Spin-off dwóch dylogii Reguły pożądania i Związani układem!
Ares Hogan, syn znanego prokuratora Jasona Hogana i cenionej mecenas Isabelli Hogan, dorastał w cieniu oczekiwań rodziców. Jego życie splata się z losami Molly McCann, córki lidera brazylijskiej mafii, Sainta McCanna, która po odejściu ojca przenosi się wraz z mamą, Asterią Hunter, do USA.
Od najmłodszych lat Ares odczuwał potrzebę ochrony Molly, a z czasem ich relacja przeradza się w głęboką więź. Dziewczyna zmaga się z emocjonalnymi problemami, ale te prowadzą ją do uzależnienia, a w konsekwencji do leczenia na odwyku.
Po znalezieniu przez policję ciała w parku, z dołączoną do zwłok notatką wskazującą na związek Sainta z morderstwem, Molly postanawia wrócić do Brazylii i rozpoczyna treningi w akademii policyjnej, by odkryć prawdę o ojcu.
Tymczasem Ares wyjeżdża na studia prawnicze na Harvard, a trudności w utrzymaniu relacji młodych kochanków zmuszają ich do rozstania.
Czy mimo rozłąki i przeciwności rzucanych im przez los, przeznaczenie da im drugą szansę?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Autorka gorących romansów, takich jak “Miss Independent”, “Korepetytor”, “Uległa zakonnica” czy “Wciąż jesteś moja”. Swoją przygodę na Wattpadzie rozpoczęła w 2015 roku pod pseudonimem “nahbabe”. Jej twórczość podbijała rankingi w różnych kategoriach: od romansu po fanfiction, ciesząc się milionami odsłon. Dzięki swoim cudownym czytelnikom została wyróżniona wśród zwycięzców Wattys 2016 w kategorii “Wybór czytelników”. Pisze od kiedy była dzieckiem, zaczynając od fantazyjnych historyjek, a kończąc na swoim pierwszym debiucie literackim. Pisanie jest dla niej swoistą ucieczką od rzeczywistości, do krainy rozgrzanych zmysłów. Dzięki szansie danej od losu, już w listopadzie 2020 roku ukaże się jej pierwsza książka “Miss Independent”, a w planach ma także wydanie “Korepetytora”!
2⭐️ „Recenzja”z naciskiem co mi się nie podobało ‼️‼️‼️zawierająca spoilery‼️‼️‼️ 1⭐️historia Aresa i Molly +1⭐️za bohaterow pobocznych za którymi tęskniłam
Strasznie przykro mi to mówić, ale to według mnie najgorsza książka Balickiej🥲.Zacznę od tego, ze w moich oczach Ares początkowo kreował się na innego bohatera niż dostałam w drugiej połowie książki. Rozumiem, ze dużej ilości osób nie podobało się jak Ares ślepo ganiał za Molly, ale ja lubię bohaterów obsesyjnych albo przynajmniej jak już takiego dostałam kawałek to dlaczego jego charakter nie był podtrzymany do końca tylko nagle po trzydziestym rozdziale stał się kompletnie inną osobą.Jak już przeczytałam prawie 30 rozdziałów z Aresem który jest pewien swoich uczuć i swojej drugiej połówki to czemu później wyszło takie coś. Ares to największy glow down pod względem charakteru jaki widziałamXD
SPOILERY‼️‼️co mi się nie podobało; (głównie 2 połowa książki) Dlaczego tak poważny chyba 3 letni związek gdzie para nawet mieszkala razem przez blisko 2lata został tak spłaszczony? czuje się jakbym czytała o związku trwającym max 6 miesięcy i nie branym na serio.Jakby ten cały watek wyglądał tak, ze on dał sobie czas na poukładanie uczuć i w tym czasie przyjaźnił się z Cassie, i już byli w np max 6 miesięcznym związku nie pisalabym tak dużo na ten temat, ALE 3 LATA? Ares już po paru tygodniach po zerwaniu z molly poznaje dziewczynę przy której czuje cos więcej.Chociaż wcześniej przez cale jego życie żadna dziewczyna nie dorównywała jego zdaniem Molly i tylko