Jump to ratings and reviews
Rate this book

Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat

Rate this book
Przełomowa biografia Róży Luksemburg – po Marii Skłodowskiej-Curie najbardziej znanej na świecie Polki, ikony pacyfizmu, internacjonalizmu i demokratycznego socjalizmu.

Róża Luksemburg jest po Marii Skłodowskiej-Curie najbardziej znaną na świecie Polką. Ikoną pacyfizmu, internacjonalizmu i demokratycznego socjalizmu. W Polsce niemal każdy kojarzy jej nazwisko, ale niewielu wie, kim była naprawdę.

Ostatnie lata XIX wieku. Po studiach w Zurychu Róża przeprowadza się do Berlina, gdzie bije serce ówczesnej socjaldemokracji. Jest młodą kobietą, Żydówką i osobą z niepełnosprawnością. Ale już kilka lat później stanie się jedną z głównych postaci największej na świecie partii socjalistycznej. Wszechstronnie wykształcona i uzdolniona retorycznie, nie obawia się krytykować tych, którzy wygodnie rozparli się w fotelach działaczy partyjnych i związkowych i nie dążą do rewolucyjnej zmiany.

Z burzliwej biografii Róży wyłania się portret osoby "myślącej w poprzek", która nie pasowała ani do tradycyjnej żydowskiej rodziny, ani do ról społecznych wyznaczanych kobietom, ani do sztywnych ram ideologii. Która przekraczała wszelkie bariery w dążeniu do emancypacji i walczyła o zniesienie tych barier dla innych. Cała jej działalność wynikała z głęboko zakorzenionego poczucia sprawiedliwości, z wyczulenia na wszelkie formy opresji, dyskryminacji, wyzysku, na cudze cierpienie – nie tylko ludzkie, ale i zwierzęce.

W życiu Róży jest wszystko, czego można oczekiwać od porywającej opowieści: szlachetne pobudki i czarne charaktery, konflikt i wspólna sprawa, wielka historia, miłość i śmierć – i tajemnica.

592 pages, Hardcover

First published November 13, 2024

60 people are currently reading
517 people want to read

About the author

Weronika Kostyrko

2 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
139 (56%)
4 stars
72 (29%)
3 stars
31 (12%)
2 stars
3 (1%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 38 reviews
Profile Image for Beata .
907 reviews1,393 followers
December 27, 2024
Biografia nie zbliżyła mnie do Róży Luksemburg, ale przyznaję, że jest napisana fantastycznie. Niewiele wiedziałam o życiu Luksemburg i jej działalności, najwięcej o jej tragicznej śmierci. Polecam, warto.
Profile Image for Pytaniazsali.
69 reviews76 followers
March 11, 2025
Kiedy dowiedziałam się nie tylko, że niedawno w Polsce ukazała się biografia Róży Luksemburg pióra Weroniki Kostyrko, ale też – że jest to książka, którą omawia się na głównej „Gazety Wyborczej”, coś we mnie zadrżało. Ciekawość, radość – pewnie. Ale też i spory niepokój. Skoro sprzedaje się opowieść o Róży Luksemburg czytelnikom GW, a oni są w stanie to przełknąć, to musi być bardzo specyficznie sformatowana opowieść, pomyślałam.

Bałam się, że biografia będzie grała etykietami tożsamościowymi trochę wbrew swojej bohaterce – opowiadając o niej przede wszystkim jako o kobiecie, Żydówce, osobie z niepełnosprawnością. I fakt, te aspekty były ważne w opowieści Kostyrko, ale tylko dlatego, że były ważne dla funkcjonowania samej Luksemburg w określonych czasach. Biografka poważnie i bez umniejszania rekonstruuje poglądy samej myślicielki na kwestie tożsamościowe, nie koryguje ich pod nasze dzisiejsze standardy i jest w tym coś niesamowicie kojącego. Okazuje się, że można np. przytoczyć wypowiedź o bezdyskusyjnie klasowym prymacie kwestii kobiecej i nie opatrywać tego komentarzem dotyczącym rzekomej utraty aktualności takiej perspektywy.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że przez tę książkę się płynie. Jest bardzo dobrze napisana – świetnie balansuje pomiędzy opowieścią o życiu Róży Luksemburg i rekonstrukcją ważnych dyskusji gospodarczych i politycznych, w które angażowała się bohaterka. Mam trochę za małe kompetencje, żeby zweryfikować w pełni historyczny wymiar całej książki, ale odsyłam do bardzo ciekawej polemicznej recenzji Filipa Ilkowskiego ze strony „Pracownicza Demokracja”. Autor zwraca tam uwagę na wiele kwestii dyskusyjnych w politycznej rekonstrukcji Kostyrko. Nawet jednak ten krytyczny czytelnik pisze o ogromnej wartości popularyzatorskiej biografii i docenia u autorki powstrzymywanie się od zbyt łatwych lub anachronicznych ocen.

