Przeprowadzka z Gdyni do Katowic nie była, tym o czym zawsze marzyła Eliza. Niestety życie pisze różne scenariusze i czasem trzeba podjąć decyzję nie zawsze zgodne z tym, co byśmy chcieli.
Dziewczyna znalazła mieszkanie, na które byłą ją stać i choć nie obyło się bez komplikacji, poradziła sobie, jak zawsze.
Niestety to był dopiero początek jej problemów.
„Zamknięta w swojej skorupie. Rzadko dopuszczałam do siebie ludzi, bo życie mnie nauczyło, że tak naprawdę można liczyć tylko na siebie”.
Mikołaj wracając z morza nie spodziewał się tak gorącego powitania we własnym mieszaniu.
Cios patelnią nie był tym o czym marzył po kilku miesiącach na statku.
Jednak szybko zapomniał o bólu, gdy zobaczył kim była sprawczyni zamieszania. I choć był zły, bo co obca kobieta robiła w jego mieszkaniu, to bardzo zaintrygowała go niechciana lokatorka.
Eliza i Mikołaj zostali rzuceni na głęboką wodę, gdy z dnia na dzień stali się współlokatorami. Nie wiedzieli o sobie absolutnie nic, a każde z nich skrywało tajemnice…
"Morze naszych Tajemnic" książka, w której Tajemnice, niedomówienia, strach i złość to dopiero początek emocjonalnego rollercoastera.
Kiedy usłyszałam o tej historii wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Więc szybciutko dodałam ją na półkę legimi i zaczęłam czytać, a jak zaczęłam to przepadałam i chociaż książka ma około 440 stron to przeczytanie jej zajęło mi dwie noce.
Autorka stworzyła historię, którą pomimo tego, że nie ma jakiejś zawrotnej akcji to czyta się ją z zapartym tchem.
Bohaterowie to dwie dusze, które mają swoje tajemnice i ciężko otworzyć się im na innych.
Jednak gdy tylko się spotykają to już na dzień dobry jest między nimi chemia.
Gdy czytałam jeden z fragmentów w książce tak parsknęłam śmiechem, że aż mój pies podskoczył. Przekomarzanki słowne między były naprawdę zabawne i często podczas czytania uśmiech nie schodził mi z twarzy.
Autorka już od początku wprowadza nas w świat Eli jednak nie zdradza nam jej tajemnicy. Ja od początku miałam dwie teorie i jedna z nich okazała się strzałem w dziesiątkę.
Za to Mikołaja poznajemy od razu i już na początku domyślamy się co stało się w jego życiu.
Zakończenie tej historii złamało mi serce, łzy ciurkiem leciały po policzkach i długo zastanawiałam się, dlaczego życie jest tak okrutne.
"Morze naszych Tajemnic" to cudowna książka, którą czyta się z wielką przyjemnością, strony przekręcają się same, a emocje są nie do opisania. To trzeba samemu przeczytać.
Dajcie się wciągnąć w świat Eli i Mikołaja, bo naprawdę warto. Ta książka pokazuje, że pomimo trudności i kłód rzucanych przez życie, warto czasem na nowo zaufać i pozwolić, aby ktoś w chwilach słabości stał się naszym wsparciem.
Polecam ❣️