1600’lü yıllarda dünyaya gelen Maria çocukluğundan beri böceklerle haşır neşir olmakta ve sanatla ilgilenmektedir. Etrafındaki dünya değişirken Maria böceklerin evrelerini resmetmeye, onlarla ilgili kayıtlar tutmaya başlar. Bu ilgi sadece böceklerle sınırlı kalmaz, aynı zamanda bitkilerin dünyasını da çizgilerine dahil eder. Hollanda’dan Japonya’ya, Japonya’dan Berlin’e uzanan bir yolculuktur onunkisi. Larvanın tırtıla, tırtılın kelebeğe evrilmesi misali Maria da kendini dönüştürür, yıllarca yaşar, çağları aşar ve kendi kozasını örmenin peşine düşer.
Böcekleri Seven Kadın, her şeyden önce önüne konan engellere rağmen kendi yolunun ve tutkularının peşinden giden bir kadının özgürleşme hikâyesi. Okuru cadı avı döneminden günümüz Berlin’ine büyüleyici bir yolculuğa çıkaran zarif bir roman… “Ahava dili ustaca kullanıyor. Okuru mikroskobik detaylara yaklaştırıp bir tırtılın titreyişini, kelebek kanadının dokunuşunu hissettiriyor. Böcekleri Seven Kadın, dili, kurgusu ve yapısı itibariyle son derece etkileyici ve alkışlanacak bir edebiyat deneyimi sunuyor. Gerçek dünya edebiyatı budur. Bilginin, özgürlüğün, karakter gelişiminin büyük kırılımları katman katman açılıyor. Olağanüstü güzel bir roman.” -Anni Saari
Selja Ahava graduated with a degree in scriptwriting from the Theatre Academy of Helsinki in 2001. She has written film scripts, a TV series and a radio play. She has also written works that combine text, space and performance.
Selja received a grant from the Laila Hirvisaari Foundation for her debut novel, The Day the Whale Swam Through London (orig. Eksyneen muistikirja). The purpose of this annual award is to support accomplished Finnish authors who are still at the start of their careers to write high quality, poignant books.
Selja has lived in London for five years, having since settled in Porvoo, where she spends her time renovating an old wooden house and raising her children.
Długo zastanawiałam się jaką finalnie wystawić ocenę — ta książka to piękna opowieść o pasji, o miłości i zachwycie przyrodą. Były momenty, które nie do końca mi odpowiadały (momenty dotyczące wiary), ale magia tej opowieści nie opuszcza mnie do dziś.
Nie spodziewałem się, ale zakochałem się w tej książce. Bardzo powolna, ale z ogromną delikatnością i czułością opowiada o bohaterce, która występuje w różnych miejscach w różnym czasie. Nie ma tutaj jednolitej, ciągłej opowieści, brakuje tu konkretnej akcji, jednak mimo wszystko czytało się to wspaniale i ani przez moment się nie nudziłem. Piękne opisy przyrody i jej relacji z człowiekiem. 4,5
Opowieść, o kobiecie, która od ludzi wolała owady. Wolność widziała w leżeniu na łące z twarzą wciśniętą między trawę, a szczęście odczuwała w chwilach, gdy kolejne larwy przekształcały się na jej oczach w dorosłe osobniki. Małżeństwo nie dało jej miłości, pierwszy poród sprawił, że jakaś część w niej umarła, a inna zapragnęła życia; macierzyństwo było jedynie kolejnym obowiązkiem, od którego nie mogła uciec. Malowała kwiaty, choć ich piękno nie poruszało jej serca, a o tym, co naprawdę kochała, nikt nie chciał z nią mówić. Podróżowała po świecie, chcąc poznać go i doświadczyć nowego, ale nieważne gdzie była — wciąż zdawała się tkwić w jednym miejscu. Pogrążona w myślach o wierze, prawach kobiet czy relacji człowieka z naturą. Oszczędna w emocjach, zdolna do empatii niemalże wyłącznie w stosunku do owadów. Stawiała na swoim w czasach, gdy zdanie kobiet niewiele było warte, a choć społeczeństwo mocno ją ograniczało, wykradała z niego skrawki przestrzeni dla siebie.