Ciii,cii.... słyszycie? Skoro Vogue i Wyborcza łykają tę opowieść, może właśnie dochodzi do nas zgrzyt uchylającego się słynnego Okna Overtona xd

https://www.instagram.com/p/DHEhSv-Kk...
Profile Image for Wciągam Książki Nosem.
172 reviews35 followers
December 10, 2024
Proszę państwa, oto jest najlepsza biografia roku 2024! Nie Grzebałkowska z Konopnicką, nie Śliwińska z Boyem, tylko ta właśnie poświęcona liderce międzynarodowego ruchu socjalistycznego, pacyfistce, publicystce i mówczyni porywającej tłumy, Polce o żydowskich korzeniach urodzonej w Zamościu, postaci niezwykłej i barwnej.
To jest biografia z rodzaju tych, które lubię najbardziej, doskonale zriserczowana, wartko napisana, korzystająca z wielu źródeł (naprawdę szapo ba, za ilość i różnorodność źródeł!), przedstawiająca osoby dramatu z wielu stron oraz bogaty kontekst historyczny.
To nie tylko biografia wybitnej działaczki i myślicielki, ale też kawał historii polskiego i światowego socjalizmu, przewodnik po osobach, wydarzeniach i ideach, a czyta się to wszystko tak, jak się ogląda wciągający serial dramatyczny dziejący się w niespokojnych czasach, pośród protestów, strajków, wystąpień robotniczych i w ogniu rewolucji.
Luksemburg, co to był za błyskotliwy, cięty umysł, a jednocześnie pełen wrażliwości na ludzką krzywdę oraz piękno natury i los zwierząt (malowała, robiła zielniki jak Eliza Orzeszkowa zresztą).
Niesamowite też jest, jak bardzo tezy, które stawiała Luksemburg ponad sto lat temu, dotyczące kapitalizmu, imperializmu, podziału pracy i nierówności społecznych, są wciąż aktualne we współczesnym świecie.
Mam nadzieję, że ta bio zgarnie nagrody, bo na to zasługuje. Autorka pracowała nad książką cztery lata, dotarła do wielu nieznanych wcześniej w Polsce źródeł, w tym listów Luksemburg pisanych po niemiecku, które sama tłumaczyła z tego języka (wciąż wiele dokumentów nie jest dostępnych po polsku).
I na koniec oczywiście taka refleksja: czemu, ach czemu, historia w szkole nie jest uczona tak, jak ta książka jest napisana! Nie wódka, nie pierogi, nie Chopin, Wałęsa ani Jan Paweł II! To Róża Luksemburg powinna być naszym polskim znakiem jakości w świecie! Co za kobieta! Jestem powalona jej idealizmem i tym, jak wcielała go w swoją działalność publiczną i według niego żyła! ❤
Profile Image for Senga krew_w_piach.
822 reviews108 followers
February 25, 2025
Róża Luksemburg fascynuje mnie od kiedy zaczęłam określać się politycznie, a co za tym idzie interesować historią socjalizmu. Jej losy były mi znane z różnych artykułów, czytałam też świetny komiks Kate Evans „Czerwona Róża”. Ale Weronika Kostyrko zrobiła coś niezwykłego - ożywiła tę postać i pokazała w całej złożoności jej istnienia. To nie jest portret marksistki i rewolucjonistki. To świadectwo życia kobiety pełnej namiętności, ciekawej świata, umiejącej zachwycać się prostymi rzeczami, wrażliwej i inteligentnej, ale nie pozbawionej zwykłych ludzkich przywar. Obficie cytowane listy pozwalają poznać Różę intymnie, nie tylko przez pryzmat działalności politycznej. To wszystko jest swojskie, bliskie, wzruszające i bardzo ludzkie. Totalnie wyobrażam sobie, że siedzę z nią przy herbacie i gadam o wszystkim. Zaskoczył mnie też lekkość jej pióra i ogromny talent literacki, te listy wchodzą jak ciastka, pyszne i budzą apetyt na więcej. Smutno mi, że nie mogliśmy poczytać Róży dojrzałej, patrzącej na swoje życie z perspektywy. Czy to jak losy świata potoczyły się po wojnie sprawiłyby, że zgorzknieje, czy mimo wszystko jej umiejętność szukania małych pociech pozwoliłaby jej zachować optymizm? Chciałabym żeby ta książka była powszechnie czytana, bo dla mnie Róża to postać formatu Marii Skłodowskiej i zasługuje na przywrócenie do pocztu słynnych Polaków.

