Autobiograficzna opowieść najbardziej znanej polskiej położnej. Wzruszająca, momentami zabawna, głęboko prawdziwa historia jej życia i pracy. Niezwykły dokument cudu narodzin i mocny głos w społecznej dyskusji na temat podmiotowości kobiety w czasie porodu. Najciekawsze historie par i matek rodzących pod opieką Jeannette wywołują żywe emocje i skłaniają do refleksji. To książka i dla rodziców, i dla tych, którzy chcą nimi zostać.
Trochę zbyt dużo mistyki i duchowości, ale historie porodowe czyta się świetnie. Afirmacja kobiecości, macierzyństwa i ciekawa opowieść o tym, jak zmieniało się współczesne, polskie położnictwo.
„Położna. 3550 cudów narodzin” to mnóstwo ciekawych informacji, ludzkich historii, morze emocji, spora dawka historii i wiedzy z zakresu położnictwa. To świetna książka praktycznie dla każdego, chociaż najprawdopodobniej najchętniej sięgną po nią osoby, które spodziewają się dziecka. To zbiór prawdziwych historii, napisanych w lekkim stylu. Co ciekawe audiobook czyta sama autorka, co z pewnością dodaje wiarygodności całej opowieści i osobistego charakteru. Serdecznie polecam!
Wiecie, kto żyje z seksu i pracuje na telefon? To położna. Bardzo wiele ciekawostek, zdarzeń z życia położnej można dowiedzieć się ze znakomitej książki. Mamy tu opisane ciekawe historie, w większości szczęśliwe i pogodne. Wiele charakterów wiele różnych przebiegów porodu. Autorka jest polką, położną z prawdziwego zdarzenia, znakomicie opisującą trudy i zmagania na sali porodowej. Z tego, co widzę książka czytana przez kobiety, ale moim zdaniem i mężczyźni powinni ją przeczytać. Nawet osoby mające poród za sobą mogą skonfrontować swoje wrażenia z tym, co dzieje się w innych przypadkach.
Czytając miałam wrażenie jakbym podsłuchiwała plotki u cioci :P (co nie jest jednoznacznie złe, czytało się szybko i w sumie przyjemnie, ale w "łatwy" sposób). Spomiędzy tych plotek można było wygrzebać trochę ciekawych informacji o położnictwie w Polsce, ale niestety autorka podryfowała w stronę energii, czakr i chińskiej medycyny.
Ksiażka opisuje historie kilkidziesięciu porodów, z którymi miała do czynienia Jeannette. Nie jest to w żadnym wypadku poradnik, jednak słuchając o wielu różnych przypadkach oswajamy się z myślą porodu i rozumiemy jakie sytuacje mogą mieć miejsce. W opisanych przypadach odnajdziemy historie smutne i cudowne. Poznajemy rodziców i dziadków i uczymy się życia, patrząc na innych. Polecam każdemy przed pierwszym dziekiem można się wzruszyć i zrozumieć jak dużo potrzeba aby urodził się nowy człowiek.