Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ulice ciem

Rate this book
Warszawa dziś. Zofia myśli, że czeka ją bardzo samotne Boże Narodzenie. Wędrując po mieście, trafia do tajemniczej księgarni. Jej właściciel twierdzi, że ma szczególny dar, dzięki któremu może obdarować każdego klienta taką opowieścią, jakiej ten w swoim życiu akurat potrzebuje. Dziewczyna niezbyt wierzy w takie rzeczy, ale ulega czarowi księgarza i przyjmuje od niego ofiarowany dar. Spotkało ją coś bardzo złego i teraz sama zaczęła pisać powieść. Ma nadzieję, że lektura ofiarowanej książki podziała na nią oczyszczająco. Wkrótce odkrywa, że pomiędzy oboma tekstami istnieje dziwne powiązanie. A uroczy wcześniej księgarz pokazuje zupełnie inną twarz…

Warszawa 1939. Wojna wisi w powietrzu, ale mieszkańcy stolicy nadal starają się korzystać z upalnego lata. Jednakże nie dla wszystkich jest ono piękne. Bo choć ulice Śródmieścia toną w kwiatach, w kawiarniach kusząco pachnie kawą, a z dansingów słychać porywające rytmy, to na Woli i w Dzielnicy Północnej nie dzieje się dobrze. Zginęło kilkanaście prostytutek. W obliczu nadchodzącej wojny władze ignorują zniknięcia kobiet, które nazywają upadłymi, więc jedna z nich, Mańka, postanawia działać. Cztery jej koleżanki zniknęły, a tropy prowadzą do bardzo wysoko postawionego mężczyzny. W sprawę zamieszany zdaje się być również pewien księgarz, który oferuje darmowe opowieści.

Ulica ciem to nie tylko pełen tajemnic krwisty kryminał. To również klimatyczna wycieczka po dawnej Warszawie, z jej kolorytem i różnorodnością.

A przede wszystkim czarodziejska historia o magii książek!

520 pages, Paperback

First published November 26, 2024

11 people are currently reading
196 people want to read

About the author

Katarzyna Puzyńska

39 books257 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
28 (10%)
4 stars
100 (37%)
3 stars
98 (36%)
2 stars
35 (13%)
1 star
7 (2%)
Displaying 1 - 30 of 50 reviews
Profile Image for Dzidronka .
84 reviews15 followers
January 3, 2025
Duże rozczarowanie niestety. Zagadka kryminalna wydawała się fajna, ale sposób jej rozwiązania już nie. Nie ma nic fajnego w tym kiedy pod koniec książki morderca sam się do wszystkiego przyznaje i czytelnik na tacy dostaje ot tak wyjaśnienie.. Wątek magiczny niby okej, ale właściwie po co on był? Skąd się wziął? Więcej miał wg mnie dziur niż sensu. Rozdziały przedwojenne były bardzo ciężkie do czytania. Niby super, że autorka włożyła masę pracy w oddanie gwary warszawskiej i klimatu półświatka, ale mnie to całkowicie wybijało z klimatu i nie pozwalało odczuć powagi sytuacji. Podobał mi się chyba tylko wątek współczesny, ale też nie było to szalenie porywające, wiele scen było mocno sztucznych i naciaganych.. Spodziewałam się faktycznie magicznej i tajemniczej historii, a odebrałam ją niestety jako nijaką, momentami męcząca i rozczarowująca..
Profile Image for Arbuz Dumbledore.
525 reviews360 followers
November 25, 2025
Nie cierpię tej książki. Mam z nią tyle problemów, że będę musiała je wypunktować.
1. "Magia świąt" czyli urocze pojednanie z matką-potworem. Czy naprawdę nie można napisać normalnej książki dziejącej się w grudniu, która nie będzie miała w sobie nic z 'Opowieści wigilijnej'?
2. Zero zagadki kryminalnej. W tej książce są dosłownie 3 męskie postaci, które mogłyby być podejrzane i oczywiście jedna z nich faktycznie jest winna.
3. Ja naprawdę rozumiem, że to miał być niejako list miłosny do Warszawy, ale DOKŁADNE opisywanie trasy KAŻDEJ postaci, która GDZIEKOLWIEK się przemieszczała doprowadzało mnie do szału.
4. Język narracji Mańki, który od narracji Zosi różnił się tylko i wyłącznie użytymi słowami, bo obie panie, mimo skrajnych różnic w życiu, wykształceniu i nawet czasów, z jakich pochodziły, miały równie bogate życie wewnętrzne, które skłaniały je do podobnych relacji i opisów wydarzeń. Opisów zresztą tak rozwleczonych, że miałam wrażenie, że ich celem było jedynie pochwalenie się researchem dotyczącym języka.
5. Mam nieoparte wrażenie, że autorka była pod wrażeniem 'Bezgwiezdnego morza' Erin Morgenstern, bo pomysły są tu dosłownie bliźniacze.
Profile Image for suspense_books.
395 reviews33 followers
November 27, 2024
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam nietypową propozycję kryminalną spod pióra Katarzyny Puzyńskiej, która połączyła w swojej powieści sporo ciekawych i nieszablonowych wątków, tworząc coś zupełnie świeżego na rynku. "Ulice ciem", to hybryda gatunkowa, w której na pierwszy plan wychodzi motyw książki, oraz magia rezonująca między wersami...

Narracja prowadzona jest w dwóch liniach czasowych, naprzemiennie przedstawiając czytelnikowi wydarzenia mające miejsce w teraźniejszości, oraz w 1939 roku. Akcja rozgrywa się w Warszawie i muszę przyznać, iż obie linie fabularne podobały mi się na równi, idealnie się dopełniając. Główna bohaterka, Zofia, to młoda dziewczyna, w której życiu ostatnio miało miejsce sporo cierpienia. Jako pasjonatka literatury postanowiła przelać swoje uczucia na papier i zaczęła pisać powieść. Pewnego dnia przechadzając się ulicami natrafiła na nietypowe znalezisko - pięknie oprawiony zeszyt porzucony przez czarnowłosą kobietę, odzianą w staromodny strój. Od tego momentu w jej życie wkradł się chaos dopełniony wizytą w osobliwej księgarni. Choć pierwotnie księgarz zdawał się przyjemną personą, okazuje się emanować mistyczną aurą, a sam budynek uroczej księgarenki skrywa sporo sekretów....

Katarzyna Puzyńska bardzo sprawnie połączyła dwie linie czasowe, przedstawiając przedwojenną Warszawę w niezwykle autentyczny sposób. Zdania spisane zostały z użyciem gwary, która dodaje wyjątkowego charakteru i z pewnością nie była zbyt prosta do odwzorowania. Fenomenalnie oddana kreacja bohaterów, ówczesna mentalność i widmo czyhającej wojny wpływającej na narastający niepokój społeczeństwa. Przedwojenna prostytucja, brutalny męski charakter i lewe konszachty stanowią tu mocniejsze akcenty, które zadowolą każdego fana ostrzejszego kryminału, nie tylko tego retro. Szczypta magii jest tutaj wisienką na torcie.