Ale przede wszystkim ta książka to uzupełniający podręcznik do historii dotyczący okresu, którego możliwości poznania zostałam ograbiona. Idealnie uwidacznia na czym polega polityka historyczna i w jaki sposób kształtuje postawy społeczeństwa. Czas, kiedy rodził się socjalizm, a rewolucja nie była tylko utopijnym marzeniem, traktowany jest w Polsce bardzo po macoszemu. Chociaż w Łodzi nadal jest mnóstwo ulic i skwerków nazwanych po bohaterach Rewolucji 1905 r., są to tylko puste hasła, nie ma powszechnej pamięci tamtych wydarzeń. Potwór komunizmu ma zniknąć, tak samo jak socjalistyczne tradycje - w posttransformacyjnej Polsce historię pisze się według jasnych wytycznych. Walka z zaborcami i kształtowanie postawy patriotycznej - zawsze. Walka z kapitalistycznym jarzmem - nigdy. Cała idea Międzynarodówki, to jak państwa były ze sobą powiązane, zależność kolonializmu i kapitalizmu, przyczyny i bezsens I Wojny, tu są zupełnie nowe perspektywy. Zaskoczyło mnie postrzeganie Polski i polskości, obecność tego tematu na forum i waga, którą miał. Zaskoczyło mnie także, że to nie był tylko czas rewolucji przemysłowej, ale też umysłowej - jak intensywnie rodziły i przenikały się idee, jaka musiała unosić się energia mózgowa. Rozbawiło to jak drobnomieszczańscy byli rewolucjoniści, ale też uświadomiło, że nie da się pewnych procesów myślowych przeprowadzać bez zaspokojenia podstawowych potrzeb. Ta książka świetnie uzupełnia braki w wiedzy ogólnej i pomaga zrozumieć historię, a nawet więcej - nagle dużo wyraźniejsze stają się zjawiska, z którymi mamy do czynienia dziś. Okazuje się, że świat w ciągu ostatnich 100 lat nie zmienił się tak bardzo.
Uświadomiłam sobie jak tamte wydarzenia ukształtowały losy Europy na następne dziesięciolecia. Świetnie odczarowuje Kostyrko hasła, które dziś rzucane są jak obelgi - typu wyzywanie od marksistów, komunistów, socjalistów - porządkuje te tematy i pokazuje różnice. Ale też pokazuje skąd bierze się taka a nie inna pozycja lewicy w Polsce - jest tam taki świetny fragment o rezygnowaniu z idei i postulatów i chodzeniu na kompromisy. Kiedy już wejdzie się na ścieżkę oportunizmu, łatwo będzie zrobić krok dalej i dalej. Sama wizja rewolucji mnie porywa i chociaż pewno jest utopijna, to wydaje mi się, że dziś byłaby bardzo potrzebna. Niestety władza i pieniądze zepsują każdą ideę. Celne były te momenty, które podkreślały jak zgniła jest polityka w ogóle.
Wiele myśli Róży podzielam i mieszczą się w moim postrzeganiu świata. Internacjonalizm zamiast nacjonalizmu (ale z zachowaniem tożsamości narodowej), pacyfizm.
Z jednej strony podziwiam to, że Róża była do końca wierna sobie, z drugiej myślę, że jej nieustępliwość i radykalizm przyczyniły się do wymazywania jej dorobku i zmniejszyły jej wpływ. Chociaż jestem pod wielkim wrażeniem pozycji i posłuchu, który udało się tej niepozornej kobiecie osiągnąć w męskim świecie.

Wspaniale mi się tę książkę czytało, porwała mnie całkowicie. Nie znoszę cegieł, a to prawie 600 stron wciągnęłam w 5 dni. Uwielbiam ten typ biografii, które w tym samym stopniu co o osobie, są opowieściami o świecie. Kostyrko pisze fantastycznie, historia ma nerw, świetnie przeplata wątki osobiste i polityczne, przez co fakty nie przytłaczają, bardzo podoba mi się szerokie sięganie do źródeł z różnych lat i korzystanie z analiz ekspertów od tego okresu dziejów.
Kocham tę książkę i kropka.
Profile Image for Ishbel.
62 reviews
May 19, 2025
Świetny risercz, świetny styl, jedna z najlepszych biografii, jakie kiedykolwiek czytałam.