Maria żyła za procesów czarownic i odkrywania przez Europejczyków dobrodziejstw innych krajów. Żyła też w dobie internetu. Towarzyszymy jej od chwili narodzin do śmierci, a czas jej egzystencji zdaje się wydłużać do czterech stuleć. Pojawiają się bohaterowie, którzy znani są ze swoich dokonań w wieku siedemnastym czy dwudziestym. Jest Darwin, Bourignon czy Bird. Sama Maria natomiast luźno wzorowana jest na Marii Sibylly Merian, która zmarła w 1717 roku. Nie ma jednak dużych wojen. Selja Ahava bierze więc cztery wieki, tnie je na kawałki, a wybrane fragmenty łączy na realia życia swojej bohaterki. Dzięki temu jej losy zyskują na ponadczasowości.
Lubię prozę Ahavy i nie wiem, czy bardziej podobała mi się powieść „Kobieta, która kochała owady", czy „Rzeczy, które spadają z nieba". Oba tytuły są napisane językiem, jaki pobudza wyobraźnię i przemawia do mojej wrażliwości, a realizm magiczny zostaje nakreślonymi w tak subtelny sposób, że granica świata snów a rzeczywistości jest ledwo widoczna. Po zakończonej lekturze moja głowa pełna jest myśli, a serce cieszy się na wszystko, co przeżyło dzięki autorce. Potrzebuję więcej jej zgrabnej prozy w życiu, znacznie więcej!
Kitabın sonunda bir kreşendo ile bitirsek de kitap boyunca melodinin cezbettiğini çok söyleyemem. Evet yer yer bilim tarihine paralel giden harika kısımlar olsa da genele bakınca çok da etkilenmedim. Edebi açıdan yani. Bu yine Finlandiya topraklarını anlama okumalarımın bir parçası olarak biraz daha popüler yazar usulünün keşfine ilişkin bir deneyimdi benim için. Öğrenebildiğim kadarıyla yazar Selja Ahava daha çok senaryolar yazan biri. Bunu da kitabı okuyunca daha iyi anlıyor insan. Bu kitabın filmi olsa sürükleyici, seyirlik bir film olarak izlenme potansiyeli yüksek olabilirdi. Bir de Finceden Türkçeye çevrilen nadir ve yeni bir eser olunca pas geçmek olmazdı. Çevirmeni Özge Bauer de iyi ki varlar, daha çok çevirilerini okuma şansımız olur umarım.
Minusta piti tulla luonnontieteilijä. Luin lukiossa pitkää matematiikkaa, kemiaa, biologiaa ja fysiikkaa, ja haaveilin lääketieteen opinnoista. Olisin päässyt papereilla lukemaan kemiaa yliopistoon, mutta abivuoden jälkeen humanisti sisälläni oli sitä mieltä, että on aika panostaa luoviin asioihin pitkään jatkuneen luonnontieteiden pänttäämisen jälkeen. Sillä tiellä olen edelleen. Silti luonnontieteilijöistä kertovat ja luonnon monimuotoisuutta kuvaavat kirjat saavat sydämeni tykyttämään. Selja Ahavan Nainen joka rakasti hyönteisiä (Gummerus, 2020) on yksi näistä kirjoista.
Maagisen realismin sävyttämässä kirjassa hyönteisten elämää tutkiva Maria liikkuu 1600-luvulta 2000-luvulle, Saksasta Japaniin ja takaisin. Käsitykset naisen asemasta, luonnontieteestä ja uskonnosta muovautuvat vuosisatojen kuluessa, ja Maria tapaa monia kiinnostavia henkilöitä, joilla on esikuvansa historiassa. Myös Marian henkilö perustuu todelliseen henkilöön, 1600–luvulla syntyneeseen Maria Sibylla Merianiin, joka kirjasi ensimmäisenä ihmisenä maailmassa perhosen metamorfoosin vaiheet. Fiktiivinenkin Maria on yönainen, historian jännä nainen, ja minua suututtaa, kun en ole koskaan aikaisemmin kuullut hänestä.
