• Jak uwolnić swoje myślenie? • Jak rozwinąć umiejętność oglądania spraw z różnych perspektyw? • Jak zrozumieć swoje emocje i odzyskać seksualność? Co zrobić, żeby nasze związki były zdrowsze? • Jak budować najważniejszą relację – ze sobą?
Oto podpowiedź, jak mierzyć się z własnym życiem, nie tracąc rozumu i godności człowieka.
W pierwszym sezonie i tomie Zmierzchów przedstawiałam zupełne podstawy. Teraz przyszedł czas na przejście poziom wyżej. Przeczytasz więcej o ciele, seksualności, o tym, jak uwalniać siebie od determinizmów kultury i wychowania. Bardzo dużo miejsca poświęciłam także myśleniu. Ale nie temu pojmowanemu kolokwialnie, a prawdziwej sztuce myślenia, bez której bardzo trudno zacząć jakiekolwiek zmiany w życiu – połączonej z emocjami, z czuciem, a także wyswobodzonej od przeróżnych przymusów i automatyzmów. Pozwala to jasno zobaczyć, jak kompleksy kulturowe i nasze osobiste historie utrudniają nam osiąganie spokoju i satysfakcji. Bez myślo-czucia nie wyobrażam sobie zmierzenia się z naszymi psychicznymi głębinami i mrokiem.
Wszystkie emocje, jeśli dobrze się o nie zadba, będą działały niczym paliwo rakietowe – będą motywować i dawać poczucie celowości, zwiększać zaangażowanie, zdolność do nauki i dostosowanie do realiów. Ciągle staram się was przekonać, że warto się emocjom przyglądać, przyjąć je i zrozumieć.
Jestem nieobiektywna względem książek Niedzwiedzkiej, czy to dlatego, że jest ona moim intelektualnym crush’em? Być może.
Książkę czyta się z przyjemnością, ale nie jest to taka pozycja, która z pierwszym czytaniem pozostawi w was rozterkę na najbliższą dekadę (chyba że ktoś ma inaczej, albo nie zna siebie aż tak dobrze), jednak jest to książka/podcast, która/y zasiewa nasionka w często nieznanych acz interesujących rejonach naszej podświadomości. To taka pozycja do której się wraca, gdy czegoś się szuka, nawet nie wiedząc do końca czego. To również wspaniałe źródło literackich poleceń - jeżeli ktoś nie wie po jaką książkę sięgnąć, to bibliografia zmierzchów wita z rozłożonymi rękoma.
Dostałam te książkę w prezencie świątecznym od mamy, ale niestety dosyć się nią rozczarowałam): nie jest zła, nie jest szkodliwa, po prostu zupełnie dla mnie nieprzydatna. Jest ona mniej lub bardziej formą transkrypcji podcastu autorki. Zawiera podstawową wiedzę psychologiczną, socjologiczną i seksuologiczną opisaną w bardzo losowy, wybiórczy i ogólny sposób. Nienawidzę literatury popularnonaukowej, nawet jeśli niczemu nie szkodzi. Autorka robi sporo odniesień do swojego życia i do swoich personalnych opinii, jest to coś, co moim zdaniem sporo odbiera książce z naukowości, nawet jeśli sama w większości zgadzam się z tym, co Marta Niedźwiecka pisze. Język i styl sa czysto podcastowe - slang i prostota - mają zbudować pomiędzy autorka, a czytelnikami relacje koleżeńską i uprościć i tak już mocno uproszczone przez nią idee. „O zmierzchu” po prostu nie jest dla mnie))):
Zdarzało mi się słuchać podcastu ,,O Zmierzchu”, dlatego książkę dostałam w prezencie. Porzuciłam w połowie, ale nie dlatego, że jest zła. Myślę, że jest to propozycja dla osób, które nie siedzą w psychologii lub chcą sobie coś usystematyzować. Mnie zmęczyła. Daleko mi do specjalistki w dziedzinie psychologii, podczas lektury natrafiłam na sporo ciekawostek, ale mimo wszystko nie jest to pozycja dla mnie.
O ile pierwsza część systematyzowała pojęcia i była fajnym wprowadzeniem do podcasto-książek, tak tutaj spotkamy się z chaotycznym przepisaniem odcinków z drugiego sezonu. Słuchałam wcześniej niektórych z nich i wtedy ich odbiór był dużo lepszy. Prawdopodobnie nie podejmę się przeczytania kolejnych części :(
Daje dwie gwiazdki tylko dlatego, że niektóre teorie poparte były badaniami naukowymi. Stosowanie „x” w każdym słowie w którym autorka nie chciała używać zaimków sprawia , że okropnie trudno się ją czyta. Poza tym książka jest pełna politycznych i religijnych przekonań autorki.
Rozumiem zamysł i stylistykę dość niechlujną i luźną, jednak jest to coś, co trudno się czyta. Zdanie: „Płyny w dłoń, zaczynamy.” powtarzane tak wiele razy, że aż niemożliwe, że tekst przeszedł jakąkolwiek korektę.