Historia życia (i śmierci) Róży Luksemburg to historia ze wszech miar pasjonująca. Czasem Róża fascynuje, czasem odpycha, bywa, że porywa swoją ideowością, ale też przeraża naiwnością. Jest pełna sprzeczności. Zdeklarowana pacyfistka, ale krzyczy ze szczęścia, gdy obserwuje w Warszawie walki rewolucji 1905. Bezpardonowo stwierdza, że życie jej matki sprowadzało się do karmienia dzieci i największego pasożyta: ojca, ale nie chce być wiązana z ruchem sufrażystek i gdy trafia na kongres jako mówczyni, zdaje się przerażona, jakby bycie feministką jej uwłaczało. Stawia nierzadko bardzo przenikliwe tezy, innym razem bzdurne. Przeciwniczka bolszewizmu, do końca uważała się za socjaldemokratkę, choć pewnie bliżej jej było do ruchów syndykalistycznych. Piętnuje kolonializm i imperializm, ale rozbrajająco stwierdza, że niektóre narody mogą mieć w ramach imperium co najwyżej autonomię (czego nigdy nie zapomni jej polska prawica). Demonizowana i wyszydzana, z pewnością nie zawsze w swych poglądach spójna, ale też paskudnie zideologizowana, a jej myśl wypaczano i z prawa, i z lewa. Kostyrko cierpliwie obala mity, szuka faktów, dokumentów, informacji potwierdzonych, zawsze zachowując rzetelność – bo autorka nigdy nie popada ani w bałwochwalstwo, ani nie zdradza się z tym, czy do którejś z idei Róży żywi wstręt.

I to jest jedno.
Druga kwestia to fascynująca historia pół wieku europejskiej lewicy opowiedziana tak, że czyta się z wypiekami na twarzy. Od młodocianych socjalistów kolportujących ulotki po Dzierżyńskiego i Czeka. Od sporów ideowych w łonie niemieckiej SPD po Piłsudskiego wydobytego z więzienia w Magdeburgu i użytego jako tajna broń, której celem miało być stworzenie z Polski państwa buforowego między Niemcami a sowiecką Rosją. Od sporu o idee Marksa po powstanie partii KPD, wzajemne animozje wśród niemieckich działaczy lewicy i... tu można sobie dopowiedzieć, co się stało w 1933 roku.

Czyta się to z wypiekami na twarzy.
I czyta się to z przerażeniem, tym większym, że tendencja światowa jest raczej brunatniejąca.

Nie spodziewałam się, siadając do tej książki, że to powiem, ale jest to petarda. MUST READ.
Profile Image for Mateusz Płocha.
134 reviews542 followers
January 19, 2025
Świetny research. Prawdziwie tytaniczna praca autorki. Wielowątkowa, wciągająca i poruszająca historia.
Profile Image for Jarosław.
92 reviews
February 22, 2025
Świetnie napisana biografia, dobrze wyważająca proporcje między wątkami osobistymi a wątkami społeczno-politycznej działalności Róży Luksemburg. W dodatku zostało to wszystko mocno osadzone w szerokim kontekście politycznym i społecznym jej czasów. Wnikliwa i refleksyjna praca na źródłach. Warto.
Profile Image for mariuszowelektury.
501 reviews8 followers
January 4, 2025
Kobieta, rewolucjonistka, Żydówka, intelektualnie przewyższająca swoich współpracowników, dyskutantów - to musiało przeszkadzać. Tym bardziej na przełomie XIX i XX wieku, gdy wpływ na kształtowanie się poglądów, relacji społecznych miał patriarchat, antysemityzm, nacjonalizm, bądź w tej części Europy rosyjski czy niemiecki imperializm.

Chociaż Luksemburg jest tutaj tytułową i główną bohaterką, która kreowana jest na postać bez lęku i skazy. Postać, na której wielu się nie poznało za życia i została dopiero doceniona w latach 60tych XX wieku, stając się ikoną ruchów lewicowych na zachodzie Europy, to dla mnie o wiele ciekawsze było tło: obraz tworzenia lewicowego i robotniczego ruchu na ziemiach zaboru rosyjskiego; zręby socjaldemokracji niemieckiej czy bolszewizmu w Rosji. Ukazanie w tym kontekście dążeń niepodległościowych Polaków (marginalizowanych przez marksistów, a zatem i przez Luksemburg), kształtowanie ruchów endeckich czy nacjonalistycznych, tworzenie podstaw związków zawodowych. To nie tylko obraz ówczesnych tendencji politycznych, które zaważą nad całym XX wiekiem - nacjonalizm, komunizm, ale i punktu wyjścia: wszechobecnej biedy, feudalizmu w relacjach między bogatymi i biednymi (im dalej na wschód tym większej) oazy wolności intelektualnej, jaką był ówczesny Zurich.