Kirja toi mieleeni Delia Owensin Suon villin laulun, jonka luin viime vuoden lopulla. Molemmissa kirjoissa on vallalla ihmetys luonnon monimuotoisuuden ja eliöiden ihmeellisyyden äärellä. Olen mykistynyt ja hurmaantunut näiden päähenkilöiden intohimosta luontoa kohtaan! Ahavan kirja on kuitenkin Suon villiä laulua taiteellisempi, filosofisempi. Siitä puuttuu myös se vahva sadunomaisuus, joka Owensin kirjassa minua viehättää.
Teoksesta toiseen ihailen Ahavan kielen ilmavuutta ja sitä kielikuvien vaivattomuutta, joka keinuttelee lukijaa eteenpäin. Vaikka kirja jätti paikoin etäälle ja vuodet vierivät ohitse vinhaa vauhtia, kieli virtasi ja solisi tavalla, joka kannatteli mukanaan. Kirjan maagisen realismin elementit hurmasivat, erityisesti jäkälää ja sammalta kasvavat ihmiset. Maagisia elementtejä olisin halunnut nähdä kirjassa enemmänkin! 3,5/5 ⭐️
Wyjątkowo wzruszyła mnie ta książka. Chociaż muszę przyznać, że dopiero na kilkunastu ostatnich stronach mnie wzruszyła, wcześniej po prostu zachwycałam się językiem i przygodami Marii która kochała owady. Historia jest bardzo luźno oparta na życiorysie 17-wiecznej rysowniczki Marii Sybilli Merian, która była jedną z pierwszych przyrodniczek i która bardzo pięknie odwzorowywała na grafikach owady. Sama historia Marii prawdziwej jest niezwykle ciekawa, w tej powieści jest ona trochę zmieniona. Są dodane tutaj elementy magicznego realizmu (ale w niewielkich ilościach one się po prostu od czasu do czasu pojawiają tu i tam) a koniec tej powieści to jeden z najbardziej przejmujących opisów starości i umierania jakie kiedykolwiek czytałam. Niezwykle rzadko wzruszam się podczas czytania książek, a tutaj się popłakałam. Bardzo wam polecam tę książkę o dojrzewaniu, o odkrywaniu pasji, o tym co jest w życiu ważne, o tym że zmiana jest nieuchronna i że może być wartością w życiu. Jest to też fantastyczny obraz zderzenia religii z nauką i jak może się zmienić światopogląd pod wpływem takiego zderzenia.
Kocaman bir böcek başkalasimini insanda gördüm. Kitabı bitirdiğimde yaşadığım dehşeti anlatamam. Hep bir yere varacağına inanarak okudum kitabı ve hiçbir yere varmadı kitap resmen yüzüme bakıp dedi ki hayat bu çoğunlukla hiçbir yere varmıyor ve herkes başarılı olamıyor ve evladına ne kadar annelik yapmasan da evladin gun gelir meyve suyu ic bari diye ağlar yaşadığım şoku anlatamam. şimdi başlıyor hayati dediğim yerde başlamadı ama hiçte bitmedi Maria böcek baskalasimi yasar gibi bu hayatta baskalasim yaşadı ve kaybetti. Kitabin gerçekçiliği hayatla paralelligi korku filmi derecesinde korkuttu ve soka soktu asla bu kitabi hayat dersi alacağım sekilde okumamıştım.
okurken zamansal hatalar bir turlu bir birlesmeme eksik anlatimlar cok vardi ve gözüme batiyorduama bitirince hepsi yerine oturdu HAYAT BU işte bu kadar eksik hikayeler basarisizliklar anksiyete tanrıyla hesaplasmalar ve tanrıya inanmak anne olmaya uygun olmasan da anne olman evladın senden nefret etse bile sen hastayken sana bakması çalışıp çabalaman kadınsin diye kaale alinmaman calismalarim bir yere varacak mi ben bir yere varabilecek miyim endişesi burasi benim evim değil diye ayrıldığın yerden evini ozlemen kendini asla bu hayat ait hissetmemen bu hayata tutanacak ilerleyecek dal bulamaman ve yillar sonra annelik hissetmek istemen çünkü yaslanmis ve merhameti olan birine donusmus olman ve bu kadar yil bocek baskalasimi izlerken kendi baskalasimini yaşamış olman.
