Jump to ratings and reviews
Rate this book

W mrokach Luizjany #3

Ognisty księżyc

Rate this book
Uczciwość nie zawsze się opłaca...

Cassie Ryan pracuje jako asystentka dyrektora finansowego w firmie Anderson & Sons. Choć nie jest to posada jej marzeń, dziewczyna stara się sumiennie wykonywać swoją pracę. Być może nawet zbyt sumiennie. To właśnie poczucie obowiązku sprowadza na nią kłopoty.

Kiedy Cassie zauważa nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych firmy, zwraca na nie uwagę swojemu przełożonemu, pewna, że ma do czynienia ze zwykłym błędem. Następnego dnia dowiaduje się jednak, że jej szef został niespodziewanie awansowany, a ona sama – przeniesiona do wymarzonego działu. Gdyby tylko Cassie nie dręczyło poczucie, że w firmie dzieje się coś bardzo niedobrego…

Niepewna, czy może zaufać swoim współpracownikom, dziewczyna zwraca się z prośbą o pomoc do Hanka Becketta – księgowego z sąsiedniej firmy. Przez ostatnie miesiące wielokrotnie spotykali się w windzie, ale nieśmiałość Cassie nie pozwoliła jej zamienić z mężczyzną więcej niż kilku słów. I to zanim dowiedziała się, że przystojny nieznajomy jest wilkołakiem – i prawą ręką swojego starszego brata, alfy miejscowej watahy.

Choć Cassie zawsze obawiała się nieludzi, decyduje się zaufać Hankowi i pokazać mu dokumenty wyniesione z firmy. Sprowadza to na nią zagrożenie – i stawia ją w centrum zainteresowania nieludzi. Jakby tego było mało, sama Cassie okazuje się wkrótce o wiele mniej zwyczajną osobą, niż zawsze przypuszczała…

Ognisty księżyc to trzeci tom serii W morkach Luizjany autorstwa Ludki Skrzydlewskiej. Spodoba się wszystkim fanom romansów biurowych oraz wątków paranormalnych.

440 pages, Paperback

First published November 13, 2024

3 people are currently reading
38 people want to read

About the author

Ludka Skrzydlewska

41 books82 followers
Z wykształcenia anglistka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, z zawodu kierowniczka w pewnej międzynarodowej korporacji, z zamiłowania autorka romansów z wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi. Pisze praktycznie od dziecka, od kilku lat dzieląc się swoimi tekstami w Internecie. Sama dużo czyta, a jej ulubioną autorką pozostaje Joanna Chmielewska. Prywatnie lubi podróże, planszówki ze znajomymi i swojego psa, labradora Milo. Sentymentalna bzdura jest jej pierwszą powieścią wydaną drukiem.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
28 (18%)
4 stars
55 (35%)
3 stars
52 (33%)
2 stars
16 (10%)
1 star
3 (1%)
Displaying 1 - 30 of 31 reviews
Profile Image for Patrycja.
264 reviews
November 21, 2024
Zdecydowanie lepsza od 2 części. Mogłabym nawet naciągnąć na 4 gwiazdki, ale było zbyt dużo powtórzeń, czasami nawet całe zdania słowo w słowo. Książka zyskałaby też na pominięciu większości wulgaryzmów. Jako guilty pleasure całkiem ok.
906 reviews
November 17, 2024
Po tragicznym drugim tomie sięgnęłam po trzeci no bo brakuje na rynku książek o wilkołakach a ja lubię ten motyw. Męczyłam się czytając. Facet poznaje partnerkę w windzie i przez rok woli uprawiać seks z innymi i tylko wyobrażać sobie, że to ona. Ciągle w dziwnych momentach np tuż po ataku wampira myśli o tym jak mu staje na widok panny. Sparowanie objawiło się jedynie większą hucią i zaborczością u faceta. Babka cały czas niepewna siebie, uważa, że Halk jest spoza jej ligi, nie ma do pewności co do trwałości związku i tak całą książkę użala się nad sobą bo na pewno ją zostawi. Jedynie co mi się spodobało to zastanawianie się czy sparowanie nie zabiera wolnej woli bo rzeczywiście łączy w pary na podstawie pierwszego spojrzenia gdy oboje się nie znają więc działa przymus. Chyba wolę bardziej romantyczne podejście z bratnimi duszami. Sceny seksu też mi nie siadły dużo powtarzalnych scen. Zakończenie mocno przewidywalne.
Profile Image for holyconfess.
155 reviews10 followers
December 16, 2024
“Nie chcę po­zwo­lić, by ja­ka­kol­wiek ko­bie­ta miała nade mną taką wła­dzę. Oba­wiam się jed­nak, że nie­wie­le będę miał w tej spra­wie do po­wie­dze­nia”.

[ współpraca reklamowa: @wydawnictwopapieroweserca ]

“W mrokach Luizjany” to jedna z tych serii, które pokochałam od pierwszej strony, i w przypadku “Ognistego księżyca” moje uczucie ani trochę nie osłabło. Przyznaję, mogłabym przeczytać od Ludki Skrzydlewskiej nawet instrukcję obsługi i pewnie bym się nią zachwycała, ale Hank i Cassie sprawili, że ten tom zajął szczególne miejsce w moim sercu.

