Jump to ratings and reviews
Rate this book

Piękny chaos twej duszy

Rate this book
Zostałam Forest, żeby pamiętać o pożarach
Które nauczyły mnie rozkwitania
I o tym, jak piękny potrafi być chaos mojej duszy


W dniu osiemnastych urodzin Forest ucieka z domu. Wie, że nie może już dłużej udawać kogoś, kim nie jest. Jej jedyną nadzieją jest kobieta, której nawet nie pamięta – jej babcia, Estera.

Choć się nie znają, szybko odnajdują się we wspólnej codzienności. Estera obiecuje, że postara się rozumieć wnuczkę. Pozwala jej ubierać się, jak chce, uczy ją, jak używać konturówki do ust, reguluje jej brwi i obcina włosy. Mieszkanie staje się dla Forest nie tylko schronem, ale także domem.

Babcia opowiada jej o życiu zatrzymanym na fotografiach. W ten sposób Forest odkrywa swoje korzenie. Historię rodzinną, która jest również jej historią.
W przyjaciółkach swojej babci, rudym kocie i chłopaku prowadzącym lokalny vintage shop odnajduje rodzinę, a w dziewczynie spotkanej przypadkowo w piekarni, kto wie... może miłość?

Jednak cienie przeszłości odnajdują Forest w nocnych koszmarach.

336 pages, Hardcover

First published October 23, 2024

93 people are currently reading
1825 people want to read

About the author

Eli Paczkowska

2 books103 followers
Eli Paczkowska – osoba autorska znana ze swojego profilu na Instagramie @not.my.high.

W internecie edukuje o neuroróżnorodności i LGBTQ, tworząc bezpieczną przestrzeń. Prowadzi podcast "Babcia Eli". Ma dziewiętnaście lat i marzenie, żeby dzielić się w swoich książkach fragmentami życia, o których nie potrafi mówić na głos.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
618 (37%)
4 stars
577 (34%)
3 stars
284 (17%)
2 stars
136 (8%)
1 star
47 (2%)
Displaying 1 - 30 of 728 reviews
Profile Image for not my high.
353 reviews1,622 followers
Read
November 6, 2024
Napisałxm tę książkę
1) żeby poszerzyć reprezentację 🏳️‍⚧️🏳️‍🌈
2) bo brakowało mi książek o starszych kobietach
3) ponieważ kocham poezję
4) żeby doprowadzić Was do łez
Profile Image for Nikola.
821 reviews16.6k followers
October 30, 2024
4,25/5
“Wolałabym mieć złamaną nogę
Wtedy nie musiałabym zastanawiać się
Czy moje funkcjonowanie nie kosztuje za dużo
Wtedy łatwiej byłoby uwierzyć
Że pomoc jest mi potrzebna”
Profile Image for snoewwy.
17 reviews4 followers
October 30, 2024
może to moja wina, że przy takiej reklamie z powtarzaniem w kółko o powieści pisanej wierszem, miałam oczekiwania bliżej poziomu pana Tadeusza, niż ,mleko i miód'

Pytanie moje jest: Gdzie ten wiersz?
Czemu dożyliśmy czasów, gdzie wstawanie spacji w losowym miejscu sprawia, że można coś nazwać wierszem?

Szukałam tego wiersza i szukałam, i przez całą książkę nie znalazłam go w więcej niż może dwóch miejsach. I to znalezione na siłę fragmenty, bardzo kiepskiego wiersza. W tym momencie uważam to tylko za marnowanie papieru na w połowie puste strony, gdy wystarczyłoby to napisać normalnie i użyć 100 stron zamiast 300.

W dodatku cała historia jest mocno o niczym. Wątek miłosny który się pojawia jest mocno nijaki, postacie są bardzo płytkie, większość uproszczona do jednej cechy charakteru, a u niektórych nawet jednej cechy nie można się doszukać.

Chciałam liczyć na to, że będzie to dobra książka, z powodu tego, że bardzo lubię działalność w mediach społecznościowych osoby autorskiej. Niestety zawiodłam się bardzo, gdyż jest to chyba najsłabsza książka jaką kiedykolwiek przeczytałam.

Nie rozumiem, co mogło doprowadzić kogokolwiek do łez. Jedyny fragment, który mógłby zasmucić, jest napisany na tyle płytko, że nie da się wziąć go do serca.