film düzeyinde bir anlatım hayatı böyle okudugum cok baska kitap olmadı ayilip bayilmadim ama kitabin felsefesi ve bunu anlatmasi iyiydi. ve boceklere fixating olan maria umuyorum ki yamokayla bulusmusundur
Przepiękna okładka i ogrom pozytywnych opinii nastawiły mnie na fascynującą lekturę, ale niestety znów się zawiodłam. Po raz kolejny spotkałam się ze świetnym pomysłem na książkę i jego niezbyt przekonującą realizacją. Wbrew intencjom autorki główna bohaterka wcale nie sprawia wrażenia silnej i niezależnej, jest po prostu nijaka. Niedługo zapomnę jej imię, choć pasję miała niesamowitą. Nie wyniosę z tej historii zbyt wiele, ostatnie 50 stron przeczytałam na przymus.
Oioioi, silkkaa parhautta. Kieli oli hidasta, kaunista ja silti mukaansatempaavaa. Tarina oli kiehtova ja mieleenjäävä. Ja välissä monta oivallusta ja tunnistettavaa ihmisyyden hetkeä.
3,5/5 ⭐️ Zdecydowanie jest to niepowtarzalna książka. Pomimo małej ilości stron opowiada historie życia w wielu obliczach. Jak sam tytuł wskazuje przyroda i owady stanowią kluczowy punkt tej fabuły. To właśnie owady pozwalają nam poznać główną bohaterkę i śledzić jej kolejne wcielenia i etapy życia.
Przez książkę w kilku miejscach przemawia realizm magiczny. Pojawia się również kilka przeskoków w czasie, które lekko mnie zmyliły. Kluczową rolę w tej książkę odgrywa również religia, niestety jak dla mnie było jej tu za dużo a sama czułam się przytłoczona tym wątkiem (ogólnie nie przepadam za wątkami religijnymi w książkach).
Podsumowując jest to niezwykła książce z licznymi metaforami i podróżą przez różne społeczeństwa i narody, jednak nie jest to chyba moja książka. Nie trafiła ona do mojej wrażliwości co nie ujmuje jej w moich oczach bycia bardzo dobrą, lecz nie moją książką.
Selja Ahavan uusimman kirjan nimi on Nainen joka rakasti hyönteisiä. Odotin kovasti tätä uusinta teosta, sillä jo kirjan kansikuva kertoo aika paljon kirjan sisällöstä. Seurailen itsekin hyönteisiä ja varsinkin perhosia ja sudenkorentoja. Kirjan nainen oli nimeltään Maria. Hän eli kirjassa eri vuosisadoilla, mutta aiemmat tapahtumat ja tavarat kulkivat sujuvasti mukana siirtyessä seuraaviin vuosisatoihin. Mielenkiintoinen ja upeasti kirjoitettu tarina.
Kirjailija on käyttänyt tarinansa esikuvina naisia, jotka ovat olleet aikaansa edellä esim. ajatuksineen ja tekoineen. Heidän luettelonsa löytyy sivulta 330-331. Ajattelin kirjaa lukiessa, että tähän tarinaan sopisi ihana rakkaussuhde, ja enpä kerrokaan enempää, sillä kirjan tarina odottaa lukijoitansa. Ihmettele ja ihastu, niin minä tein.