Hank Beckett to bohater, na którego historię czekałam od pierwszego spotkania w „Wilczych śladach”. Jego opiekuńcza natura, połączona z nutą dominacji i tajemniczości, sprawiła, że już wtedy mnie zaintrygował, a teraz? Teraz po prostu go uwielbiam. To mężczyzna, który potrafi być stanowczy, ale jednocześnie pełen wewnętrznych rozterek i to właśnie jego walka z własnymi lękami dodaje mu uroku.

Z kolei Cassie to postać, z którą miałam mieszane odczucia. Na początku ją lubiłam, potem mnie niemiłosiernie irytowała, by na końcu znów zyskać moją sympatię. Jej przemiana – od nieśmiałej, zagubionej dziewczyny do kogoś, kto potrafi stawić czoła swoim obawom – była dobrze poprowadzona i satysfakcjonująca, choć chwilami miałam ochotę nią potrząsnąć albo zrzucić z klifu.

Relacja między Cassie a Hankiem to prawdziwa mieszanka wybuchowa. On, pełen oporu i obaw przed powtórzeniem błędów rodziców, ona, z pozoru delikatna, ale skrywająca o wiele więcej. Chemia między nimi jest niesamowita, a napięcie, które Ludka buduje, sprawia, że nie można się oderwać. Emocje buzują, a momenty, gdy w końcu się im poddają, trafiają prosto w serce.

Fabularnie “Ognisty księżyc” wciąga od pierwszych stron. Każdy zwrot akcji jest zaskakujący, tempo idealnie wyważone, a emocje nieustannie trzymają w napięciu. Wątek tajemniczej działalności w firmie Cassie świetnie łączy się z nadnaturalnym światem Luizjany, tworząc historię, która potrafi jednocześnie zachwycić i zaskoczyć.
Profile Image for meandmybookstagram.
228 reviews3 followers
November 25, 2024
Trzeci tom serii „W mrokach Luizjany” opowiada historię Hanka i Cassie. Wilkołakowi od roku udaje się trzymać z daleka od dziewczyny, bo nie ma zamiaru się z nikim parować. Nawet jeśli już po pierwszym spojrzeniu na nią w windzie jego biurowca wie, że wpadł jak śliwka w kompot.

Cassie jest spokojna, uległa i ma zerowe poczucie własnej wartości. Do tego jest bardzo uczciwa i nie umie kłamać, więc gdy na jej biurko trafiają dziwne dokumenty nie jest w stanie odwrócić wzroku i zapomnieć. Prosi Hanka o pomoc w zinterpretowaniu dziwnych wydatków firmy, a to co odkrywa sprawia, że dziewczyna znajduje się w niemałych kłopotach.

To by było na tyle z twardego postanowienia Hanka żeby trzymać się z dala od rudej. Chcąc nie chcąc zbliża się do niej coraz bardziej i zrobi wszystko, żeby tylko zapewnić Cassie bezpieczeństwo.
___
Seria „W mrokach Luizjany” stała się dla mnie totalnie komfortowa. Historia Hanka i Cassie tak samo jak poprzednie dwie to miód na moje serce i ciągły uśmiech na twarzy.

Ludka daje mi w tych historiach wszystko, co lubię najbardziej. Wilkołaki, demony, niesamowitą chemię między bohaterami i humor, który uwielbiam.

Te książki się czytają same. Są idealne kiedy mam ochotę odpocząć od zawiłej i skomplikowanej fantastyki, ale jednak nie mam chęci na „zwykły” romans. Kto by nie wolał romansu biurowego ale z przystojnym wilkołakiem w nerdowskich okularach? 😩

Cassie nie jest moim ulubionym typem bohaterki. Nieśmiała szara myszka, która na każdym kroku kwestionuje swoją wartość i uczucia Hanka do niej „bo to niemożliwe żeby się mną zainteresował” stała się dla mnie w pewnym momencie męcząca. Jednak jej relacja z Hankiem, głównie za jego sprawą jest świetna i czuć chemię między nimi na każdej przewracanej stronie.

Liczę na to, że Ludka ma więcej historii z Luizjany w zanadrzu, bo nie jestem gotowa na rozstanie z nimi.
Profile Image for Klub Literatek.
556 reviews5 followers
November 17, 2024
W ostatnich dniach dopadł mnie zastój czytelniczy, ale ta książka szybko sprawiła, że uleciał on z dymem. Przed Wami trzeci tom “W mrokach Luizjany”.

[współpraca reklamowa z @wydawnictwopapieroweserca]

Ona: nieśmiała i raczej kryjąca się w cieniu niż wychodząca przed szereg. Niepewna siebie i uprzedzona do nieludzi, skrywa przed światem pewne rany z przeszłości. On: świadomy więzi, jaka łączy go z Cassie, i zdeterminowany, by się jej nie poddawać. Ale wiecie, jak to bywa z planami…

Połączenie romansu paranormalnego z biurowym uważam za strzał w dziesiątkę. Do tego: age gap, jeszcze jednocyfrowy, ale już naprawdę przyzwoity. Poprzednie tomy z tej serii mi się podobały, ale ten zdecydowanie je przebił. Co prawda zdarzyła się mała nieścisłość, jakby pewna kwestia się rozjechała w zależności od tego, jak pasowała do danej sceny – ale całościowo odbieram tę książkę bardzo pozytywnie.