W dodatku te ostrzeżenia na początku książki, jakby miałby to być kawał cięższego tekstu, a tym czasem mam wrażenie że czytelnicy zostali potraktowani jak osoby niemyślące i upośledzone. Ta książka nie jest ciężka dla nastolatka, myślę że nie byłaby ciężka nawet dla dziecka. Po co więc te ostrzeżenia? W mojej opinii to po porostu traktowanie społeczeństwa jak mocno przygłupiego.

Ale najbardziej jestem wkurzona na to całe promowanie, że jest to niby wierszem. Bo jak się rozbije jedzenie sorbetu mango na 3 linijki to mamy już wiersz, prawda?

Słaba historia, słabe postaci, słaby styl pisania. Chciałam się doszukać w tym czegokolwiek dobrego, ale niestety nie jestem w stanie.
Profile Image for zocharett Kolińska.
205 reviews1,133 followers
Read
January 22, 2026
Kolejna książka, której nie jestem w stanie ocenić w gwiazdkach xd
Świetny ze mnie książkowy influencer
Jedno jest pewne: podsumowanie stycznia na kanale będzie fantastyczne, bo mam w tym miesiącu prawie same książki, które budzą we mnie niejednoznaczne emocje
Profile Image for Assayah.
729 reviews18 followers
November 2, 2024
Tematycznie
napiszę recenzję
w formie wiersza.

Dla mnie
to nie był wiersz,
a wstawianie
spacji
w losowych miejscach.

Bohaterowie
bez charakteru,
nie mieli
żadnych
cech poza orientacją.

Większość bohaterów
(nawet spotykanych losowo)
była
homo
trans
albo homo i trans

Historia może i
nie była najgorsza,
ale dla mnie zbyt
prosta,
bez głębi.
Profile Image for Justyna.
130 reviews107 followers
October 29, 2024
przerost formy nad treścią

widać że osoba autorska bardzo chciała, żeby książka była poetycka i głęboka, ale niestety poezja tutaj przypominała bardziej wciskanie enter w losowych częściach zdania + połowa tych głębokich cytatów to były strasznie oklepane frazesy

a szkoda, bo sam pomysł opowiedzenia o relacji queerowej wnuczki z babcią (i jej przyjaciółkami) był super i z postaciami nawet można było się polubić
Profile Image for podczytany.
316 reviews6,011 followers
October 24, 2024
Wspaniała w swej formie i historii.

Brawo Eli!!!

Ocena: 4,5.
Profile Image for flovdra.
326 reviews45 followers
November 6, 2024
,,wait, is this f*cking play about us?”

książka i o mnie i dla mnie, a choć z pewnością nie o wszystkich, to moim zdaniem dla wszystkich.

było płakane, było śmiane, było filozofowane.

oczywiście mam więcej do powiedzenia na ten temat, ale na razie tyle musi wystarczyć 😇
Profile Image for Izabela Górska.
274 reviews2,264 followers
November 29, 2024
„Pozwalam dniom mijać
I nareszcie rozumiem, czym rózni się
Bycie szczęśliwą
Od niebycia smutną”
Profile Image for snyoprzeszlosci.
219 reviews
December 7, 2024
Literacka część internetu co jakiś czas ożywia się, gdy osoby, które na co dzień same poruszają się w recenzenckim światku, wydają własne książki. Osobiście lubię co jakiś czas zajrzeć do ich prac, by sprawdzić, czy te powieści zasłużyły na wywołany przez siebie szum. Z tego powodu sięgnęłam po "Piękny chaos twej duszy" Eli Paczkowskiej.

Zacznę od przedstawienia fabuły, by swoją opinię zostawić na sam koniec niniejszej recenzji. "Piękny chaos..." opowiada o nastolatce uciekającej z rodzinnego domu, by zamieszkać u niewidzianej od lat babci. To podstawa historii wzbogaconej o zagadnienia transpłciowości, odkrywania swojej kobiecości i seksualności, nastoletnich lub starczych miłości oraz rodziny — zwłaszcza tej z wyboru, trwalszej nieraz od więzów krwi. Choć nawet jeśli wątków jest tu sporo, akcja płynie powoli. Naprawdę powoli.