Böcekleri Seven Kadın tamamıyla sevdim mi emin olamadığım bir kitap oldu. Hem anlatıcımız olan hem kendini anlatan Maria’yı sevdim ama. Maria’nın yaşadığı zamanın ilerisinde bir kadın olmasını, kendi gerçekleştirme isteğini, olayları açıklıkla görmesini, alanında öncü olan kadınları takip etmesini kısaca kadın olmanın yolculuğunu anlatmasını sevdim. Beni etkileyen, verdiği bilgilerle bir şey öğrendiğimi hissedip sevdiğim bir kitap olmadı fakat kolay okunan ve olaysız bir okuma olduğunu söyleyebilirim.
Mnie ostatnio bardzo ciągnie do książek z gatunku literatury pięknej, chociaż sam nie czuje jeszcze czym ten gatunek w ogóle jest. Ale dzięki uprzejmości Wydawnictwa Relacja jestem zaszczycony zrecenzować dla was Kobietę, która kocha owady autorstwa Selja Ahava.
Przekrój życia Marii, interesującej się życiem owadów począwszy od fascynacji cyklu metamorfozy motyla, który zaczyna rysować jeszcze za czasów procesów czarownic. I tylko tyle, a może aż tyle.
Książka tajemnicza, inspirująca, interesująca, ciekawa, wciągająca, niecodzienna, magiczna ale i trudna w odbiorze. Obserwujemy historię jednej postaci żyjącej w różnych czasach i wcieleniach, a książka porusza niezwykle ważne, ale też trudne problemy sensu życia, istoty stworzenia i relacji między człowiekiem a naturą. Nie jest to spacerek przez park tylko książka wymagająca ciągłej uwagi i pomyślunku, którą mimo wszystko czyta się bardzo dobrze.
Historia, która trudno skategoryzować czy przypisać do jakichś literackich szufladek, a momentami nawet mógłbym powiedzieć, że jest po prostu dziwna. Śledzimy tylko losy Marii, która przez cztery wieki próbuje znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania przechodząc w międzyczasie przez różne stadia rozwoju symbolizujące przeobrażającego się motyla. Książka pozostawia w głowie ziarenko niezrozumienia, które sprawia, że o książce się myśli, książkę się wspomina, książkę się analizuje i próbuje ułożyć w całości fragmenty filozoficznej układanki.
Kobieta, która kochała owady to powieść nietypowa, piękna i enigmatyczna. Historia, która pozostawia swój podpis na duszy i w umyśle. Fabuła równie fascynująca co niejasna. Książka, po której przeczytaniu mam lekkie wrażenie, że nic już nie jest takie samo. A już na pewno nie to w jaki sposób będę teraz postrzegał motyle....
„ᴄᴢᴌᴏᴡɪᴇᴋ ᴛᴏ sᴛᴀᴅɪᴜᴍ ʟᴀʀᴡᴀʟɴᴇ ᴀɴɪᴏᴌᴀ” - Vladimir Nabokov
🦋 „Kobieta, która kochała owady” to powolna opowieść o życiu, odkrywaniu siebie w połączeniu z próbą poszukiwania odpowiedzi na egzystencjonalne pytania i sens życia. Wszystko to otulone jest jedwabnym kokonem, dając czytelnikowi możliwość dywagacji, z których pod koniec lektury może wykluć się prawdziwy motyl.
🐛W książce poznajemy Marię, której towarzyszymy w różnych etapach życia na przestrzeni wieków i to dosłownie, ponieważ w książce występuje pewnego rodzaju realizm magiczny – historia rozpoczyna się w czasach procesów czarownic, później, wraz z główną bohaterką poznajemy dawną Holandię, Japonię, a nasza tułaczka kończy się we współczesnym Berlinie. Maria szuka odpowiedzi na nurtujące ją pytania, gdzie jest jak owad - przechodzi przez różne stadia metamorfoz, czy to duchowych czy myślowych.
🕷Historycznym pierwowzorem głównej bohaterki była niemiecka przyrodniczka Maria Sibylla Marian. Dodatkowo, w historię wpleciona jest dwunastowieczna japońska legenda, cytaty z książki wcześniej wspomnianej przyrodniczki, czy też listy Karola Darwina i Emmy Wedgewood.