jej chciał, a to już po chwili poznaje kolejną dziewczynę co mi kompletnie nie pasuje do początkowego obrazu Aresa.I po tym autorka robi jakieś odwrócenie ról. Bo to właśnie Molly tęskni za Aresem i nie idzie do przodu tylko chyba utknęła w martwym punkcie emocjonalnym czy tęsknoty(nie było nic później wspominane o partnerach czy związku w tym okresie). Po czasie rozłąki Ares jest już w paroletnim związku, i od blisko 2 lat mieszka ze swoją dziewczyną, ale dostaje zaproszenie na wesele Vaiany i Tristana to mu jakos Molly weszła do głowy także co?pozniej podczas stosunku z Cassie dosłownie wystękał do niej MollyXDD.ja mam uwierzyć, ze to byl pierwszy i jedyny raz?tu już szybkie rozstanie oczywscie z Cassie jak uświadomił sobie, ze dalej kocha Molly no ale to nie znaczy tez, ze nie kocha Cassie😚. „Nie ma dnia, w którym się nie zastanawiam, co by było, gdybys ze mnie nie zrezygnowała” to mówi facet KTÓRY JESZCZE RAZ PODKRESLE OD POCZĄTKU TYCH „DNI” MIAL DZIEWCZYNĘ I Z NIĄ po roku związku¿ ZAMIESZKAŁ to jest ten sam Ares co na początku książki? Albo przynajmniej na jakimś etapie ich związku nie zorientował,ze tego nie chce?ze dalej kocha Molly? naprawdę szkoda mi cassie to było tak niepotrzebne w tej książce i po latach związku i takie coś dostać…spotkanie po latach Aresa i Molly było okropne tylko jakiś pare tandetnych tekstów i skoczyli do pokoju hotelowego na seks na zgodę.
„A co, jeśli jej widok sprawi, że zdasz sobie sprawę, że nadal ją kochasz? – Jej głos brzmiał odrobinę głośniej od szeptu. – To nie znaczy, że nie kocham ciebie, Cassie – odparłem ostatnimi pokładami spokoju, jakie jeszcze w sobie miałem. – To błąd…” niech ktoś mi powie co to jest bohater który nie wie czego chce to najgorszy bohater
Naprawdę ciężko mi zdzierżyć 2 polowe tej książki myślałam, ze po czasie Ares stanie się bardziej Hoganem z nazwiska.Po skończeniu tej książki mam tyle pytań a zwłaszcza o te lata rozłąki między nimi,tez chciałabym dostać więcej szczegolow o związku Aresa z Cassie(bardziej z opisu niż więcej rozdziałów) bo to jak zostało mi przedstawione było bardzo spłaszczone.Tez dostaliśmy mało suchych informacji o tym co działo się u Molly w tamtym czasie.Mam wrażenie, ze jak na ponad 600 stron to za dużo rzeczy się działo za mało konkretu. Kolejny wątek sie rozpoczynał kiedy nawet poprzedni sie jeszcze nie skonczyl. Ps.nie cała książka była zła, ale mi czytało się przyjemnie tylko do 25 rozdziału:(
O bohaterach osobno sie nie rozpisze bo nie mam nic ciekawego niestety do powiedzenia, ale przez to co Ares odwalał Molly bardziej skradła moje serce Wiem, ze dla dużej ilości osób Molly to postać nie do polubienia, ale jej postać od początku byla kreowana na bardziej specyficzna, a później sama jej postać się poprawiła tylko na+
Cytaty;coś fajnego się znalazło nawet
Nienawidź mnie sobie, ile tylko chcesz – odparłem beznamiętnie. – A ja i tak cię nie zostawię, rozumiesz?
– Tak – wydyszał, odsuwając się zaledwie o centymetr. – Nie pomyliłem się. Wciąż smakujesz jak moja.
Za wszelkie błędne informacje czy ortograficzne wszystkich którzy to przeczytali przepraszam, ale za dobrą w tym nie jestem XD
Oczekiwałam czegoś lepszego. Im sorry🙃 chyba będę udawać że istnieje tylko Bryson scott i Jason hogan🤝🏻 Red lies i black lies było spoko, ale takie na raz. A tutaj wyczuwam totalny regres jeśli chodzi o warsztat pisarski autorki. Co trochę smutne, bo potencjał był duży.