Ten tom można by spokojnie czytać bez znajomości poprzednich. Paru spoilerów się nie uniknie (choć, nie oszukujmy się, i tak zaczynając czytać każdy tom, z góry wiemy, że dana para skończy razem), ale też nie ma tu takiego silnego powiązania fabularnego z poprzednimi historiami. One były ze sobą mocniej związane, bo ich główne bohaterki były siostrami i część akcji szła w zasadzie jednym tokiem – a tutaj do gry wkracza zupełnie inny gracz. Rozwiązania zagadek związanych z nim i z główną bohaterką potrafią zdziwić, podobnie jak zawierane w międzyczasie sojusze.

I znów to, co tak bardzo uwielbiam w wilkołakach: to niezachwiane oddanie, gdy odnajdują swoją drugą połówkę. Można to uznać za wymuszone przez naturę “on zakochuje się pierwszy”, ale kurcze, nie ma dla mnie wielu rzeczy, które są od tego lepsze. To potrafi idealnie poprawić mój nadszarpnięty humor.

Historia Cassie i Hanka jest taką “do rany przyłóż”. Jeśli ktoś chce się trochę porozpływać, to wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że “Ognisty księżyc” to dobry wybór. No i bonusy! Mnie bardzo zaskoczyły. Były tą przysłowiową wisienką na torcie, która mocno mnie ubawiła.

Teraz czekam na tom o Remym i jego partnerce. Kiedy przeczytacie “Ognisty księżyc”, z pewnością szybko domyślicie się, kto nią będzie. Ja już z niecierpliwością zacieram rączki!

Ocena: 4/5 🥃

– Magda
9 reviews
November 26, 2024
Zastanawiałam się czy książka zasługuje na 3⭐️ i dostała je ode mnie ze względu na bonusowe rozdziały z perspektywy Pana Darcy’ego - pierwszy raz spotkałam się z epilogiem napisanym z perspektywy kota i było to zabawne.
Było trochę lepiej niż w drugim tomie ale wciąż o wiele gorzej niż pierwszy.
Profile Image for Hania♡.
293 reviews6 followers
January 6, 2025
To zdecydowanie guilty pleasure, ale nie zamierzam się tłumaczyć✨️
Profile Image for Aniela.
100 reviews1 follower
June 24, 2025
2.5 lepsza niż dwie pierwsze części, ale kto, na litość, daje na imię głównemu pięknemu Hank??
Profile Image for Agnieszka.
221 reviews2 followers
January 17, 2025
Bardzo lubię 2 poprzednie części tej serii. Książki są przyjemnie komfortową lekturą. Dobrym wyważeniem pomiędzy romansem ze scenami zbliżeń a akcją. Co tu poszło nie tak nie wiem, ale oczy mnie bolą od wywracania nimi.
Profile Image for maartynkaa0.
124 reviews
May 28, 2025
Najlepsza ze wszystkich 3 tomów. Relacja miedzy Cassie a Hankiem spodobała mi się najbardziej. To, co działo się miedzy nimi, było opisane w fajny, autentyczny sposób i nie brakowało też namiętności oraz pasji. Przepadłam dla tajemnicy w tle i zagadki kim jest na prawdę Cassie (🤫). Fajniejszy wątek niż w 1 i 2 tomie.
33 reviews
Read
December 17, 2024
[współpraca reklamowa]

Historii kolejnego z braci Beckett byłam ciekawa, odkąd poznałam go w poprzednich tomach. I nie zawiodłam się. Co prawda, było kilka drobnych rzeczy, które nie do końca mi się spodobały, ale ogólnie książkę oceniam bardzo pozytywnie, a kiedy się już w nią wciągnęłam to nie mogłam się oderwać do samego końca.

Hank to bohater, którego bardzo polubiłam. Z jednej strony dominujący, pewny siebie, zaborczy jak na wilkołaka przystało, a z drugiej niezwykle troskliwy, opiekuńczy i kiedy trzeba delikatny. Świetnie opisane zostały jego rozterki, emocje i uczucia, z którymi próbował walczyć. Jedyne co mnie trochę denerwowało, to to, że tak często myślał o seksie, nawet w sytuacjach, w których moim zdaniem mógłby sobie takie myśli darować. Rozumiem, że jest wilkołakiem i kierują nim specyficzne instynkty, ale kiedy kolejny raz wspominał o tym samym, to trochę już mi to zaczynało przeszkadzać. Ale całokształt jego postać bardzo na plus.