"Każda książka jest jak taka pojedyncza pszczoła. Pszczoły tworzą rój, a książki opowieść. Bo zdradzę pani pewien sekret. Jeśli widzi pani pszczołę w swoim świecie, niech pani dobrze ją traktuje, bo to wysłanniczka opowieści. Niesie swoją część historii, żeby ktoś inny mógł ją przechwycić."
Profile Image for Marta Demianiuk.
891 reviews624 followers
March 24, 2025
Ta książka jest absurdalna 🙄. Chciałam dać jej 3 gwiazdki, ale od tych rewelacji na sam koniec już mnie tak skręcało, że jednak nie. Może i dobrze się ją czytało do momentu pierwszego wyjaśnienia morderstwa, może i podobała mi się część Mańki z mową stylizowaną na gwarę warszawską, ale ta cała warstwa magiczna jest tak kompletnie od czapy, tak bardzo robiąca z bohaterów jakieś karykatury (historia Zosi i jej matki… serio?), że pod koniec już tylko niecierpliwie przewracałam kartki byleby tę książkę doczytać.

Jeśli inne kryminały Puzynskiej też kończą się milionem plot twistów to ja podziękuję i poprzestanę na tym tytule.
Profile Image for LadyMargharet .
63 reviews4 followers
February 11, 2025
Ciekawy kryminał. Inny niż wszystkie dotąd przeczytane. Ciekawa konwencja książki w książce. I język. Jakby czytało się dwie książki. Jedna współczesna o Zosi, która próbuje poradzić sobie z pewną traumą. A druga to powieść, której akcja dzieje się w 1939 r. A w Warszawie giną prostytutki. Ta część z perspektywy Mańki napisana jest kompletnie innym językiem. Językiem ulicy, pospolitym, czerpiącym z warszawskiej gwary. Pełnym barbaryzmów. Początkowo trudno przestawić się z jednej na wskroś współczesnej historii, pisanej językiem którym obecnie się posługujemy do historii spisanej innym, nieznanym nam językiem.
I oczywiście jest to swoisty list miłosny do Warszawy. Przewodnik po współczesnym jak i przedwojennym mieście.
Profile Image for sthaboutbooks.
264 reviews16 followers
December 22, 2024

Bardzo lubię kryminały Kasi, a seria Lipowo jest mi niesamowicie bliska – przeczytałam ją już wieki temu i wciąż zajmuje wyjątkowe miejsce w moim sercu. Może dlatego, że część akcji dzieje się w moim rodzinnym mieście? Kiedy sięgałam po tę książkę, liczyłam na świetny kryminał, który w jakiś sposób połączy dwa światy. Czy dostałam to, czego oczekiwałam? W pewnym sensie tak, ale czy mnie to usatysfakcjonowało? Niestety, nie.

Akcja rozpoczyna się w Boże Narodzenie, kiedy Zofia, główna bohaterka, spędza święta samotnie, włócząc się po Warszawie. Przypadkiem trafia do tajemniczej księgarni. Tam dostaje od właściciela starą książkę – na pierwszy rzut oka zwyczajną, ale w rzeczywistości pełną magii i tajemnic. Co więcej, Zofia odnosi wrażenie, że zna już ten tekst. Czy to możliwe, że trzyma w rękach tekst identyczny do tego który sama pisze?

W drugiej linii czasowej poznajemy dwie bohaterki – Mańkę i Hanię. Mańka prowadzi dom publiczny, a w pewnym momencie prostytutki stają się ofiarami brutalnych morderstw. Gdy wśród zagrożonych znajduje się jej najbliższa przyjaciółka- Hania, Mańka postanawia działać na własną rękę.

Autorka połączyła rok 1939 z czasami współczesnymi, spinając je wątkami magicznej księgarni i tajemniczej książki. Niestety, zabrakło mi klimatu tej magii. Nie potrafiłam wczuć się w atmosferę tajemnicy, nie zrozumiałam roli pszczół ani tego, jak to wszystko się ze sobą łączy.

Największym wyzwaniem był dla mnie język jednej z bohaterek. Mańka to prosta dziewczyna z lat 30., która posługuje się gwarą uliczną. Jak ja się męczyłam, czytając jej narrację! Być może dla kogoś starszego będzie to bardziej zrozumiałe i klimatyczne, ale ja nie mogłam przez to przebrnąć. Każda strona w jej narracji była dla mnie udręką. Myślę, że mojej babci mogłoby się to spodobać – mnie niestety nie…


A końcówka? To kryminał, więc oczekiwałam zaskoczenia, ale zamiast tego zadałam sobie pytanie: „Dlaczego tak?”. Kompletnie mnie to nie porwało ani nie zaskoczyło.

Największym atutem tej książki są opisy Warszawy. Tajemnicza Warszawa lat 30. została przedstawiona w tak szczegółowy sposób, że miałam wrażenie, iż przenoszę się w czasie i wędruję po jej ulicach razem z bohaterką.


Podsumowując: ta magiczna książka miała w sobie sporo magii, ale zdecydowanie za mało kryminału. Dodatkowo była OKROPNIE męcząca przez język. Myślę, że starszym czytelnikom może przypaść do gustu, ale młodszym? Ciężko powiedzieć.
Profile Image for Stronisko.
458 reviews30 followers
November 22, 2024
Czy istnieje coś takiego jak kryminał magiczny? Okazuje się, że tak i wymyśliła to Katarzyna Puzyńska 😀. Jej najnowszą książkę właśnie w taki sposób można określić. “Ulice ciem” to nie jest zwyczajny kryminał, ale taki, w którym przeszłość łączy się z teraźniejszością, a tajemnicza, magiczna księgarnia zmienia swoje położenie. O co w tym wszystkim chodzi?

Akcja dzieje się równolegle współcześnie oraz w Warszawie pod koniec lata 1939, a więc tuż przed wybuchem w0jny. Współczesną bohaterką jest Zosia, która szuka swego miejsca w świecie, próbuje się otrząsnąć po złych przeżyciach i marzy o napisaniu książki. Gdy trafia do nietuzinkowej księgarni przy Nowym Świecie, w której otrzymuje specjalnie dopasowaną do niej książkę, zaczyna dostrzegać niewyjaśnione rzeczy. W przeszłości mamy z kolei Mańkę. Mańka jest ćmą, jak ówcześnie nazywano pr0stytutki, a jedna z jej podpopiecznych znika bez śladu. Jednocześnie w ostatnim czasie zaginęło kilka innych ciem, które niestety odnaleziono później mar*we. Mańka snuje się więc po Warszawie, próbując trafić na ślad Hanki i odzyskać ją.

