poszło na marne. Czytając tę powieść, trudno nie uronić łez. To historia o miłości, walce i niezłomnej woli, która porusza do głębi. Historie takie jak "Sanitariuszka" Anety Krasińskiej pomagają zachować pamięć o ludziach, których cierpienie i poświęcenie zbudowały naszą współczesność. Te opowieści są uniwersalne i ponadczasowe, ponieważ dotykają kwestii moralnych, które zawsze będą aktualne. #BookstagramPolska #KsiążkaNaInstagramie #PolskieKsiążki #CzytamPolskie #RecenzjaKsiążki #KsiążkowaRecenzja #MiłośnicyKsiążek #CzytamKsiążki #KsiążkiNaLato #LiteraturaPolska
Mój instagram: violet.and.dog . Książki Anety Krasińskiej mogłabym określić dwoma słowami – dogłębnie wzruszające. Pokochałam zarówno jej trylogię gdańską, jak i opowieść o losach Matyldy. Mniej przypadła mi do gustu seria Za głosem miłości/nienawiści”, ale to pewnie dlatego, że moim zdaniem Krasińska lepiej odnajduje się w realiach międzywojennych niżeli we współczesności. . O czym jest sanitariuszka? Przede wszystkim o powstaniu warszawskim i o młodych pełnych zapału ludziach, którzy uwierzyli w to, że uda im się zwyciężyć wroga za pomocą hartu ducha i kilku pistoletów. Co mogę powiedzieć o tej książce? Wzruszyłam się. Pani Aneta wie jak trafić w mój czuły punkt i sprawić, że nie będę mogła oderwać się od lektury. Lubię silne bohaterki, uparcie dążące do spełnienia swoich marzeń i ciężko pracujące na swój sukces. Co prawda, w pewnym momencie Amelia zapomniała o swoich marzeniach o zawodowym graniu na rzecz pomocy rannym, ale na szczęście miała u swoim boku życzliwe osoby, które jej o tym, co rusz przypominały. Autorka jak zawsze wykazała się znajomością realiów wojennych, a praca sanitariuszek przedstawiona została jako godna naśladowania misja. Momentami było nieco patetycznie, ale patos w tak doskonałym wydaniu to ja lubię. Opisów historycznych jest tu dużo więcej niż w Matyldzie i trylogii gdańskiej. Bądźcie więc na to przygotowani, sięgając po książkę. To nie Amelia jest tu bohaterem nr jeden a wojna i powstanie warszawskie, które okazało się klęską. . Bardzo serdecznie polecam wam tę książkę. To wartościowa i bardzo wzruszająca lektura, pokazująca okrucieństwo wojny i bezradność zwykłych ludzi. Krzywda, jakiej doznała Amelia, wstrząsnęła mną i skłoniła do refleksji nad tym, ile młodych kobiet znalazło się w podobnej sytuacji. Krasińska tą publikacją dołącza do coraz częściej zadawanego pytania – czy było warto ? Czy ten bohaterski, aczkolwiek nie do końca nieprzemyślany zryw miał jakiekolwiek szanse powodzenia? Czy można było przeciwstawić się oprawcy w inny sposób? A o najważniejsze czy my Polacy pamiętamy o bohaterstwie tych młodych ludzi, którzy poświęcili swoje życie dla walki o ojczyznę. . Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję @skarpawarszawska
Ponieważ zgłosiłam się do współpracy przy „Pianistce”, postanowiłam szybko nadrobić pierwszą część cyklu. Jego bohaterka, Amelia Bogdańska, jest dobrze zapowiadającą się pianistką, która marzy o koncertach w wolnej Europie. Niestety wybuch II wojny światowej i wieloletnia okupacja krzyżuje jej plany. Amelia musi zarabiać na utrzymanie, ale też postanawia chronić młodszych braci, którzy aż palą się do powstańczej walki. W tym celu zgłasza się na kurs sanitariuszek i przygotowuje do udziału w powstaniu, które na zawsze zmieni nie tylko oblicze Warszawy, ale i życie naszych bohaterów.
Sanitariuszka to powieść pełna emocji, która wciąga czytelnika w dramatyczny rytm walczącej Warszawy. Autorka mocno podkreśla rolę sanitariuszek - dziewcząt i młodych kobiet, które z niezwykłym poświęceniem ratowały rannych, mierząc się jednocześnie z brakiem leków, opatrunków czy nawet wody. W takich warunkach każda próba pomocy była heroicznym wysiłkiem. Dramatyczna historia Amelii chwyta za serce i każe się zastanowić, ile jest w stanie znieść młoda kobieta.
Choć nie uważam tej książki za dzieło wybitne - obraz powstania momentami wydaje się potraktowany zbyt łagodnie - to jednak czyta się ją szybko, z zainteresowaniem i sporą dawką wzruszeń. Z pewnością sięgnę po kontynuację, bo chcę przekonać się, jak dalej potoczą się losy Amelii.