Miasteczko Ostatnich Westchnień to kraina umarłych zwierząt, magiczny azyl za Rzeką. Pewnego dnia jego mieszkańcy ratują od śmierci ludzkie niemowlę. Postanawiają zaopiekować się dzieckiem, chociaż same zaznały z rąk człowieka wiele cierpień. Przewodnikiem malca zostaje Raben, okaleczony przez właściciela pitbull. Chłopiec szybko dorasta i zaczyna zadawać niewygodne pytania. Wkrótce przekona się, że jest inny niż wszyscy, których zna i kocha. Zapragnie przeprawić się przez Rzekę – do świata ludzi i prawdziwego życia. W tej niebezpiecznej wędrówce towarzyszyć mu będzie Raben, który zapłaci za to najwyższą cenę. Przeobrazi się w człowieka, bo tylko w takiej postaci zwierzę może wrócić na drugi brzeg. Razem zmierzą się z ludzkim okrucieństwem i mrocznymi cieniami własnej przeszłości. Pełna zaskoczeń i zwrotów akcji fabuła oraz przejmująca wymowa powieści pozostają na długo w pamięci.
Urodzony pewnej kwietniowej niedzieli 1957 roku w Łodzi. W 1979 roku w ślad za przyszłą żoną przenosi się z Łodzi do Warszawy. Ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Warszawskim, sukces przypieczętowując tytułem magistra. W 1986 roku odnotował kolejny sukces zostając szczęśliwym ojcem. Jako świeżo upieczony magister powrócił do szkoły. Osiem lat później odpłacił socjalistycznej ojczyźnie niewdzięcznością, rezygnując z posady nauczyciela. Rodzina zyskała, ojczyzna, zajęta transformacją systemu, nie spostrzegła straty.
Czy ja już mówiłam że warto sięgać po książki dla młodszych? Na pewno tak ale się powtórzę
Spłakałam się przy tej książce jak nie wiem ale była na prawdę wspaniała
Okrucieństwo człowieka nie ma granic zwłaszcza wyrządzane z przyjemności. Pozwólcie, że ta historia zabierze was do świata zwierząt, które od człowieka nie zaznały ani kropli miłości i nagle pojawia się dziecko, które miało umrzeć ale przeżyło. I tak rozpoczyna się przygoda pełna smutku ale też nadzieji.
Książka ma swoje drobne 168 stron więc czyta się ją bardzo szybko ale ciężko bo treści w niej zwłaszcza dla wrażliwych uderzają
Ciekawa historia, która młodszym może przybliżyć temat znęcania się nad zwierzętami. Zabrakło mi w niej jednak jakiejś szerszej rozbudowany postaci tego złego. Koleś ma obsesję na punkcie doskonałości, okej, ale dlaczego ją ma? Myślę, że nawet dzieciaka by to zainteresowało. Czy to narcyzm? Socjopatyzm? Rodzaj odreagowywanie traumy? Gdyby ten element był bardziej dopracowany to naprawdę byłaby bomba, bo książkę czyta się szybko, styl jest lekki i przyjemny, a sama fabuła daje pole do popisu.
Postacie zwierzęce skradły moje serce. Kojarzyły mi się z folwarkiem
This entire review has been hidden because of spoilers.
Spodziewałam się krótkiej, wzruszającej książki - oczywiście się myliłam. Z jednej strony historia skłania do refleksji, z drugiej nieco straszy (nie byłam na to gotowa myśląc o niej jak o tkliwej opowiastce)
Dzięki tej pozycji powróciłam do czytania bajek. Książka zmusza do refleksji, jest ciekawa a momentami nawet wzruszająca. Idealnie nadaje się na jeden wieczór!