Trzeba przyznać, że Kasi udało się stworzyć w tej książce niepowtarzalny klimat. Zakładamy, że musiała włożyć mnóstwo pracy w research na temat przedwojennej Warszawy! Z ogromną precyzją oddaje układ ulic, wygląd poszczególnych dzielnic i ich znaczenie, używając nazw, które w wielu przypadkach wciąż są aktualne. Dla nas jako warszawiaków stanowi to niewątpliwie ogromny atut książki. Ale to, co zrobiło na nas jeszcze większe wrażenie, to język! Bohaterowie z przeszłości mówią warszawską gwarą i brzmi to fenomenalnie! Niesamowicie działa na wyobraźnię, mimo że nie każde słowo się rozumie 😀. Naszym zdaniem jest to coś niezwykłego, co pozwala bardzo zagłębić się w historii z 1939 roku. Z kolei Mańka, główna bohaterka, jest rezolutna i niefrasobliwa, ale z głową na karku. Nie daje się zbajerować byle komu i bierze sprawy w swoje ręce, gdy nie potrafi uzyskać pomocy policji. Do tego mamy połączenie przeszłości z teraźniejszością, magiczną księgarnię i wciągającą zagadkę krymin*lną.

To się naprawdę świetnie czyta!
Profile Image for Jacek.
419 reviews3 followers
December 10, 2024
Nietypowa książka z wymieszanymi, różnymi gatunkami. Jest to też najlepsza od jakiegoś czasu książka Puzyńskiej, która nie jest Lipowem albo, nie daj Boże, horrorem. Fajnie wpleciona historia kryminalna. Mi osobiście średnio podeszła ta cała gwara z 1939 roku. Może to i fajny smaczek i zabieg, aby oddać klimat, ale momentami brzmiało to, jakby AI wygenerowało dialogi w oparciu o słownictwo przedwojennej Warszawy. Myślę, że można było włożyć więcej wysiłku w inne elementy książki. Ale duży plus za ciekawą i oryginalną fabułę.
259 reviews2 followers
June 10, 2025
Muszę przyznać, że mimo ogromnych obaw (nie znoszę realizmu magicznego!) bardzo mi się podobała ta przygoda. Zagadka ciekawa, rozwiązanie zagmatwane, ale satysfakcjonujące. Jedyna rzecz, która OGROMNIE mi przeszkadzała, to rozdziały z perspektywy Mańki - ja wiem, że ta stylizacja była celowa, a ta perpektywa w sumie najważniejsza dla fabuły, ale męczyłam się okrutnie, jak musiałam czytać tą gwarę... niemniej polecam!
Profile Image for Basia Hałupka.
294 reviews2 followers
December 22, 2024
4/5
Bardzo ciekawe połączenie kryminału i fantasy (?). Historia jest bardzo ciekawa i wciągająca, a jej narracja na dwóch płaszczyznach czasowych (Warszawa obecnie i w 1939) dodaje tej historii rozpędu i zarazem tajemniczości. Coś dla fanów kryminałów i nieoczywistych zabiegów literackich.
Jeśli ktoś zastanawia się nad audiobookiem, to polecam, lektorki są rewelacyjne!
Profile Image for Iwona Beldzik Szybkowska.
102 reviews
March 4, 2025
Niesamowite! Księgarnia, morderstwa, przedwojenna atmosfera. I co najlepsze perspektywa jednej z postaci pisana gwarą warszawską. Razem z bohaterami przemierzam ulice stolicy, z deszczem niepokoju zerkam przez ramię i przyspieszamy kroku. Niesamowicie się to czytało. Wszystko wyważone, przeplatane magią i nie pozbawione zaskoczeń. Wciągło mnie na cacy! 😉
Profile Image for Ala.
247 reviews3 followers
January 9, 2025
Ciekawy zamysł połączenia kryminały międzywojennego z rzeczywistością i fantastyką, jednak mam wrażenie, że pod koniec coś poszło nie tak i było zbyt chaotyczne, za szybko zakończone.
Profile Image for Małgorzata.
49 reviews48 followers
November 17, 2024
Warszawa (ta współczesna i ta tuż sprzed wybuchu wojny), ta niezwykła, tajemnicza, magiczna wręcz Warszawa, odbudowana ze zgliszcz rękami wszystkich Polaków, odgrywa w powieści niebywale ważną rolę. Choć nie jestem w stanie w żaden sposób przyporządkować „Ulic ciem” do jednego konkretnego gatunku - uświadczymy tu i kryminału i thrillera, i dramatu, a także powieści obyczajowej, a nawet szczypty fantastyki - to jednego jestem pewna. Warszawa jest jej główną bohaterką. Mimo trzech narratorek i trzech perspektyw: Mańki, Hanki i Zosi, to właśnie Warszawa, wraz z charakterystycznymi dla niej miejscami, jej wyjątkową historią, stanowi s e r c e tej powieści. Oczywiście, zapewne każdy czytelnik poczuje tę książkę inaczej, dla mnie jednak była powrotem do dzieciństwa, do korzeni. A jej lektura, nieoczekiwanie, stała się naprawdę intensywnym przeżyciem.

Warszawa współczesna i Warszawa ’39 roku. Trzy kobiety, trzy łączące je historie. Jedna książka. Warszawskie „ćmy”, kobiety skrajnie ubogie, parające się najstarszym zawodem świata i ta jedna, wychowana, wydawać by się mogło, w cieplarnianych warunkach, zmagająca się z traumą, uciekająca przed jej konsekwencjami. Tajemnicza księgarnia, zmieniająca swoje miejsce (tak, tak!). I TA książka, od której wszystko się zaczęło.

Nie mogłam momentami pozbyć się porównywania z „Ulic ciem” z „Cieniem wiatru”. Nie, nie, fabuła jest tu zgoła inna, nic w zasadzie nie łączy jej z najgłośniejszą powieścią Zafóna. Jednak ta aura, którą z miejsca poczuje każdy miłośnik literatury i w której momentalnie się zakocha, klimat starej księgarni i wszechobecnych książek, są dla tych dwóch powieści wspólne i jednakowo uzależniające.

Muszę także wspomnieć o ciekawym zabiegu, który w „Ulicach ciem” uskuteczniła Kasia. Otóż, językiem jednej z bohaterek uczyniła warszawską gwarę. Z ręką na sercu przyznaję się, że początkowo ogromnie mi zawadzała, „zgrzytała” wręcz w głowie. Kiedy zaczęłam wyłapywać z niej określenia, którymi do dziś posługuje się mój tata, czytałam ją z coraz większą ciekawością i wręcz wzruszeniem. Aż w pewnym momencie weszła mi do krwiobiegu, a w rezultacie stała się czymś naturalnym do tego stopnia, że przestałam zwracać na nią uwagę. Stała się… oczywista. Ostrzegam więc: jeśli Wasze początkowe wrażenia będą podobne do moich, nie wycofujcie się. Za moment te archaizmy staną się wręcz fascynujące!

