Marcin narysował komiks, w którym opowiada o swojej relacji z ojcem. Historia odniosła niestety umiarkowany sukces, więc stary autora się dowiedział i właśnie jedzie do mediów bronić się przed oskarżeniami syna. Dobrze, że Marcin ma przynajmniej wsparcie swojej kochającej dziewczyny w tym stresującym czasie!
Czyjś Syn to obyczajowa komedia luźno nawiązująca do postaci Czyjegoś Taty ze starych komiksów z serii Duże Ilości Naraz Psów. Niezależnie, czy sami planujecie stworzyć coś o bliskiej osobie, czy obawiacie się, że ktoś was może któregoś dnia sportretować w nieprzychylnym świetle - ktoś w tym komiksie was rozumie.
Rocznik 88, z wykształcenia aktor, z zawodu twórca komiksów z Demlandu, prowadzący wydawnictwo, youtuber i recenzent filmowy bez papierka.
Okazjonalnie podejmuje się współprac z markami. Współpracował już m.in. z Samsungiem, Wedlem, T-Mobile oraz Lenovo. Jedne to współprace aktorskie, inne rysunkowe.
Pierwszą falę popularności przyniosły mu komiksy wydawane w latach 2007-2012 pod nazwą “Duże Ilości Naraz Psów”, a później po prostu jako “komiksy z Demlandu”. Więcej osób skojarzy jednak pewnie jego YouTubowe serie - “Ogarnij się”, “Star Trek Przerobiony” oraz “Kuce z Bronksu”.
W 2013 roku odkrył kino i od tamtej pory co roku odwiedza największe festiwale filmowe w Polsce. Z różną częstotliwością tworzy materiały wideo i teksty o filmach, prowadzi też fanpage na FB “Kinowy Ekspres”, na którym informuje co tydzień o premierach wchodzących na ekrany.
jedna z najczulszych rzeczy jakie czytałem w tym roku. jebać jakieś tam tzw rodzinne wiwisekcje, jak to zwą ambitne sagi ludzie mego pokroju. 'czyjś syn' wie jak usmażyć tłuste danie z samych, niemal anegdotycznie peryferyjnych skrawków sytuacji, bo to jest rzecz o tym, że w cudze życia się tylko zerka, cudze życia się tylko pochłania i cudze życia się tylko konsumuje i w tym całe, delikatne piękno relacji osobników rasy ludzkiej. niby nie jest to wyciskacz łez, ale czuję, że uruchomiło to we mnie jakieś gorzko-ciepłe skraplanie niepoukładanych, nawarstwionych rodzinnych tarć i nie mogę się doczekać aż ten komiks się we mnie w pełni zamarynuje.
I love Dębski's art and his style of humor but I was not ready for this volume. It was funny(obviously) but it also comments on the nature of autobiographical works and how they might impact people around the author.....I hope this man makes more comic books 'cause I just can't stop giving him money. Also my favourite joke was the two guys in tanks joking about big dicks...masterful work