To co jest dla mnie zaletą tej książki, jest również jej wadą. Pragnienie odnalezienia się w szerokim spektrum ruchów socjalistycznych, niuansów, animozji, rozgrywek w nim panujących wymaga nie tylko pewnej wiedzy historycznej i uwagi w czytaniu, ale powoduje, że czasem gubi się bohaterkę z pierwszego planu i można zacząć zastanawiać się, o czym tak naprawdę jest ta książka?
337 reviews9 followers
Read
April 6, 2025
Wow, ale gęsta książka! Wykracza daleko poza biografię Róży Luksemburg. Książki nie umieściłabym "tylko" na półce "herstoria", bo pokazuje szeroko i dokładnie politykę i zmiany w niej zachodzące na przestrzeni życia Róży (oraz przed jej nardzinami i trochę po jej śmierci).

Nie wiem czy taki był zamysł autorki, ale dla mnie ta książka daje nadzieję na zmiany społeczne i polityczne. Polecam, choć jest to lektura dość wymagająca.

Bardzo inspirująca postać, przedstawiona w całkiem zniuansowany sposób.

Adnotacja: o Róży Luksemburg wiedziałam właściwie tyle, że istniała ;) Do sięgnięcia po tę książkę zachęciła mnie książka Katarzyny Wężyk "Zuchwałe. Kobiety, które chciały więcej", bo w niej po raz pierwszy zetknęłam się bliżej z postacią Róży.
Profile Image for Marcin.
60 reviews1 follower
January 11, 2025
Wielka biografia z szerokim tłem społeczno-politycznym. Powiedziałbym nawet, że opus magnum aż czasem można było się zgubić w szczegółach i wątkach. Jednak warto. Widać ogrom pracy i poszukiwań. W wersji audio również w porządku, ale nazwy obcojęzyczne często źle wymawiane.
Profile Image for silverhearts.
17 reviews
February 14, 2025
świetna biografia,która nie tylko mówi sporo o Róży Luksemburg,lecz o okresie historycznym,ekonomii,a także jej wiernych towarzyszach. Staranny research, o czym świadczy chociażby ilość korespondencji,jaką można tu zobaczyć.
19 reviews
March 2, 2025
This book shows not only the life of Rosa but also a very interesting history from the late 19th and early 20th centuries.
Profile Image for Szuwaks.
122 reviews10 followers
March 19, 2025
"Widmo krąży po necie - widmo Róży Luksemburg", że tak sobie pozwolę sparafrazować. Gdy tylko pojawiły się pierwsze zapowiedzi, od razu pojawiły się głosy wyśmiewające i wieszczące "komunistyczną propagandę", czymkolwiek ta miałaby być. Sam byłem ostrożny przez to, że autorka jest dziennikarką, a nie profesjonalną historyczką. Właśnie skończyłem i mogę przedstawić moją odpowiedź na pytanie - "Czy ta książka to kolejna odsłona "czerwonej legendy" Róży?". No nie.

Autorka wykonała kawał wnikliwej roboty żeby przedstawić postać polskiej (żydowskiego pochodzenia) ekonomistki, myślicielki socjalistycznej i rewolucyjnej, pacyfistki i działaczki politycznej, Róży Luksemburg. Korzystając z obszernej bibliografii i źródeł wytworzonych przez Różę (na czele z olbrzymim zbiorem jej listów) śledzi jej drogę życiową od Zamościa, przez Warszawę, Szwajcarię, Niemcy, ogarnięte rewolucją 1905 roku ziemie polskie i wiele innych miejsc, z gwałtownym końcem w berlińskim Kanale Piechoty. Książka to zdecydowanie biografia typu "X i jej/jego czasy". Obok poglądów Róży (internacjonalizm, pacyfizm, antykapitalizm, socjalizm, demokratyzm i in.) i ich ewolucji równie wiele miejsca poświęcone jest tłu politycznemu i historycznemu, a także jej życiu prywatnemu. Właśnie te pierwsze i ostatnie są szczególnie ciekawe. Obraz jaki wyłania się z tego jest daleki od legend, zarówno tej czerwonej, socjalistycznej świętej, jak i czarnej, krwiożerczego "Lenina w spódnicy". Róża wyłaniająca się z relacji innych, własnych listów i tekstów to postać o wiele bardziej złożona i interesująca. Głęboko przekonana o konieczności rewolucji i obaleniu starego porządku kapitalistycznego, a jednocześnie pacyfistka widząca w ludzkiej naturze wrodzone dobro; przeciwniczka dążeń niepodległościowych narodów zniewolonych przez carat, a zarazem orędowniczka szerokich praw i autonomii narodowych (mocno sprzeciwiała się rusyfikacji i germanizacji; była głęboko związana z kulturą polską, a zarazem pogardzała żydowską); pomimo popierania rewolucji jako konieczności, krytykowała Lenina i prządki bolszewickie, podkreślając konieczność demokracji i wolności słowa (za co później była cenzurowana); ekonomistka (pierwsza Polka z doktoratem w tej dziedzinie) i filozofka polityczna, jednocześnie bardzo wrażliwa na przyrodę i piękno. Trudno wymienić wszystkie przykłady i nie dziwi, że książka jest tak gruba. Żeby nie było, nie jest to bynajmniej laurka na jej cześć. Kostyrko widocznie ma pewną sympatię do swojej bohaterki, ale w wielu punktach pokazuje wady czy błędy przez nią (czy jej towarzyszy) popełniane. Niemożność znalezienia kompromisu z innymi frakcjami lewicowymi (np. z PPSem czy później z SPD) czy przesadny idealizm, który ostatecznie był jednym z elementów, który przyczynił się do jej zabójstwa.