Czas jednak kierować się ku brzegowi :)
„Ulice ciem” to absolutnie nowe pisarskie wcielenie Kasi Puzyńskiej. Nie próbujcie nawet porównywać tej powieści z żadną inną, która wyszła spod pióra autorki. Niczego podobnego wcześniej nie popełniła. Lektura tej powieści była czymś zupełnie nowym, niezwykłym i nieoczekiwanie, bardzo mi bliskim.

Kryminalna zagadka? A i owszem. Mroczny, brutalny świat warszawskim spelun i b*rdeli przedwojnia? Zdecydowanie. Wątek obyczajowy z elementami dramatu? Jak najbardziej. Szczypta magii? Ależ proszę bardzo!

Jeśli więc szukacie klimatycznej powieści, pachnącej starymi książkami, kryminalnego wątku z mocnym obyczajowym tłem i odrobiną magii, a nade wszystko pragniecie bliżej poznać jej główną bohaterkę, czyli Warszawę, przeczytajcie „Ulice ciem”!

A następnie wyruszcie z nią w dłoni na zwiedzanie stolicy :)

Polecam!
Profile Image for burgundowezycie.
783 reviews13 followers
December 5, 2024
„Ulice ciem” Katarzyny Puzyńskiej to książka, która zabiera nas w magiczną podróż przez czas, przestrzeń i emocje. Autorka, znana z bestsellerowej serii o Lipowie, po raz kolejny zaskakuje, wprowadzając nas do świata, gdzie kryminał splata się z magią, a głównym bohaterem staje się miasto – Warszawa, zarówno współczesna, jak i ta sprzed wybuchu II wojny światowej.

Już sam pomysł na fabułę przykuwa uwagę: tajemnicza księgarnia, jej enigmatyczny właściciel i książki, które zdają się mieć niezwykłą moc. Współczesna bohaterka Zofia, zmagająca się z osobistymi traumami, trafia na historię, która zaczyna przenikać jej życie. Równocześnie poznajemy też losy Mańki, prostytutki z 1939 roku, która w obliczu serii zaginięć swoich koleżanek decyduje się na własne śledztwo. Te dwa światy, pełne kontrastów, choć na pozór dalekie sobie, zostały splecione tu w sposób, który wciąga i fascynuje.

Puzyńska z dużą wprawą operuje dwutorową narracją, prowadząc nas przez dwie różne linie czasowe. Z jednej strony mamy współczesność, pełną napięcia i tajemnicy, z drugiej przedwojenną Warszawę, gdzie autorka doskonale oddaje klimat lat 30. Dzięki sugestywnym opisom i charakterystycznej gwarze, możemy poczuć niemal zapach kawy w kawiarniach Śródmieścia czy mroczny nastrój warszawskich zaułków na Woli.

Jednym z najmocniejszych punktów powieści jest samo miasto. Warszawa, odtwarzana z precyzją i miłością, jawi się jako żywy organizm, pełen kontrastów. Z jednej strony to miejsce pełne czaru i piękna, z drugiej – brutalne i niebezpieczne. Autorka z finezją przenosi nas do czasów, kiedy wojna jeszcze nie dotarła do stolicy, ale jej cień już budził w ludziach niepokój.

Puzyńska w „Ulicach ciem” brawurowo łączy różne gatunki: mroczny kryminał z wątkiem detektywistycznym, dramat obyczajowy, a nawet elementy baśniowości. Dzięki temu książka wymyka się klasyfikacjom, stając się czymś wyjątkowym – wielowarstwową opowieścią, w której każdy znajdzie coś dla siebie.

„Ulice ciem” to opowieść pełna emocji, tajemnic i niezwykłych postaci. To także podróż do przeszłości, która odkrywa nie tylko mroczne sekrety miasta, ale także uniwersalne prawdy o ludziach, ich pragnieniach i lękach. Katarzyna Puzyńska udowadnia nią, że potrafi wymykać się schematom i stworzyć literaturę, która na długo pozostaje w pamięci czytelników.

Dlatego każdemu kto szuka niebanalnej historii, lubi zatopić się w klimacie dawnej Warszawy i wierzy w magię książek, polecam serdecznie lekturę tej książki. „Ulice ciem” to prawdziwa literacka uczta, której musicie spróbować!🔥

Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @proszynski_wydawnictwo @proszynski.emocje, a Autorce za wyśmienitą lekturę (współpraca reklamowa) 🩷.
Profile Image for mommy_and_books.
1,397 reviews35 followers
December 10, 2024
" [...] Chowała się z pisaniem w swoim ursynowskim mieszkaniu, jakby robiła coś zakazanego. [...]"

Najnowsza powieść Katarzyny Puzyńskiej pod tytułem "Ulice ciem" przenosi nas do dwóch płaszczyzn czasowych. Jedna z nich to nasze obecne czasy, a druga to okres chwilę przed wybuchem drugiej wojny światowej. W powietrzu czuć było coś niepokojącego. Kanclerz Hitler zaczynał ostro mieszać.
Podobało mi się tło historyczne tej powieści. Fabuła jest tak wciągająca, że nie mogłam oderwać się od czytania. Koniecznie chciałam poznać zakończenie. Katarzyna Puzyńska zwrotami akcji totalnie mnie rozbroiła. To było genialne.
Muszę wam od razu powiedzieć, że "Ulice ciem" to nie jest typowy kryminał. Mogę śmiało stwierdzić, że to jest świetnie napisana baśń. Znalazłam tutaj mnóstwo magicznych elementów. Jeżeli lubicie retro kryminały, to tutaj też go otrzymacie.
Podobał mi się język, a właściwiej gwara, którymi posługiwały się między innymi bohaterki: Mańka i Hanka, których życie toczyło się latem 1939 roku. Obie dziewczyny nie miały łatwego życia. Jedna z nich jest ćmą, a druga jest byłą ćmą. Warto je obserwować. Obie panie są w ogromnym niebezpieczeństwie. Ktoś poluje na prostytutki. Ze "stajni" Mańki zniknęło kilka ciem. Czy ona odkryje prawdę, kto za tym stoi?
Zosia to nasza trzecia główna bohaterka. Jest córką sławnej i bogatej celebrytki. Jej tożsamość poznacie podczas czytania. Polubiłam Zosię i jej perypetie. Mocno jej kibicowałam w spełnieniu największego marzenia. Poznajemy ją w Wigilię. Czy Boże Narodzenie spędzi samotnie? Dlaczego uciekła od swojej rodzicielki?
Zachęcam was do zajrzenia do Książkowej Pasieki i odkrycia magii płynącej z książek. Każda książka, to wyjątkowa historia.
Cieszę się, że Katarzyna Puzyńska oprowadziła mnie po międzywojennej Warszawie. Pierwszy raz poznałam warszawską gwarę. Niektóre wyrazy były trudne do rozszyfrowania, ale dałam radę.
Uwielbiam taką magiczną Katarzynę Puzyńską. Mam nadzieję, że ta autorka napisze jeszcze kiedyś powieść w podobnym magicznym klimacie.
Jeżeli tak jak ja lubicie nietypowe kryminały z mnóstwem zwrotów akcji i zakończeniem, które powoduje bezdech, to śmiało sięgnijcie po "Ulice ciem".
Dzięki tej powieści odkryjecie inną twarz Katarzyny Puzyńskiej.