🐝 Historia momentami mi się dłużyła, jednak styl w jakim została napisania sprawił, że siedziałam z ołówkiem i zaznaczyłam sporo pięknych fragmentów. Autorka idealnie operuje językiem, a proste przekazy okwieca słowami tworząc poetyckie opisy.
✨ W książce wybrzmiewa silna relacja natury z człowiekiem, więc jeśli lubicie ten motyw z „Gdzie śpiewają raki” czy z „Papierowego pałacu”, to sięgnijcie też po ten tytuł! 🤎
"Belki hiçbir şeye ihtiyacim yoktu ve yaşamayı unuttum. Evet. Hayat israf edilir , savrulur gider. Her zaman" s. 256. Gnothi seauton kendini bil yazar Delphi'deki Apollon Tapınağı'nda. Varoluşun ve dönüşümün ilk basamağıdır insanın kendini tanıması. Böcekleri Seven Kadın kendi varoluşunu arayan bir kadının hikayesi. Maria'nin hikayesi. Doğa 'ya özellikle böceklere merakli Maria tutkusunun izinden gidiyor. Nasil bir tırtıl kelebeğe dönüşüyorsa bu yolda Maria'da dönüşüyor. Hem böcekleri inceliyor hem onların çizimlerini yapıyor. Bu merakıiçin evliliğini bitirip Japonya'ya ve Berlin'e kadar yolculuk yapıyor.Kadın- erkek iliskileri, kadının toplumdaki yeri, evlilik, aile- çocukilişkisi bu kitabın konuları arasında yer alıyor. Yazar, Avrupa'da cadılıkla suçlanan kadınlara da metinde yer vermis. Kitapta zaman kavramı belirsiz. 16. yüzyılda ilerlerken birden kendinizi internet çağında buluyorsunuz. Kitabın konusu güzel fakat daha kapsamlı olarak konu anlatılabilir gibi geldi bana. Okunur mu, okunur. Ama çok güzel bir kitap diyemem. Fin Edebiyatından bu eseri okumak isteyenlere iyi okumalar dilerim
Nainen joka rakasti hyönteisiä on varmasti yksi niistä naisista, joita Mia Kankimäki ajattelee öisin. Romaanin esikuvana on ollut Maria Sibylla Merian (1647–1717), joka oli hyönteisten ja kasvienkuvaamisen pioneeri. Ahava ottaa hänen tarinansa ja kutoo siitä yli vuosisatojen yltävän kertomuksen naisen elämästä, sen mahdollisuuksista ja rajoitteista, ja oman tien kulkemisen tärkeydestä.
Maria elää 1600-luvulla tavanomaista elämää ja avioituu ja saa perhettäkin, mutta aviomiehenkin hyväksymät kauniit kukkasommitelmien kuvaukset vaihtuvat realistisempiin tutkielmiin kuolevista kasveista ja hyönteisten eri olomuodoista. Aviomies jää, tytärkin, ja Maria matkaa läpi ajan ja mannerten päätyen lopulta nykyajan Berliiniin. Aika tavanomainen naisen kasvutarina kuitenkin.
Neljän tähden lukukokemukseksi kirjan nostikin itselleni juuri suorastaan anarkistinen kerrontaratkaisu, jossa päähenkilö tyttärineen tosiaan elää yli neljän vuosisadan ilman että sitä mitenkään selitetään tai kyseenalaistetaan. Tämä vaatii lukijalta paljon paljon enemmän kuin pieteetillä punotut pikkusievät rakennelmat. Täytyy uskaltaa päästä irti omista oletuksistaan ja antaa tarinan kantaa.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Vaikuttava kirja. Yhden hyönteisiä rakastavan naisen kautta kuvataan muutosta hyönteisissä, ihmisissä ja maailmassa. Maria on nainen, joka kulkee omaa tietään muiden mielipiteistä välittämättä. Nainen, joka saa aviomiehen ja lapsen kumpaakaan tahtomatta tai rakastamatta, koska muuta vaihtoehtoa aika ei tunne. Vuosisatojen kuluessa naisen asema paranee, mutta hyönteiset kuolevat ja tähdet peittyvät kaupunkien valojen taakse.