2,5/5 Nigdy bym się nie spodziewała, że książka od mojej ukochanej autorki okaże się taka katastrofą. Do połowy było naprawdę dobrze (miałam momenty, gdy Molly niesamowicie mnie wkurzyła, ale przymknęłam na to oko) jednak od skończenia szkoły wszystko się zawaliło. Boże jak ja ryczałam przez to, jak bardzo się zawiodłam na tej historii. Molly jest po prostu obrzydliwa i straszna. To jak bardzo ona się okazała być pojebana nie mieści mi się w głowie. Tak zaczęła odpierdalac, że czułam niesamowite wkurwienie. Nie zrozumiem nikogo, kto jej współczuł, bo to wszystko co się wydarzyło było tylko i wyłącznie jej winą, a osobą, która faktycznie była pokrzywdzona był Ares. Byl moment, gdy jej to wygarnął i byłam wtedy niesamowicie usatysfakcjonowana, ale oczywiście Molly musiała zrobić z siebie ofiarę. Tego jak bardzo nienawidzę tej laski nie da się opisać.
Matko, a to co działo się przez ostatnie 100 stron to już wgl był jakiś kabaret po prostu. Ja nie wiedziałam, czy to na poważnie, czy to jakiś nieśmieszny żart. Dostaliśmy też parę wątków, które nie zostały totalnie rozwinięte. Nagle zostały urwane i po prostu olane. Ja nie wiem o co chodzi, ale czułam się, jakby w połowie zaczęła to pisać zupełnie inna osoba.
Na szczęście nie należę do osób, które najbardziej nie mogły się doczekać książki o Molly i Aresie, tylko najbardziej czekam na historię Ace’a, która musi być genialna i nie przywiduje już innej opcji. Mam też nadzieję, że to był jedyny niewypał autorki, aczkolwiek, jeśli nie będzie już takich okropnych głównych boahterow to powinno być znowu cudownie.
Molly było okropna! Nie dało się z nią wytrzymać. Jedynymi cechami charakteru Aresa był ojciec i miłość do Molly. Co do ich relacji, nastoletnia historia mogłaby być nawet przyjemna, gdyby nie Molly. Akcja po przeskoku czasowym to jakaś masakra. Nie kupuję tego całego wątku brazylijskiej mafii. Balicka nie umie pisać matek. Każda mama czyli Isabella Asteria i Aurora to nieodpowiedzialne i niedojrzaje kobiety.
Gówno jak całe nowe pokolenie + bracia weston (westonowie z czasem) XDDD jak można mówić, że pisze się ,,dobre książki” jak kurwa nie umie się lat obliczyć i dobrze zrobić miejsc akcji? Skoro to było przemyślane, to niech ona skończy karierę pls XD
Zawiodłam się przez połowę książki praktycznie nic się nie działo, a później nagle jakby skradziono połowę fabuły i znaleźliśmy się w totalnie innym miejscu. No i przez całą książkę nie dałam rady polubić Molly. Myślę, że to najgorsza książka, jaką przeczytałam od tej autorki.
kurde... chyba miałam zbyt wysokie oczekiwania, względem tego spin-offu. mam wrażenie, że akcja toczyła się zbyt szybko i nie było tu miejsca na przyswojenie treści. dodatkowo brakowało mi też dłuższych opisów. kocham twórczość asi i podobała mi się ta książka, a zwłaszcza relacja aresa i molly, ale jednak spodziewałam się czegoś troszkę lepszego.
nie wiem szczerze jaka może być ocena. mam strasznie mieszane uczucia co do tej pozycji. z jednej strony mi się podobało z drugiej wszystko działo się strasznie chaotycznie i miałam wrażenie, że autorka nie przysiadła dłużej do niektórych scen tylko pisała je w pewien sposób na odwal. zakończenie to już w ogóle z innej parafii
oczekiwalam czegos ciekawego a w rezultacie bardzo sie zawiodlam😕
na poczatku zapowiadalo sie dobrze, lecz najnudniejsze watki byly rozwijane a te ciekawsze pomijane i od razu rozpoczynaly sie nowe. przez wiekszosc czesc ksiazki sie nudzilam i zmuszalam do czytania. myslalam, ze ares bedzie dobrym i dojrzalym bohaterem a okazal sie totalnie bez charakteru. molly totalnie nie polubilam, kompletnie nie probowala zmienic swojego zachowania, potrafila sie tylko klocic i robic dramy🤦🏻♀️
brakowalo mi wydarzen podczas ich rozlaki, studiow aresa, chociaz troche o jego zwiazku z cassie, ktory mial byc powazny a patrzac na ich rozstanie z dnia na dzien po trzech latach wyszlo gorzej niz zwiazek w gimnazjum. tak samo chetnie bym przeczytala o molly podczas tego czasu, no ale za duzo autorka nie wspomniala o tym, a szkoda.
