Kiedy nikomu już nie możesz wierzyć, zaufaj magii.
Anna odkryła w sobie niezwykłą moc, nauczyła się kontrolować intuicję i rozumieć smoki. Pora na kolejną – tym razem bolesną – życiową lekcję: ludzie często zawodzą.
Gdy na jaw wychodzą intrygi najbardziej zaufanych doradców Mistrza, Anna czuje się zagubiona. Czy naprawdę otaczają ją sami zdrajcy? Na kim jeszcze może polegać?
Na wyspie trwa rebelia, Anna nie może teraz pozwolić sobie na słabość. Ma do wykonania ważne zadanie, od którego zależy wszystko. Musi wziąć udział w corocznym Rajdzie Smoków oraz wytropić szpiega, który na pewno się tam zjawi. Wkrótce okaże się również, że buntowników jest znacznie więcej, niż się początkowo wydawało. Czy uda jej się wyjść zwycięsko z tej bitwy?
Wyczekiwana przez czytelników kontynuacja powieści Płomień i cień, której pierwszy tom cieszył się ogromnym zainteresowaniem, a główna bohaterka zdobyła serca miłośników opowieści pełnych tajemnic, intryg, zdrad i... smoków.
Zaczęłam ten tom praktycznie po skończeniu poprzedniego. I równie mocno się zakochałam. Tutaj już zdecydowanie było więcej akcji, więcej intryg, odkrywania tajemnic oraz Rajd, który wiele możliwości fabularnych otworzył, a autorka wykorzystała go w stu procentach!
Fabularnie ta części zdecydowanie wymiata. Jedyny minus? Że nie ma jeszcze trzeciego tomu, a po takim zakończeniu zdecydowanie mi się przyda. Fabularnie wiele się dowiadujemy, wiele przeżywamy. Ja dużo przeżywałam czytając tą pozycję. Jeszcze bardziej zżyłam się z bohaterami. Do niektórych się przekonałam, a do innych mam pewne zastrzeżenia propos uczciwości. Ostatnie sto stron trzymało mnie w takiej niepewności, tyle rzeczy tam mogło w ich świecie pójść nie tak, a teraz czuje niedosyt. Zdecydowanie będę wyczekiwać kolejnych tomów!
W tym tomie również pokochałam jeszcze bardziej Anne: nadal podtrzymuje to, że była i jest niesamowicie silną i wytrwałą bohaterką. Szybko się zaaklimatyzowała, jedna jej cel pozostaje taki sam, a jedna z ostatnich stron z nią? Myślę, że byłam jeszcze bardziej zdziwiona niż osoba, która jej tam towarzyszyła.
Co do reszty bohaterów są dla mnie neutralni poza Bea; to cudowna staruszka z wielką mocą, koniecznie musicie przeczytać i poznać ją! Inez: dziewczyna od szkolenia, do niej z początku miałam lekką awersję, jednak niesamowicie polubiłam tą dziewczynę.
Pierwsza część Miasta Smoków skończyła się bardzo ekscytująco. Szczerze mówiąc nie mogłam doczekać się kontynuacji. Byłam bardzo ciekawa tego co wydarzy się dalej i nie miałam nadzieję na zaskakujące szokujące i intrygujące wydarzenia. Niestety początek książki był bardzo spokojny, a nie tego się spodziewałam. Liczyłam na większą dynamikę wydarzeń. Nasza bohaterka uczy się nowych umiejętności. Zostaje wysłana na szkolenie aby okiełznać żywioł wody. Została wytypowana przez Mistrza na zawodniczkę w Rajdzie Smoków. Mamy tu bardzo dużo intryg i spisków. Tak naprawdę Anna nie wie komu może ufać i z kim może zawrzeć sojusz.
Pomimo dość spokojnego początku w książce bardzo dużo się dzieje. Nie są to może trzymające w napięciu wydarzeniem ale rozbudzają ciekawość w czytelniku. Widzę tutaj duży progres autorki jeśli chodzi o styl pisania. Bardzo dobrze rozbudowała świat, bohaterów oraz relacji między nimi. Jeśli dodać do tego trochę więcej napięcia nieoczekiwanych zwrotów akcji byłoby idealnie
Lekka nuda do połowy, potem trochę lepiej ale szału nie ma i dupy nie urwało. Mimo wszystko ciekawi mnie co będzie dalej więc raczej będę kontynuować 😉