W Folly Beach mieszka dwa tysiące ludzi. I tylko jeden z nich jest synem mordercy.
Dla Cassie Harrington liczy się wyłącznie surfowanie. Więc kiedy pewnego razu ktoś podmienia jej deskę, jest oczywiste, że dziewczyna zrobi wszystko, aby ją odzyskać. Sprawy się komplikują, gdy złodziejem okazuje się chłopak, od którego powinna trzymać się z daleka. Caleb Raeken nie ma w zwyczaju iść na ugodę. Nie po tym, jak dziadek Cassie wtrącił jego ojca go do więzienia.
W dodatku okazuje się, że ktoś rozpoczął tę grę przed nimi. Wiadomość zostawiona na plaży prowadzi do sklepu z płytami winylowymi, a szyfr, który muszą złamać, splata ich ze sobą na dłużej, niż którekolwiek by tego chciało.
mocne 5/5✨ + moje uwielbienie ta książka sprawiła, że wróciła mi miłość do czytania po bardzo długim czasie <3 bohaterowie poboczni wzbudzali we mnie tyle emocji, że miałam ochotę poćwiartować tą książkę na kawałki. główni bohaterowie, jednak byli naprawdę ciekawie wykreowani!!! czekam na kolejny tom 🫶🏻
1.75🌟 Przed przeczytaniem tej książki przejrzałam wszystkie recenzje i ze zdziwieniem zauważyłam, że są one bardzo wysokie. Przez to też myślałam że Ocean straconych nadziei stanie się moim nowym ulubieńcem. Niestety książka ta dla mnie okazała się totalną porażką.
🌟Po pierwsze bohaterowie byli okropni. Caleb był chyba jednym z gorszych głównych bohaterów o którym czytałam. Był MEGA irytujący i ja jestem w stanie zrozumieć, że o to chodziło,ale jego teksty i zachowanie było po prostu żenujące.
Cassie była za to mega naiwna i strasznie mnie irytowała. Tak rozumiem, że masz strasznie patologiczną rodzinę i mimo tego jesteś do niej przywiązana, ale nie jestem w stanie zrozumieć jak możesz być taka głupia i naiwna w kontaktach z obcymi ludźmi.
Logan, chłopie wszystko z tobą dobrze? Nie rozumiem jak osoba, która była kiedyś takim cudownym i wspierającym bratem mógł się tak zmienić bez większego powodu. Moim zdaniem autorka totalnie nie wyczerpała tego tematu.
Z pobocznymi bohaterami także się nie polubiłam. Uważam, że są napisani strasznie płytko. Tak naprawdę nie poznaliśmy Sloane,była tam ona tylko przez TĄ jedną sytuację. Motyw Nicholasa jest bardzo dziwny i totalnie go nie rozumiem. Sama postać Jade, aż brak mi na nią słów, coś tu chyba poszło nie tak.
🌟Sama akcja również była moim zdaniem słabo poprowadzona. Sposób pisania totalnie nie przypadł mi do gustu, strasznie opornie mi się to czytało. Ważne tematy były wplatane płytko, mogło być to zrobione o wiele lepiej. Wątek kryminalny nie posuwa się do przodu- na koniec książki nie wiemy nawet kto jest mordercą. Jak na to, że książka ta miała prawie 500 stron, naprawdę słabe jest, że głowni bohaterowie nie dowiedzieli się praktycznie niczego. Jakieś 2/3 tej książki to jakieś żenujące potyczki głównych bohaterów.
🌟Zakończenie było mega słabe. Autorka poszła na łatwiznę i zakończyła akcje 1 tomu najbardziej wattpadowym sposobem. Oprócz tego zauważyłam że dużo scen z tej książki jest mega wattpadowych. Jeśli chodzi o akcje na końcu książki była ona bardzo przewidywalna, praktycznie od początku wiedziałam jak to się skończy.
🌟Podsumowując: bohaterowie tej książki zachowywali się tak absurdalnie, że czasami nie dowierzałam w to co czytam. Zdecydowanie nie przeczytam 2 tomu i nie jestem w stanie zrozumieć jak tak wielu osobom się to podobało. Czuję się jakbym przeczytała totalnie inną książkę, dlatego też bardzo chciałabym porozmawiać z osobą, która dała tej książce 5🌟, żeby zrozumieć jej stanowisko wobec tej książki.