czesc z wyjazdem do brazylii byla po prostu oderwana od rzeczywistosci, az nie wiem jak to skomentowac🤦🏻♀️
motywy i glowny zamysl historii byl ciekawy, ale niestety wyszlo bez szalu.
ocene podnosi mi pojawianie sie innych bohaterow z uniwersum asi, szczegolnie ace’a i rhysa🫶🏻
Z bólem serca muszę powiedzieć że się zawiodłam. 1 połowa książki - świetna. Relacja się fajnie rozwijają, te ich problemy miały ręce i nogi. Byloz rozumiałem dlaczego tak ciężko jest im być razem i rozwój bohaterów (zwłaszcza Molly) był super opisany.
Ale 2 połowa książki to jakiś żart. Miałam wrażenie że to są inni bohaterowie. Ares się odkleił, jego postać i związek na studiach został tak spłaszczony że to aż przykre. Ogólnie ta końcówka książki, miałam wrażenie jakoby czytała to na przyspieszeniu x2.
Jakby autorka chciała zmieścić dużo w jak najmniejszej ilości papieru i to wsyztsko się tak spłyciło.
Bardzo mnie zawiodło bo na książkę i uch bohaterach chyba najbardziej czekałam :(
Jak mam być z wami szczera to miałam ogromne obawy względem tej historii. I nie umiem do końca stwierdzić dlaczego. Ale moje obawy okazały się niepotrzebne. Nie sądziłam, że książka o Molly i Aresie wzbudzi we mnie tak wiele emocji i tak wiele będę płakać na niej.
Kurcze kocham książki Asi i byłam po wattpadzie strasznie podjarana na fading red, bo to połączenie dwóch historii, które kocham. Jednakże było pare rzeczy, które mi tutaj nie zagrały:(((.
NIŻEJ SPOJLERY DO KSIĄŻKI!
Kurcze z początku, jeszcze w szkole miałam wrażenie, że nie poczułam tej miłosnej chemii. Wiem, że Molly i Ares znali się całe życie, ale nie wiem no nie wyczułam tego i po prostu ich związek był dla mnie dość szybki. Później ta rozłąka przez studia i o boże.
Dla mnie dziwne było to, że Molly się tak poddała, bo w końcu Saint też zostawił Asterie i nie walczył o miłość i dla mnie to było troche dziwne, bo opcja walczenia bardziej mi do niej pasowała. Ale okej wszystko spoko, z drugiej strony też rozumiem, bo związki na odległość to coś trudnego.
Na temat zdrady Aresa mam takie WDF!!!!! WHAT ARE YOU DOING MAN!!! Tak szybko sie pocieszył po Molly, którą tak mocno kochał???? To mi się nie zgrało.
Wisienką na torcie był przeskok czasowy i informacja o ślubie Vai i Trisa. Wtedy Ares był już razem z tą dziewczyną, z którą zdradził Molly i podczas seksu z nią POMYLIL SIE I POWIEDZIAŁ MOLLY XDDDDDD. No dobra spoko skoro tak ją kochał to czemu ją zdradził i również nie zawalczył o miłość.
Do tego na slubie magicznie Molly i Ares ZAPOMNIELI O WSZYSTKIM, CO PRZESZLI I SIE PRZERUCHALI I ZGODA😭😭😭. Jakby what?? Molly tak tęskniła i miała złamane serce, a tu nagle coś takiego XDDD. Jeszcze Ares ją kurwa zdradzil!!! I przez 3 lata nic nie zrobił i wybrał wygodne życie z kimś innym u boku. Totalnie tego nie rozumiem, bo oni nagle z dupy znowu sie kochali.
Też poronienie Molly to takie troche nuh uh - kobieta raczej zawsze czuje, że jest w ciąży i są jakieś bóle czy też objawy. Ona czegoś takiego nie miała tylko nagle bum poronienie.
Z pozytywów to okres szkolny był tak to cudowny, brazylia też była giga spoko. Mimo wszystko ta książka była okej, ale po tym co było na watt myślałam, że zakocham się bezwarunkowo w ich historii. Szkoda bo Molly i Ares mieli taki potencjał:(((.