Osobiście czytało mi się ją bardzo dobrze, chociaż momentami zaburzona chronologia powodowała chaos. Brakuje mi też przypisów, ale sama bibliografia jest bardzo obszerna.

Uważam, że to książka warta przeczytania - zwłaszcza dla osób, które są zainteresowane tamtym okresem, niewiele wiedzą o Róży Luksemburg, albo których wiedza ogranicza się do czarnej lub czerwonej legendy. Nie trzeba się z nią zgadzać (sam z wieloma jej poglądami i wnioskami się nie zgadzam), ale zdecydowanie warto poznać.
Profile Image for Dominik Czaja.
10 reviews4 followers
June 13, 2025
Szanuję autorkę za dogłębne opracowanie materiałów źródłowych, odczarowanie paru mitów o życiu Róży i nie ładowanie bohaterki w tożsamości, według których się nie identyfikowała, ale zabrakło znajomości teorii marksistowskiej.

Ile by nie cytować Arendt czy Kołakowskiego (serio już można było z Hobsbawma korzystać), to nie da się ukryć marksistowskich ram myśli Luksemburg. Żeby rzetelnie napisać jej biografię to trzeba się z tymi ramami zapoznać.

Niestety zarówno autorka jak i redakcja w tej kwestii zawiedli. Już przy opisie programu PPS możemy się dowiedzieć, że odwoływał się do pojęcia alienacji. Problem w tym, że do przetłumaczenia Manuskryptów '44 Marksa w połowie XX wieku to pojęcie nie funkcjonowało w socjalizmie. Dalej mamy określenie walki klas jako... strategii. Walka klas jest pojęciem deskryptywnym, nie odnosi się do strategii partyjnej.

Opisując program SDKPiL dobrze by było odnieść się do programów innych partii socjalistycznych z tego okresu - i na tej podstawie wydobyć jego oryginalne cechy. Późniejsze rozważania na temat spontaniczności mas też kompletnie tracą na wartości, jak są przedstawiane w taki sposób, jakby tylko Róża brała to pod uwagę - nawet ten nieszczęsny Lenin poświęcił zagadnieniu dużo miejsca. Tu przy okazji można wspomnieć o sformułowaniu "komunizm leninowski" - czyli jaki? z Tez Kwietniowych? NEP-u? Awangarda proletariatu?

Potem w części poświęconej Akumulacji Kapitału można się dowiedzieć, że właściwie waga tego dzieła polegała na dziennikarskich zdolnościach Róży Luksemburg w przepisaniu notek gazetowych poświęconych skolonizowanym państwom. I tego właśnie miał dotyczyć przełomowy charakter pracy i odejście od Marksa? Nie dowiemy się, że główną kwestią było rozwiązanie paradoksu przyrostu kapitału (a nie tylko procentowego udziału majątku w rękach kapitalistów) i odejście od formuły Marksa (wydobycie złota) zastąpionej przez formułę grabienia przestrzeni nie zajętych do tej pory przez kapitał. Zamiast tego mamy fałszywą informację, że Róża podważała historyczność kapitalizmu.

Na koniec najbardziej jest podkreślone dążenie Róży do generalnego strajku - tylko wtedy jakie są różnice pomiędzy socjalizmem Róży a anarchosyndykalizmem? Tego się niestety z tej książki nie dowiemy.