Cassie jest bohaterką, która w wielu momentach mnie irytowała swoim zachowaniem, naiwnością, nadmiernym myśleniem, a wręcz wymyślaniem rzeczy, które nie mają miejsca. Rozumiem początkową niepewność, brak wiary, że to wszystko przytrafia się właśnie jej, ale z czasem po prostu zaczynało to być wkurzające. I tak jak nie mam problemu z nieśmiałymi postaciami, tak tutaj dopiero pod koniec książki polubiłam ją bardziej. Na plus jest zdecydowanie przemiana jaką przeszła, z zagubionej, niepewnej siebie dziewczyny obarczonej traumą, do kobiety, która potrafi się postawić i pokazać swoją siłę, ale co ważne nie zatracając w tym wszystkim siebie. Świetnie został także poprowadzony wątek z jej przeszłością, a odkrywanie co tak naprawdę skrywa w sobie ta bohaterka była niezwykle emocjonujące.

Relacja tej dwójki przez większą część książki opiera się głównie na przywiązaniu i pożądaniu wynikającym z bycia swoimi partnerami, szczególnie ze strony Hunka. Jeśli chodzi o Cassie to mężczyzna podoba się jej dawna, lecz jest ona pewna, że nie ma u niego żadnych szans. Chemia i napięcie między nimi pojawia się od samego początku i przy każdym ich spotkaniu tylko rośnie. Ze strony Hanka czuć też troskę i pragnienie zapewnienia jej opieki za wszelką cenę. Przez dużą część książki nie odczuwałam by były pomiędzy nimi jakieś głębsze uczucie, zwłaszcza ze strony Cassie. Zmieniło się to pod koniec i wtedy naprawdę można było odczuć, że to co ich łączy jest prawdziwe. Jest to jednak jak najbardziej normalne, patrząc na fakt, że ona musiała oswoić się z nową rzeczywistością w jakiej się znalazła, a Hank pogodzić się z tym, że przegrał swoją wewnętrzną walkę. Ich relacja pokazuje także, że prawdziwe uczucie pokona wszelkie przeciwności losu i warto zawsze dać mu szansę.

Bardzo podobało mi się połączenie romansu biurowego, z magicznym światem i tajemnicą do odkrycia. Z każdym kolejnym rozdziałem byłam ciekawa sekretów, które wychodzą na jaw i tego jak fabuła potoczy się dalej. Ze wszystkich trzech tomów, pod tym kątem, ten wciągnął mnie najbardziej. Czytając nie brakowało emocji, szczególnie przy końcówce książki. A bonusowe rozdziały, skradły całkowicie moje serce. Styl Ludki jest jednym z moich ulubionych i tak jak zawsze i tę historię czytało mi się z ogromną przyjemnością i lekkością.

Fajnie było wrócić także do bohaterów z pierwszego tomu i zobaczyć co u nich słychać. Uwielbiam rodzinkę Beckett, a ich rodzinne spotkania zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy. Jestem też wielką fanką wampirów, dlatego ich wątek bardzo mi się spodobał, a Lucien zdobył szczególnie moją sympatię. Już wiem, że przed nami także jego historia i bardzo nie mogę się jej doczekać.

„Ognisty Księżyc” to lekka pozycja dla fanów romantasy. Idealna lektura na zimowy wieczór. Gorąca, pełna tajemnic, zaskakująca, z naprawdę fajnie wykreowaną fabułą. Zdecydowanie polecam i czekam na kolejny tom z serii.
Profile Image for In_love_with_reading_books.
267 reviews
December 17, 2024
„[…] ważne rzeczy nigdy nie przychodzą łatwo.
O te naprawdę wartościowe zawsze warto zawalczyć.”

Poprzednie dwa tomy serii „W mrokach Luizjany” ogromnie mi się spodobały. Choć na ogół cenię bogato wykreowane i angażujące fabuły, to lubię również sięgnąć po coś lekkiego i nieprzytłaczającego, a to właśnie dostaję w powieściach romantasy spod pióra Ludki Skrzydlewskiej. „Ognisty księżyc” to historia Hanka, brata i zastępcy alfy sfory wilkołaków oraz Cassie. Bardzo czekałam na tę opowieść, ponieważ jej małą zapowiedź otrzymaliśmy w poprzednim tomie. Czy spełniła moje oczekiwania?

Wilkołaki w uniwersum stworzonym przez Ludkę mają to coś w sobie. Kiedy już odnajdują swoją partnerkę, są lojalni, wierni, oddani i troskliwi, momentami także przesadnie zaborczy, ale całokształt zdecydowanie ujmuje. Hank dość długo walczy wewnętrznie z ideą partnerstwa i sparowania. Widział, co stało się z jego rodzicami i chciał uniknąć podobnego losu. 
I choć obiecał utrzymać dystans między nimi a Cassie, splot okoliczności sprawia, że nie może jej dłużej ignorować. Bije od niego pewna wrażliwość, która potrafi zauroczyć.

Cassie jest nieśmiała, niepewna siebie, nie wierzy, że miałaby szansę u mężczyzny takiego, jak Hank. Od dziecka wpajano jej niechęć do nieludzi. Muszę przyznać, że dość ciężko zapałać do niej sympatią. I chociaż na początku pojawiło się u mnie zrozumienie dla jej zachowań, to z czasem jej powtarzające się przemyślenia stały się dla mnie męczące. 