W moim odczuciu to tempo wydarzeń niestety nie zadziałało. Lubię snujące się historie, nie przeszkadza mi, jeśli wydarzenia płyną nieśpiesznie — jednakże coś takiego sprawdza się o wiele lepiej w opasłych tomiszczach niż krótkich książkach, przy czym "Piękny chaos..." zdecydowanie należy do drugiej kategorii. Spokojnie dałoby się go rozpisać, ponieważ przedstawione wewnątrz wydarzenia dawały wrażenie niedopracowanych. Wiele scen — w tym kluczowych dla Forest — okazywały się jedynie krótkimi przebitkami większej całości, tracąc wówczas na głębi.

Mam z tempem akcji tak duży problem również ze względu na bohaterów — kluczowy element tej powieści. Fabuła opiera się w całości na nich oraz ich wyborach, a nie wydarzeniach z zewnątrz. Niestety poszatkowane sceny nie pozwalają żadnej z postaci zabłysnąć i nawet jeśli już coś mignie, okazuje się wymiętym sreberkiem nieskrywającym wewnątrz żadnej zawartości.

Większość postaci ukazało mi się jako wydmuszki bez głębszych uczuć, niemalże stereotypy. Ten osąd brzmi brutalnie, biorąc pod uwagę, iż "Piękny chaos..." zapowiadał się raczej jako powieść niepozbawiona reprezentacji — lecz choć faktycznie taki jest, załamuje się pod tym ciężarem.

Zacznę jednak od postaci babci Estery, która radzi sobie najlepiej na tle reszty. Ta bohaterka faktycznie odznacza się na niebie niczym gwiazda dzięki swoim energii i ciepłu, a nawet ekscentryzmowi za sprawą znajomości, wykonywanych makijaży... Niestety nawet wówczas czułam zgrzyt związany z Esterą za każdym razem, kiedy patrzyłam na nią przez pryzmat fabuły.

Czegoś Wam jeszcze nie powiedziałam: babcia Estera przez 17 lat nie miała kontaktu ze swoją córką, a wnuczkę zobaczyła pierwszy raz od dawna, gdy Forest sama zawitała u jej drzwi. W tej rodzinie dzieci uciekały przed matkami.

Nieustannie wracała mi do głowy myśl, jakoby Estera tylko udawała dobrą osobę, a w rzeczywistości skrywała jakiś straszliwy sekret, który wbił klin pomiędzy nią a córkę. Przecież całkowite urwanie kontaktu z rodziną nie zdarza się często zwłaszcza w “starszym” pokoleniu. Choć finalnie moje wrażenia odnośnie historii rodzinnej bohaterek należy uznać za mieszane, to nieco martwiłam się o Forest w kontekście jej relacji z Esterą.

Zmartwienie to nie wynikło z sympatii do Forest — nie czuję takowej. Właściwie nie przepadam za tą bohaterką, uznając ją za egoistyczną i leniwą... przyszła na gotowe, wprosiwszy się nagle w życie babci, aby żyć na jej koszt, podbierać jej ubrania i korzystać z pieniędzy emerytki. Brak pracy Forest jest dla czytelnika oczywisty, a nawet zauważony przez przyjaciółki babci, ponadto na samym początku "Pięknego chaosu..." protagonistka urządza sobie spacer, w trakcie którego wrzuca wszystkie stare ubrania do koszy z używaną odzieżą. Zostawia tylko bieliznę i minimum na najbliższe dni, by wkrótce rozpocząć pasożytnictwo na szafie babci.

Zrozumiałabym to pożyczanie ubrań, gdyby Forest i Estera znały się dłużej, jednakże na początkowym etapie powieści nie potrafiłam odnaleźć w tym sensu. Dziwnym zdało mi się, że ubrania babci w ogóle pasowały na Forest. Nastolatka prawdopodobnie przewyższałaby staruszkę i/lub różniłaby się wagą, więc dzielona odzież nie byłaby w najmniejszym stopniu dopasowana... Poza tym główna bohaterka często nosiła spódnice babci, a przecież te musiały być jej za luźne, skoro należały do dzieciatej staruszki.

