Bardzo fajna książka, która nie idzie ani w romantyzację Indii, ani w narracje sensacyjne. Byliśmy z mężem w Indiach na własną rękę o wskazówki zawarte w książce bardzo by nam się wtedy przydały. Mimo przygotowania, wiele z tych rzeczy nie znaleźliśmy w innych źródłach.
Ciekawiły mnie też historie o życiu codziennym, religii, duchowości, tłumaczenie szerszego kontekstu historyczno-społecznego. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, wręcz szukałam chwili wolnego, by do niej zasiąść. Ogólnie mocno polecam.
Najsłabsze punkty to dla mnie zdjęcia, których dobrych i ciekawych było zaledwie kilka, a to taki piękny kraj! Nie podobała mi się też narracja o antymuzułmańskich nastrojach jako o niemalże wymysłowi Zachodu. Nie wątpię, że skupienie się w mediach zachodnich na tym temacie i selektywny sposób go przedstawiania to kolejny sposób na „sprzedawanie” wizji tych „strasznych” Indii, czyli czegoś, co się dobrze klika… ale od Indusów, których znam wiem, że wiele osób w Indiach jest przerażonych narastaniem uczuć antymuzułmańskich w kraju, agresji czy mowy nienawiści wobec muzułmanów i ogólnym wzmocnieniem retoryki nacjonalistycznej.