Strasznie mi przykro, bo to historia Asi, na którą najbardziej sie jarałam, a tu puf:((((.
ale sie zawiodłam jezu, na poczatku bylam super nastawiona, pozniej myslalam ze dam tak z 3 gwiazdki moze nawet i 3,5 ale potem nadeszła druga polowa ksiazki i wszystko w pizdu poszlo. ogolnie mam wrazenie ze ta historia potrzebowala przynajmniej dylogii a zamiast tego wszystko zostalo na sile wcisniete w jedna ksiazke i niektore watki strasznie spłaszczone a oczekiwalam czegos wiecej. ares slonce co oni ci zrobili?? uwielbialam go naprawde ale czy mu sie chuj z mozgiem miejscami pozamieniały?? jakiekolwiek uczucia z jego strony do cassie po miesiacu braku kontaktu z molly W OGOLE DO NIEGO NIE PASUJE, przezylabym to z kims innym naprawde ale ares?? ktory cale zycie kochal molly? kochal ja nawet gdy traktowala go jak gowno?? byl jej oddany jak nikt nigdy nikomu?? no nie no blagam. ale dobra przezyjmy to i idzmy dalej. sa razem i super ja im juz naprawde kibicowalam z cassie bo byla naprawde super i gdy akurat o tym myslalam pojawilo sie jedno slowo: MOLLY. jak na to ile oni ze soba byli szybko ten temat poszedl w niepamięć a no oczekiwalam jednak czegos wiecej. a o molly to nie wiem czy chce w ogole zaczynac bo juz samo jej imie mi cisnienie podnosi XD JA NAPRAWDE ROZUMIEM JEJ PROBLEMY I TO JAK ONE NA NIA WPLYNELY naprawde jestem bardzo wyrozumiala w tym temacie. ale ta jedna scena sprawila ze przestalam ją jakkolwiek tlumaczyc bo to bylo po prostu takie okropne i to ona jeszxze wyszla na ofiare😭 doslownie laska zlala go totalnie przez ten miesiac, zerwali ze soba a pozniej wbija mu do pokoju i jeszcze ma pretensje do niego ze probuje isc dalej?? chociaz ona nawet nie chciala probowac zwiazku na odleglosc?? dziewczyno daj mu spokoj pls w ogole koncowka przed epilogiem tez mi sie nie podoba zakonczenie relacji w zwiazanych mi sie podobalo a tu dupa nie wiem po co to bylo chyba tylko zeby molly byla zadowolona na plus to jest relacja aresa z rodzicami i resztą ich ekipy to byly moje ulubione momenty no i akcja w brazylii fajna byla szczegolnie z perspektywy hogana bo cierpieli (XD) a ja lubie takie sceny🤟🏼 pierwsza polowa ksiazki byla naprawde fajna ale im dalej tym gorzej niestety eh
Oczewikalam czegoś lepszego:( tyle czasu czekałam na tę historię i trochę mi przykro. Wiele wątków wplecionych tylko po to, by ich więcej nie rozwinąć... niektóre sytuacje były wręcz absurdalne (np. rozdzial Aresa przed slubem Viany) . A spotkanie po latach? X D końcówka chaotyczna i napisana, mam wrażenie, tylko dla dodania objętości książce. Jeśli ktoś ma sentyment do postaci, to czytajcie, ale nie oczekujcie cudów :/
Miała być podróż do Brazylii, różne plot twisty, płacz żałobna itp, a ten wątek mam wrażenie, że był tak tragicznie spłaszczony. Spłaszczony? A no według moich obliczeń całe te wydarzenia odbywały się na około 130 stronach, co w skali książki jest cholernie mało. Akcja tam toczyła się zdecydowanie za szybko i czuję niedosyt zapowiadanego wszędzie wątku mafijnego. Kreacja Aresa w drugiej połowie też zostawia wiele do życzenia. Związek który z 3- letniego został sprowadzony i wykreowany na dopiero się kształtujący. Później ślub. Nie dostajemy wielu konkretów. Bohaterowie się godzą ot tak (w wiadomy raczej dla wszystkich sposób). W mojej opinii druga połowa do wydarzenia wzięte trochę z niczego, jakby autorka próbowała coś na siłę napisać, byle by napisać. Pierwsza połowa dużo lepsza i ciekawsza. Dlatego oceniam na 2,5 ⭐
wszystko działo się za szybko,balicka pomimo napisaniu 654 stron przeskakiwała z jednej poważnej sytuacji do drugiej jakby ta pierwsza nie miała żadnego znaczenia i poprostu sobie „była”.Za dużo wątków które bardzo szybko zostawały zakończone tak o.Strasznie prosto napisana.