♡ Ta książka skradła moje serce, naprawdę uwielbiam i potrzebuje kontynuacji.
♡ Wuj Cassie zostaję zamordowany, a podejrzany za zabójstwo Ojciec Caleba Raekena trafia do więzienia. Jednak Caleb wierzy w to, że ojciec wyjdzie z więzienia. Dla Cassie liczy się tylko surfowanie. Cassie i Caleb będą razem współpracować, aby rozgryźć pewną zagadkę...
♡ Książka bardzo przydała mi do gustu, kocham czytać książki z wątkiem kryminalnym. Styl pisania Zuzi strasznie mi się spodobał, jest przyjemny oraz bardzo komfortowy. Książka zawiera dużo Plot Twistów, których się nie spodziewałam. Pomysł na fabułę był bardzooo dobry. Końcówka była genialna, Zachęciła mnie do przeczytania kolejnej części.
♡ Bardzo wam polecam czytajcie a nie pożałujecie. Naprawdę cudowna historia 🥹
Jest to kolejna książka od mojej Zuzy, którą pokochałam całym sercem. Mam wrażenie, że jestem częścią tej historii, Casie i Caleb to takie moje przybrane dzieciaki a ich historia stała się jedną z lepszych jakie kiedykolwiek poznałam!
Styl pisania był niezmiennie przyjemny i bardzo szybki w czytaniu. Fabuła opiera się dwóch głównych bohaterach, którzy niefortunnie na siebie wpadają i mimo tego, że nie są dla siebie odpowiednimi osobami, i nie powinni spędzać razem czasu postanawiają razem rozwiązać tajemnicę m0rderstwa w miasteczku Folly Beach! 🩵
Moją ulubioną częścią tej książki jest Caleb i jego teksy! Uwielbiam jak razem z Casie dobie dogryzają... Wątek romantyczny został cudownie przedstawiony i nic bym w nim nie zmieniła. Jeżeli lubicie relacje "hate to love" to zdecydowanie jest to książka dla was <3 Jeżeli nie lubicie to i tak przeczytajcie hahhaha, mam nadzieję, że wam się spodoba.
Autorka tym razem zaskoczyła nas BARDZO DOBRYM wątkiem kryminalnym. Dodał on dużo mroku tej historii, sprawił, że nie mogłam się od niej oderwać i momentami miałam ciarki na ciele. Do ostatniej strony byłam bardzo ciekawa jak się wszystko potoczy ale zakończenie tej książki... POTRZEBUJE następnej części jak najszybciej 🙏🏻😭
Podobał mi się motyw surfingu, płyt winylowych, muzyki, zagadek i tajemnic. To sprawiło, że książka ma taki cudowny klimat. Może się wydawać, że jest to historia z wakacyjnym klimatem ale uważam, że jest idealna do przeczytania o każdej porze roku <3
Oddzielny akapit zostawiłam specjalnie dla poruszenia tematu nawiązań do Vaiany 😩💘 Rozumiecie, że Caleb mówił do Cassie ,,Vaiano"...? Dosłownie, najsłodszy element ich relacji 🥹🫶🏻
Jakbym miała to podsumować dwoma słowami to byłyby to: ,,Czytajcie Ocean" 🌊 Mam nadzieję, że tak jak ja pokochacie historię dzieciaków z Folly Beach i razem ze mną będziecie odliczać do premiery następnym tomu tej dylogii <3 Czekam na wasze opinie OSN 🥹🤞🏻
Wciąż uważam, że nie udało mi się w pełni zebrać słów aby opisać moją miłość do autorki, oraz tej książki.. Oraz przypominam o czytaniu poprzednich (równie cudownych) historii spod pióra Zuzy: ,,𝐋𝐞𝐭 𝐦𝐞 𝐤𝐧𝐨𝐰“ oraz ,,𝐋𝐞𝐭 𝐦𝐞 𝐥𝐨𝐯𝐞 𝐲𝐨𝐮“ (pod moim patronatem 🤭)
Historię Caleba i Cassie zaczęłam czytać na Wattpadzie w kwietniu tego roku. I od początku byłam zachwycona tą książką!
