Wyznanie wiary chóralnie wybrzmiewające w kościołach ukształtowało się w pierwszych wiekach istnienia nowej religii. Wtedy też wyodrębnił się kler, powstał ruch monastyczny, kult świętych i relikwii. Nawet kolędy takie jak Pójdźmy wszyscy do stajenki powtarzają sformułowania mające swoje korzenie w wielkich sporach doktrynalnych V wieku.
Dzięki tej książce dowiesz się, dlaczego chrześcijaństwu udało się wyjść poza Palestynę, w co wierzyli jego pierwsi wyznawcy, jak przetrwali prześladowania i dlaczego chrześcijaństwo było atrakcyjne dla klasy średniej. Jasne stanie się też wiele elementów współczesnej religijności chrześcijańskiej.
Znakomita pozycja zarówno dla wierzących chcących zrozumieć źródła swojego Kościoła, jak i niewierzących i agnostyków, dla których chrześcijaństwo pozostaje wielkim społecznym fenomenem, z całą złożonością jego historii i wpływu na ludzkość.
To nie jest historia instytucji. To żywa opowieść o ludziach, ich emocjach i motywacjach.
I chociaż wydawać by się mogło, że o chrześcijaństwie napisano już wszystko, ta książka pokazuje, że nauka ma wciąż wiele do powiedzenia. Wystarczy zadać nowe pytania, tak jak robi to prof. Robert Wiśniewski. Wczesne chrześcijaństwo bada od trzech dekad, a Chrześcijanie… to jego najbardziej przekrojowa publikacja.
Ja rozumiem, że wielu patrząc na mało seksowny tytuł książki mogą z miejsca odpuścić lekturę ale zaprawdę powiadam wam - warto. Robert Wiśniewski opowiada nam historię jakiej nie mieliście okazji poznać ani w szkole na historii ani na katechezie. Nie ma tu ani grama uduchowionej bojaźliwości, jest za to konkretna wiedza naukowa. Czyta się to wszytko nadzwyczaj dobrze. Chwała Karolinie Głowackiej i Wydawnictwu Radia Naukowego - więcej takich pozycji. I czym prędzej poproszę kolejne tomy.
Nie moje klimaty, ale dostarcza wiele cennych informacji, choć liczę, że tematy zapowiedziane w drugim tomie będą dla mnie ciekawsze. Świetnie wydana pozycja! I dla wierzących, i dla niewierzących, dla ludzi chcących znać ważną część historii świata!