Oj to będzie długie, tydzień nie miałam siły napisać tej recenzji. Odkładałam tą książkę jak tylko mogłam przez fakt, że wiedziałam, że będzie ona smutna i lekko depresująca. Ja niestety nie zbyt przepadam za takimi książkami, ale bardzo chciałam ją przeczytać więc poszło . Po tym co dostałam w Black lies i Poemacie jestem tak ta książka zwiedziona jak dawno nie byłam. Jak Ares był chyba moim top chłopakiem z nowego pokolenia to teraz spadł na miejsce przedostatnie i chyba się z niego nie podniesie. On był taki dziwny, że ja nawet nie wiem od czego zacząć jego opis. Największy mój do niego problem to fakt, że tak bardzo ją niby kochał od zawsze ale i tak nie umiał zrozumieć tego, że ona ma ogromne problemy. Rozumiem, że był wtedy młody itp itd ale no halo. Ojciec mu mówi, że musi zrozumieć, że ona ma problemy i może nie być gotowa na relacje, a on zły i załamany, że ona go odrzuca, no nie mogę. Wątek studiów sobie zaspojlerowałam ogromnie tym, że jestem na bieżąco z promocją Purple Rain ale still. Ten wątek był tak źle poprowadzony i taki zbędny. Dużo tutaj mam wrażenie było zbędnych wątków albo źle poprowadzonych. Co do studiów a w sumie już wtedy ich końca mój nawiększy problem powstaje z tego, że: SERIO PO TRZECH LATA? Nie dwóch tygodniach tylko trzy lata? Boże Ares mam wrażenie że był coraz gorszy w tej książce. Akcja po studiach jakoś od początku nie miała ładu i składu, za to to za granicą serio miało ogromny potencjał ale jakoś nie wyszło. Czytało mi się szybko ale jak odłożyłam to musiałam się wręcz zmuszać żeby to dalej czytać. Jest mi ogromnie przykro z powodu tego co tutaj dostałam…
Przyjemnie mi się To czytało ale to chyba tylko i wyłącznie przez styl pisania Asi bo cała książka była dla mnie dziwna i mam do niej mega mieszane uczucia i więcej negatywnych myśli niż pozytywnych. I myśle ze najważniejsza z nich jest to że CZEMU SAINT I ASTERIA SĄ KURWA ZNOWU RAZEM JA PIERDOLE 😭 Przepraszam ale tyle było mówione o tym jaki on jest toksyczny, jakie traumy jej zafundował. Jeszcze okazało się ze kolejny raz złamał serce Asterii bo Christian to jego człowiek (chociaz tego nie jestem pewna bo nie było wytłumaczone w książce czy ona o tym wiedziała czy nie i jest to jeden z wielu wątków które w ostatnich 100 stronach zostały zaczęte a później nagle urwane) Ja rozumiem ze on mógł się zmienić ale to nigdy nie powinno się wydarzyć ze oni do siebie wrócą, jakby on ja dosłownie zgwałcił w przeszłości, miał wyjebane na nią dopóki nie okazało się ze jest w ciąży. Uwielbiam to jak jego postać jest wykreowana ale NIENAWIDZĘ jego samego w sobie. Dobra lecimy dalej, kolejna ręczą jaka zauważyłam to czy Ace nie powinien być młodszy kilka lat od Aresa? Wydaje mi się ze w red Lies była wzmianka o Aresie ze ma kilka lat już a Ace nawet nie był w planach jeszcze 🫣 Ta cześć gdzie bohaterowie są nastolatkami jak dla mnie mogła by być krótsza bo wydawała się już po 20 rozdziałach nużąca, ale to może tylko moje spostrzeżenie bo czytałam niedawno te 20 pierwszych rozdziałów na wattpadzie a mi ciężko po krótkim czasie przebiec ponownie przez książkę bo jest to dla knie po prostu nudne ale chciałam mieć zaadnotowana. Relacja głównych bohaterów była świetna ale brakowało mi kilku rozdziałów o tym jak Ares zakochiwał się w Molly, myśle ze byłoby to fajnym urozmaiceniem. Ale tylko relacja była okej bo oni sami w sobie mi nie podeszli 🥲 Ares po pójściu na studia nagle magicznie odkochał się w Molly a nie mógł tego zrobić przez kilka lat i znalazł sobie dosłownie w MIESIĄC nowa dziewczynę. Jest to dla mnie mega dziwne. I tak na marginesie jej wątek został również totalnie spłaszczony. Była na dwa rozdziały, później przeskok czasowy i zerwanie w jednym rozdziale jakby trochę chyba nie tak miało być. Zreszta po tym przeskoku czasowym miałam wrażenie ze wszystko działo się ZA SZYBKO. Zejście się bohaterów ponownie, wycieczka do Brazylii, szukanie ojca, porwanie, No chyba powinno to być bardziej rozpisane. Ja osobiście bardzo nastawiłam się na wątek mafijny bo była o nim mowa przy promocji książki i się zawiodłam.