Mówię to z bólem serca, bo kocham pióro autorki, ale zabrakło mi tego czegoś w ich relacji. Ona na początku jest nim zainteresowana, potem nie chce mieć z nim nic wspólnego, by nagle oddawać się łóżkowym uniesieniom. Zabrakło mi płynności i prawdziwości w rodzącym się między nimi uczuciu. Chemii i napięcia, które spalają tak jak w poprzednich tomach. Tutaj sceny zbliżeń pod koniec intensyfikują się i jak dla mnie stały się nienaturalnym zapychaczem. Trochę szkoda. 

Poza tym jednak pomysł na otoczkę fabularną związku Cassie i Hanka zdecydowanie oceniam na plus. Akcja intryguje, trzyma w napięciu, a także zaskakuje. Podobało mi się, że ten tom angażuje tak wiele różnych ras. Ludka stworzyła rewelacyjne uniwersum i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu! Muszę jeszcze wspomnieć o pewnym cichym bohaterze, który skradł moje serce – bonus z punktu widzenia Pana Darcy wygrał absolutnie wszystko. Uwielbiam! 

Powieść „Ognisty księżyc” podobała mi się mniej niż poprzednie tomy, ale w dalszym ciągu uważam ją za wartą uwagi. Świat ukazany przez Ludkę Skrzydlewską może nie jest bogato rozbudowany, ale na tyle ciekawy, że stanowi przyjemną odskocznię od zwykłych romansów, czy skomplikowanej fantastyki. Chociaż tym razem wątek romantyczny nie przekonał mnie w pełni, to nie zamierzam skreślać tej serii. Jestem bardzo ciekawa, co autorka przygotowała dla Juniper i Remy’ego. 
Profile Image for Mania.ksiazkowania.
156 reviews2 followers
January 2, 2025
W literaturze coraz częściej spotykamy historie, które łączą współczesne realia z magią, a także wyzwania codzienności z nadnaturalnymi tajemnicami. „Ognisty księżyc” to przykład opowieści, która umiejętnie splata te dwa światy, tworząc opowieść złożoną, wciągającą i emocjonalnie głęboką. Autorka zabiera czytelnika w podróż przez labirynt ludzkich emocji, korporacyjnych intryg i odkrycia własnej tożsamości, wzbogacając tę drogę szczyptą mistycznego uroku i elementów urban fantasy.

Powieść zaczyna się w środowisku, które wielu czytelników doskonale zna: w biurze korporacyjnym, gdzie codzienność jest pełna niekończących się raportów, napięć między współpracownikami i cichych, choć wszechobecnych gier o władzę. Korporacyjna rzeczywistość okazuje się tu przestrzenią, gdzie uczciwość i lojalność mogą stać się źródłem niebezpieczeństwa, a zaufanie – zbyt drogocennym towarem, by rozdawać je przypadkowo. Autorka z niezwykłą wprawą oddaje tę atmosferę – duszną, precyzyjnie zorganizowaną, ale jednocześnie nieprzewidywalną.

Jednym z największych atutów powieści jest sposób, w jaki wprowadzone są elementy nadnaturalne. Magia i niezwykłość przenikają rzeczywistość bohaterki powoli, niemal niepostrzeżenie. To, co zaczyna się jako drobne wątpliwości czy niepokojące przeczucia, szybko eskaluje, prowadząc czytelnika do świata, gdzie mityczne istoty i ich prawa są równie realne, co korporacyjne budżety i raporty.

Elementy fantasy nie dominują opowieści, lecz subtelnie ją wzbogacają, służąc za narzędzie do eksploracji głębszych tematów. Autorka unika schematyczności i nadmiernego epatowania fantastyką – nieludzie, którzy odgrywają istotną rolę w fabule, są przedstawieni z dużą uwagą na ich złożoność i różnorodność. To nie tylko tajemnicze postaci, ale także istoty z własnymi historiami, konfliktami i moralnymi dylematami.

Narracja powieści opiera się na umiejętnym budowaniu napięcia, które rozkłada się na wiele płaszczyzn. To nie tylko suspense związany z odkryciem finansowych nieprawidłowości czy ryzyko, jakie podejmuje główna bohaterka, wykradając dowody z firmy. To także osobiste rozterki, których doświadczają bohaterowie, zmagając się z własnymi lękami, uprzedzeniami i odkrywaniem nieznanych sobie stron własnej tożsamości.

To historia pełna napięcia, emocji i niespodziewanych zwrotów akcji, która jednocześnie porusza tematy głębsze i bardziej uniwersalne. Autorka z wielką zręcznością łączy świat realistyczny z magicznym, korporacyjne intrygi z nadnaturalnymi sekretami, tworząc opowieść, która dostarcza odpowiednią dawkę rozrywki. Nawet w najciemniejszych chwilach zawsze istnieje światło, które może nas poprowadzić – jeśli tylko zdecydujemy się mu zaufać.
Profile Image for Olilovesbooks2.
525 reviews3 followers
August 2, 2025
Kolejna i na ten moment ostatnia cześć cyklu, mówię, że na ten moment bo mam nadzieję, że to nie koniec, bo w końcu są jeszcze postacie, które zasługują na swoją własną opowieść, a ja oczywiście jestem chętna żeby je poznać. Kolejne bardzo fajne romantasy, z elementami romansu biurowego, przy którym świetnie się bawiłam.