Ostrzeżenie!

W tej książce pojawiają się pszczoły. Dbajcie o nie, ponieważ są bardzo ważne w naszym życiu.

Ps.

Okładka jest dosyć mroczna. Idealnie oddaje treść tej historii.

Ps. 2

Chętnie zobaczyłabym ekranizację tej powieści na Netfliksie.
Profile Image for Wystukanerecenzje.
479 reviews6 followers
January 9, 2025
Katarzyna Puzyńska na początku tworzyła kryminały i choć jej seria z Lipowem nigdy nie była dla mnie mimo kilku podejść, to już inne jej powieści jak najbardziej. Tym razem postanowiła, że będzie to kryminał z magią w tle i do tego historią. Czy taka mieszanka może być ciekawa?

Główna bohaterka ma przed sobą perspektywę samotnych świąt Bożego Narodzenia. Los jednak chciał aby trafiła do maleńkiej księgarni z przesympatycznym właścicielem twierdzącym, że potrafi dobierać idealnie książki do ludzi. Znajome? Tak, ja też miałam wrażenie, że autorka inspirowała się mistrzem.

Zofia pisze swoją książkę, ale prezent traktuje jako odskocznię. Okazuje się jednak, że jej tekst i ta powieść są ze sobą aż za bardzo powiązane. Jak to w ogóle możliwe skoro nie pokazywała go nikomu?

I za moment trafiamy do Warszawy w roku 1939. Tutaj autorka postanowiła pokazać drugą perspektywę, ale także oprowadzić czytelników po stolicy. Dlaczego oprowadzić? Ponieważ został zastosowany zabieg, którego bardzo nie lubię, a mianowicie: tłumaczmy czytelnikowi jak małpce wszystko z założeniem, że wiedzę ma zerową. Ale tutaj także jest ta kryminalna część, gdzie znikają prostytutki, te tytułowe ćmy. I pojawia się także księgarz oferujący książki...

Pomysł był naprawdę świetny i mogła to być książka ciekawa, fascynująca, ale mam wrażenie, że jest w niej wszystkiego po trochu i tak jak by jest do wszystkiego i do niczego. Oprócz tego czuć inspirację innymi utworami literackimi i nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że to działa na zasadzie: a ten motyw lubię, nieco go zmienię, tylko jak? I tak dla mnie ta książka właśnie wygląda.

Początek pochłaniałam, ale mniej więcej od 1/3 zaczęło się męczenie i irytacja tym, że to wszystko już gdzieś podobne było. Na plus natomiast główna bohaterka, stworzona tak, że naprawdę się jej współczuje sytuacji, a przy okazji zazdrości tego, że może przeżyć coś tak magicznego.

W zasadzie można powiedzieć, że to właśnie Zofia "dowozi" całość, bo gdyby usunąć zbędna opisy, to niewiele by sensownej fabuły zostało. A szkoda.

Podsumowując, eksperymentowanie z gatunkami nie każdemu wychodzi na dobre i nawet nasz najpoczytniejszy autor miał problem z wejściem w pewne rejony literatury więc wrócił do tych przyziemnych, kryminalnych.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka.
Profile Image for emcia.czyta.
575 reviews23 followers
December 7, 2024
Q: Często zdarza ci się podejść z oczekiwaniem do książki? Z założeniem, że na pewno ci się spodoba?

Ja staram się nie mieć oczekiwań, nawet jeżeli mówimy o turbo popularnej książce czy osobie autorskiej. Jednak czasami bywa tak, że z polecenia drogiej nam osoby czytamy książkę, która przez tę osobę jest zachwalana. Ja z polecenia mamy przeczytałam kilka pierwszych tomów serii o Lipowie od autorki. Książki były klimatyczne, bardzo ciekawe zagadki, takie nieoczywisty zbrodnie i fajnie wykreowani bohaterowie, więc kiedy tylko zobaczyłam, że ma wychodzić od Puzyńskiej kryminał fantastyczny, nie mogłam się oprzeć. Nawet nie wiecie, jak bardzo się na niej zawiodłam.

Zacznę od pozytywów, bo niestety jest ich niewiele. Takim największym jest wydanie książki, co prawda ja mam wydanie to zwykłe, jednak to z bawionymi brzegami jest przecudowne. Drugim plusem jest pomysł na fabułę, bo naprawdę to było angażujące i ciekawie przemyślane gdyby nie kilka rzeczy i tu już tylko słabe strony.

Przede wszystkim styl pisania a bardziej to, na jaki jest kreowany, ponieważ mamy tutaj może nie tyle, co Słowotwórstwo a gwarę/ slang i to mnie wybijało z rytmu. I nie wydaje mi się, żeby to było potrzebne. Mamy też straszne lanie wody i wrzucanie randomowych słów tylko po to, żeby wydłużyć książkę no i też za tym idzie są opisy, tylko takie strasznie nużące, których ja po prostu nie lubię, bo przyćmiewa mi odbiór tego co czują bohaterowie, jacy są a skupiam się na tym jak wygląda pokój. A to, co raziło mnie chyba najbardziej, to wrzucanie tylu miejsc z Warszawy ja nie jestem jej mieszkańcem i nie wiem, o czym jest mowa, więc naturalnie mnie to nie interesuje.

Gdyby jeszcze w tej książce byli bohaterowie, którzy byli świetni, no to przymknęłabym oko na te mankamenty, wspomniałabym, co da się przegryźć, ale niestety nie. Bo tam dosłownie nie było kogo lubić i nie jestem pewna czy to jest zamysł autorki, bo jeżeli tak to oddaje Honor i wtedy podniosę ocenę książce, bo jak na razie to dla mnie
2 ⭐️. Za dużo też gatunków było tu pomieszanych, nie sprawiło mi to radości.

Reklama - wydawnictwo prószyński
Profile Image for Anna Rydzewska.
434 reviews
December 21, 2024
Klimatyczna, intrygująca do granic, hipnotyzująca! Właśnie taka jest najnowsza powieść Katarzyny Puzyńskiej, która funduje czytelnikom niezapomnianą, refleksyjną, przesyconą odurzającymi emocjami podróż w czasie i przestrzeni, po jakiej niełatwo się otrząsnąć. Tajemnicza i magiczna atmosfera, nadprzyrodzone zjawiska, związane z niezwykłą księgarnią i jej właścicielami, traumatyczne przeżycie, niosące za sobą dalekosiężne konsekwencje, a wszystko to dopełnione okrutną wojenną rzeczywistością oraz zaplątaniem w czasoprzestrzeni, które nadaje całości odurzającego, niezwykłego klimatu! Nie mogło zabraknąć porażających zbrodni, jak i misternie nakreślonych, wielowymiarowych postaci, będących fundamentem tej niebywałej mieszanki gatunkowej!