Jeśli są w tej recenzji jakieś błędy i jest nieskładna to sorry ale pisałam ja w notatkach odrazu po przeczytaniu książki na Legimi i nie chce mi się jej poprawiać
This entire review has been hidden because of spoilers.
Nadal jestem w szoku jaki rollercoaster Asia dla nas przygotowała. Czytając ostatnie strony Fading Red, myślałam tylko o tym, że nie chce tej historii kończyć. Jednak to jest dopiero początek nowego pokolenia Asi. Do Liska i do Złotego Chłopca na pewno będę często wracać.
To już po raz drugi kiedy czytam książki Balickiej na wattpadzie a potem wydane i ta wydane są 1000 razy gorsze od wattpdowej (black lies i fading red). Ogólnie jestem wielka fanka Poematu letniej tęsknoty i byłam bardzo wciągnięta w całą pogmatwana relacje Aresa i Molly i bardzo podobało mi się to co było pisane na wattpadzie ale tutaj nie wiem co się zadziało. Zacznijmy od tego ze bohaterowie nie byli spójni nagle robili coś a w następnej scenie kompletnie inną przez co czasami wątpiłam w tą ich miłość. Po drugie zwłaszcza w 2 połowie książki zaczęło mi coś nie pasować w datach jakby wiek bohaterów nie zgadzał się do upłyniętego czasu. Kolejna rzeczą jest pisanie 2 połowy na odwal SPOJLER‼️ Ares po związku trwający ponad 2 lata nagle i niespodziewanie po tym jak dostał zaproszenie na ślub znajomych zostaje rzucony przez dziewczynę bo oboje wiedza ze kocha Molly bardziej i ona uważa ze zasługuje na lepiej? A potem jedno spotkanie z Molly na weselu i kończą w łóżku (?) i już jest wszystko happy? Jestem bardzo zawiedziona chociaż nie była to aż tak zła książka. Bardzo podobała mi się pierwsza połowa a najbardziej to wszyscy bohaterzy poboczni i ich wątki np. nie mogę się doczekać historii ace’a.
Była to najbardziej wyczekiwana przeze mnie książka od Asi, za każdym razem gdy dodawała rozdziały na Wattpada cieszyłam się jak dziecko bo czułam, że będzie to naprawdę dobra książka, aczkolwiek niestety po przeczytaniu w końcu całej książki bardzo się zawiodłam. Wiele wątków jest niejasnych i wydaje mi się, że na szybko wpisanych i “tak aby po prostu były”. Główni bohaterowie wraz z przebiegiem książki coraz bardziej tracili swoje charaktery i mam świadomość o tym, że z czasem dojrzeli, ale po prostu wydaje mi się, że stali się tacy byle jacy. Najbardziej i tak po prostu nie rozumiem wszystkiego co działo się od momentu wyjazdu Aresa. Pomimo ich „wielkiej miłości” nagle spodobała mu się inna i byli ze sobą tyle czasu tylko po to by nieoczekiwanie powiedział imię Molly podczas stosunku i oczywiście nagle się rozstają i oczywiście nagle po powrocie magicznie, jakby nic się nie wydarzyło znowu są z Molly razem. Oczywiście cieszę się z tego, że jednak skończyli razem aczkolwiek uważam, że zadziało się to za szybko i w dosyć dziwny sposób.
This entire review has been hidden because of spoilers.