Cassie pracuje na stanowisku asystentki, kiedy zauważa pewne nieprawidłowości zwraca na nie uwagę swojego przełożonego. Następnego dnia zostaje przeniesiona do działu, o którym marzyła, jednak satysfakcja jest niepełna, bo jest pewna, że dzieje się coś niedobrego. Cassie zwraca się o pomoc do Hanka, którego od miesięcy spotyka w windzie, kobieta nie ma pojęcia, ile łączy ją z tym mężczyzną. Kiedy kobieta dowiaduje się, że otaczają ją nieludzie jest w szoku, zaraz później dowiaduje się, że sama nie jest zwykłym człowiekiem i jest poważnym niebezpieczeństwie.

Hanka można poznać już przy lekturze poprzednich części tego cyklu, tam też dowiadujemy się kim dla niego jest Cassie, oraz poznajemy jego zdanie na temat partnerstwa. Ten tom mam wrażenie, że można czytać bez znajomości poprzednich, bo tamte postacie czy wydarzenia nie odgrywają tutaj dużej roli, a sama historia jest odrębna. Tutaj pojawia się nowa bohaterka, całkowicie nowa relacja oraz nowe problemy czy fantastyczne postacie, takiej jak np. wampiry. Oczywiście jak to przy wilkołakach mamy tutaj mocno rozbudowany wątek miłosny, wynikający z partnerstwa, a co za tym idzie trzeba się przygotować na intensywny romans, pełen napięcia, kłótni ale też i erotyzmu, ale takiego w dobrym smaku, w końcu to książka 16+.

Lektura podobnie jak poprzednie części jest napisana w bardzo dobrym i lekkim stylu, akcja jest wartka i dynamiczna, przez co nie ma czasu na nudę. Fabuła obfitująca w zwroty akcji, emocje, mniejsze lub większe afery, ale też pojawiają się wątki powiązane z tajemnicami przeszłości, ukrytą tożsamością, przeznaczeniem, pogodzeniem się z nową rzeczywistością i innymi ciekawymi tematami.

Ta cześć nieco różniła się od dwóch pierwszych, nie mniej jest równie ciekawa i emocjonująca. To lektura, która nie wymaga zbyt dużego zaangażowania w fabułę. Jest lekka i przyjemna, nadająca się zarówno dla młodszego jak i starszego czytelnika. To lektura, którą można przeczytać w parę godzin i dobrze przy niej spędzić czas. Mi się podobało, choć i tak upieram się, że pierwszy tom był najlepszy. Polecam i nie pogardzę kolejnymi tomami.
Profile Image for Weronika.
160 reviews1 follower
November 24, 2024
Chyba najlepsza książka autorki, jaką czytałam, chociaż i tutaj nie obeszło się bez facepalmów. 😅

Biurowy romans, wilkołaki, wampiry, motyw mate oraz defraudacje finansowe, czyli urban fantasy w klimacie Nowego Orleanu. Już od samego początku zostajemy wciągnięci w historię, nie ma miejsca na nudę, a momentami nawet można się zaśmiać.

Ludce Skrzydlewskiej udało się w zgrabny sposób połączyć wszystkie wątki, ale także wiarygodnie wprowadzić tajemnicę z przeszłości, jednak w moim odczuciu było tego za dużo. Za dużo wątków, które zostały wprowadzone i zapomniane, a za mało stron, na których można byłoby je sensownie rozpisać. Dodajmy do tego liczne powtórzenia, a po zamknięciu książki stwierdzicie, że mogłaby być nawet krótsza. Momentami już przewracałam oczami nad kolejnymi wspomnieniami bohaterki.

Bohaterka to kolejny słaby punkt tej opowieści. Rozumiem zamysł stworzenia spokojnej przeciwwagi dla przebojowej Neve, ale Cassie po prostu była nijaka. Miała wyjść na delikatną, spokojną dziewczynę z kompleksami, która przez przypadek trafia w centrum międzygatunkowych rozgrywek. Jednak jedyne, co się przebijało przez jej postawę to kompleksy i wieczne niezdecydowanie. Cassie zaprzeczała sama sobie. Hank za to był cudownym samcem alfa, który dawał przestrzeń swojej partnerce i najpierw próbował zdobyć jej zaufanie. Starał się także na każdym kroku podbudować jej pewność siebie. Ale zdarzały się momenty, w których zachowywał się jak napalony nastolatek lub robił się zły na bohaterkę, bo skupił się tylko na jednej części jej wypowiedzi. I niby z jednej strony rozumiał obawy Cassie, ale z drugiej denerwował się, bo ona nie chciała zrobić tego czy tamtego z powodu tych obaw. I jeszcze sposób, w jaki jego wypowiedzi balansowały na granicy prawdy. Byłby z niego niezły elf…

“Ognisty Księżyc” na tle poprzednich dwóch części wypada zdecydowanie najlepiej. Dodatkowym słodkim plusem były rozdziały z perspektywy kota. 🤭

Jestem ciekawa historiii Remy’ego i tego, kto zostanie jego partnerką.
Profile Image for Book_besties__.
233 reviews2 followers
November 19, 2024
“Te blizny to powód do dumy. Pokazują, że choć życie Cię poraniło, Ty się nie poddałaś.”