Odurzający, magiczny klimat rozkochał mnie w sobie już od pierwszych zdań. Krocząc z wypiekami na twarzy po jej stronnicach, doświadczyłam absolutnego zachwytu nad sposobem, w jaki Autorka misternie połączyła dwie tak odległe przestrzenie czasowe. I choć minęło tak wiele lat, smutna historia lubi się powtarzać, a kobiety niosą podobne piętno. Całość została dopełniona dawną warszawską gwarą, co nadaje jej niesamowitego klimatu. Naszkicowane zbrodnie zaś, wywołują wiele emocji i angażują zaintrygowanego do granic czytelnika tak mocno, że całkowicie przepada on na kartach poznawanej historii. Gdy w końcu dociera on do miejsca, łączącego przeszłość z teraźniejszością, popada w całkowity trans, z którego nie sposób się uwolnić.

„Ulice ciem” jest nieszablonowym, odurzającym i onirycznym kryminałem, w którym nie sposób się nie zatracić. Misternie naszkicowane śledztwo, bolesne doświadczenia oraz tajemnicza, dopiero powstająca opowieść, a wszystko to dopełnione realizmem magicznym, dzięki czemu wyraźne granice między prawdą a fikcją zostają bezwzględnie zatarte, doskonałe kreacje bohaterów ulokowanych na dwóch odległych płaszczyznach czasowych, mroczna wojenna rzeczywistość, a całość nakreślona niebywale błyskotliwym piórem! Jeśli macie ochotę na intrygującą zagadkę oraz misternie zbudowaną, nieszablonową fabułę, ta powieść Was oczaruje!
356 reviews2 followers
December 7, 2024
“Każda książka jest jak taka pojedyncza pszczoła. Pszczoły tworzą rój, a książki opowieść. Bo zdradzę pani pewien sekret. Jeśli widzi pani pszczołę w swoim świecie, niech pani dobrze ją traktuje, bo to wysłanniczka opowieści. Niesie swoją część historii, żeby ktoś inny mógł ją przechwycić”.

Czy ten cytat nie jest po prostu piękny?
Pochodzi z najnowszej książki Katarzyny Puzyńskiej „Ulice ciem”, która łączy w sobie zagadkę kryminalną ze szczyptą magii, a przy tym jest idealną pozycją dla każdego książkoholika.

Autorka zabiera nas w klimatyczną podróż po Warszawie z roku 1939 oraz z czasów współczesnych. I to właśnie obraz tej przedwojennej Warszawy najbardziej mnie zachwycił. Puzyńska idealnie oddała klimat tamtych czasów i specyficzny sznyt warszawskich ulic. Do tego jeszcze gwara, którą wprowadza, pozwala nam nie tylko przenieść się w czasie, ale nadaje całej powieści niezwykłego, niepowtarzalnego charakteru. Może dla niektórych będzie ona zbyt toporna i ciężka do przebrnięcia, ale mnie naprawdę się podobała.

Sama kreacja bohaterów także jest świetna. Idealnie oddaje mentalność ówczesnych mieszkańców miasta, gdzie niepokój związany z wojną daje się wszystkim we znaki. Lena to kobieta z ogromnym bagażem doświadczeń – wiele jej decyzji może wydawać się kontrowersyjnych, jednak nie da się jej nie polubić. Postacie drugoplanowe? Każda jest wyrazista i dopracowana. Nie stanowią jedynie tła, lecz wnoszą coś wartościowego do fabuły. A portret mordercy i jego studium psychologiczne? Cudo!

Dodając do tego wszystkiego świetnie budowane napięcie, genialnie poprowadzoną intrygę, brutalność, konszachty i prostytucję, otrzymujemy naprawdę ciekawy kryminał, którego wisienką na torcie jest magia.

„Ulice ciem” to zupełnie nowa odsłona twórczości autorki, która bardzo mi się podoba. Dwie linie czasowe zgrabnie się łączą, całość jest dobrze przemyślana, a od lektury trudno się oderwać.

Serdecznie polecam!
K.
Profile Image for Martyna Chojnacka.
386 reviews3 followers
December 12, 2024
A gdyby tak dodać nutkę magii do kryminału? Co Ty na to? 😉

Warszawa rok 1939 i Warszawa dziś. Dwa „światy”, różne okresy w historii, a jednak coś je łączy… magiczna księgarnia. To tam dzieją się cuda, to tam możesz znaleźć historię, której właśnie potrzebujesz, która jest Ci pisana.

Przenosiłam się z jednego okresu do drugiego i za każdym razem buzowały we mnie sprzeczne odczucia. Bo z jednej strony chciałam zostać tam gdzie byłam przed chwilą, z drugiej… tak bardzo mnie ciekawiło co dalej zaoferuje mi drugi świat. Wirowałam wśród nie jednej historii, a wielu, a każda z nich przepełniona była realizmem swoich czasów. Nawet się nie spodziewałam, że znam tyle określeń z gwary warszawskiej. Dzięki tym słowom, które dzisiaj trudno usłyszeć miałam wrażenie jakbym faktycznie tam była, w Warszawie, w 1939 roku.

Czytelnik podąża za Mańką i Zofią. To dwie dziewczyny, które próbują poznać prawdę, dwie dziewczyny, które odkrywają magię opowieści, ale też stawiają czoła problemom, jakie zesłał im los. To co je łączy to między innymi tajemnice zbrodni i traum, choć to nie wszystko, ale przecież nie mogę Ci wszystkiego opowiedzieć. Chce żebyś sama zatopiła się w tych słowach, żebyś poczuła momentami strach, niepewność, niesprawiedliwość, zaspokoiła swoją ciekawość, pomogła w rozwiązywaniu sekretów, wspierała dziewczyny, szukała sprawców, a ci są bardzo niebezpieczni.

To nie jest sielanka, to nie jest historia przepełniona szczęściem, o nie… bo pamiętaj „bez tych trudnych momentów nie można by docenić tych dobrych.” Problemy były, są i będą…

I pamiętaj wszystko jest możliwe… nie ma granic.. tylko musisz w to mocno uwierzyć!

A kim są owe ćmy? Jeśli zerkniesz do słownika właśnie gwary warszawskiej od razu się dowiesz, ale poczekaj, pozwól najpierw, aby ta opowieść Tobą zawładnęła.