Nie chciał bym, żeby recenzja zabrzmiała zbyt krytycznie, dalej jestem pod wrażeniem pracy autorki - bardziej zawiodła redakcja.
Profile Image for Monika Długa.
44 reviews45 followers
December 15, 2024
W maju 1908 roku pisze w liście do swojego kochanka: „Żeby czuć Ciebie blisko, czytałabym teraz najchętniej te same książki, co ty. Kartkuję czule Beckera o Komunie Paryskiej". Kochała namiętnie, politykowała jeszcze namiętniej. I o ile w pierwszym przypadku zawsze wiedziała kiedy odpuścić, powiedzieć basta, teraz to już tylko friendzone, to w tym drugim wierna była sobie i swoim ideałom do tragicznego końca. Krucha fizycznie, chuderlawa, niewielkiego wzrostu Luksemburg, która jednakże intelektem przewyższała swoich kolegów partyjniaków, budząc tym samym wśród swoich i politycznych oponentów respekt, ale też niepokój. Ba! Strach. Jak pisała o niej przywołana w książce kilkakrotnie Hannah Arendt: „Róża Luksemburg była outsiderem, nie tylko dlatego, że była i pozostała polską Żydówką w kraju, którego nie lubiła, i w partii, którą wkrótce zaczęła pogardzać, ale także dlatego, że była kobietą". Porywała tłumy, miała wielki talent oratorski i sceniczny. Nie straszna była jej widownia złożona z przywódców socjalistycznej Europy czy śląskich robotników. Humianisarystka, pacyfistka, myślicielka, teoretyczka socjalizmu demokratycznego i feminizmu socjalistycznego (RL uważała, że w kapitalizmie kobiety są wyzyskiwane w pracy i w domu, mają podwójny etat – brzmi znajomo, prawda?), pewna własnej wiedzy i wartości obywatelka świata. Rewolucyjna, nomen omen, pod każdym względem.
„Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat” Weroniki Kostyrko to biografia totalna. Autorce bowiem doskonale udała się sztuka splatania losów prywatnych i tych publicznych, bez nudy i przegadania opisała przyczynowości działań Luksemburg. Lektura to wybitna o wybitnej Róży, która nie kłaniała się koniunkturalizmowi.
Profile Image for florunia.
237 reviews2 followers
February 27, 2025
Zacznę od podsumowania - Róża tak, książka nie.
Czytało mi się jak podręcznik do historii, a z tymi nigdy mi nie było po drodze 😬 Dosyć "suche", wszsytko na raz, jednocześnie skakanie między datami, pomieszanie nowych postaci z tymi które już były i teoretycznie powinnam już wiedzieć o co im chodziło. Brrr. Nie dla mnie. I ogólnie mało (ale więcej niż nic które miałam wcześniej!) wyniosłam ogólnej wiedzy co tam się wtedy działo.
Jako biografia też mi za bardzo nie leży - jakoś tak mam poczucie że nadal za wiele o Róży nie wiem 😕 Próbowałam opowiedzieć koleżance kim była i udało mi się jedynie wydukać jakieś wrażenie o jej poglądach - co oczywiście jest też częściowo spowodowane moim brakiem umiejętności opowiadania, no ale nie w 100% 😅
Z jej poglądami, jeśli je dobrze odczytałam, raczej się zgadzam w ogólnym pojęciu, tzn uspołecznienie, związkowość, władza i zarządzanie "od dołu". I bardzo mi się spodobało, że wiadomo że po drodze będą błędy ale trzeba je rozwiązywać samodzielnie, nie narzuconym przez kogoś sposobem, bo tylko tak zostaną wypracowane odpowiednie rozwiązania. Nie jestem pewna jak sama się zapatruję na kwestię rewolucji w tym celu - jakoś tak mi się chyba źle kojarzy, ale z drugiej strony, patrzę na poczynania współczesnych najbogatszych i sie przysłowiowa gilotyna w kieszeni otwiera. I nie rozumiem do końca jaki miała problem z walką o niepodległość Polski - chyba że najpierw ustrój, potem ewentulana walka o granice? bo generalnie narody są bez sensu? no nie zrozumiałam za bardzo.
Na pewno podzwiam ją - nieugięcie i mimo różnych przeciwności była sobą i robiła co uważała za słuszne.
Profile Image for Michal161.
12 reviews
January 19, 2026
„Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat” to książka, która nie tylko wciąga, ale wręcz wywraca myślenie na drugą stronę. Od pierwszych stron czuć, że obcujesz z życiem kogoś, kto nie mieścił się w żadnych ramach – ani geograficznych, ani ideologicznych. To opowieść o kobiecie, która nie godziła się na niesprawiedliwość i miała odwagę mówić głośno to, co inni bali się nawet pomyśleć.