Tak naprawdę surfing jest mi zupełnie obcy, ale w książkach…jest jednymi z moich ulubionych motywów (o ile mogę to tak nazwać). Był on naprawdę dopracowany, pomimo, że był tylko częścią fabularną. Sama akcja toczyła się w idealnym tępie. Nie było ani szybko, ani przesadnie wolno.
Wątek kryminalny był absolutnie cudowny, dodawał tej książce mroku. Bardzo dużo mroku. Rozwiązywanie zagadki, zastraszanie - przez to nie raz miałam ciarki na ciele.
4,75/5⭐️ Świetna książka, idealna dla fanów: -zagadek, -tajemnic, -motywu good girl x bad boy, -serialu ,,outer banks”, -surfingu, -vibe’u małego miasteczka! Była to moja 3 przeczytana książka autorstwa Zuzi i napewno nie ostatnia.Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji OSN, bo naprawdę bawiłam się fantastycznie🌊!
Dnf - muszę przyznać że naprawdę w tej ksiazce był ogromny potencjał i bardzo mi się na początku podobała jednak nie wiem co później zaszło że ta historia przestała mi się podobać- mamy zbyt krótkie życie by czytać do końca historie która nam się nie podobają. 📖
Ostatnie 50/100 stron było tylko dobre 🫥 Okropnie się przy niej wynudziłam, nie wiem co czytelnicy widzą w tej książce. Bohaterowie są mega płytcy, irytujący i popełniają takie głupie błędy, że brak mi słów. Jedyne co to podobał mi się motyw zabójstwa i próby odkrycia osoby, która do tego się dopuściła, chociaż i tak tego się nie dowiedzieliśmy xd więc nie mam pojęcia czy przeczytam drugą część, byłam pewna że na końcu w pierwszej części dostaniemy jakiś smaczek i więcej informacji co tam się stało te kilkanaście lat temu, ale nie xd mega szkoda bo myślałam że się polubię z autorką, ale niestety nie mogę polecić tej książki.
Jazda bez trzymanki. Jestem świeżo po skończeniu i… nie wiem co mam ze sobą zrobić. Zostawiła po sobie masę niedopowiedzeń. Co jeszcze ukrywa przed nami Folly Beach?
Fabuła książki opiera się na poszukiwaniach m0rdercy wujka głównej bohaterki, Cassie. Dziewczyna była z nim związana i do dziś nie może zapomnieć o tym tragicznym wydarzeniu. Uznany za winnego jest ojciec Caleba. Cassie i Caleb zaczynają ze sobą współpracować, mimo że chłopakowi została przyczepiona łatka przestępcy i nikt nie może się dowiedzieć o ich współpracy.
Pióro autorki jest naprawdę przyjemne, w połączeniu ze swobodnym językiem tworzą komfortową lekturę. Podczas czytania nie czułam się mocno zaangażowana, ale przerzucanie kartek przychodziło mi z łatwością. Bohaterowie pochodzą z dwóch różnych światów, co sprawia, że się nie lubią. W końcu dziadek dziewczyny wysłał ojca Caleba do więzienia, więc jak mają pałać do siebie sympatią. Mimo to ich połączenie to miód na moje serce. Podobało mi się czytanie o ich przekomarzankach i całej przygodzie związanej z rozwiązywaniem zagadek zostawionych przez…? To już dowiecie się podczas lektury. Będzie kolejny tom, więc nie poznajemy rozwiązania zagadki kryminalnej, ale czuję się na tyle zachęcona, że pewnie sięgnę po kolejny tom. Nie była to książka, którą będę często wspominać i pewnie za jakiś czas o niej zapomnę, ale to była przyjemna przygoda. Jeśli się nad nią zastanawiacie, a lubicie wątek hate/love, klimat serialu Outer Banks oraz zagadki to polecam :D
"Tym, którzy kiedykolwiek tonęli w odmętach oceanu. Mam nadzieję, że historia Caleba i Cassie stanie się Waszą bezpieczną przystanią." Moją się stała ❤️🩹
Kocham czytać książki z wielu powodów. Jednym z nich jest to, że przenoszą nas do innego świata. Jednak wszyscy wiemy, że nie każda historia posiada takie magiczne właściwości. Potrzebne jest do tego kilka elementów - wyjątkowy klimat, intrygująca fabuła i bohaterowie, którzy zapadają w pamięć. Jeśli od jakiegoś czasu szukacie takiej książki, to dobrze trafiliście, bo najnowsza historia spod pióra Zuzanny Wólczyńskiej spełnia wszystkie powyższe kryteria.