I nawet jeśli już odpuścimy takim niekonsekwencjom jak ubiór, to wyłania się inna — ogolenie się Forest “na jeża”. O ile rozumiem, iż wątek obcięcia włosów u kobiet jest ważnym symbolem w kulturze (a dla wielu osób pewnie także w życiu), to w przypadku postaci transpłciowej kobiety nie wydaje mi się to działać jednakowo, biorąc pod uwagę chociażby czynnik dysforii płciowej. Oczywiście jest ona sprawą indywidualną, lecz zważywszy na to, jak mocno ogolenie włosów podkreśla rysy twarzy obawiałabym się, że osobę tak wrażliwą jak Forest mogłoby to dodatkowo przytłoczyć. Ponadto jej dysforia na tle męskich cech własnego ciała zostaje opisane między innymi w rozdziale, gdy Estera przygotowuje jej kąpiel pełną piany, by wnuczka nie musiała się oglądać; po tym Forest owija się ręcznikiem na wysokości klatki piersiowej; innym razem babcia i wnuczka razem kupują stanik dla komfortu tej drugiej. Dlaczego więc golą włosy tak, by uwydatnić “męskie” rysy?

Nie będę się jednak szczegółowo wypowiadać na temat tego, jak przedstawiono dysforię płciową. Odniosłam tylko wrażenie, iż mimo wszystko w "Pięknym chaosie twej duszy" zabrakło dokładnego przedstawienia doświadczeń osób trans, ich codziennych zmagań... Nawet jeśli każdą z tych rzeczy czasem wspominano na kartach powieści, wciąż pojawiło się tego niewiele, niepogłębione i pozbawione zrozumienia, wyzute z osobistych doświadczeń.

Szczególnie ten brak osobistości, pewnej intymności w snuciu opowieści mnie dziwi, biorąc pod uwagę, jak dużo w tej historii przewija się nawiązywania do popkultury, elementów ewidentnie bliskich osobie autorskiej. Występują wzmianki o rozmaitych serialach lub książkach zabierające i tak niewielką przestrzeń "Pięknego chaosu..." wyliczanką tytułów niewprowadzającą niczego nowego — może poza obrzydzeniem na przypomnienie sceny z brzoskwiniami z "Tamtych dni, tamtych nocy". No już. Pomyślcie o tym smaku... Żółć sama napływa do gardła.

Poczucie wstrętu wzbudzone wykorzystaniem owoców w zabawach cielesnych to prawdopodobnie jedyne, co wzbudzą te nawiązania do popkultury. Do tego mało realistycznie brzmi dla mnie, aby osoba, która nie lubi czytać, raczyła się wielokrotną lekturą "Portretu Doriana Graya" — a ponoć to właśnie robi Forest, o czym wspomina... raz.

Dziwne, że udało się o Forest napisać aż tyle. Na szczęście o pozostałych postaciach nie trzeba — może z wyjątkiem Ruty, przyjaciółki Estery, którą potraktowano niesprawiedliwie.

Ruta to interesująca kobieta pozbawiona własnego wątku, bez drogi do przejścia i przeszłości do odkrycia. To wyjątkowo przykre, ponieważ faktycznie ma za sobą bogate tło — jest Żydówką, przeżyła II wojnę światową, ukończyła dwa kierunki medyczne, choć w PRLu trwały niewspomniane nawet w Pięknym chaosie... prześladowania Żydów. Niestety jednak Ruta nie jest niczym więcej niż przyjaciółką pojawiającą się czasem dla dobra Estery oraz Forest, a także osobą wierzącą, co zostaje wspomniane wielokrotnie, ale spłaszczone do nieprzyjmowaniu gości w trakcie szabatu oraz niechęci do tatuaży. Do tego ma kota Mirka pojawiającego się na łamach powieści częściej od niej.

To wyjątkowo irytujące właśnie dlatego, iż ponownie zostaje wyzute z indywidualnej perspektywy. Bycie Żydówką w Polsce nie należy do łatwych doświadczeń, jednakże w "Pięknym chaosie..." zawiera się tylko w kilku słowach wziętych z hebrajskiego bądź z jidysz, ale nie w zachowaniu czy historii postaci. To fatalna, nijaka reprezentacja, a wręcz jej brak.

O innych osobach mogę powiedzieć tyle: Regina i Bronisława to po prostu długoletni związek reprezentujący wieczną miłość, ale niestety obie nie istnieją jako niezależne bohaterki; Ru nie ma nawet imienia, więc jest żeńskim zauroczeniem Forest wyzbytym osobowości; Eustachy to kochliwy kolega gej plotkujący z dziewczynami i uwielbiający modę zgodnie ze stereotypami; chłopak określany “Kafką” jest po prostu trans, co jest pierwszą informacją o nim wraz z tym, że nosi binder; w tle majaczy jakaś osoba kelnerska używająca zaimków rodzaju nijakiego, nie otrzymawszy nawet imienia. Przy tym wszystkie kobiety w tej powieści są postaciami pozytywnymi, nieraz pokrzywdzonymi przez los, gdy mężczyźni — z wyjątkiem “dziewczęcego” na modłę stereotypizacji Eustachego — okropni, krzywdzący innych.

