Wpierw chciałabym pokrótce wyjaśnić, kim w ogóle jest autorka "Kryminalnego Zakopanego", oraz dlaczego wbrew pozorom jest to istotne dla recenzowanego reportażu. Beata Sabała-Zielińska jest autorką ponad 10 książek. Dominującymi tematami jej pracy są góry i Podhale, z którego pochodzi. Przez pond dekadę była dziennikarką radia ZET- audycje realizowała również z Podhala. Prowadzi również zajęcia na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Instytucie Dziennikarstwa. W okresie, kiedy rozpoczynała swoją karierę, nie było miejsca na niedociągnięcia ani przypadkowe podejście. Od dziennikarzy wymagano wtedy pełnego profesjonalizmu i skrupulatności – co obecnie nie zawsze jest widoczne u wielu prezenterów telewizyjnych i radiowych, jak również u redaktorów gazet czy serwisów internetowych. Gdy więc napotkasz nazwisko takie jak Pani Sabały-Zielińskiej, możesz być pewien, że czeka cię lektura najwyższej jakości. Podobnie rzecz ma się z jej najnowszą książką, która odkrywa wstrząsające zbrodnie dokonane w jej rodzinnych stronach.
"Kryminalne Zakopane" to książka licząca aż 544 strony. Posiada twardą oprawę, a strony zostały zszyte, uniemożliwiając uszkodzeniu grzbietu. Waży całkiem sporo, co może nieco przeszkodzić w czytaniu poza domem (ciężko było mi się ułożyć w autobusie, by ciężar nie oddziaływał na moją rękę). Bardzo podoba mi się całokształt końcowy. Egzemplarz pięknie prezentuje się na półce i kusi każdego, żeby po niego sięgnął. Podczas targów w Krakowie udało mi się zdobyć autograf autorki, także moja opinia wobec prezencji może być nieco nieobiektywna :)
Wewnątrz znajdziemy opisy zbrodni, które wydarzyły się na Podhalu, co jest od razu widoczne w przedstawionym na okładce opisie. Początkowo ta informacja wzbudziła we mnie jedynie zwykłą ciekawość. Szczerze mówiąc, nie pamiętam żadnej z tych sytuacji, ponieważ w czasie, gdy miały miejsce, byłam uczennicą szkoły podstawowej, co ostatecznie przyczyniło się do sporego zaskoczenia podczas czytania. Założyłam (słusznie), że tekst zostanie napisany porządnie i schludnie, oraz że drobiazgowo zostanie mi przedstawione wiele szczegółów. Nie spodziewałam się jednak, że poziom precyzji Pani Sabały-Zielińskiej będzie aż tak wysoki! Zastałam fantastycznie przeprowadzony reportaż, w którym zostały zaprezentowane rozmowy z policją, przeanalizowane tysiące stron akt i notatek, oraz wyjaśnienia, mające na celu przybliżenie specyficznej terminologii dla czytelnika.
W odróżnieniu od książki, którą recenzowałam jakiś czas temu, autorka nie stara się narzucać czytelnikom swoich poglądów i wniosków. Wszystkie refleksje, które pojawią się po przeczytaniu "Kryminalnego Zakopanego", wyjdą wyłącznie od odbiorcy. Cały materiał, jaki pieczołowicie zgromadziła Pani Sabała-Zielińska jest całkowicie pozbawiony czarnego humoru, czy najmniejszych sugestii odnoszących się do polityki. Ogromny szacunek, którym darzy ofiary i ich najbliższych można poczuć już od pierwszych stron, a w pełni obiektywny pogląd na całokształt śledztwa, zachęca do własnej analizy. Autorka przedstawia wszystko bez emocji, dzięki czemu jej wypowiedzi nie będą w żadnym wypadku pretensjonalne, lub oceniające. Istotną sprawą będzie również fakt, że nie znajdziemy tu w ogóle taniej sensacji, co w porównaniu do rynkowej konkurencji stawia ten reportaż na bardzo wysokiej pozycji.