Siis okei mä en oikein tiedä tykkäsinkö tästä kirjasta vai en. Tää on tosi kauniisti kirjoitettu, musta oli myös koukuttava ja mielenkiintoinen, mutta jollain tavalla mä en vaan pitänyt tästä päähenkilöstä yhtään. Marie on tosi vaikea hahmo, erityisesti tyttärelleen, eikä oikein kykene kehittymään, joka tuntui jotenkin turhauttavalta, vaikkakin ehkä jollain tavalla realistiselta. Marie ei oo mitenkään täydellinen ja siksi ehkä kiinnostava mut jotenkin se tapa, millä se on niin epäempaattinen ja kyvytön (haluton?) saamaan kontaktia muihin on traagista ja turhauttavaa samaan aikaan. Jotenkin tuntuu että puusta ei vaan päästä pitkälle, mutta ehkä se on se pointti? Että tästä toukasta ei tullut perhosta, vaan kahdeksan vuoden hautumisen jälkeen, ulos lensi vain kärpäsiä. Arvostan tätä kirjallista ratkaisua, sillä epämiellyttävyydessään se oli kiinnostava.
Tää kirja leikittelee myös tosi mielenkiintoisilla teemoilla mut lopulta musta tuntuu et jotkut oivallukset jää kuitenkin vaan kielen päälle, eikä ne oikein kehity loppuun asti. Teologinen pohdiskelu on erityisen onnistunut etenkin kirjan alkupuolella mut jotenkin se ei pääse jalostumaan jälkipuoliskolla. Aikamatkustus oli ihan mielenkiintoinen mut ehkä jollain tavalla tarpeeton omasta mielestä tai en ehkä löytänyt ihan hirveesti, mitä lisäarvoa se toi muuta kun et pääsi esittelee jotain historiallisia hahmoja. Maagisen realismin kuten sen jäkälän idea oli tosi mielenkiintoinen mutta jälleen, tuntui että siitäkään ei kehitelty nii pitkälle kun tilaisuus olis voinut sallia.
Yhteenvetona, alkupuolisko oli todella hyvä, loppupuoli lässähti koska tuntui vähän että se ei onnistunut kypsyttämään ideoitaan ja jotenkin typistyi. Kuitenkin kieli on erinomaista, hahmot mielenkiintoisia ja hyviä pohdintoja löytyy. Musta tää on objektiivisesti hyvä kirja, joka nyt itselle ei vaan kolahtanut, mutta jota voisin kuitenkin suositella luettavaksi.
Ihastuin aivan täysin kirjan ensimmäiseen puoliskoon! Marian hahmo on kiehtova ja kirja inspiroi pysähtymään, tarkastelemaan ja arvostamaan pieniä lentäviä, surisevia ja kiemurtelevia hyönteisiä. Pidin kovasti tavasta kuvailla Marian työskentelyä ja intoa hyönteisiä kohtaan ja hyönteisten kuvaukset olivat myös avartavia. Olin myös vaikuttunut siitä miten Marian hahmo yhdisti hyönteisten vaiheet uskoonsa ja Jumalakuvaansa.
Kirjassa jäi kaihertamaan se, miten tuntui ettei Maria arvostanut muita ihmisiä: ymmärrän, että häntä ei ymmärretty, ja sellaisessa tilanteessa on vaikea näyttää rakkautta. Mutta mielestäni kirjassa oli myös tarpeetonta vihamielisyyttä muita kohtaan.
Hämmennyin myös aikamatkustamisesta. Itselleni se ei tuonut tarinaan lisäarvoa ja olisin mielelläni lukenut enemmän Marian elämästä 1600-luvulla.