🐺Cassie Ryan pracuje jako asystentka dyrektora finansowego. Dziewczyna stara się sumiennie wykonywać swoją pracę, co sprowadza na nią kłopoty. Cassie zwraca się z prośbą o pomoc do Hanka Becketta – księgowego z sąsiedniej firmy. Przez ostatnie miesiące wielokrotnie spotykali się w windzie, ale nieśmiałość Cassie nie pozwoliła jej zamienić z mężczyzną więcej niż kilku słów. Nie wie, że Hank jest wilkołakiem – i prawą ręką swojego starszego brata, alfy miejscowej watahy.
🐺Hank nie jest przekonany do idei partnerstwa i odsuwa od siebie tę myśl, nawet kiedy poznaje przeznaczoną mu kobietę. Mijają się jedynie w drodze do pracy, a ona nie jest świadoma jego odczuć. Z drugiej strony, kiedy istnieje prawdopodobieństwo zagrożenia, wilkołak chce chronić ją w KAŻDY możliwy sposób.
🐺Cassie na początku była dla mnie postacią irytującą. Strasznie niepewna siebie, miałam wrażenie, że nie jest świadoma otaczającego ją świata. Ale w trakcie całej historii kobieta nabiera charakteru. Zaczyna mieć swoje zdanie i nie bać się go wyrażać. Okazuje się, że przy bliższym poznaniu jest całkiem fajną babką.
🐺Dla mnie połączenie przeznaczonych parterów i zmiennokształtnych to zawsze najlepsze co może być.
Czy książka jest przewidywalna? W pewnym stopniu tak, ale są momenty, które potrafią zaskoczyć. To, kim okazuje się być Cassie oraz cała kwestia firmy Anderson&Sons. Trochę skorumpowania korporacyjnego przeplatane z fantastyką.
Totalnie kocham bonusy z Panem Darcym ❤️. Są perfekcyjne 😂.
Lubię książki, łączące świat paranormalny z rzeczywistym. Jest to bardzo ciekawa historia, cała ta seria fajnie składa się w całość, a wątki się przeplatają. Mam nadzieję, że autorka ma jeszcze w planach historie pozostałych postaci, bo bardzo chętnie wrócę do tego świata ❤️.
Książka zdecydowanie warta polecenia❤️.
2 reviews
January 2, 2025
Cassie jest zwykłą nieśmiała dziewczyną, pracującą w wielkiej firmie. Ma nudne życie i małego sierściucha Pana Darcie'go. Natomiast Hank jest jednym z braci alfy. To księgowy oraz współwłaściciel korporacji.

Widują się w windzie i nic poza zwykły uśmiechami ich nie łączy. Oprócz jednego.
Kobieta jest jego partnerką.

Partnerką, której nie chce.

Ich relacja pojawia się stopniowo. Od zwykłej uprzejmości i dziwnego przyciągania, do stopniowego zakochiwania się.

Niezwykle odczucie było czytanie tego. Hank mimo niechęci do posiadania partnerki jest niezwykle słodkim wilczkiem. Przez cały czas się uśmiechałam na jego czułość w stosunku do Cassie.

Z tą kobietą się w pewien sposób utożsamiam. Jej osobowość jest podobna do mojej.

Było mi przykro czytając o jej kompleksach. Serce ściskało mi się przy każdym niepewnym pytaniu, czy wypowiedzi, że mężczyzna nie może się nią na serio interesować. Że nie może ona się mu podobać.

Równe mocno uwielbiam kocurka. Pan Darcy zdecydowanie jest moim ulubionym stworzeniem nie ludzkim w tej serii. Kocham Ludkę za to, że dodała jego perspektywę.

Fabuła książki była oczywiście ciekawa, każda strona wciągała coraz bardziej. Pochodzenie Cassidy, przekręty wampirów, ciekawość rozwijania się relacji Cass i Hanka.. To wszystko stworzyło fajną powieść.

Z całego serca zachęcam was do sięgnięcia po tą serię. Idealna na zimniejsze wieczory z kubkiem herbatki i ciepłym kocykiem.
Profile Image for Kkaro_czyta.
133 reviews1 follower
December 26, 2024
Moja ocena 4/5 ⭐️ 3,5/5 🌶️
[współpraca reklamowa]

Kolejna, trzecia już część z serii W mrokach Luizjany i nie zawiodła oj nieee 😆 Motyw partnerstwa i wszelkiej innej magicznej więzi jest dla mnie mega hot, a dodatkowo mamy tu przystojnego, dominującego księgowego w garniturze, który zmienia się w wilka. No czy trzeba dodawać coś jeszcze ? 🐺

Cassy to bohaterka bardzo nieśmiała i niepewna, chociaż miała momenty w których pokazywała trochę pazurki to jednak nie jest to mój ulubiony typ bohaterki.

Dla mnie Hank zdecydowanie kradnie show w tej opowieści i jakoś on bardziej przykuwał moją uwagę. Chłopak trochę się miotał na początku, bo uważał, że nie chce partnerki i to nie dla niego a nagle musi walczyć z przyciąganiem do rudej.