„Jeśli pani widzi pszczołę w swoim świecie, niech pani dobrze ją traktuje, bo to wysłanniczka opowieści. Niesie swoja część historii, żeby ktoś inny mógł ją przechwycić.”
Profile Image for Iga Karwasz.
171 reviews1 follower
April 6, 2025
Niesamowicie klimatyczna! Intrygująca! Magiczna! Wyjątkowa!

Im dłużej czytałam tę książkę, tym bardziej wciągnięta i zaangażowana byłam w tę historię.

O tajemnicach, o terapeutycznej mocy książek, o sile opowieści, o determinacji, o dojrzewaniu.
Porusza też ważny i trudny społecznie temat.

Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie. Udało jej się skutecznie namieszać mi w głowie, a potem mnie zaskoczyć.

Już pierwszy zwrot akcji w wątku kryminalnym mnie zaskoczył, drugi mnie zdumiał, następny złamał mi serce, a kolejny mnie zszokował.

Rozwiązanie sprawy kryminalnej mnie zszokowało.


Super wykreowani bohaterowie, którzy z miejsca zdobyli moją sympatię, zwłaszcza Zosia, Hanka i Bartek.
Postać księgarza od samego początku mnie intrygowała i fascynowała.

Świetnie wykreowany świat, bardzo działający na wyobraźnię. Bardzo interesujące opisy przedwojennej Warszawy.

Moim ulubionym wątkiem jest wątek księgarza.

Najbardziej interesującym dla mnie wątkiem jest wątek Zosi.

Już pierwszy zwrot akcji w wątku księgarza mnie zdumiał, kolejny mnie zdziwił, a następny mnie zszokował.

Już pierwszy zwrot akcji w wątku Zosi mnie zaskoczył, kolejny mnie zszokował, następny mnie zdziwił.

Już pierwszy zwrot akcji w wątku Mańki mnie zaskoczył, drugi mnie zdumiał, kolejny mnie zdziwił, a następny złamał mi serce.

Zakończenie było świetne, zaskakujące i wiele wytłumaczyło, choć może nie dosłownie.

Wątek Mańki napisany jest stylizowanym na gwarę językiem, co jest bardzo pomysłowym zabiegiem i pozwala jeszcze lepiej " wczuć się" w tę historię, choć początkowo może Wam to utrudniać czytanie. Na szczęście czytelnik szybko przyzwyczaja się do tego stylu pisania.

Polecam tę powieść Wszystkim Miłośnikom Książek i Opowieści.

Jeśli lubicie serię Cmentarz zapomnianych książek Carlosa Ruiza Zafona, to polecam Wam " Ulice ciem" bardzo serdecznie, myślę,że ta książka ma szansę się Wam spodobać.

Czytaliście tę książkę? Jakie macie odczucia? A może zamierzacie czytać?
Profile Image for Elena.
1,069 reviews83 followers
June 23, 2025
To moja pierwsza książka autorstwa Katarzyny Puzyńskiej i bardzo mi się podobała.
Nie wiedziałam, że ta autorka aż tak lekko pisze (mimo, że jej książki to głównie kryminały).

Wzięłam się za Ulice ciem tylko ze względu na realizm magiczny i "książkowe" tło niektórych wątków. Bo, jak wiecie, kryminałów zwykle nie czytam ;)

W książce Puzyńskiej elementy magiczne, jak i cały wątek księgarni, przypominały mi trochę Cień wiatru oraz, paradoksalnie, Bezgwiezdne Morze. A to dwie z moich najukochańszych książek ever :) Kto czytał, pewnie wie, o co mi chodzi...

Bardzo podobał mi się też kontrast pomiędzy międzywojenną gwarą warszawską, a językiem współczesnym.

Co do zagadki kryminalnej - dałam się zaskoczyć. Naprawdę nie spodziewałam się takiego rozwiązania akcji. Weźcie jednak pod uwagę, że nie jestem fanką kryminałów, więc nie przykładałam zbyt dużej uwagi do wszelkich poszlak i fałszywych tropów.

Nie mam też zamiaru zabierać się za najlepiej znaną serię autorki: Lipowo.
Ale już druga książka z tego cyklu "magicznego", Dzielnica cieni, jak najbardziej mnie interesuje...
139 reviews
December 13, 2024
„Ulice Ciem” to magiczny kryminał, który zabiera nas w opowieść dziejącą się w Krakowie w dwóch przestrzeniach czasowych współcześnie i w roku 1939. Mamy dwie główne bohaterki, którym towarzyszymy w ich czasach. Jedna jest córką celebrytki, a druga właścicielką zamtuzu. Obie obarczone wieloma problemami, którym dzielenie stawiają czoła.

Ciekawym zabiegiem jest zastosowany w latach 30 język jakim operowała główna bohaterka, mówiła ona bowiem gwarą krakowską. Rozdziały opowiadające o jej historii były znacznie ciekawsze.
Cala historia jest muśnięta magią, mamy dwóch strażników opowieści, który są jak yin-yang dla dobrej historii. Szkoda, że ten wątek nie został bardziej rozbudowany.

Mocne strony to bez wątpienia umiejętność autorki do budowania napięcia. Od pierwszych stron wciąga nas w świat tajemnic, gdzie nic nie jest takie, jak się wydaje. Duszna atmosfera, pełna sekretów i napięć, jest oddana w sposób sugestywny i przekonujący. Szczególnie udane są opisy wewnętrznych zmagań bohaterów, które momentami trzymają w napięciu.

Generalnie książka miała ogromny potencjał, który uważam nie został w pełni wykorzystany. Brakowało mi kilku zakończeń pomniejszych wątków. Niestety, choć pomysł jest obiecujący, jego realizacja miejscami kuleje. Akcja momentami wydaje się rozwlekła, a fabuła, choć bardzo mnie intrygowała na początku, z czasem zaczęłam gubić tempo. Dużo smutku i goryczy, które zostają dziedziczone po kądzieli , przez co brakowało mi trochę pozytywnego wydźwięku- niby banał, ale fajnie jak zła passa w końcu zostaje przerwana.
Cenię autorkę za pisanie różnych gatunków i bawienie się plastycznością i wychodzeniem poza ramy.

Profile Image for Kulturowa.Anihilacja.
381 reviews4 followers
December 5, 2024
Puzyńska wybrała narracje w dwóch liniach czasowych i przyznaje, że to połączenie wyszło jej bardzo sprawnie i płynnie co nie jest tak łatwe jak mogłoby się wydawać.

Ja tę powieść podzieliłam na dwa oblicza, to klimatyczne, magiczne i to bardziej mroczne z czyhającą wojną w tle, a do tego pełną przemocy i ludzkich dramatów. Mnie absolutnie kupił klimat warszawskich ulicą do tego wpleciona w fabułę miejska surowość. Sporą zasługę w zbudowaniu tych warszawskich realiów miało także zastosowanie gwary, które chociaż momentami trudne było dla mnie strzałem w dziesiątkę. Mówiąc wprost, to mroczne zaplecze Warszawy to jeden z najmocniejszych punktów powieści.