Widzicie już, w czym tkwi problem? Bohaterowie nie mają charakterów, są wydmuszkami w imię reprezentacji słabej właśnie dlatego, że pozbawiono ją pierwiastka ludzkiego.

Nie potrafiłam także uwierzyć w jakiekolwiek relacje międzyludzkie przedstawione w tej powieści. Zauroczenie pomiędzy Forest a Ru wydało mi się niczym nieuzasadnione — i nawet jeśli często podobnie bywa w życiu, to literatura różni się od niego właśnie tym, iż musi być logiczna. W tym przypadku obie bohaterki spędzały ze sobą za mało czasu, by uczucie, którym się obdarzyły, uznać za sensowne. Zabrakło rozmów między nimi, a nawet wzajemnej czułości. Przy tym pierwsza z wymienionych właśnie rzeczy tyczy się także rzekomej przyjaźni Forest i Eustachego, dla której żadnych powodów nie dostrzegam... ponieważ wystąpiła tylko jedna rozmowa tego duetu odbyta w kawiarni, gdzie Forest nazwała Eustachego “swoim przyjacielem”. Tyle.

W obecnej formie Pięknego chaosu twej duszy nie da się jednak naprawić tych problemów, ponieważ sama próba uzyskania wiersza sprawia, że kartki są zajęte pustą przestrzenią powstałą kosztem pełnych zdań. Brakuje więc miejsca dla bohaterów i ich doświadczeń, opisy prawie nie występują, a sama konstrukcja zdaniowa pozostawia wiele do życzenia. Wynika to z tego, iż rzekomo mamy do czynienia z “powieścią pisaną wierszem”, jak głosi sama okładka... kłamiąc.

"Piękny chaos..." nie jest poezją. Pozbawiono go rytmu, obrano z jakichkolwiek form stylistycznych — zapomniano nawet o ciekawych metaforach — i wygryziono z jego środka rymy. Nie służy w ten sposób przedstawionej historii, a wręcz jej szkodzi. Proza podzielona odpowiednim przyciskiem nie staje się nagle liryką.

Co jeszcze zabawniejsze, niektóre fragmenty nie odnoszą się nawet do fabuły, brzmiąc jak wiersze napisane osobno. Niektóre wybijają się nagle nieco wyższą jakością, lecz całość pozostaje na równomiernym poziomie.

Niezmienne jest także zaistniałe napięcie. Przez prawie całą powieść nie dzieje się nic interesującego, nie opada ani nie wzrasta tempo akcji, co należy uznać nie za niezbędny element fabuły, a błąd w jej konstrukcji. Nawet jeśli snuta opowieść ma być spokojna, wciąż powinny następować w niej pewne wzloty i upadki dotykające postaci. Bez nich całość pozostaje statyczna, tracąc z czasem zainteresowanie czytelnika.

Dopiero pod koniec się coś dzieje, ale za krótko, by mieć znaczenie.

Widzę także sporo niekonsekwencji w "Pięknym chaosie...", co utrudnia odbiór powieści. Pozwolę sobie poświęcić chwilę na ich omówienie.

Warto zacząć od nieokreślenia czasu akcji, co nie byłoby niczym szkodliwym, gdyby nie wpływało tak silnie na potoczenie się fabuły. Na podstawie wieku babci Estery i wiedzy o latach, w których przyszła na świat, można spekulować, iż akcja rozgrywa się w latach 1990 lub 2000. Estera urodziła się bowiem na początku trzeciej dekady XX wieku, zaś w powieści liczyła sobie około 60-70 lat. Te obliczenia kłócą się przy tym z wyżej wspomnianymi nawiązaniami do popkultury: babcia słucha Taylor Swift, która rozpoczęła swoją karierę muzyczną w 2003 roku; Forest kupiła na targu staroci powieść "Niespokojni ludzie" Fredrika Backmana wydaną w Polsce w 2022 roku; na końcu umieszczono listę książek lubianych przez Esterę i seriali wybranych przez Forest, które niejednokrotnie pochodziły z XXI wieku. Jednakże jeśli akcja rozgrywa się we współczesnych czasach, wątek relacji Forest z Ru traci sens, ponieważ dziewczyny mogłyby pozostać w kontakcie poprzez cyfrowe komunikatory.