Ta opowieść sprawiła, że zatęskniłam za wakacjami... A także zaczęłam marzyć, aby spędzić je kiedyś w małym, położonym nad Oceanem miasteczku w Karolinie Południowej. Ten klimat jest tak dobrze opisany! Praktycznie czułam zapach oceanu i powiew wiatru na skórze. Potrafiłam sobie wyobrazić, otulające mnie promienie słońca i ciepły piasek pod palcami. To naprawdę niesamowite uczucie.
To jedna z tych historii, od której nie da się oderwać. "Jeszcze tylko jeden rozdział" to coś, co często mówiłam sobie podczas czytania (nigdy nie kończyło się na jednym rozdziale). Całą książkę pochłonęłam praktycznie na raz i ani przez chwilę się nie nudziłam. Wątek kryminalny jest niesamowity! Oryginalny, nieoczywisty i przemyślany. Niejednokrotnie miałam ciarki na całym ciele. Byłam zdeterminowana, aby wraz z bohaterami rozwikłać tajemnice przeszłości, jednak stanowiło to nie lada wyzwanie. Różnorodne zagadki i częste zwroty akcji sprawiły, że w pełni zatraciłam się w lekturze. Styl pisania dodatkowo mi to ułatwił. Jest przejrzysty i angażujący - bardzo przypadł mi do gustu.
Ważny element fabuły stanowi motyw surfingu, który został świetnie dopracowany. Mimo że sama nie praktykuję tego sportu, to Zuzia opisała go w tak przyjemny sposób, że mam ochotę spróbować!
Wszyscy bohaterowie, występujący w "Oceanie straconych nadziei" są barwni - wyróżniają ich intrygujące i różnorodne charaktery. Bardzo polubiłam Cassie. Jest inteligentna i dociekliwa. Nie boi się wyzwań, jest żądna przygód i nieustraszona. Uwielbiam również Caleba. Jest tajemniczy, do bólu sarkastyczny i przebiegły (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Kocham ich jako indywidualne postacie, ale najbardziej zachwyciła mnie relacja między nimi. Mimo że różnią się pod wieloma względami i często się ze sobą nie zgadzają (dogryzanie sobie nawzajem jest ich ulubionym zajęciem), to i tak uważam, że tworzą naprawdę zgrany zespół.
Mogłabym mówić o tej książce bez końca, a i tak nie będę w stanie w pełni przekazać tego, jak bardzo ją kocham. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić, jak wiele dla mnie znaczy historia Caleba i Cassie. Odnalazłam w niej komfort, stała się częścią mnie. Z niecierpliwością czekam na kontynuację (potrzebuję jej jak powietrza). Mimo że ten tom już był wspaniały, to mam przeczucie, że drugi może być jeszcze lepszy! Nie mogę się doczekać, aby powrócić do Folly Beach i się o tym przekonać.
Korzystając z okazji, chciałabym jeszcze raz podziękować Zuzi za możliwość objęcia tej niezwykłej historii wsparciem medialnym. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że mogłam stać się malutkim kawałeczkiem "Oceanu straconych nadziei". Już zawsze będę wdzięczna za wszystko <33
„[…] nie ma nikogo, kto by ją odpowiednio docenił. A mimo to wciąż usilnie pragnie poznać odpowiedzi, które być może skleją jej rodzinę w całość. Co zabawne, oboje jesteśmy tutaj z tego samego powodu i z taką samą naiwną nadzieją, która pewnego dnia ściągnie nas na dno.”
