Czy potrafisz odmawiać?
Wychowano nas, kobiety, do zgadzania się na to, co podsuwa nam życie. Do bycia miłymi, grzecznymi, pomocnymi, idącymi na kompromisy, wyrozumiałymi… Mamy się nie kłócić, nie złościć, nie sprzeciwiać, nie histeryzować i przypadkiem nie wyskakiwać przed szereg. Z pokolenia na pokolenie funkcjonujemy w świecie skonstruowanym przez mężczyzn, któremu nasze milczenie i potakiwanie bardzo służy. Ale wcale nie musi tak być. Przecież możemy zacząć mówić „Nie”.
Kobiety w męskim świecie nie mają lekko. Pojawiająca się dyskryminacja na różnych płaszczyznach. Brak władzy nad swoim życiem, słaba płeć, kobieta stworzona do siedzenia w kuchni. Żarty, żartami, ale ile z nich spotkało się z takim określeniem i było ono twierdzeniem?
Pamiętacie film „Książe w Nowym Jorku” i scenę kiedy kobieta wybrana dla bohatera robi wszystko, o co ją poprosi? Skacze, szczeka. Posłuszna w każdym calu. Wychowana, aby służyć i nie mieć własnego zdania. Czy miała ochotę się postawić? Możliwe, ale nie wypadało jej. Film ma sporo lat, a wciąż jest aktualny. My kobiety czasami boimy się powiedzieć NIE, bo zostaniemy pominięte w późniejszych rzeczach. Wyznaczenie granicy jest straszne, ale wiecie, co jest gorsze? Życie nie swoim życiem.
Autorka w swojej książce wnikliwie pokazuje, że asertywność jest dobra. Nie mówimy tu o przemocy słownej, ale tej, która pozwala nam wyrazić swój sprzeciw. Wiele z nas boi się tego. Normy społeczne, kultura, historia pokazuje coś innego. Od małego wpajane są nam różne nakazy. Autorka zawarła wiele obszarów ważnych dla funkcjonowania człowieka, w których występują nierówności, albo wręcz braki dla płci żeńskiej, chociażby w tak ważnej sferze jak zdrowie. NIE to potężne słowo. Nie to odrębność. Wolność. Bycie miłą jest dobre, ale bywa też przekleństwem.