Nie rozumiem także, dlaczego w przypadku Forest nie ma ani słowa o tranzycji. I mam przez to na myśli stricte tranzycję medyczną, chociażby terapię hormonalną. Jestem świadoma, że aby otrzymać dostęp do takiego leczenia trzeba podjąć się diagnozy transpłciowości oraz wielu badań — co zajmuje mnóstwo czasu — jednakże ani razu w książce nie pada o tym choćby zająkniecie.

Może to wynikać z ostatniego czynnika, o którym wspomnę, nawet jeśli nie nawiązuje w pełni do powieści samej w sobie. Chociaż nie śledzę osoby autorskiej w mediach społecznościowych, widziałam jej film o tym, jakoby "Piękny chaos..." nie opowiadał o queerowym cierpieniu. Odczytałam to jako próbę usprawiedliwienia braku realizmu oraz niepogłębionych odniesień do zjawisk społecznych. Takie wyjaśnienie przypomina mi raczej coś wymyślonego po czasie zamiast pierwotnego zamiaru — cierpienie osób z mniejszości seksualnych i ogólny ludzki ból mimo wszystko zostaje w tej książce opisany. Jeśli to nie jest opowieść o cierpieniu, dlaczego mowa w niej o przemocy domowej, homofobii, transfobii, dysforii płciowej, śmierci kogoś bliskiego, a nawet Holocauście oraz zabójstwie z nienawiści?

Nawet kilka dni po skończeniu tej powieści nie mogę się pozbyć pewnego niesmaku. "Piękny chaos twej duszy" zajął mi sporo czasu, ponieważ tę książkę czyta się topornie przez kiepski styl, zaś fabuła nie porywa. Nie dojrzałam w niej żadnego przekazu... A jednocześnie myślę, że dało się tego uniknąć. Wystarczyło dać tej opowieści i formie dojrzeć zamiast śpieszenia się z wydaniem. Widać po Pięknym chaosie... brak doświadczenia pisarskiego, jakby chodziło o pierwszą formę prozatorską napisaną “na poważnie” w życiu, nie zaś wyszlifowany tekst godny debiutu.
Profile Image for Ania.
416 reviews32 followers
November 5, 2024
Książka ma długość Krakowa - jak wsiądziecie w tramwaj na pętli na Górce Narodowej i zaczniecie czytać to skończycie książkę na pętli w Nowym Bieżanowie (z przesiadką na Kablu)

zdecydowanie nie jestem odbiorczynią tej książki i bardzo się cieszę, że nie jestem już nastolatką

forma nie przypadła mi do gustu, ale czyta się szybko, sam tekst to trochę zlepek złotych myśli z tumblra
Profile Image for ninawkrainieksiazek.
157 reviews
July 6, 2025
4.5
na początku miałam mieszane odczucia do tej historii, ale im bardziej się w nią zagłębiałam, tym bardziej byłam zachwycona. odnalazłam w forest cząstkę siebie i myślę, że właśnie po to jest ta książka - żeby czytelnik mógł się utożsamić z bohaterką. oprócz tego jest też pięknie napisana, poetyckiem językiem, ale nie sprawia to, że jest niezrozumiała. bardzo polecam
Profile Image for Wiktoria Krzyżaniak.
195 reviews232 followers
October 30, 2024
Autentycznie się zmęczyłam
Momentami wręcz śmieszna, skłaniająca jedynie do przewracania oczami
Profile Image for ~ bri ~.
443 reviews38 followers
September 16, 2024
niesamowicie dotykająca mnie książka o niespełnionych marzeniach, ale i o nadziei na lepsze, spokojniejsze jutro. jestem w wielkiej miłości jeśli chodzi o Forest i Esterę - pokochałam ten duet całą sobą, z pewnością nie opuści mojego serca już nigdy.
definicja mojej comfort książki klimatem, postaciami, fabułą, ale przede wszystkim emocjami 🍂🫶🏻
Profile Image for Zachariel.
30 reviews7 followers
November 3, 2024
Tak się moi drodzy nie bawimy.
Nie podobał mi się krzywdzący stereotyp o tym byciu gejem i od razu interesowaniu się modą i byciu fryzjerem, był trochę dziwny, ale nie za to taka ocena.