„Ocean straconych nadziei” to powieść, do której poczułam pociąg od pierwszego wejrzenia. Piękne, barwione brzegi działają na moją wewnętrzną srokę, do tego weźmy pod uwagę zachęcający i intrygujący opis – co tu dużo mówić, z miejsca byłam kupiona.
Nie ukrywam, istotnym aspektem, który sprawił, że zdecydowałam się na lekturę, była zagadka kryminalna. Bardzo lubię powieści, zawierające ten wątek, gdyż dostarcza on tajemniczego i trzymającego w napięciu klimatu. Tutaj także to dostałam, choć w mniejszej dawce niż oczekiwałam. Autorka miała naprawdę fajny pomysł na fabułę, nie odkrywa swych kart zbyt szybko, nie tylko w sprawie zabójstwa, ale także w przypadku głównych bohaterów, a zwłaszcza Caleba. Od samego początku chłopak jest jak enigma, trudno przejrzeć jego motywy, zorientować się, jakie ma słabe punkty i czego tak naprawdę chce od Cassie. Prawda, choć mam wrażenie, że tylko częściowa, wychodzi na jaw dopiero pod koniec, skutecznie pobudzając moją ciekawość co do ciągu dalszego całej tej sytuacji. Niejasna, a zarazem tajemnicza jest także jego relacja z ojcem, który siedzi w więzieniu za zabójstwo wujka Cassie. Jestem ciekawa, czy kolejny tom przybliży nam ją bardziej.
Cassie to postać, która jest kompletnym przeciwieństwem Caleba. Otwiera swoje serce przed czytelnikiem, obnażając swoją wrażliwość, słabe punkty, kompleksy. Jej sytuacja rodzinna w szczególności budzi współczucie, a w moim przypadku także złość. Widać, że czuje się niezrozumiana i niekochana pośród skupionych na sobie rodzicach i bratu. Dostrzegalna jest jej tęsknota za wujkiem i dziadkiem, dlatego właśnie zdecydowała się wejść w układ z Calebem, by odkryć prawdziwego sprawcę. Jednocześnie jednak nie pokazuje się jako istota słaba, ma w sobie pazur, który w szczególności objawia się w jej potyczkach słownych z chłopakiem. Och, jak ja polubiłam ten ich ogień! Wątek romantyczny jest tu naprawdę subtelny, nieoczywisty, ale ma sobie pewien urok. Jestem ciekawa, co Zuzanna zaserwuje im w kolejnym tomie. Po takim zakończeniu wręcz przebieram nogami, by się dowiedzieć.
Czuję jednak niedosyt względem samej zagadki kryminalnej, miałam poczucie, że jest nieco rozwleczona, a pojawiające się poszlaki były za mało znaczące, przez co po drodze zdarzało mi się odczuwać znużenie. Mam jednak świadomość, że to powieść z gatunku young adult z wątkiem kryminalnym, a nie czysty kryminał. Choć autorka jest młodą osobą, to widać w jej piórze dojrzałość. Opisy oddają nie tylko kluczowe sytuacje, czy odczucia bohaterów, ale skupiają się także na odpowiedniej otoczce, oddają piękno położonego nad Oceanem Atlantyckim miasteczka, w którym toczy się akcja. Momentami miałam poczucie, że jestem tam z nimi, a przy takiej pogodzie, jaką mamy obecnie za oknem, było to satysfakcjonujące i przyjemne doświadczenie.
„Ocean straconych nadziei” to godna polecania powieść z gatunku young adult, która przyciąga zawarta w sobie zagadką kryminalną. To nie tylko piękna oprawa graficzna. Zuzanna Wólczyńska uwydatnia różnice klasowe. Dotyka problemów rodzinnych w sposób autentyczny, taki, który pozwala na wczucie się w położenie bohaterów. Pokazuje, jak łatwo ludzie przyklejają łatki, skazując drugiego człowieka na samotność, jak zgniła potrafi być elita. Powieść skierowana jest do młodszego czytelnika i chociaż wzbudziła we mnie mały niedosyt, bo jako nieco starsza osoba potrzebuję już czegoś więcej, to mimo wszystko czas z nią spędzony uznaję za udany. Z pewnością sięgnę po kontynuację. Zachęcam do jej poznania!