Czytając ją, ma się wrażenie, jakby przed oczami rozrastał się cały świat idei, buntów i namiętności. Ta książka realnie poszerza horyzonty – nagle historia ruchów socjalistycznych staje się czymś żywym, bliskim, wręcz osobistym. Nie jest to sucha opowieść o przeszłych wydarzeniach, tylko opowieść o ludziach, którzy wierzyli, że świat można zmienić, choćby z pozoru stali na z góry przegranej pozycji.

Najmocniejszy jest jednak wymiar emocjonalny. Róża Luksemburg nie jest tu pomnikiem, ale człowiekiem – wrażliwym, inteligentnym, zadziornym, nieraz rozdartym. I to działa jak paliwo. Nagle w człowieku zaczyna coś kiełkować: poczucie niezgody na niesprawiedliwość, chęć działania, wiara, że każdy ma wpływ na rzeczywistość.

Po lekturze zostaje ogromna inspiracja i poczucie, że świat jest większy, bardziej złożony, ale też bardziej nasz. To książka, która nie tylko opowiada o walce, ale sama daje siłę, żeby walczyć – choćby na co dzień, w rzeczach małych i ważnych.

Pełna pasji, mądra i potrzebna. Warta każdej godziny spędzonej przy lekturze.
Profile Image for Natalia.
41 reviews3 followers
August 2, 2025
Chciałam zanurzyć się w życiorysie kobiety walczącej z systemem. Zamiast tego dostałam dokumentację. Autorka przeskakuje między datami, faktami i nowymi postaciami, a ja czułam się jak na niezbyt udanej randce z historią – niby coś, niby ciekawe, ale bez chemii.

Nie było mi po drodze z tą formą. Mimo prawie tylu stronach nie czuję, żebym wiedziała dużo więcej o Róży niż przed lekturą. Brakowało mi duszy tej postaci – jej głosu, emocji, marzeń, które by pozwoliły ją poczuć, a nie tylko prześledzić fakty z jej życia.

Ale były momenty piękne i poruszające. Fragmenty o ptakach, które kochała, o oswojonej sikorce. O zielniku, do którego wklejała liście i rośliny. I tu poczułam, że jesteśmy sobie bliskie. Sama tak kiedyś robiłam. W tych uroczych obrazkach Róża stawała się człowiekiem – samotnym, czułym, wrażliwym.

Bo samotność w tej książce przewija się mocno. Róża miała mężczyzn, korespondowała z nimi, czasem namiętnie, ale miałam wrażenie, że nigdy nie czuła się naprawdę kochana. Marzyła o rodzinie, o domu, o czymś stałym – ale wybrała walkę klas. Albo to walka wybrała ją.

Dla mnie to bardziej książka o rewolucji niż o kobiecie. Książka trochę za sztywna, za bardzo z dystansu.
Profile Image for Prez.
353 reviews2 followers
January 22, 2025
Lots of interesting historical information. So many that I'm a bit lost in alliances and conflicts on the left wing of German political scene in the beginning of the 20th century. The author spends a lot of energy to warm up the picture of Róża Luksemburg. It kind of works in my case. Even though it's often like: she was controversial here and there but she loved birds, she was cute in her private correspondence and she was a wooooman in the world of the awful men so she's very much excused. Well...
Profile Image for Alan.ilzj.
47 reviews
March 14, 2025
Muszę przyznać że jest to naprawdę niesamowita biografia o niesamowitej osobie jaką była Róża Luksemburg. Polce o której wiele ludzi przez wiele lat chciało byśmy zapomnieli, lub nie utożsamili z Polską. Działaczce której wpływ na myśl lewicową był jednym z większych zaraz Po Marksie, Engelsie czy Leninie. Może patrzę na to przez moje ciągoty do skrajnej lewicy, lecz uważam ze nie ważne od poglądów. Powinniśmy wiedzieć więcej i pamiętać o tej ważnej kobiecie.
Profile Image for Bartek Szeluga.
90 reviews3 followers
November 4, 2025
jestem za leniwy na bycie rewolucjonistą i za biedny na bycie klasą uprzywilejowaną, dzięki temu mam czas na czytanie biografii znanych działaczek komunistycznych, polecam raczej ludziom wkręconym w rewolucyjne tematy, ja nie byłem i w sumie po lekturze nadal nie jestem
4 reviews
November 29, 2025
Dobra, wyczerpująca biografia. Szkoda jedynie, że zarówno autorce zabrakło zorientowania w kontekście stosowania określenia "Querdenker", żeby oszczędzić Różę Luksemburg przed byciem ochrzczoną tym mianem.
Profile Image for Agata.
56 reviews
January 21, 2025
Wspaniała biografia wielkiej kobiety i ruchu socjaldemokratycznego
Displaying 1 - 30 of 38 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.