Długo zwlekałam z napisaniem tej recenzji, ponieważ nie do końca wiedziałam czy będę w stanie opowiedzieć wam jak bardzo kocham gwiazdki. Jest to dla mnie naprawdę ciężkie, bo tego rodzaju miłości nie da się opisać słowami. To zdecydowanie coś wyjątkowego. Już od pierwszych stron wiedziałam, że to jest TA książka i tak bardzo się cieszę, że mogę być jej malutką częścią!!!! To dla mnie ogromne wyróżnienie i zaszczyt, naprawdę. Uczucie nie do opisania.
„Oczy pełne gwiazd” poznałam jakiś czas temu na wattpadzie i natychmiast zakochałam się w tej niesamowitej historii, więc kiedy po jakimś czasie rzucił mi się w oczy nabór patronacki właśnie do tej książki, to nie zwlekałam ani minuty dłużej i od razu wzięłam się za pisanie maila. Absolutnie nie spodziewałam się, że może mi się udać, A JEDNAK!!! Przysięgam, że zaczęłam krzyczeć, piszczeć i skakać jak jakaś wariatka. Nie mogłam się doczekać aż będę mogła podzielić się sowim szczęściem z całym światem 🥹
Gwiazdki to historia, która ma w sobie tak mnóstwo ciepła i komfortu, a jednocześnie potrafi zniszczyć was na wszystkie możliwe sposoby. I to właśnie w niej kocham. Ta historia sprawi, że poczujecie się jakbyście siedzieli właśnie na ogromnym rollercoasterze. Autorka potrafi wywołać w czytelnikach skrajne emocje, zaczynając na radości, kończąc na złości, a jak bardzo sobie cenię takie historie. Uwielbiam jak w książce dzieje się dużo, ale bez przesady, a gwiazdki są idealnym przykładem właśnie takiej książki. Nie przytłacza nas swoją fabułą, ale też nie sprawia, że się nudzimy. Wszystko jest napisane w taki sposób, aby czytelnik czuł się dobrze podczas czytania i to jest w tym wszystkim najlepsze.
Jak w prawie każdej książce, pojawia się nasza cudowna grupka przyjaciół, która prawie od razu stała się moim domem. Bezpiecznym miejscem. Gio, Cassie, Lia, Jaxon, Michael i Elias, każdy z nich jest na swoim sposób wyjątkowy i absolutnie każdy z nich ma w sobie jakąś część mnie. Niesamowicie kocham tych bohaterów. W krótkim czasie stali się dla mnie bardzo ważni i zawsze jak tylko o nich wspomnę, to na mojej twarzy pojawia się ogromny uśmiech. Myślę, że osoby, które czytały OPG nie będą zdziwione, kiedy powiem, że moim ulubieńcem jest oczywiście Jaxon. Moje największe słoneczko, promyczek światła. Bohater, który zawsze potrafi mnie rozbawić. Nie jestem w stanie opisać tego jak wieka miłością go darze. W każdej grupce przyjaciół musi być ten jeden śmieszek, którego historia jest bolesna, ale on sam emanuje takim ciepłem i dobrocią, że aż się chce go przytulić i nigdy więcej nie puścić. Jaxon zdecydowanie jest tą postacią. Pragnę takiej osoby w swoim życiu.
Jeśli chodzi o główną bohaterkę - Cassie, to naprawdę nie potrzebowałam wiele, żeby ją pokochać. Jest świetną postacią i myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że w jakiś sposób się z nią utożsamiam. Jest bardzo silną bohaterką, która pomimo wielu trudnych sytuacji, zawsze sobie radziła z głową wysoko podniesioną do góry. Oczywiście - jak każda bohaterka - miała momenty, w których podejmowała złe i nieprzemyślane decyzje, ale to tylko pokazało jak prawdziwa jest ta historia.
Główny bohater - Gio, moja ogromna miłość. Zdecydowanie nie można nazwać go bezuczuciowym dupkiem, którego nie obchodzi zdanie innych, a wręcz przeciwnie. Jego wrażliwość i czułość mnie zabiła, a oddanie jakie okazywał swoim przyjaciołom i rodzinie jest absolutnie niesamowite i godne podziwu. Kocham go całym swoim sercem i już zawsze kiedy będę o nim myślec, pomyślę również o sile, której ma w sobie mnóstwo. Zasługuje na całe dobro tego świata.
Relacja Gio i Cassie sprawiła, że moje serce z każdą stroną topniało z miłości. Jestem zauroczona ich historią, mogłabym czytać i czytać i nigdy by mnie to nie znudziło. Już od dzieciaka łączyła ich niesamowita więź, ale wszystko weszło na wyższy stopień, kiedy stali się dojrzalszy. Ta dwójka jest dla siebie zawsze. W każdym momencie mogą na siebie liczyć i doskonale o tym wiedzą. Są swoimi wzajemnymi kołami ratunkowymi. Za każdym razem, kiedy czytałam o ich wspólnych momentach motyle w moim brzuchu szalały. Nie mogę się doczekać aż w następnym cze czas ją dostaniemy więcej scen z udziałem tej dwójki, bo już się za nimi stęskniłam 🥹🥹
Akcja książki została w bardzo dobry sposób poprowadzona. Tajemnicze wiadomości od nieznajomego numeru, dziwne liściki, wyścigi samochodowe, kradzieże, to jest coś co K O C H A M w książkach. Mimo, że takie wątki pojawiają się w naprawdę wielu książkach i dużo osob może mieć już tego dosyć, to zapewniam, że w gwiazdkach, to jest totalnie co innego. TE EMOCJE PODCZAS CZYTANI!!!!!Przysięgam, że nigdy mi się to nie znudzi.
Styl pisania Wiktorii od razu trafił w moje gusta. Jest prosty, lekki i przyjemny, dzięki czemu przez książkę się dosłownie płynie! Każdy opis był bardzo przemyślany i dający do myślenia.
„Oczy pełną gwiazd” to historia dwójki dzieciaków, których losy są zapisane w gwiazdach. Ja oddałam tej historii całą swoją duszę, a nawet więcej i zdecydowanie tego nie żałuję. Gwiazdki są moim słońcem wschodzącym po nawet najgorszym huraganie. Już zawsze będę ją kochać i podziwiać.