Z postaciami się nawet nawet polubiłem chociaż było to trudne bo nie wiedziałem o nich prawie nic, ale Forest była naprawdę nieznośna, jedyna postać, której miałem serdecznie dosyć. Potrzebowałem też trochę więcej głębi? Czułem się dziwnie czytając historię postaci i prawie nic o niej nie wiedząc, zwłaszcza, że naprawdę chciałem poznać Forest. Nie ukrywam, że trochę mi było z tego powodu przykro bo miałem co do tej historii duże nadzieje?

Pierwsza połowa była naprawdę dobra like, naprawdę. Właśnie dlatego może to być dziwne, jak teraz czytacie i widzicie co widzicie. Uważam też, że na końcu zostawiono mi większą lukę w mózgu niż była na początku. Po tym co stało się na końcu niestety nawet nie potrafiłem być smutny bo tak słabo znałem postacie, na drugiej części czułem, że jakość spada w dół, dalej nie znałem jakoś dobrze postaci, denerwowała mnie Forest, nie potrafiłem smucić się na smutnych momentach, ani cieszyć na śmiesznych. O, czułem też, że postacie nie mają duszy.

Dużo było tutaj estetyki, a mało rzeczywiście czegoś co można analizować, jakoś utożsamić się z tym, a jak czytam coś pisane wierszem/poezję to tego szukam. Nie poczułem się tak jakby ta książka przyniosła powiew świeżości do mojego życia. Jasne, schematy i wątki książkowe są ograniczone, ale niestety spodziewałem się czegoś innego.

Na dodatek najwidoczniej mam zupełnie inne wyobrażenie o byciu queer (sam jestem) od osoby autorskiej co rzecz jasna nie jest złe. Nie zamierzam tu robić żadnej chamskiej autopromocji bo nie upadłem tak nisko, dlatego powiem, że po prostu inaczej widzę osoby LGBTQ+ i ich cierpienie. Pamiętajcie jednak, że każda wasza historia i każda literatura queer jest ważna po prostu nie mój gust. Nie wiem gdy po to sięgałem wiedziałem, że będzie to o takiej a nie innej tematyce, ale momentami naprawdę myślałem, że bycie lgbt to jedyna cecha osobowości tych postaci. :((

Jak ktoś zaczyna przygodę z takim gatunkiem to na początek będzie to wcale nie taka zła pozycja.

MIMO WSZYSTKO CZEKAM NA KOLEJNE KSIĄŻKI OSOBY AUTORSKIEJ, TO, ŻE JEDNA MI SIĘ NIE SPODOBAŁA NIE SKREŚLA KAŻDEJ.

UWAGA SPOJLER:
Książka mnie nie triggerowala, po prostu przypomniała mi o moim strachu przed utratą babci co w sumie jest takim rozdrapaniem rany I guess? Przed edycja tego nie sprecyzowałem za co naprawdę przepraszam, nie tylko to zaważyło na tak skrajnej ocenie.
Profile Image for Matylda.
394 reviews8 followers
October 26, 2024
4.4

Eli, obiecuję, że przeczytam wszystko, co napiszesz, nawet Twoją listę zakupów
Profile Image for kraksa_inc.
109 reviews2 followers
November 2, 2024
Niestety również przychylam się do opinii, że wiersz w tej powieści, niezbyt pełnił swoją funkcję. Myślę, że nie byłoby żadnej różnicy w odbiorze, gdyby tekst był napisany w formie ciągłej. Mam wrażenie, że osoba autorska o wiele lepiej by się sprawdziła idąc bardziej w prozę poetycką i tam pobawiła się chociażby rytmem. Były momenty, gdzie czułam ten wiersz, ale nieliczne.

Dodatkowo myślę, że postawienie na tę formę bardzo spłyciło wydarzenia i bohaterów. Mimo, że działy się rzeczy bardzo przejmujące, to ja się nudziłam. Za duże skupienie, żeby było aesthetic, a za mało życia w postaciach.