Trochę czuję, że dając tej książce cztery gwiazdki nieco zaniżam jej „wartość”, ale jednocześnie gdybym dała pięć - kłóciłoby się to z tym, co rzeczywiście uważam. O ile ostatnie cztery-pięć rozdziałów wciągnęło mnie na tyle, że nie mogłam się oderwać od książki, tak do tego czasu niesamowicie dłużyło mi się czytanie. I to nie jest kwestia tego, że fabuła była powolna i nudna, a wręcz przeciwnie - Zuza stworzyła złożony plan na nią i wszystko przemyślała, każdy bohater i każde wydarzenie miało „swój czas”, przez co nie dane mi było odczuć, że cokolwiek jest wymuszone. Jednak przez styl pisania Autorki, który nie jest absolutnie zły, to po prostu chyba kwestia gustu, nieco ciężko było mi przebrnąć przez treść - jeden akapit wydłużał mi się do wielkości trzech, i to złożonych, a strona była jak dziesięć w innej lekturze.
Krótko mówiąc: nie podobało mi się nic (nie chce mi się nawet wymieniać). W pełni zgadzam się z najniższymi recenzjami. Mało brakowało żeby zrobić dnf z tego.
"Ocean straconych nadziei" to pierwszy tom najnowszej dylogii od Zuzi Wólczyńskiej z cudownym wakacyjnym klimatem i kryminalnym wątkiem. Książka o córce burmistrza i synu mordercy!
Uwielbiam dylogię "Let me know" i miałam dość duże oczekiwania co do tej książki. Nie zawiodłam się. Lubię styl pisania autorki, szybko i przyjemnie mi się czytało.
Czytając "Ocean straconych nadziei" zdecydowanie nie będziecie się nudzić! Fabuła jest idealnie dopracowana. Główni i drugoplanowi bohaterowie są cudownie wykreowani. Caleb i Cassie rozwiązują tajemniczą zagadkę jednocześnie unikając wszystkich przeszkód jakie sprawiają im inni mieszkańcy Folly Beach.
Plot twisty w tej historii są świetne! Pod koniec książki totalnie nie wiedziałam co się dzieje.
Muszę jeszcze wspomnieć o tym przecudownym wydaniu idealnie oddającym klimat tej historii. Jestem w nim zakochana!
Jestem bardzo ciekawa co się dalej stanie i czekam na drugi tom przygód Calleba i Cassie! Oczywiście, że polecam!!
ℚ: Lubicie motyw Zagadek w książkach? ♫︎(ɪ ᴊᴜꜱᴛ) ᴅɪᴇᴅ ɪɴ ʏᴏᴜʀ ᴀʀᴍꜱ ~ ᴄᴜᴛᴛɪɴɢ ᴄʀᴇᴡ♫︎ 💚Surfuję zawsze, gdy muszę oczyścić głowę. Pomyśleć. Zastanowić się. Oderwać od rzeczywistości. Surfuję w każdej wolnej minucie mojego życia. To druga rzecz, którą opanowałem do perfekcji. Pierwszą było znikanie. Znikam za każdym razem, gdy zbliżają się kłopoty. Jestem szybszy niż cień, bo kiedy zaczynają palić mi gacie, tylko ukrycie się w krzakach może mnie uratować.💚 ✰✰✰✰✰/✰✰✰✰✰
⤳ Folly Beach ⤳ Small Town ⤳ Surfing ⤳ Ona jest wnuczką burmistrza ⤳ On jest synem mordercy ⤳ Enemies to Lovers ⤳ Kto Ci to zrobił? ❗15+❗
«𝐷𝑒𝑑𝑦𝑘𝑎𝑐𝑗𝑎: Tym, którzy kiedykolwiek tonęli w odmętach oceanu. Mam nadzieję, że historia Caleba i Cassiel stanie się Waszą bezpieczną przystanią.»
|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Jest niepoprawną romantyczką z obsesją na punkcie słodyczy i truskawek. Książki pochłania masowo, bez względu na ich gatunek, ale najbardziej lubi romanse i fantastykę. Uwielbia celebrować najdrobniejsze momenty i cieszyć się życiem.