Osoby, które zastanawiają się, czy sięgnąć po ten reportaż, mogą sobie zadawać pytanie- "dlaczego Pani Sabała-Zielińska w ogóle postanowiła go napisać"? Powód jest niestety bardzo smutny i poznamy go już na samym początku książki. Dziadek autorki od strony ojca został zamordowany wiele lat temu i to właśnie jemu dedykowane jest "Kryminalne Zakopane". Historia jego śmierci została częściowo zaprzepaszczona, między innymi przez upływający czas, ale też z powodu zlikwidowania akt spraw, z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Dbanie o historię jest ważne z wielu powodów. Dziennikarka wspomina jednak o refleksji, która powinna pojawić się u czytelników, podczas zapoznawania się z przygotowanym przez nią materiałem. "Ile razy nasza obojętność przyczyniła się do zbrodni?" Tego typu zagadnień pojawi się oczywiście znacznie więcej, ale akurat to pytanie najmocniej utknęło mi w głowie i zmusiło do myślenia.
Czy interesuje was schemat śledztwa i całego procesu dochodzeniowego? A może wolicie usłyszeć coś na temat metodyki systemu sprawiedliwości? Zastanawialiście się nad slangiem i oficjalnymi terminami, którymi posługują się śledczy na miejscu zbrodni? Wymieniać mogłabym bardzo długo, przy czym każdy szczegół zdawałby się ciekawszy od poprzedniego. Wszystko to zostało przedstawione w tej książce, z krótkimi wyjaśnieniami ukierunkowanymi na mowę potoczną. To kolejne ukłony w stronę odbiorców, bowiem język i opisy zostały stworzone w taki sposób, żeby nawet najmniej obeznana w sprawie osoba mogła doskonale przyswoić sobie treść reportażu. Autorka tym sposobem dostosowuje się również pod czytelników w różnym wieku, którzy lubują się w szeroko pojętej tematyce true crime, kryminalistyki i reportażach. W dodatku nie sposób znaleźć w tekście żadnych błędów. Jest to coś, co bardzo mnie cieszy, bowiem oznacza również wybitną pracę korekty wydawniczej, oraz wydawnictwa Prószyński, które też podjęło się wydania "Kryminalnego Zakopanego". Pole do manewru jest dość spore, a co najdziwniejsze cały zabieg został wykonany celująco. W końcu jak często można natknąć się na aż tak dobry materiał?
Dziennikarka skłoniła się również ku zweryfikowaniu i opublikowaniu kilku specyficznych zależności, które miejscami mają spory wpływ na przebieg sprawy, czy podejścia do zmiennych. Przeczytamy między innymi o osobach związanymi ze sprawą, konsekwencjach, a także o tle społeczno-kulturowym. Co wyróżnia podejście Pani Sabały-Zielińskiej, spośród setek innych osób, które próbują swoich sił w tworzeniu tekstów o takiej tematyce? Autorka ma dogłębną wiedzę na temat specyfiki Podhala, co pozwala jej na pełne zrozumienie okoliczności i motywacji postępowania osób tam żyjących. Niewielu pisarzy czy dziennikarzy może poszczycić się taką znajomością tematu. W dodatku rzetelność i ogrom jej pracy stanowią dodatkowy plus, z którymi nawet nie wypada się kłócić.
Podsumowując, "Kryminalne Zakopane" to świetnie wykonana praca. Ta "cegiełka" zapewni miłe spędzenie niejednego wieczoru, zawierając fantastycznie i dokładnie opracowany materiał o zbrodniach na Podhalu. Autorka znakomicie przedstawia okoliczności i motywacje, klarownie wyjaśniając nieznane terminy, charakterystykę i metody pracy służb. Niezależnie od posiadanej wiedzy o kryminalistyce, każdy zrozumie ten reportaż, dzięki językowi dostosowanemu do przeciętnego czytelnika.
Pani Sabała-Zielińska spędziła kilkadziesiąt tygodni w samych czytelniach sądów, przygotowując setki stron notatek- to na nich właśnie opiera się podstawa tej książki. Motyw zbrodni i kary, a w szczególności zbrodni zostanie przedstawiony obiektywnie, rzetelnie i bez oceny ze strony autorki. Nie znajdziemy tu taniej sensacji. Autorka postawiła na szacunek, prawdę i staranność, których często brakuje w publikowanych reportażach i materiałach "true crime".
Jedno jest pewne: książkę można z czystym sumieniem polecić każdemu, kto interesuje się tematyką zbrodni. Nasuwa się tu powiedzenie "cudze chwalicie, swego nie znacie", które w żartobliwym tonie idealnie oddaje tę sytuację. Autorka natomiast skłania się ku krótkiej, lecz smutnej sentencji, którą również zakończę tę recenzję-
"Większości tych zbrodni można było zapobiec".
Współpraca recenzencka.