Od krótkiej wycieczki po ślub w hinduskiej świątyni. Codzienność Polki mieszkającej w Indiach
Święte krowy, monumentalny Tadż Mahal, bogowie o wielu twarzach, ubóstwo slumsów kontrastujące z bogactwem i przepychem pałaców. Tak kojarzą się Indie, ale dla mnie są zupełnie inne.
Zapraszam cię w wyjątkową podróż. Zajrzymy do kuchni mojej teściowej, opowiem ci, jak wygląda hinduski ślub, odkryjemy niezwykłe bogactwa kultury, zwiedzimy niecodzienne miejsca, spróbujemy ulicznego jedzenia.
Indie to nie tylko budzący kontrowersje punkt na mapie świata – to mój dom. Pozwól, że otworzę przed tobą jego drzwi, rozgość się.
Bardzo fajna książka, która nie idzie ani w romantyzację Indii, ani w narracje sensacyjne. Byliśmy z mężem w Indiach na własną rękę o wskazówki zawarte w książce bardzo by nam się wtedy przydały. Mimo przygotowania, wiele z tych rzeczy nie znaleźliśmy w innych źródłach. Ciekawiły mnie też historie o życiu codziennym, religii, duchowości, tłumaczenie szerszego kontekstu historyczno-społecznego. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, wręcz szukałam chwili wolnego, by do niej zasiąść. Ogólnie mocno polecam. Najsłabsze punkty to dla mnie zdjęcia, których dobrych i ciekawych było zaledwie kilka, a to taki piękny kraj! Nie podobała mi się też narracja o antymuzułmańskich nastrojach jako o niemalże wymysłowi Zachodu. Nie wątpię, że skupienie się w mediach zachodnich na tym temacie i selektywny sposób go przedstawiania to kolejny sposób na „sprzedawanie” wizji tych „strasznych” Indii, czyli czegoś, co się dobrze klika… ale od Indusów, których znam wiem, że wiele osób w Indiach jest przerażonych narastaniem uczuć antymuzułmańskich w kraju, agresji czy mowy nienawiści wobec muzułmanów i ogólnym wzmocnieniem retoryki nacjonalistycznej.
⭐️⭐️ Kompleksowy przewodnik po Indiach; kulturze, zwyczajach, życiu codziennym ale też „broszura turystyczna” w książkowym wydaniu. Ta książka nie trafiła do mnie, czułam się jakbym czytała coś w rodzaju przewodnika ale z drugiej strony z elementami reportażu, dużo statystyk, dużo powtórzeń. Brakowało mi tutaj takiego lekkiego pióra od autorki. Całość została przedstawiona tak mało zachęcająco, ale merytoryka odebrać nie można.