Akcja dość szybko się rozwija, w pewnym momencie autorka bombarduje nas kolejnymi nowinkami, które mają wpływ na bohaterów i akcje i zdecydowanie nie ma nudy.

Na mega duży plus pojawienie się postaci z poprzednich części i cały klimat rodziny Hanka i jego watahy. Trochę zabawnych dialogów i pikantne sceny jak na wilkołaka przystało. To wszystko sprawiło, że książkę przeczytałam w jeden dzień ! Mam nadzieję, że pojawią się kolejne części tej serii, bo uwielbiam romantasy w wydaniu Ludki 🧡❤️
Profile Image for Inu_i_Agata.
103 reviews3 followers
November 19, 2024
Czyta się szybko i jest okej tak na 3 gwiazdki, ale są błędy.
On ją pierwszy raz widzi i zauważa jej piegi, potem piegów nie ma (nawet jest taki tekst, że ma skórę czystą bez jednego piega).
Najpierw on jej mówi, że ma dom za miastem (co btw brzmialo bardzo sztucznie), potem ona się dziwi, że ma dom za miastem. Najpierw mówią o lasce, która jest empatką i tłumaczą jej, co to znaczy. Potem ona ją spotyka i dziwi się jej mocom...
Tak jakby ktoś nie zrobił korekty :/
Profile Image for zolarex.
277 reviews28 followers
December 13, 2024
W MROKACH LUIZJANY to seria, która zawsze kojarzy mi się z komfortem i przyjemnością.
wiem, że kiedy ją czytam po prostu miło spędzę czas i póki co, ta reguła sprawdza się bardzo dobrze.

sięgając po ten tom mniej więcej wiedziałam, czego mam się spodziewać, ponieważ tak jak wcześniejsze tomy tej serii, miałam okazje czytać go na wattpadzie.
mimo to bawiłam się podczas czytania naprawdę świetnie i nic tego nie zmieni.
ta seria to dosłownie moje guilty pleasure, którego nie zamierzam się wstydzić.

mimo to niestety nie obyło się tutaj od masy błędów, które momentami bardzo rzucały się w oczy, a że akurat podczas czytania sama pracowałam nad pewnym projektem, który wymagał pełnego skupienia na tekście, to po prostu nie dało się tego uniknąć.

oczywiście nie mogłabym się nie przyczepić do postaci głównej bohaterki, która momentami była bardzo irytująca i męcząca.
im dalej w fabułę, tym częściej przewracałam oczami, kiedy widziałam, że to właśnie jej perspektywę będę zmuszona czytać.
co tu dużo mówić…nie polubiłyśmy się, ale zupełnie inaczej miała się sytuacja z Hankiem…ten facet…jest wilkołakiem…to samo w sobie powinno usprawiedliwiać moje zachwyty.

na ten moment jest to mój najmniej ulubiony tom tej serii, ale nie zmienia to faktu, że ciągle dobrze się przy niej bawię i lubię do niej wracać.

no ale najważniejsze pytanie…
gdybyście mieli wybrać…
wilkołak, wampir, czarownica, demon, czy może…feniks?
Profile Image for Ada Ja •.
946 reviews26 followers
January 12, 2025
Uwielbiam. Naprawdę bawię się przy tej serii nieziemsko. I ten tom mnie nie zawiódł. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, fajnie rozwinięta historia, choć trochę sparowanie mnie zawiodło i wątek wampirów. Ale no. bonusowe rozdziały były perfekcyjne. Absolutnie niczego nie wniosły, ale były bardzo zabawne.
Mam nadzieję, że w kolejnym tomie kilka moich teorii które narodziły mi się w głowie, zostanie rozwiniętych w kolejnych tomach.
Profile Image for Add_my_books.
249 reviews5 followers
February 12, 2025
Nie była to moja ulubiona część, a przez większość książki Cassie mnie irytowała, ale trzeba przyznać, że książki Ludki wciągają. Nowe postaci, nowe tajemnice i kilka nowych puzzli w układance serii " W mrokach Luizjany".
Hank i Cassie to totalne przeciwieństwa i chociaż pociąg seksualny jest ogromny to w ich głowach krzyczy głos mówiący wiej gdzie pieprz rośnie. Jednak tam gdzie kręci się wilk to kręci się też wampir i jak to bywa w fantastycznym świecie literatury to idealny początek wojny...
Profile Image for Karolina.
165 reviews
March 20, 2025
Mam słabość do historii o wilkołakach i mogę je łykać jak pelikan, więc zakładam, że jestem mega nieobiektywna, ale dobrze się bawiłam. Z wszystkich 3 część tego cyklu ta podobała mi się najbardziej. Minus za dużą liczbę niepotrzebnych przekleństw i charakter głównej bohaterki. Wolę jak babki twardo stąpają po ziemi i mają ikrę, ale muszę oddać autorce, że faktycznie uprzedza nas od początku, że Cassie kompletnie taka nie jest i konsekwentnie do końca książki się tego trzyma.
5 reviews
January 5, 2025
Napiszę szczerze, wymęczyłam się tą książką, choć kocham wątki o wampirach, wilkołakach i czarownicach.
Jedyne zaskoczenie to bonus - opowieść z perspektywy kota.
Displaying 1 - 30 of 31 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.