Co do bohaterów, a w zasadzie Zosi, bo to na niej głównie się skupie, to jest to postać ze sporym życiowym bagażem. Jej decyzje często moim zdaniem kontrowersyjne, to ciężko było mi za nią nie trzymać kciuków i nie kibicować, bo zwyczajnie ją polubiłam.

Postacie drugoplanowe też zostały dopracowane i nie są tłem. No i creme de la creme „morderca” ,który pod kątem psychologicznym jest absolutnie fascynującym przypadkiem.

Pisarka dobrze zbudowała napięcie, stopniowo ujawniając szczegóły swojej intrygi i sieci powiązań. Zawsze lubię, gdy rozdziały kończą się w sposób zmuszający do kontynuacji czytania. Drobnym minusem jest jednak momentami zbyt rozciągnięte opisy, które mnie nieco wytrącały z napięcia.

Puzyńska pokazała, że nie sposób jej jako autorki zaszufladkować, bo jest literackim kameleonem. Ja „Ulice ciem” polecam, bo to zmyślnie skonstruowany thriller, z intrygującą fabułą.

Recenzja w ramach współpracy z Wydawnictwem Prószyński S-ka
Profile Image for żyrafaczyta.
390 reviews8 followers
January 18, 2025
Jako wielka miłośniczka literatury, z niecierpliwością czekałam na premierę najnowszej powieści Katarzyny Puzyńskiej, "Ulice ciem". Nigdy wcześniej nie miałam okazji przeczytać żadnej jej książki, więc tym bardziej byłam ciekawa, czy autorka spełni moje oczekiwania. I muszę przyznać, że "Ulice ciem" to pozycja, która mnie absolutnie zachwyciła.
Puzyńska urzeka czytelnika lekkim i przyjemnym stylem, dzięki któremu książkę pochłania się z zapartym tchem. Jej pióro jest niezwykle plastyczne, co pozwala czytelnikowi przenieść się wprost na warszawskie ulice i poczuć atmosferę tam panującą. Autorka doskonale operuje słowem, tworząc barwne i zapadające w pamięć obrazy.
Fabuła "Ulic ciem" to prawdziwa uczta dla czytelnika. Połączenie dwóch linii czasowych oraz różnorodnych perspektyw sprawia, że powieść jest wielowymiarowa i skłania do głębszych refleksji. Autorka umiejętnie buduje napięcie, a zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Dodatkowy wymiar powieści stanowi obecność realizmu magicznego, który dodaje jej tajemniczości i intrygi.
Książka porusza wiele ważnych tematów, takich jak trauma transgeneracyjna i jej wpływ na kolejne pokolenia. Puzyńska w niezwykle subtelny sposób pokazuje, jak głębokie rany mogą odcisnąć się na naszych życiach i jak trudno jest je uleczyć.
Postacie stworzone przez autorkę są niezwykle wiarygodne i wielowymiarowe. Czytelnik ma okazję towarzyszyć im w ich zmaganiach, przeżywać z nimi wzloty i upadki. Dzięki temu bohaterowie stają się nam bliscy, a ich losy wzbudzają w nas głębokie emocje.
"Ulice ciem" to powieść, która na długo pozostaje w pamięci. To nie tylko wciągająca historia, ale także głęboka refleksja nad przeszłością i teraźniejszością. Książka porusza ważne tematy, a przy tym zachwyca pięknym językiem i intrygującą fabułą. Gorąco polecam ją wszystkim miłośnikom literatury, którzy poszukują czegoś więcej niż tylko rozrywki.
Jeżeli szukacie książki, która Was poruszy, zaintryguje i pozostawi po sobie trwały ślad, to "Ulice ciem" Katarzyny Puzyńskiej są pozycją obowiązkową.
Profile Image for kazda_przeczytana.
176 reviews3 followers
December 22, 2024
Czekając na samotne święta Bożego Narodzenia Zofia przemierza ulice Warszawy w poszukiwaniu natchnienia i tematu do książki. Skrzywdzona i nieszczęśliwa niechcący wdaje się w małą uliczną awanturę, z której ratuje ją przemiły księgarz – jego sklep pachnie miodem, ciepłem i radością.
 
Kilkadziesiąt lat wcześniej Mańka ze wszystkich sił stara się znaleźć swoją podopieczną, którą traktuje jak córkę. W przededniu wybuchu II wojny światowej, na ulicach Warszawy giną kobiety lekkich obyczajów.
Co łączy te dwie, oddzielone od siebie grubą linią czasu, kobiety?
 
Na okładce książki widnieje ostrzeżenie (lub zachęta, jeśli lubicie odrobinę magii w książkach), że jest to kryminał magiczny i rzeczywiście magiczny jest. Pomysł miała Puzyńska bardzo dobry, mimo dwóch linii czasowych wszystko się ze sobą pięknie łączy, wątki się wyjaśniają, a i zakończenie jest dość zaskakujące.
 
Wyjątkowo przeszkadzał mi w tej książce sposób narracji – tak jak bardzo mi pasuje w serii o Lipowie, w „Ulicach ciem” do mnie nie przemówił. Może uporczywe powtarzanie zdarzeń i krótkie proste zdania utożsamiam wyłącznie z Klementyną (uwielbiam!), a może przeczytałam ją w niesprzyjającym okresie.
 
Niemniej Puzyńska już zawsze pozostanie jedną z moich ulubionych polskich pisarek.
Profile Image for Olga.
129 reviews
March 15, 2025
Dosyć ciekawy pomysł, no i autorka doświadczona, co widać podczas lektury. Książkę, czyta się lekko i z zaciekawieniem, jest to zdecydowany atut. Natomiast jak się mocniej zastanowię, to czuję, że czegoś mi brak. Dwie linie czasowe przeplatające się ze sobą na pewno wzbogacają fabułę, niestety mam wrażenie, że żadna nie została dokończona. Nie wykorzystała swojego potencjału. Jasne, dowiadujemy się w końcu kto był mordercą, ale jest to takie pobieżne. Tak samo czasy współczesne. Rozumiem, że niektóre rzeczy musimy my, czytelnicy, sami wywnioskować, ja też nie lubię, jak wszystko jest podane na tacy. Natomiast tutaj mam wrażenie, że historia jest niedokończona.
Na minus działa także użycie gwary Warszawskiej. Po prostu nie pasowało mi to. Doceniam autorkę, za ciężką pracę, jaką wykonała przygotowując się do napisania książki dziejącej się w tamtych czasach, ale te wstawki Mańki brzmią dla mnie po prostu sztucznie.
Podsumowując była to całkiem przyjemna lektura, może nie najlepsza na świecie, ale zdecydowanie plasuje się w tej "lepszej połowie" moim zdaniem.
Displaying 1 - 30 of 50 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.