Choć przyznam, że znalazłam wiele ładnych cytatów.
Profile Image for Izu.
88 reviews20 followers
September 16, 2024
Chcecie to przeczytać, bo:
🍁 jest idealna na jesień,
🍂 pisana jest wierszem,
🍁 każdy znajdzie w niej coś, co poruszy duszę,
🍂 jest moim patronatem 🧡
Profile Image for Maks Kuznowicz.
217 reviews291 followers
November 9, 2024
Takich debiutów potrzebujemy na polskim rynku wydawniczym.
Już nie mogę doczekać się kolejnych książek Eli Paczkowskiej!
Profile Image for livue ✧.
5 reviews
November 16, 2024
where wiersz?

obwiam się, że można było uratować naprawdę wiele drzew, gdyby zamiast wstawienia enterów w losowych miejscach każdego zdania ten tekst przedstawiono by jako ciągły. niestety, ale te entery nie robią z tekstu automatycznie wiersza a osoba autorska chyba o tym zapomniała.

moim zdaniem po prostu przyrost formy nad treścią. bo treść była płytka, zamysł na fabułę może i ciekawy, pomijając to, że to się wydarzyło dosłownie nigdy nigdzie. postacie kompletnie nierealistyczne, ich relacje zawiązywały się zazwyczaj w kilka chwil i ja jako czytelnik byłam zmuszana, żeby w to uwierzyć.

sztuszny patos i na siłę tworzone "złote sentencje" strasznie mnie wymęczyły.

coś kompletnie nie dla mnie
Profile Image for Marta Demianiuk.
904 reviews633 followers
November 7, 2024
Zaczęłam czytać tę książkę z siedzącym w głowie przeczytanym gdzieś wcześniej zdaniem, że jest jak wiersze Rupi Kaur. I to nie był komplement.

Faktycznie trochę tak jest, momentami miałam zgrzyt zębów, ale całościowo to bardzo zgrabna historia i podoba mi się jej forma. Czasami zachwycająca, czasami przejmująca, a czasami dająca uczucie przesady w przepoetyzowanej (jest takie słowo?) formie.

To, co nie daje mi spokoju, to to, że wydaje mi się, że czasowo pewne rzeczy się rozjeżdżają, nie zgadzają, ale przez formę wiersza nie jestem pewna, czy faktycznie zawiodła tu redakcja, czy to po prostu mnie zgubiły się jakieś informacje.

Niemniej uważam, że to bardzo ciekawy debiut.
Profile Image for strona.w.opisie.
201 reviews
October 17, 2024
Ekhem...
Ryczałam na końcu to mało powiedziane 😭

Kocham to jak zostałam zrozumiana, jaki komfort i ciepło dała mi ta książka.

Mój overthinking został zrozumiany i poczułam się przez to tak komfortowo.

Na pewno będę do niej co jakiś czas wracać, bo zawiera przepiękne cytaty i mega szybko się ją czyta.🥹🌿🌿✨️
Profile Image for pysia⭒★⭒.
125 reviews3 followers
November 2, 2024
na plus pomysł, bo relacja queerowej wnuczki z babcią jest dość wyjątkowa

ale ten tekst zdecydowanie mógłby jeszcze poleżeć w szufladzie i dojrzeć, bo wstawianie spacji w losowych momentach to jeszcze nie wiersz
Profile Image for Patrycja.
665 reviews77 followers
November 7, 2024
2.5⭐️ bo podobała mi się dokładnie połowa tej książki - połowa bohaterów, połowa fabuły, nawet połowa formy (pomysł - jestem na tak, wykonanie - jestem na nie). Szkoda, bo potencjał był duży.
Profile Image for Weronika.
87 reviews1 follower
February 4, 2025
,,Może ktoś inny chciałby poznać twoje usta
W pocałunkach, które uciszają słowa
Ja chcę poznać twoją duszę
Opowiedz mi o swoich marzeniach
Załóż mi niesforny kosmyk za ucho
I pokaż jak uśmiech rozświetla ci oczy"
Przepięknie napisane, wersy przemawiały do mnie w całości, miałam ochotę podkreślić dosłownie wszystkie fragmenty, świetne 🥹🫶💖
Profile Image for janekkk.
48 reviews4 followers
October 20, 2024
To było tak komfortowe i wzruszające jedocześnie…

POTRZEBUJE WIĘCEJ KSIĄŻEK PISANYCH WIERSZEM
Profile Image for antoszalka.
105 reviews
December 26, 2024
lubię książki, które sprawiają, że myśli w głowie układają mi się w poetycki sposób
Profile Image for zagubiona w fikcji.
67 reviews
October 26, 2024
Czemu na polskim przerabiamy Mickiewicza i Słowackiego jak moglibyśmy przerabiać Paczkowską? To było jednym słowem piękne~
Displaying 1 - 30 of 728 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.