Rakastin tätä kirjaa. Olisin ahminut tämän parissa päivässä, jollei maailmaani olisi järisyttänyt muutama muu ihana asia. Kertomus vahvasta naisesta, joka onkin monta näistä ja elää 1600-luvulta tähän päivään. Kertomus naisesta, joka ei suostu valmiiseen naisen rooliin. Ei ole kotonaan vaimona, äitinä, isoäitinä. Hän tekee mitä haluaa: tutkii hyönteisiä ja piirtää. Häntä pidetään noitana, luonnottomana oliona. Tämä on kertomus vahvasta naisesta, joka ei alistu eikä suostu. Lisäksi tämä on kaunis kertomus hyönteisistä, elämän koko kaaresta ja muodonmuutoksista.
En underholdende, smukt skrevet fortælling om skønheden i naturens mangfoldighed og om kvinders frigørelse over fire århundreder. Inspireret af historiske kvindelige naturhistorikere og kunstnere - og af sommerfuglens metamorfose, græshoppens sang og ildfluernes dans. Desværre kammer den over i lidt for meget sentimental øko-politisk prædiken - som det er svært at være uenig i, men som bare heller ikke fungerer ret godt litterært. Læs hele min anmeldelse på K’s bognoter: https://bognoter.dk/2021/04/02/selja-...
Biraz sıkıldım. Maria ne yapmaya çalıştı, ne için uğraştı hiç güzel açıklanmamış. Evet, kendine dönük bir karakter, doğru. Ama ideallerini gerçekleştirmek için harekete geçerken neler umduğunu da bizimle paylaşsa güzel olurdu. Bu şekilde sadece savruluyor gibi görünüyor. Üslup basit ve etkili ama hikâye okuru sürüklemediği için o da boşa gitmiş. Bence daha özlü anlatılsa etkileyici bir roman olurmuş.
„Ale gdy skupiałam się na owadach, wszystko to zostawiałam za sobą. Pamiętam jeszcze, jak drżałam, gdy oddzielałam ostrzem pióra warstwy skrzydeł martwego chrząszcza. Jakby jakaś tajemnica objawiła się przed moimi oczami, gdy udało mi się unieść podzielony na pół pancerzyk i rozłożyć ukryte pod nim przezroczyste skrzydła. W takich chwilach zapominałam o docinkach Sary i rozczarowaniach matki i byłam szczęśliwa”
„Kobieta, która kochała owady” to historia całego życia Marii. Od narodzin, obserwujemy ją i jej budzącą się miłość do owadów. Bohaterka rozwija się razem z przyrodą, ewoluuje, przechodzi metamorfozy i wybucha tysiącami kolorów. To taka trochę powieść drogi przez życie. Maria od dzieciństwa do śmierci opisuje to, co przeżyła. Jej dorastanie z rodziną, ale w samotność, nieszczęśliwe małżeństwo i walkę o marzenia i swoją własną wolność. Uwielbiam silne, kobiece postaci, a Maria zdecydowanie się do nich zalicza. Jej pasja, wiedza i wola walki jest cudowna i wzruszająca. Do tego Selja Ahava pisze magicznym językiem, jakby specjalnie dla nas malowała obraz pełen kolorów. Codzienność miesza się z naturą, smutek z radością, a rozczarowania z dniami pełnymi światła i nadziei. Kocham to!
2,75/5 Niestety nie trafiła do mnie ta książka. Od razu zaznaczę, że patrząc obiektywnie nie jest to zła pozycja, po prostu nie dla mnie.
Byłam dość znudzona i nie udało mi się wciągnąć w jej treść. Tytułowe owady odgrywały oczywiście ważną rolę, ale pojawiły się też inne wątki. Nic jednak mnie szczególnie nie zachwyciło.
Jeśli ktoś jest zainteresowany przyrodniczymi tematami to myślę, że to dobry wybór. Dla innych... no cóż, zostawiam do własnej decyzji.
Chciałabym jeszcze wspomnieć o okładce i grafice w środku, bo są naprawdę piękne!
2,5 tähteä. Aika tylsä kirja mielenkiintoisista naisista ja kohtaloista. Ei yllä lähellekään Ahavan loistavaa Taivaalta tippuvat asiat tai Ennen kuin mieheni katoaa. Pettymys mutta kuuntelin silti loppuun.