~ Sugeruję, że możemy pomóc sobie nawzajem ~ mówi, ochraniając do tyłu włosy. ~ W gruncie rzeczy jesteśmy do siebie bardzo podobni. Jeśli chcesz, zostaniemy wspólnikami w interesach. Będziemy jak Bonnie i Clyde ~ dodaje szeptem. ~ Nie chcę być twoją Bonnie ~ odpieram. ~ Za to ja chętnie zostanę twoim Clyde'em. «𝐹𝑟𝑎𝑔𝑚𝑒𝑛𝑡»
𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Najlepszy przyjaciel ojca Caleba leży martwy na ich podwórku. ༄ Caleb przy sobie ma kartkę z napisem ,,Sklep z winylami, 1968." ~ jest to pierwsza wskazówka, aby odkryć prawdę.
𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲: ༄ Caleb Reaken~ uwielbia surfować oraz znikać. Jest synem mordercy. ༄ Cassie Harrington ~ jest wnuczką burmistrza.
𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Urocze jest to jak Caleb nazywa Cassie ,,Vaianą". Natomiast śmieszne było, gdy Cassie nazywała Caleba ,,Pua". ༄ Wątek zagadek jest niesamowity, z niecierpliwością czekam na drugi tom Oceanu. ༄ Enemies to Lovers jest również idealnym wątkiem i widać jak on jest cudownie napisany. ༄ To zakończeniejest otwarte, chciałabym jeszcze czytać dalszą część. ༄ Z piórem Zuzi spotykam się po raz pierwszy, ale na pewno nieostatni. Ta książka jest wspaniała. ༄ Stała się moją ,,bezpieczną przystanią" do której mogę uciec. Zatrzymać się i posurfować albo odkryć zagadkę w Folly Beach. ༄ Czy polecam? Zdecydowanie tak.
• tajemnica • przeszłość przeplatająca się z teraźniejszością • od nienawiści do miłości? • współpraca
Są takie książki, o których powinno mówić się częściej i głośniej i jedną z nich jest „Ocean straconych nadziei” Zuzanny Wólczyńskiej.
Sama nie wiem, dlaczego tak długo zbierałam się do sięgnięcia po tę książkę. Na szczęście w końcu trafiła w moje ręce i kiedy zaczęłam ją czytać, od razu pożałowałam, że nie zapoznałam się z nią wcześniej. Jest w niej wiele elementów, których szukam w literaturze.
Wśród książek młodzieżowych wciąż pojawiają się te same motywy. Trudno jest więc trafić na coś nowego, co jednocześnie byłoby wciągające i nieprzekombinowane. Choć w Oceanie dużo się dzieje, autorka świetnie z tym sobie poradziła. Powieść ma niepowtarzalny klimat małego miasteczka, dwójkę bohaterów, między którymi wciąż iskrzy, oraz zagadkę kryminalną, która sprawia, że od tej historii aż trudno się oderwać.
To, co najbardziej mnie ujęło to kreacja bohaterów. Cassie i Caleb pochodzą z dwóch różnych światów i to doskonale czuć w ich interakcjach. Jednocześnie jest między nimi niebywała chemia. Podczas czytania niecierpliwie czekałam na sceny, w których pojawiali się we dwoje. Jestem przeogromnie ciekawa, jak ich relacja rozwinie się w drugim tomie.
Caleb to jedna z najbardziej niejednoznacznych postaci, o jakich miałam okazję czytać. Jego postępowanie nie zawsze jest właściwe, ale z drugiej strony te decyzje zawsze są zgodne z tym, w jaki sposób został przedstawiony. Bez jego skomplikowanego charakteru Ocean nie byłby tą samą książką i zapewne aż tak by mi się nie spodobał.
Mam tylko jedno zastrzeżenie – mimo że przez całą książkę Cassie i Caleb próbują rozwiązać zagadkę, czuję jakby ani trochę nie posunęli się do przodu. Podejrzewam, że taki miał być zamysł, ale mi nie do końca przypadł do gustu.