Trochę błędów merytorycznych, trochę zbyt płytkich wątków i oczywiście cliffhanger zmuszający do przeczytania 2go tomu. Podobała mi się koncepcja świata w którym Kapituła wysyła kanoników jak SWAT którzy mają rozprawić się z Piekielnikami i majka przy sobie tokeny z własnymi duszami. Pewnie przeczytam drugi tom żeby poznać koniec historii, ale sam fakt konstrukcji historii w taki sposób, że urywa się jak odcinek serialu był naprawdę słaby. 😑